madzia_karwowska
09.01.09, 13:47
Ostatnio los mnie rzucił na Chłodną i naprawdę się zdziwiłam,że istnieje w
stolicy jeszcze tego typu handel.Byłam wcześnie,po 7.00,a tam już interes się
kręcił w pełni.Nie mam nic przeciwko bazarkom,wręcz przeciwnie-lubię ja prawie
tak jak uzman KDT;)Ale,że taka prymitywna forma handlowania ma się tak dobrze,
a handlarzy np. sprzed mokpolu vis a vis Centrum Damiana non stop
przeganiają,to się trochę dziwię.Sam klimat handlu na Chłodnej jak najbardziej
"na tak":)