shp80
18.01.11, 16:03
Szczecin. Sytuacja z wczoraj. Na przystanku zatrzymał się tramwaj jadący w przeciwnym do mojego kierunku, za tramwajem jest przejście dla pieszych bez sygnalizacji. Po dwa pasy w każdą stronę, w tym po jednym pasie wspólnym z tramwajami. Chwilę wcześniej skrzyżowanie z sygnalizacją, gdzie nasz kierunek ruchu dostał zielone. Jadę prawym pasem, ale wolę zwolnić przed przejściem, bo nie widać, czy zza tramwaju ktoś nie wychodzi, mimo, że i tak na mój pas bezpośrednio nie wyjdzie.. Zwolniłem jako jedyny. Sześciu pozostałych, czterech na lewym pasie i dwóch na moim, wyprzedziło mnie bez namysłu, jadąc trochę więcej, niż dopuszczalna prędkość i stale podkręcając obroty silnika.. Kilkanaście metrów przed przejściem , zauważam po lewej pieszego, który wystawia głowę zza tramwaju. I całe szczęście, bo jako jedyny miał głowę na miejscu. Sześciu "wspaniałych" nawet by nie zauważyło, gdyby wzięło gościa na maskę.. Jak stado baranów.. Byle przed siebie, zero myślenia.. Czas chyba zainstalować jakąś kamerkę w samochodzie, bo polskie bydło można najwyraźniej edukować tylko poprzez portfel..