hasch1
03.07.14, 13:51
A może to nawet już przyszło, na stałe.
Nieczęto mam okazję zagłębić się w trzewia mego miasta, warszawy. Ostatnio miałem kilka okazji i co mnie zaskoczyło ?
Idzie nowe.
Nowe w tym wypadku przyszło za sprawą studzienek kanalizacyjnych. Zapamiętane z doświadczeń lat ubiegłych, wądoły na skalę zagłębienia nawet 10 cm, omijałem jak zawsze, od lat '70-tych. A tu nowe nie nie nowe studzienki, a stare studzienki ale równiutkie gładziutko do miimetra z powerzchnią asfaltu. No niebywałe. Szczęśliwie nie zaufałem euforycznemu uniesienu i nie było to od rzeczy bo jednak nowe nie rozpełzło się jeszcze po całym mieście i kraju.
Ale jak idzie to pewno rozpełznie się i doskonale. Ciekawi Mnie jednak czy to jakaś lokalna przypadłość Mego miasta, czy stały "trynd" opisany przez waaadzę w stosownej ustawie, o równaniu do poziomu j/w opisany. Może ktoś coś wie ?
Ale podobało Mi się .