Dodaj do ulubionych

Znowu NKE ....

25.02.14, 11:11
Wypisz-wymaluj typowy polski kierowca.
Nawet nie potrafią blokady ominąć, nie mówiąc już o wypadaniu z auta i lądowaniu w rozsądnej od niego odległości:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15520045,Tragiczny_final_poscigu__Ofiara_konala_bez_pomocy.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt
Obserwuj wątek
    • nowaczek1 Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 11:36
      A co to jest NKE?
      • emes-nju Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 11:58
        nowaczek1 napisał:

        > A co to jest NKE?

        Według co bardziej zakompleksiałych uczestników tego forum, Najlepsi Kierowcy Europy.

        Założyciel tego wątku używa tego skrótu prześmiewczo ;)
        • agios_pneumatos Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:16
          emes-nju napisał:

          > nowaczek1 napisał:
          >
          > > A co to jest NKE?
          >
          > Według co bardziej zakompleksiałych uczestników tego forum, Najlepsi Kierowcy E
          > uropy.
          >
          > Założyciel tego wątku używa tego skrótu prześmiewczo ;)
          >

          Na czym polega ich kompleks? Ze szczególnym uwzględnieniem tychże kierowców.
          • klemens1 Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 14:48
            > Na czym polega ich kompleks? Ze szczególnym uwzględnieniem tychże kierowców.

            Na używaniu tego skrótu do ogółu kierowców, wskazując jako ich typowe zachowanie tego typu przypadki jak opisane w linku.
            Można to wytłumaczyć bardziej łopatologicznie, więc się nie przejmuj, gdybyś znowu miał wrażenie że dyskutujesz z analfabetą.
        • man_sapiens Re: Znowu NKE .... 28.02.14, 01:04
          > Najlepsi Kierowcy Europy.
          Najlepszym kierowcą Europy jest, jak wiadomo, Zeus
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/69/Strozzi_Abduction_of_Europa.jpg
    • nazimno Po co kpisz z cudzej tragedii? 25.02.14, 11:44
      Sadzisz, ze to trafi do takich jak oni?
      Do takich jak my nie musi.
      Wiec - po co?
    • emes-nju Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 11:52
      Sprawiedliwość musi być!

      Według waadzy lepiej pozabijać 10 postronnych (w tym pasażerów ściganego auta) niż czasowo odpuścić 1 kierowcy-piratowi. Polska szkoła BRD nie przyjmuje zapisania numeru rejestracyjnego i udania się na miłą pogawędkę jak samochód znajdzie się już na wygrzanym miejscu pod domem. Według polskiej szkoły BRD sprawiedliwość ma być wymierzona natychmiast! Czy to przy pomocy martwej natury malowniczo rzuconej na środku jezdni, czy Fiata Ducato postawionego w poprzek trajektorii pojazdu pędzącego 200 km/h.
      • samspade Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 12:24
        A jak to robią w chwalonej przez Ciebie Anglii? Czy podawanych jako przykład wspaniałych umiejętności polskich kierowców NIemczech?
        • nazimno 14 radiowozow + helikopter 25.02.14, 12:30
          sprawca dal dyla:

          www.stern.de/panorama/duemmste-verfolgungsjagd-des-jahres-autofahrer-entkommt-14-polizeiwagen-2080043.html
        • emes-nju Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 12:49
          samspade napisał:

          > A jak to robią w chwalonej przez Ciebie Anglii?

          Nie wiem i guzik mnie to obchodzi. W Anglii, nawet jeżeli ścigają każdy samochód, który im się nie spodoba, na drogach jest o niebo bezpieczniej niż u nas. A u nas w ciągu bardzo krótkiego czasu zginęły dwie osoby, a kilka zostało poważnie rannych. Wszystkie ofiary były oczywiście winne najgroźniejszych przestępstw :/
          • samspade Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 12:52
            emes-nju napisał:

            > samspade napisał:
            >
            > > A jak to robią w chwalonej przez Ciebie Anglii?
            >
            > Nie wiem i guzik mnie to obchodzi.

            A w innych przypadkach Cię obchodzi? Wybiórczo trochę.

            > W Anglii, nawet jeżeli ścigają każdy samochó
            > d, który im się nie spodoba, na drogach jest o niebo bezpieczniej niż u nas. A
            > u nas w ciągu bardzo krótkiego czasu zginęły dwie osoby, a kilka zostało poważn
            > ie rannych. Wszystkie ofiary były oczywiście winne najgroźniejszych przestępstw
            > :/

            W tym przypadku akurat policja nie jest winna. Winny jest wyłącznie kierowca, który uciekał.

            • emes-nju Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:02
              samspade napisał:

              > W tym przypadku akurat policja nie jest winna.
              > Winny jest wyłącznie kierowca, który uciekał.

              Niewinne owieczki, sianko dupa zjadły...

              Wiesz... Mnie nijak nie szkolono w zatrzymywaniu kogokolwiek, ale CHYBA wpadłbym, na pomysł, że jak klient pędzi tak, że zwykły radiowóz nie może go dojść, to postawienie mu na drodze wielkiej furgonetki jest kiepskim pomysłem.

              I nie dlatego, że pędziwiatr wzorem Kowalskiego ze "Znikającego punktu" wbije się w furgonetkę. Pomysł jest zły dlatego, że miażdżąca większość kierowców nie ma najmniejszego doświadczenia w unikaniu zagrożeń przy bardzo dużych prędkościach. Do wypadku doszło właśnie z tego powodu! kolesiowi WYDAWAŁO się, że zwolnił wystarczająco, żeby dać sobie radę na poboczu. A pewnie ze 150-180 km/h zwolnił znacząco, ale tylko do 100-120 km/h... (po dłuższej jeździe z prędkością znacznie powyżej jakichkolwiek limitów obowiązujących w Polsce, zwolnienie do prędkości 100-120 km/h daje wrażenie pełzania - temat w NIEKTÓRYCH krajach jest znany "syndrom autostradowy").

              Owszem. Kierowca jest winien ucieczki. Ale czy na tyle, żeby z premedytacją (a raczej, na co policja, w odróżnieniu o kierowców może sobie pozwolić, z pełna bezmyślnością!) wystawiać go na strzał?
              • jureek Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:13
                emes-nju napisał:

                > Owszem. Kierowca jest winien ucieczki. Ale czy na tyle, żeby z premedytacją (a
                > raczej, na co policja, w odróżnieniu o kierowców może sobie pozwolić, z pełna b
                > ezmyślnością!) wystawiać go na strzał?

                Myślałem, że tylko kowbojskich pościgów w opinii forum (z którą się zgadzam) nie powinno się urządzać, a tu okazuje się, że blokady też są be.
                Jura
                • agios_pneumatos Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:18
                  Recepta już została podana. Należy spisać numery rejestracyjne i poczekać pod domem.

                  Najczęściej sprawdza się w przypadku samochodów kradzionych.
                  • emes-nju Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:22
                    agios_pneumatos napisał:

                    > Najczęściej sprawdza się w przypadku samochodów kradzionych.

                    Już wiemy, że wyżej cenisz półtorej tony materiałów wszelakich niż życie człowieka.
                    • agios_pneumatos Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:25
                      emes-nju napisał:

                      > agios_pneumatos napisał:
                      >
                      > > Najczęściej sprawdza się w przypadku samochodów kradzionych.
                      >
                      > Już wiemy, że wyżej cenisz półtorej tony materiałów wszelakich niż życie człowi
                      > eka.
                      >

                      Mając w pamięci twą zdolność do rozumienia treści czytanej nie jestem zaskoczony tą tezą.
                      • emes-nju Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:27
                        Złapałeś mnie. Nie zrozumiałem :P
                        • agios_pneumatos Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:29
                          emes-nju napisał:

                          > Złapałeś mnie. Nie zrozumiałem :P
                          >

                          Nie szukaj sensacji tam gdzie jej nie ma.

                          Twierdzenie, że ja bardziej cenię kupę blach niż ludzkie życie tylko po raz wtóry cię ośmieszyło.

                          Gdybym miał do czynienia z człowiekiem uczonym w piśmie, o może nawet bym zachodził z głowę gdzie to przeczytał, ale z tobą wszystko jest w porządku. :)
                    • bimota Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 14:37
                      DLA MNIE ZYCIE PRZESTEPCY MA WARTOSC UJEMNA.
                      • emes-nju Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 14:45
                        bimota napisał:

                        > DLA MNIE ZYCIE PRZESTEPCY MA WARTOSC UJEMNA.

                        Od kiedy osoba popełniająca wykroczenie staje sie przestępcą bez wyroku sądu?
                        • bimota Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 15:05
                          PRZESTEPCA SIE JEST OD MOMENTU ROZPOCZECIA DZIALALNOSCI PRZESTEPCZEJ.

                          TU MAMY DO CZYNIENIA Z MORDERCA V SAMOBOJCA.
                          • emes-nju Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 15:06
                            Od kiedy wykroczenie jest przestępstwem?
                • emes-nju Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:21
                  Nie są be. Są cacy. I nic to, że ginie człowiek. Winien był.

                  Hm... A dlaczego jak JA zrobię coś głupiego, to nikt mnie nie tłumaczy z takim zapałem, jak tłumaczy policjantów przykładających rękę do śmierci "cywili"...? TEORETYCZNIE jestem znacznie gorzej wyszkolony niż ci policjanci :P
                  • jureek Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:25
                    emes-nju napisał:

                    > Nie są be. Są cacy. I nic to, że ginie człowiek. Winien był.

                    Ten człowiek zginął na własne życzenie. Normalny człowiek widząc blokadę zatrzymuje się. Jeżeli ktoś jednak woli popełnić samobójstwo niż poddać się (ech ta romantyczna tradycja), to nic nie zrobisz. Pościgi be, blokady be - chcesz, żeby to państwo stało się całkiem bezzębne wobec bandytów?
                    Jura
                    • nazimno To niech "pracuja" na dwa radiowozy. 25.02.14, 13:31
                      Ten pierwszy - normalny.
                      Ten drugi - postawiony troche dalej i moze taki bardziej pancerny, sa takie.
                      Zeby durnie wiedzieli, ze sa bez szans.
                      I niewazne - czy z dyskoteki jada kolesie z dziuniami czy jada gangsterzy/zlodzieje z lupem.

                      Zycie nie musi byc warte tyle, co kupa zlomu.
                      Bardzo latwo Ci sie ocenia, "na wlasne zyczenie".






                      • agios_pneumatos Re: To niech "pracuja" na dwa radiowozy. 25.02.14, 13:35
                        nazimno napisał:


                        > Zycie nie musi byc warte tyle, co kupa zlomu.

                        Okazuje się, że jednak. I nie chodzi tu o policjantów.

                        > Bardzo latwo Ci sie ocenia, "na wlasne zyczenie".

                        Kto ich zmusił?
                        • nazimno Krotko. 25.02.14, 14:08
                          Nawet, jesli sa smarkateria mentalna, to nie musi jeszcze oznaczac pogrzebow.
                          Ci, ktorzy scigaja tez maja dzieci.
                          Wiec niech pomysla.


                      • jureek Re: To niech "pracuja" na dwa radiowozy. 25.02.14, 13:37
                        nazimno napisał:

                        > Bardzo latwo Ci sie ocenia, "na wlasne zyczenie".

                        To na tym forum przyzwyczaiłem się do takich łatwych ocen. W szczególności wobec pieszych ginących pod kołami samochodów. Tylko, że tu mamy "bohaterów", którzy nie chcieli się dać pojmać, a w przypadku tych pieszych obrażani są najczęściej niewinni ludzie.
                        Jura
                    • emes-nju Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:38
                      jureek napisał:

                      > Ten człowiek zginął na własne życzenie.

                      I jest to słuszne, bo był w samochodzie. Ale jak na własne życzenie ginie pieszy, to rozpętuje się wyścig kto bardziej dokopie kierowcy, który nie przewidział :P

                      > Normalny człowiek widząc blokadę zatrzymuje się.

                      Zacznijmy od tego, że normalny człowiek zatrzymuje się na widok patrolu z mieczem jedi. A skoro się nie zatrzymał, to znaczy, że coś jest nie tak i reakcje kierowcy MOGĄ być nieracjonalne i planując zatrzymanie takiego delikwenta warto wziąć to pod uwagę.

                      Dziwi mnie, że wie to debil-emes, a nie wie tego kwiat obywateli polskich, czyli policja.

                      A najbardziej dziwi mnie to, że ludzie tak gładko przełykają tego typu wyczyny w wykonaniu waaadzy... Naprawdę nie potrafię uwierzyć, że ludzie bez mrugnięcia okiem "łykają" to, że Polsce ważne jest jak najszybsze ujęcie złoczyńcy*, nawet tylko po to, żeby oddać potem rodzinie zmasakrowane zwłoki :/

                      --
                      * Dotyczy tylko "złoczyńców", którym łatwo dopierd... tak, że im się kredki z tornistra sypią. Tych, którym dopierd... wiąże się z ryzykiem, że oddadzą, zostawia się w spokoju. Po co się męczyć - w sprawozdaniu zabicie w czasie ucieczki głupiego gnojka liczy się tak samo jak zatrzymanie wielokrotnego mordercy; sztuka się liczy :/
                      • agios_pneumatos Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:42
                        Ja ciągle czekam na to, aż przeczytam tu złoty sposób na zatrzymanie złodziei. Dwieście krajów na tej planecie (wliczając w to Szwecję, panie), ponad sto lat motoryzacji i dotychczasowe, zdawałoby się uniwersalne, metody są do bani.

                        Coś czuję, że jesteśmy na skrai epokowego odkrycia. To na tym forum.
                        • nazimno Wprowadza to wraz z eCall. 25.02.14, 14:11
                          To zadne odkrycie, to tzw. "Kill-Switch" w modulach elktroniki.

                          Nie boj nic.
                          To juz jest wyprobowane.
                      • jureek Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:50
                        emes-nju napisał:

                        > Zacznijmy od tego, że normalny człowiek zatrzymuje się na widok patrolu z mi
                        > eczem jedi.
                        A skoro się nie zatrzymał, to znaczy, że coś jest nie tak i rea
                        > kcje kierowcy MOGĄ być nieracjonalne i planując zatrzymanie takiego delikwenta
                        > warto wziąć to pod uwagę.

                        Przede wszystkim powinno się chronić osoby postronne. Ale dla Ciebie jak widzę najważniejsze jest żeby bandyta nie zrobił sobie krzywdy.

                        > Po co się męczyć - w sprawozdaniu zabicie w czasie ucieczki
                        > głupiego gnojka liczy się tak samo jak zatrzymanie wielokrotnego mordercy; sztu
                        > ka się liczy :/

                        No tak, bo przecież Emes wie z góry, że w samochodzie, który nie zatrzymał się do kontroli, nie siedzi wielokrotny morderca, tylko głupia policja tego nie wie.
                        Jura
                        • emes-nju Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:59
                          jureek napisał:

                          > Przede wszystkim powinno się chronić osoby postronne.

                          W samochodzie jechały 3 osoby. Policja co prawda doliczyła się dwóch, ale i tak jedna z tych dwóch była "osoba postronną". Przynajmniej w świetle prawa. A nie obowiązującego w Polsce w stosunku do kierowców czegoś na kształt nieco ucywilizowanego Kodeksu Hammurabiego :/

                          > Ale dla Ciebie jak widzę najważniejsze jest żeby
                          > bandyta nie zrobił sobie krzywdy.

                          Jak na razie nic nie wiadomo mi o tym, że ktokolwiek w ściganym samochodzie był bandytą. Dwie osoby były "osobami postronnymi", a jedna popełniła szereg WYKROCZEŃ drogowych nikomu jednak nie robiąc krzywdy. Aż do imponującej akcji policji... :/

                          > No tak, bo przecież Emes wie z góry, że w samochodzie,
                          > który nie zatrzymał się do kontroli, nie siedzi wielokrotny morderca

                          NIKT nie wiedział kto w nim siedzi! A domniemanie j.w. doprowadziło do całkiem niepotrzebnej śmierci!
                          • emes-nju PS o bandycie, który sobie zasłużył. 25.02.14, 14:06
                            O ile się nie mylę policja nie wie kto prowadził. Twą śmiałą teorią o wymierzaniu sprawiedliwości BANDYCIE można więc sobie dupę podetrzeć!
                            • jureek Re: PS o bandycie, który sobie zasłużył. 25.02.14, 14:29
                              emes-nju napisał:

                              > O ile się nie mylę policja nie wie kto prowadził. Twą śmiałą teorią o wymierzan
                              > iu sprawiedliwości BANDYCIE można więc sobie dupę podetrzeć!

                              Po pierwsze, nie byłbyś sobą, gdybyś nie przekręcał. Nigdzie nie napisałem, że policja powinna wymierzać sprawiedliwość bandycie. Od wymierzania sprawiedliwości są inne organy, w tym przypadku bandyta wymierzył sobie sprawiedliwość sam.
                              Po drugie, gdzie jest napisane, że bandytą może byc tylko ten, który siedzi za kierownicą?
                              A po trzecie, jeżeli ktoś nie zatrzymuje się do kontroli, to można z czystym sumieniem przyjąć, że jest bandytą. Dobrze, że jak najszybciej ustawili blokadę, mieli czekać, aż bandyci podczas szaleńczej jazdy porozjeżdżają jeszcze kilku przechodniów? Bohatery i męczenniki, qrva mać!
                              Jura

                              • emes-nju Re: PS o bandycie, który sobie zasłużył. 25.02.14, 14:42
                                Żeby ludzie z takim zapałem jak indolencji policji bronili każdego kierowcy, który popełniwszy błąd zrobił komuś krzywdę...

                                No, ale "sięnieda"! Duch bolszewii z jej "lepiej zabić tysiąc niewinnych niż puścić jednego wroga rewolucji" wiecznie żywy.

                                Jurku. Mam prośbę. Wskaż mi w KW lub KD zapisy, które z każdego osobnika w aucie (dotyczy to również pasażerów - nadal nie wiemy kto prowadził), którego kierowca nie zatrzymał się do kontroli i ucieka robią BANDYTĘ. Bez dochodzenia, bez rozprawy, ot, tylko dlatego, że TOBIE sumienie podpowiada, że gnojek, który nie zatrzymał sie do kontroli, to bandyta :/
                              • nazimno i znow ta "latwosc" 25.02.14, 14:43
                                Cyt.:

                                A po trzecie, jeżeli ktoś nie zatrzymuje się do kontroli, to można z czystym sumieniem przyjąć, że jest bandytą.

                                To jest warunek wystarczajacy, czy konieczny, aby byc bandyta?

                                Wobec tego, kim jest ten:

                                wiadomosci.wp.pl/kat,1348,title,Policja-Wojciech-Penkalski-nie-zatrzymal-sie-do-kontroli-i-grozil-Posel-zaprzecza,wid,16307146,wiadomosc.html

                                Miales kiedys do czynienia z tzw. "niedojrzala dorosloscia" ?



                                • jureek Re: i znow ta "latwosc" 25.02.14, 14:50
                                  nazimno napisał:

                                  > Wobec tego, kim jest ten:
                                  >
                                  > wiadomosci.wp.pl/kat,1348,title,Policja-Wojciech-Penkalski-nie-zatrzymal-sie-do-kontroli-i-grozil-Posel-zaprzecza,wid,16307146,wiadomosc.html

                                  Bandyta.

                                  > Miales kiedys do czynienia z tzw. "niedojrzala dorosloscia" ?

                                  I co jeszcze wymyślicie w obronie "bohaterów" ściganych przez niedobrą policję? Pomroczność jasna już była. Czekam na kolejne pomysły. Trudne dzieciństwo? Niedostatek angielskich filmów?
                                  Jura
                                  • emes-nju Umówmy się 25.02.14, 14:53
                                    Umówmy się, że skoro można nazwać bandytą każdego, kto nie zatrzyma się do kontroli i spowodować jego (lub będących w aucie "osób postronnych") śmierć, to ja chcę mieć prawo oceny czy np. zatrzymujący mnie policjant nie jest przypadkiem debilem, który nie jest godzien mnie zatrzymywać.

                                    Jak RÓWNE PRAWO, to RÓWNE PRAWO :P
                                    • jureek Re: Umówmy się 25.02.14, 15:20
                                      emes-nju napisał:

                                      > Umówmy się, że skoro można nazwać bandytą każdego, kto nie zatrzyma się do kont
                                      > roli i spowodować jego (lub będących w aucie "osób postronnych") śmierć,

                                      To nie policja spowodowała ich śmierć, to oni sami ją spowodowali.
                                      To jest takie samo pieprzenie, jak to, że niby Zientarski spowodował śmierć kolegi. A ten kolega jak wsiadał, to nie wiedział, o co chodzi?
                                      Jura
                                      • bimota Re: Umówmy się 25.02.14, 15:27
                                        CZYLI NIE TYLE CHODZI O "ICH SMIERC", CO O NARAZANIE POSTRONNYCH... CHYBA ZE NIE WIEDZIELI, ZE DEBIL KIERUJE...
                                      • nazimno Wspominalem cos o "niedojrzalej doroslosci". 25.02.14, 15:28
                                        Ale widac na prozno.
                                      • nazimno A ja widze lancuch przyczynowo skutkowy, 25.02.14, 15:35
                                        zaczepiony o jedno ogniwo wczesniej.

                                        Tylko wowczas trzeba miec "aparat myslowy".

                                        Policja, decydujac sie na przeprowadzanie takich akcji, musi miec do tego srodki
                                        i byc na cos takiego przygotowana technicznie.

                                        Ponadto policja musi miec jasne tabele decyzyjne.
                                        Jesli warunki konieczne i wystarczajace nie sa spelnione, to nie bawia sie w poscigi.

                                  • nazimno Jesli sie czegos nie umie, to trzeba kupic 25.02.14, 15:48
                                    odpowiednie narzedzia.

                                    www.polizeiladen.de/downloads/stinger-beschreibung-in-englisch-1.pdf
                                    PS
                                    4 opony sa w sumie i tak tanszym rozwiazaniem, niz smierc.
                                    • jureek Re: Jesli sie czegos nie umie, to trzeba kupic 25.02.14, 16:05
                                      nazimno napisał:

                                      > odpowiednie narzedzia.
                                      >
                                      > www.polizeiladen.de/downloads/stinger-beschreibung-in-englisch-1.pdf
                                      > PS
                                      > 4 opony sa w sumie i tak tanszym rozwiazaniem, niz smierc.

                                      Myślisz, że najeżdżając na tę kolczatke z prędkością 200 kmh na pewno nie wpadliby w poślizg? A może myślisz, że zauważyli by ją z daleka i zatrzymali się grzecznie, skoro nie zatrzymali się przed widocznym jak byk transporterem?
                                      Jura
                                      >
                                      • nazimno nieporozumienie 25.02.14, 16:07
                                        na 30 metrach za posterunkiem NIKT nie rozwinie 200 km/h
                  • agios_pneumatos Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 13:26
                    To głupiego robisz ratując czyjeś zdrowie i mienie?
    • bimota Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 14:53
      ZNOW UZALANIE SIE NAD PRZESTEPCAMI...

      CIEKAWE DLACZEGO TYCH ZALI NIE MA DLA NIEWINNYCH LUDZI, GDY NP. ROZWALA SIE NA DRZEWIE...
      • poohdell Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 15:17
        Gdyby ten kierowca z Seata wracając z dyskoteki rozwalił się o drzewo, winne byłyby drogi. Albo drzewo. On - w opinii niektórych - nie. A jest jeszcze prościej, bo zabiła go policyjna blokada. Czyli zła policja. Nie mial prawa jazdy, więc na zle szkolenie prowadzone przez władze tez zgonić nie można. Czyli policja. I odetchnęliśmy znów z ulgą, że udało się uzasadnić, że kierowcami jesteśmy perfekcyjnymi, tylko warunki zewnętrzne sa niesprzyjające.
        • emes-nju Czy już wiadomo kto prowadził? nt. 25.02.14, 15:20

          • poohdell Re: Czy już wiadomo kto prowadził? nt. 25.02.14, 15:47
            To nieistotne w zasadzie kto prowadzil, ważne, że już wiadomo kto jest winny. Policja. To jest już jasne. A uważasz, że kto prowadził?
            • emes-nju Re: Czy już wiadomo kto prowadził? nt. 25.02.14, 15:51
              poohdell napisał(a):

              > A uważasz, że kto prowadził?

              Nic nie uważam. Uważam natomiast, że wobec tego, że nie wiemy kto prowadził, pisanie pierdoł, że winny sam sobie wymierzył kare (ostateczną) jest nadużyciem.
              • jureek Re: Czy już wiadomo kto prowadził? nt. 25.02.14, 16:02
                emes-nju napisał:

                > Nic nie uważam. Uważam natomiast, że wobec tego, że nie wiemy kto prowadził, pi
                > sanie pierdoł, że winny sam sobie wymierzył kare (ostateczną) jest nadużyciem.

                Ci, co z nim jechali, to byli zabrani po drodze autostopowicze?
                Jura
              • poohdell Re: Czy już wiadomo kto prowadził? nt. 25.02.14, 20:31
                Nie twierdzę, że sobie wymierzył kare. Zrobił coś świadomego. Chyba że mało świadomego (alkohol), ale to nie jest okoliczność łagodząca.W wyniku czego jedna osoba nie żyje. Prawdopodobnie jedna i ta sam osoba. Nie wiem na pewno kto, ale ktoś jednak prowadził. Czy wobec braku (na razie ) pewności kto, mam uznać, że to wina policji?
        • bimota Re: Znowu NKE .... 25.02.14, 15:21
          GDYBY NA DRZEWIE, TO WINNY BY BYL WYLACNZIE ON, BO DRZEWO, JAKO "POMNIK PRZYRODY", WARTE JEST WIELU LUDZKICH ZYC...
    • emes-nju Proste załatwienie sprawy! 25.02.14, 15:52
      Według mnie w Polsce obowiązuje domniemanie niewinności. Lektura tego (i podobnych wątków) skłania mnie do twierdzenia, że nie dotyczy jadących samochodem osobowym.

      Usankcjonujmy to prawnie i po sprawie. Nie będzie się debil-emes czepiał :P
      • jureek Re: Proste załatwienie sprawy! 25.02.14, 16:01
        emes-nju napisał:

        > Według mnie w Polsce obowiązuje domniemanie niewinności.

        A co tu jest do domniemywania, gdy bandyta ucieka? Przecież widac, że się nie zatrzymał i ucieka. Jeżeli ktoś nie zatrzymuje się do kontroli, to przestaje być niewinnym.
        Jura
        • nazimno ...a moze jest tylko zwyklym uciekajacym idiota? 25.02.14, 16:06
          Czyli - co, mozna wykonac egzekucje?
          • jureek Re: ...a moze jest tylko zwyklym uciekajacym idio 25.02.14, 16:09
            nazimno napisał:

            > Czyli - co, mozna wykonac egzekucje?

            Nie histeryzuj. Blokada to nie egzekucja.
            Jura
            • nazimno jureek, to nie ja histeryzuje. 25.02.14, 16:13
              Zeby bylo jasne. To nie ja.

              Histeryzuja ci, ktorzy kaza im od razu strzelac.

              W Poznaniu byl pewien przypadek kilka lat temu.
              Chlopak jest kaleka na cale zycie.

              • jureek Re: jureek, to nie ja histeryzuje. 25.02.14, 16:14
                nazimno napisał:

                > Zeby bylo jasne. To nie ja.
                >
                > Histeryzuja ci, ktorzy kaza im od razu strzelac.
                >
                > W Poznaniu byl pewien przypadek kilka lat temu.
                > Chlopak jest kaleka na cale zycie.

                To może nie mieszajmy różnych przypadków, dobrze? W tym wątku jest mowa o blokadzie.
                Jura
                • nazimno Owszem, nieudolnej zreszta. 25.02.14, 16:17
                  BEZ kolczatki.
                • nazimno Zycie za 2000 tys. 25.02.14, 16:24
                  I to NIE JEST SPAM.

                  tiny.pl/qp929
                  Daje to po to, aby uzmyslowic sobie, ze wszystko jest w zasadzie pod reka.
                  Ale - "niedasie".
                  • bimota Re: Zycie za 2000 tys. 25.02.14, 16:44
                    1. SKAD WIESZ, ZE KOLCZATKI BY NIE PROBOWAL OMIJAC, TYLKO GRZECZNIE DAL SIE ZLAPAC ?
                    2. WIDZIAL RADIOWOZ, PODJAL RYZYKO, DOSTAL CZEGO CHCIAL. ILE MOZNA POWTARZAC...
                    • nazimno Kolczatka. 25.02.14, 17:14
                      Powinna miec dlugosc taka, aby nie dalo jej sie ominac.
                      I tyle.

                      • poohdell Re: Kolczatka. 25.02.14, 20:36
                        A jak mimo wszystko pojechałby dalej, bo jakieś opony no-flats, to co? Pościg, blokada, kolczatka i co jeszcze? Jedyna pewna powinność brzmi: powinien się zatrzymać na wezwanie policji. Na razie to wychodzi polskie pojmowanie wolności na poziomie mentalności 3-latka: robię co chce, a władza ma mnie ratować.
                        • nazimno Nie, drogi stary. Mylisz sie. 25.02.14, 20:48
                          Rozumne dzialanie polega na tym, aby nie prowokowac czyjejs bezsensownej smierci.

                          Polskie pojmowanie wolnosci nigdy bazowalo na msciwym prowokowaniu smierci innych.

                          Mentalnosc taka jak Twoja jest znacznie grozniejsza.
                          a..... zastanow sie, dlaczego.....

                          • bimota Re: Nie, drogi stary. Mylisz sie. 25.02.14, 21:32
                            A HA, CZYLI TO BYLA PROWOKACJA...

                            NO DLACZEGO... ?
                            • nazimno Porabalo Ci sie. 25.02.14, 22:20
                              Prowokowanie zdarzenia to nieswiadome powiekszanie prawdopodobienstwa
                              jego wystapienia.

                              Ty rozumiesz prowokacje tylko na jedno kopyto.

                              Kolczatka za 2 tys. rozwiazalaby sprawe i nie byloby pogrzebu.
                              Czy jestes az takim ciolkiem, ze tego nie rozumiesz?
                          • poohdell Re: Nie, drogi stary. Mylisz sie. 26.02.14, 11:44
                            Koleś sam sprowokował śmierć. Nie zatrzymujac się. To tyle. Nie widże tu mściwego działania policji. Kolczatka - przy prędkosci 150 km/h kolo rozwala opony, koziołkuje, zabija sie. To nie science-fiction tylko realne zagrożenie przy uzyciu kolczatki. Kto będzie winien? Jest noc - co bardziej widac z daleka: blokadę policyjna, czy kolczatkę?To dla fanów idealnie bezpiecznych rozwiązań.
                            • nazimno Gdyby. 27.02.14, 12:47
                              Gdyby wszyscy wiedzieli, ze w takich sytuacjach policja ma

                              obligatoryjnie wystawiac kolczatki,

                              to nawet najwiekszy DUREN zatrzymalby sie na znak policjanta.
                              Wiedzialby z gory, ze nie ma ZADNYCH szans na ucieczke.

                              To dla krytykantow rozwiazan bezpiecznych.
                              • poohdell Re: Gdyby. 27.02.14, 13:52
                                Nie ma rozwiązań bezpiecznych w 100%. Ja nadal twierdzę, że gość jadący dużo za szybko, w panice itd. może nie zauważyć kolczatki i w wyniku zetknięcia z nią znaleźć się na drzewie. To jest a propos bezpiecznych rozwiązań. To znaczy dla mnie gość, który ucieka zaczyna na własne życzenie igrać z losem i w zasadzie dyskusja, że niedobra policja postawiła blokadę, przez którą doszło do wypadku jest zbędna.
          • bimota Re: ...a moze jest tylko zwyklym uciekajacym idio 25.02.14, 16:12
            IM MNIEJ IDIOTOW TYM LEPIEJ. JA TO TWIERDZE ZAWSZE, WY TYLKO W DYSKUSJACH O DRZEWACH...
          • qqbek Re: ...a moze jest tylko zwyklym uciekajacym idio 25.02.14, 16:35
            nazimno napisał:

            > Czyli - co, mozna wykonac egzekucje?

            Spieprzasz, to masz prawo się spodziewać, że Ciebie zatrzymają siłą.
            Takie są odwieczne prawidła zabawy w policjantów i złodziei.
            Kilka lat temu, nieopodal mojej wsi (konkretnie zaś w Chodlu), miał miejsce pewien przypadek.
            Policjanci zorganizowali blokadę, bo ktoś raczył był obrobić jedną z okolicznych firm w stylu zupełnie amerykańskim (znaczy się z bronią, i to długą, automatyczną w ręku) i oddalić się po robocie, w kierunku bliżej nieustalonym, z użyciem jednośladu.
            Pech chciał, że tego samego dnia pod Chodlem, pewien 21-latek jeździł od rana motocyklem, którego zakup sfinansowali mu rodzice (doskonale wiedząc, że nie posiada on uprawnień do kierowania motocyklem). Z napadem na hurtownię nie miał nic wspólnego.
            Skonfrontowany z blokadą zaczął wiać. Wiał całkiem sprawnie (potrącił policjanta i zrobił inwalidkę z rowerzystki w którą wjechał). Policjant uznał, że tego już za wiele i pociągnął mu po plecach serią z "Raczka".

            8 lat później wygląda to tak: policjant odszedł ze służby, bo miał dość tłumaczenia się z tego, że w obronie życia swojego i innych, miał prawo sięgnąć po broń. Kobieta potrącona przez "chłopca" nie odzyskała pełnej sprawności, ale żyje. Na chłopcu rosną kwiatki, rodzina chłopaka, wielce pokrzywdzona, odwołuje się do Strasburga (bo w Polsce co mogła przegrać, przegrała, policjanta zgnoiła, teraz "sąd-sądem, ale sprawiedliwość musi być po ich stronie").
            • tomek854 Re: ...a moze jest tylko zwyklym uciekajacym idio 25.02.14, 17:27
              A czy to nie było tak, że po tym, jak do niego strzelili, on się przewrócił i dopiero wtedy motocykl skosił tą rowerzystkę?
              • qqbek Re: ...a moze jest tylko zwyklym uciekajacym idio 26.02.14, 00:51
                tomek854 napisał:

                > A czy to nie było tak, że po tym, jak do niego strzelili, on się przewrócił i d
                > opiero wtedy motocykl skosił tą rowerzystkę?

                Nie pamiętam.
                Szczerze - z pamięci pisałem, bo moja matka ma w okolicy domek kempingowy i czasami tam bywam, ludzi znam.

                Wiem, że rowerzystka miała spore problemy z odszkodowaniem i rentą (także z powodu ciągnących się w nieskończoność, po kolejnych odwołaniach i zażaleniach, postępowań karnych wobec Policjanta).
                A "troskliwi rodzice" żadnych z zyskaniem rozgłosu na całą Polskę.
              • qqbek Poza tym - można mieć więcej "na sumieniu"... 26.02.14, 01:19
                ...a pomimo tego zatrzymać się do kontroli.
                Dopóki będą funkcjonariusze, którzy nie będą się bać sięgnąć po broń w wypadku wiejącego podejrzanego, dopóty można mieć nadzieję na więcej takich "obywatelskich postaw".

                Podsumujmy:
                kierowca:
                - prędkość (podstawa zatrzymania) - 300 i 6 punktów (gdyby było je do czego dopisać)
                - brak uprawnień - 500, bez punktów
                - jazda z minimalnym stężeniem krwi w alkoholu (poniżej 99,7%) - do 2 lat odsiadki,

                pasażerowie:
                - pasy - stówa od łeba
                - udzielenie pojazdu - jeszcze 300-500

                A gnojkowi spod Chodla groziło jedynie "pińcet" a mimo tego nie zatrzymał się, wolał po policjancie jechać ku wolności.

                Mamy za śmieszne kary w tym kraju (może poza karami za jazdę po pijaku, ale tego akurat nie praktykuję, więc do tego się nie odnoszę - zakładam jednakowoż, że orzecznictwo nadal dalekie jest od tego, co w kodeksie i po dupie dostają biedni i niekumaci, a nie nawalone jak stodoła dzieci miejscowego "establishmentu") i niezatrzymanie się do kontroli uważam już za skrajny debilizm.

                To, czy rzeczony motocyklista skosił rowerzystkę tuż przed, czy tuż po ostrym przypadku zatrucia ołowiem, jest w tym miejscu rzeczą drugorzędną.
                • nazimno Niezaleznie od tego. 26.02.14, 08:28
                  Niezaleznie od tego w jaka argumentacje sie ten problem "ubierze",
                  skuteczna kloczatka zdalnie sterowana kosztuje tylko 2 tysiaki.

                  To mniej niz pogrzeby.

                  Co wiec stoi na przeszkodzie, aby zaczac uzywac kolczatki ZAMIAST
                  gonitw, broni palnej, a moze nawet jakiegos nowszego modelu RPG.
                • kozak-na-koniu Re: Poza tym - można mieć więcej "na sumieniu"... 26.02.14, 10:11
                  qqbek napisał:

                  > ...a pomimo tego zatrzymać się do kontroli.

                  Ale przykład znalazłeś! :-D Taka właśnie jest polska wieś: dużo takich jeździ w stanie "nietentego", nie mając żadnych uprawnień, ważnych badań technicznych, pojazdami których stan techniczny budzi wiele zastrzeżeń... No, ale przeważnie robią to "przepisowo", tylko od czasu do czasu jakiemuś małolatowi "odbije" - przez co zapewne patrole policji w takich okolicach pojawiają się bardzo sporadycznie. Nie opłaca się, bo radar jest bezrobotny!

                  > A gnojkowi spod Chodla groziło jedynie "pińcet" a mimo tego nie zatrzymał się,
                  > wolał po policjancie jechać ku wolności.

                  Też znam tę historię. Akcja była organizowana "na cito" i chaotycznie, policjanci byli mocno niedoszkoleni tak w organizowaniu blokad jak w strzelaniu - to były zwykłe gminne "krawężniki"; ten dwudziestoparoletni "gnojek" blokadę sforsował 2 razy, po pierwszym razie odjechał 2 kilometry (ścigał go radiowóz) i zawrócił by sforsować ją ponownie - "śmiertelnie przerażony" tak robi? A może po prostu urządził sobie idiotyczną zabawę widząc policjantów, których dobrze znał i którzy znali jego (ten, który go zabił podobno prowadził jakiś kurs sztuk walki, na który chłopak uczęszczał), policjant wygarnął serię z "Beryla" niemal na oślep, w kierunku zabudowań znajdujących się w odległości kilkudziesięciu metrów (200 metrów dalej jest Rynek tej miejscowości, kościół, sklepy itd.); to prawda że chłopak zderzył się z rowerzystką gdy był już kilkakrotnie trafiony i przewracał się... Tak czy inaczej, sprawa moim zdaniem nie jest w 100% jasna a zdarzenie nie jest dobrym przykładem na poparcie prawa policjantów do użycia broni bez ostrzeżenia...

                  > To, czy rzeczony motocyklista skosił rowerzystkę tuż przed, czy tuż po ostrym p
                  > rzypadku zatrucia ołowiem, jest w tym miejscu rzeczą drugorzędną.

                  Moim zdaniem, wcale nie jest.
                  • qqbek Re: Poza tym - można mieć więcej "na sumieniu"... 26.02.14, 10:37
                    > Też znam tę historię. Akcja była organizowana "na cito" i chaotycznie, policjan
                    > ci byli mocno niedoszkoleni tak w organizowaniu blokad jak w strzelaniu - to by
                    > ły zwykłe gminne "krawężniki";

                    Bo na przybycie AT z KWP w Lublinie musieliby czekać 30-45 minut.

                    > ten dwudziestoparoletni "gnojek" blokadę sforsow
                    > ał 2 razy, po pierwszym razie odjechał 2 kilometry (ścigał go radiowóz) i zawró
                    > cił by sforsować ją ponownie - "śmiertelnie przerażony" tak robi?

                    Skończony idiota?

                    > A może po pro
                    > stu urządził sobie idiotyczną zabawę widząc policjantów, których dobrze znał i
                    > którzy znali jego (ten, który go zabił podobno prowadził jakiś kurs sztuk walki
                    > , na który chłopak uczęszczał),

                    Policjant jest z Chodla, chłopak jest spod Chodla, niewykluczone.
                    Aż tak dobrze ich nie znam.

                    > policjant wygarnął serię z "Beryla" niemal na o
                    > ślep, w kierunku zabudowań znajdujących się w odległości kilkudziesięciu metrów
                    > (200 metrów dalej jest Rynek tej miejscowości, kościół, sklepy itd.)

                    Policjant postrzelił go od strony pyska (błędnie pisałem, że po plecach), potem uciekł a tamten przejechał mu niemalże po nogach. Ujechał jeszcze 200m i padł.
                    Dyskusyjne jest jedynie, czy policjant zgodnie z procedurą oddał strzał ostrzegawczy (bo tu były rozbieżności).

                    No i odkąd to Policja ma Beryle? Że niby to wojsko jest?
                    Strzelał z Raka czy Glauberyta (lekkie ustrojstwo na nabój pistoletowy), na pewno nie z Beryla (ciężkie ustrojstwo na nabój pośredni), bo z broni na naboje pośrednie policja zrezygnowała już ponad dekadę temu.
                    • kozak-na-koniu Re: Poza tym - można mieć więcej "na sumieniu"... 26.02.14, 11:27
                      qqbek napisał:

                      > Bo na przybycie AT z KWP w Lublinie musieliby czekać 30-45 minut.

                      Napad podobno miał miejsce w Kraśniku - w sąsiednim powiecie, jakieś 30km od Chodla. Do Lublina z Chodla też jest około 30km - tylko w przeciwnym kierunku, z Lublina bezpośrednio do Kraśnika 45km... Po oszczędnościowych posunięciach w okresie 20 ostatnich lat ilość jednostek przeliczeniowych policjanta na głowę ludności w "Polsce powiatowej" a także poziom ogólnego wyszkolenia tych policjantów bywa żenująco niski. Dopiero w 2-3 ostatnich latach sytuacja tak jakby zaczęła się nieco poprawiać. ;-)

                      > Skończony idiota?

                      Możliwe. Kto to dziś może wiedzieć, chyba tylko sama ofiara. "Wieś tańczy i śpiewa", różne wygibasy się wyprawia.

                      > Policjant jest z Chodla, chłopak jest spod Chodla, niewykluczone.
                      > Aż tak dobrze ich nie znam.

                      Ja też, sprawę znam z mediów oraz z opowieści okolicznej ludności.

                      > Policjant postrzelił go od strony pyska (błędnie pisałem, że po plecach), potem
                      > uciekł a tamten przejechał mu niemalże po nogach. Ujechał jeszcze 200m i padł.
                      > Dyskusyjne jest jedynie, czy policjant zgodnie z procedurą oddał strzał ostrzeg
                      > awczy (bo tu były rozbieżności).

                      Strzelanie podobno rozpoczął w momencie, gdy tamten go mijał. Potem "siał" do oddalającego się obiektu, trafiając go jeszcze 2 lub 3 pociskami.

                      > No i odkąd to Policja ma Beryle? Że niby to wojsko jest?
                      > Strzelał z Raka czy Glauberyta (lekkie ustrojstwo na nabój pistoletowy), na pew
                      > no nie z Beryla (ciężkie ustrojstwo na nabój pośredni), bo z broni na naboje po
                      > średnie policja zrezygnowała już ponad dekadę temu.

                      Nie pamiętam, mniejsza o nazwę. To była zdaje się broń z wojskowego demobilu - przekazana policji i innym wewnętrznym służbom po przezbrojeniu armii na sprzęt zgodny ze standardami NATO. Zresztą, co za różnica? Co by nie było, wrzucanie "do wspólnego wora" wszystkich policyjnych akcji to moim zdaniem jest debilizm. Każda jest inna, inne są okoliczności, uczestnicy... W tej akurat brali udział zebrani "na gorąco" policjanci z miejscowego posterunku.
                      • qqbek Re: Poza tym - można mieć więcej "na sumieniu"... 26.02.14, 11:36
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Napad podobno miał miejsce w Kraśniku - w sąsiednim powiecie, jakieś 30km od Ch
                        > odla. Do Lublina z Chodla też jest około 30km - tylko w przeciwnym kierunku, z
                        > Lublina bezpośrednio do Kraśnika 45km... Po oszczędnościowych posunięciach w ok
                        > resie 20 ostatnich lat ilość jednostek przeliczeniowych policjanta na głowę lud
                        > ności w "Polsce powiatowej" a także poziom ogólnego wyszkolenia tych policjantó
                        > w bywa żenująco niski. Dopiero w 2-3 ostatnich latach sytuacja tak jakby zaczęł
                        > a się nieco poprawiać. ;-)

                        Pod Kraśnikiem (w Urzędowie).
                        Sprawcy wiali DW833... wypisz wymaluj przez Chodel w takim wypadku.
                        Co do poziomu wyszkolenia policji złudzeń nie mam :)

                        > Ja też, sprawę znam z mediów oraz z opowieści okolicznej ludności.

                        Czyli tak jak i ja.

                        > > Policjant postrzelił go od strony pyska (błędnie pisałem, że po plecach),
                        > potem
                        > > uciekł a tamten przejechał mu niemalże po nogach. Ujechał jeszcze 200m i
                        > padł.
                        > > Dyskusyjne jest jedynie, czy policjant zgodnie z procedurą oddał strzał o
                        > strzeg
                        > > awczy (bo tu były rozbieżności).
                        >
                        > Strzelanie podobno rozpoczął w momencie, gdy tamten go mijał. Potem "siał" do o
                        > ddalającego się obiektu, trafiając go jeszcze 2 lub 3 pociskami.

                        Z tego co wiem, to otrzymał postrzał w udo i kręgosłup (2 sztuki). W udo od przodu, w kręgosłup z boku.

                        > Co by nie było, wrzucanie
                        > "do wspólnego wora" wszystkich policyjnych akcji to moim zdaniem jest debilizm.
                        > Każda jest inna, inne są okoliczności, uczestnicy... W tej akurat brali udział
                        > zebrani "na gorąco" policjanci z miejscowego posterunku.

                        Co by nie było, próba omijania/taranowania blokady powinna kończyć się w jeden i ten sam sposób (jak najszybszym unieszkodliwieniem pojazdu i [o ile to konieczne] kierującego).
                        Nazimno krzyczy o kolczatkach - też racja.
                        Cała reszta krzyczy o tym, jak to Policja śmiała ich ścigać.
                        • tomek854 Re: Poza tym - można mieć więcej "na sumieniu"... 26.02.14, 11:44
                          Rzecz w tym, że podobno polskie prawo nie pozwala na uzywanie kolczatek na motocyklistów, "bo to dla nich niebezpieczne"...
                          • kozak-na-koniu Re: Poza tym - można mieć więcej "na sumieniu"... 26.02.14, 13:20
                            Kolczatka czy nie, myślę że w tym wypadku tak pościg, jak użycie broni były uzasadnione. Zachowanie faceta było skrajnie nieodpowiedzialne, rzekłbym kretyńskie; pościg odbywał się z zachowaniem dużego marginesu bezpieczeństwa - lokalna droga, minimalny ruch, dobra widoczność we wszystkich kierunkach - tu nic nie mogło niespodziewanie wskoczyć pod koła; blokada była zorganizowana na rondzie na skraju miejscowości, w zagłębieniu terenu... Policjant być może "przedobrzył" kontynuując ostrzał w stronę bardzo bliskich zabudowań i gęstszego ruchu - podobno oddał w sumie serię kilkunastu strzałów (takiej broni po raz ostatni podobno używał na strzelnicy kilka tat wcześniej, potem nie miał okazji), teoretycznie ta kobieta na rowerze, na którą wpadł ranny i tracący przytomność motocyklista równie dobrze mogła oberwać jakimś zabłąkanym pociskiem albo rykoszetem... Tak czy inaczej, ta akurat sprawa jest złożona i wielowątkowa, moim zdaniem nie można tu wyrokować.
                        • kozak-na-koniu Re: Poza tym - można mieć więcej "na sumieniu"... 26.02.14, 11:50
                          qqbek napisał:

                          > Co by nie było, próba omijania/taranowania blokady powinna kończyć się w jeden
                          > i ten sam sposób (jak najszybszym unieszkodliwieniem pojazdu i [o ile to koniec
                          > zne] kierującego).
                          > Nazimno krzyczy o kolczatkach - też racja.
                          > Cała reszta krzyczy o tym, jak to Policja śmiała ich ścigać.

                          Otóż to! Chłopak po sforsowaniu blokady pojechał z ronda w prawo w kierunku Ratoszyna, nie dojeżdżając do niego zawrócił wyminął ścigający go radiowóz i ponownie minął blokadę uciekając w prawo, w stronę centrum Chodla... Bozia jedna wie dlaczego tak zrobił, zamiast np. uciekać w pola którąś z bocznych dróg - może był skończonym kretynem i urządził sobie zabawę, może zreflektował się że najprawdopodobniej został rozpoznany i złapią go i tak - ale po co w takim razie znów uciekał? Nie ma sensu o tym gadać nie mając dokładnych danych, to czysta teoria i "bicie piany", każde zdarzenie tego rodzaju jest nieco inne a to akurat nie pasuje do żadnych schematów. ;-)
    • emes-nju Zamiast podsumowania 27.02.14, 12:17
      Każda sytuacja drogowa, to decyzja. Czy chodzi o zwykłą jazdę czy pościg za najgroźniejszymi przestępcami.

      Kłopot w tym, że jak konsekwencją pozornie dobrej decyzji emesa i każdego innego cywila będzie wypadek i śmierć, to emes czy każdy inny cywil z automatu staje się NKE i czuje ciępłą łapkę prokuratora.

      Natomiast jak pozornie słuszna decyzja policjanta doprowadzi do śmierci (nawet jeżeli, jak w tym wypadku, śmierć jest wynikiem karygodnego zaniedbania!), to wszystko jest OK. Bo policjant broni nas... przed NKE. I nic to jak czasem kogoś zabije (np. nie udzielając pomocy, bo lepiej wie niż świadkowie). W końcu walka z NKE o BRD wymaga ofiar.

      Pozwólcie, że nie zgodzę się z takim jawnie bolszewickim podziałem na karzących i karanych.
      • samspade Re: Zamiast podsumowania 27.02.14, 12:27
        Tyle że w tym przypadku to nie decyzja policjanta doprowadziła do śmierci.
        • kozak-na-koniu Re: Zamiast podsumowania 27.02.14, 12:48
          samspade napisał:

          > Tyle że w tym przypadku to nie decyzja policjanta doprowadziła do śmierci.

          Przepraszam, a czy w tym przypadku to nie policjanci nie dopełnili procedur odwalając robotę, nie sprawdzając skrupulatnie i nie zabezpieczając miejsca zdarzenia oraz okolicy? Kto więc nie dopełnił - może rodzina zabitego, która jak to rodzina, zawsze odpowiada za wybryki dorosłego lub prawie dorosłego dziecka, bo "nie dopilnowała"?
        • emes-nju Re: Zamiast podsumowania 27.02.14, 13:08
          samspade napisał:

          > Tyle że w tym przypadku to nie decyzja policjanta doprowadziła do śmierci.

          Fakt.

          Wyobraźmy sobie taka sytuację. Na skrzyżowaniu drogi 2+2 i zwykłej podporządkowanej drogi emes chce wjechać na prawy pas 2+2, który jest wolny. Emes widzi, że z powodu skrzyżowania pasy na drodze 2+2 są oddzielone linią ciągłą, a jedyny w zasięgu "strzału" samochód jedzie lewym pasem. Emes rusza i nawet jeszcze nie wjeżdża na prawy pas 2+2, gdy zza jadącego lewym pasem auta, poprzez ciągłą na prawy pas 2+2 wjeżdża ścigant i widząc emesa daje po heblach co kończy się odwiedzeniem krajobrazu. Emes zabił prawda? Bo NKE-emes nie ustąpił, nie zachował i nie dostosował. Bo NIE PRZEWIDZIAŁ. Policjanci też nie przewidzieli tego, co każdy normalnie myślący człowiek by przewidział. Ale emes byłby winny, a policjanci mogą chodzić w glorii i chwale, choć (do czego powinni być szkoleni!) nie przewidzieli, że uciekający z szalona prędkością gnojek nie zmieni nagle zdania, żeby pokornie zatrzymać się na widok blokady.

          Rzygać mi się chce na takie pojmowanie państwa prawa!
          • jureek Re: Zamiast podsumowania 27.02.14, 13:30
            emes-nju napisał:

            > !) nie przewidzieli, że uciekający z szalona prędkością gnojek nie zmieni na
            > gle zdania, żeby pokornie zatrzymać się na widok blokady.


            Czyli każda blokada jest zła, bo zawsze może się zdarzyć, że uciekający zdecyduje się na samobójstwo, żeby tylko nie dać się pojmać.
            Jura
            • emes-nju Re: Zamiast podsumowania 27.02.14, 14:06
              jureek napisał:

              > Czyli każda blokada jest zła, bo zawsze może się zdarzyć, że
              > uciekający zdecyduje się na samobójstwo, żeby tylko nie dać się pojmać.

              Nie. Nie każda. Ale jestem wstanie przyjąć do wiadomości morderczy pościg za kimś, kto popełnił przestępstwo albo tylko jest o to podejrzany. Pościg za młodymi kretynami, którzy z jakichś powodów postanowili nie zatrzymać się do kontroli (wykroczenie), to głupota. Tym bardziej, że policjanci mieli w czasie pościgu, zanim zarządzili blokadę, dość czasu, żeby sprawdzić czy pojazd nie jest kradziony itd. Ale zamiast to zrobić, wytoczyli najcięższe działa przeciw gnojkom. I zabili. A potem tak ofiarnie po sobie sprzątali, że przeoczyli jednego jeszcze ciepłego, ale już nieco stygnącego...

              Taka jest niestety nastawiona na sukces mentalność naszego wymiaru sprawiedliwości - trzeba łomotać jak najłatwiejszy towar (że przypomnę zapełnianie więzień klientami jadącymi rowerem po piwie), bo "szuka się liczy". Nawet martwa.

              Pozwól, że nadal nie będzie mi się to podobało.
              • jureek Re: Zamiast podsumowania 27.02.14, 14:27
                emes-nju napisał:

                > Nie. Nie każda. Ale jestem wstanie przyjąć do wiadomości morderczy pościg za ki
                > mś, kto popełnił przestępstwo albo tylko jest o to podejrzany. Pościg za młodym
                > i kretynami, którzy z jakichś powodów postanowili nie zatrzymać się do kontroli

                Jeżeli ktoś z jakichś powodów nie zatrzymuje się do kontroli powinien liczyć się z tym, że zostanie za nim wszczęty pościg. Gdyby dla zasady zrezygnować z wszczynania pościgu za niezatrzymującymi się do kontroli (jeśli nie są podejrzani o przestępstwo), to tylko frajerzy reagowaliby na wezwania do zatrzymania się.
                Jura
                • emes-nju Re: Zamiast podsumowania 27.02.14, 14:51
                  jureek napisał:

                  > Jeżeli ktoś z jakichś powodów nie zatrzymuje się do kontroli
                  > powinien liczyć się z tym, że zostanie za nim wszczęty pościg.

                  Bez wątpienia. Tylko, że ja wolałbym, żeby ten pościg został przerwany jeżeli jedynym znanym "przestępstwem" ściganego jest niezatrzymanie się do kontroli, a kontynuacja pościgu "źle rokuje". Według mnie jeżeli ścigany jedzie tak, że radiowóz nie może go dojść, to sytuacja jest właśnie taka. Sukces w postaci dopierd... gnojom, żeby im się kredki z tornistrów posypały może być okupiony zbyt wielką liczbą ofiar, w tym postronnych. Sprawa tym bardziej mnie bulwersuje, że doszło do niej w chwilę po tragicznym wypadku w Łodzi.

                  K... mać! Waaadza ma dbać o bezpieczeństwo! Nie jest dbaniem o bezpieczeństwo karkołomny pościg PUBLICZNYMI drogami za gnojkiem, który z jakichś powodów nie zatrzymał się do kontroli. W normalnym kraju, kraju, gdzie wymiar sprawiedliwości potrafi odpuścić, żeby nie ponieść pyrrusowego zwycięstwa (zabici i ranni, żeby złapać jednego matołka), takiego pościgu nikt by nie wychwalał, a przede wszystkim nikomu nie wpadłoby do łba pisać, że koleś wymierzył sobie sprawiedliwość. Nie wiem czy dotarło do Was, miłośników wymierzania sprawiedliwości na miejscu, że w Polsce zniesiono już karę śmierci. Nawet za niezatrzymanie się do kontroli i szaleńczą ucieczkę :P

                  Nawet polska policja ma narzędzia, żeby debilowi zgotować niezłą łaźnię jak ten zajechałby pod dom pełen dumy, że spierd... durniom w mundurach :/ Jakby informacja o tym ZONKu poszła w świat, to dopiero byłaby nauczka dla ewentualnych bohaterskich naśladowców! A tak jest żałoba, wcale niekoniecznie po bezpośrednim sprawcy. Żeby jakiejś karykaturze sprawiedliwości stało się zadość...

                  Tekst o frajerach jedzie taka bolszewią, że... Nawet nie chce mi się komentować.
          • bimota Re: Zamiast podsumowania 27.02.14, 15:37
            POWINNI PRZEWIDZIEC, ZE POPELNIL TYLKO WYKROCZENIE I, ZE Z POWODU TAK BLACHEJ SPRAWY ZARYZYKUJE SMIERCIA... CIEKAWA "LOGIKA"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka