Pinokio do pierdla

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 11:36
Niech go wreszcie zamkna!Skoro znalał sie wreszcie na niego jakis artykuł na
ktorego podstawie mozna go osadzic i zamknać.Moze wreszcie po tym wawer
wyjdzie na prostą.
    • Gość: Peppers A kto to? IP: *.acn.pl / *.acn.pl 10.10.03, 14:36
      A kto to jest Pinokio. Bo rozumiem, ze nie chodzi Ci o pajacyka z bajki.

      Pozdrawiam!
      • d.z Re: A kto to? 10.10.03, 14:37
        Gość portalu: Peppers napisał(a):

        > A kto to jest Pinokio. Bo rozumiem, ze nie chodzi Ci o pajacyka z bajki.
        >
        > Pozdrawiam!

        Oj a nawet jeśli z bajki to już za sam nos pięć lat bez wyroku:))))
      • Gość: sprawiedliwy Re: A kto to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 17:38
        Pinokio to tak urzadzony pajac ktory dostaje ponad 8000 pln miesiecznie za to
        ze mu sie wydaje, ze jest burmistrzem wawra .W praktyce to wyłudzacz pieniedzy
        podatniczych a takze gruntow gminnych (dzielnicowych). Oszust i hohsztapler
        ktory juz dawno powinien gnic w mamrze.Aresztowac go natycmist .
        • j_karolak Re: A kto to? 13.10.03, 11:36
          Temu spróchniałemu kawalkowi polana wydaje się, że jest burmistrzem?

          Stary Dżepetto za bardzo go rozpieszczał.
          • wawerka_vel_wawerka Pinokio to niestety real w Wawrze... 13.10.03, 11:50
            Po artykułach w ZW jest tylko jedna droga dla tego "drewniaczka"

            Art.231 par.1 KK
            "Funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie
            dopełniając obowiązków działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego
            podlega karze pozbawienia wolnosci do lat trzech".

            Czekamy aż prokuratura przypomni sobie o tym Art.KK.
      • wawerka_vel_wawerka Re: A kto to? 13.10.03, 11:53
        Gość portalu: Peppers napisał(a):

        > A kto to jest Pinokio. Bo rozumiem, ze nie chodzi Ci o pajacyka z bajki.
        >
        > Pozdrawiam!

        To jest niestety pajacyk w realu:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja