Dodaj do ulubionych

Pijani rowerzysci w Norymberdze

16.11.07, 12:44
www.gazetawyborcza.pl/1,86284,4667548.html
Caly artykul wart jest przeczytania, ale polecam glownie kawalek o rowerzystach. Pomysl z informacja o wolnych parkingach w Aachen tez jest nieglupi.

Da sie tak? Da!

A w Polsce rowerzysci nawet nie moga po chodnikach jezdzic :-/
Obserwuj wątek
    • Gość: na zimno Jezeli sa konkretne sprawy do zalatwienia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.11.07, 12:54

      to sie je zalatwia.

      Nie ma miejsca na puste gadania (belkot politykow).
      Jezeli ktos sie nie sprawdza, musi odejsc.
      Zasada jest prosta: nie przeszkadzac tylko ulatwiac.
      Idioci, glupki, pociotki, tepaki laduja tam gdzie ich miejsce.
      Proste.

      A panowie zurnalisci woza sie po Europie i wolaja "och", "ach",
      "prosze-prosze" i t.p. - w sumie zalosne.

      A czym zajmowali sie do tej pory?
      No czym?


      • emes-nju Re: Jezeli sa konkretne sprawy do zalatwienia 16.11.07, 13:23
        Gość portalu: na zimno napisał(a):

        > A panowie zurnalisci woza sie po Europie i wolaja "och", "ach",
        > "prosze-prosze" i t.p. - w sumie zalosne.
        >
        > A czym zajmowali sie do tej pory?
        > No czym?

        Czekali az wpadnie im do glowy dobry pomysl :-)

        Pamietaj, ze wszystko jest trudne, dopoki nie stanie sie proste. Panowie zurnalisci wpadli na taki pomysl i nam teraz wydaje sie, ze takie badanie innych miejsc na swiecie pod tym katem jest oczywiste. Ale nie bylo dla nas oczywiste przed przeczytaniem tego tekstu! :-)
        • Gość: na zimno Alez to jest..."oczywista oczywistsc", n`est pas? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.11.07, 14:35

          Zurnalista to taki zawod, ktory polega na rozpoznawaniu tego,
          o czym wszyscy inni juz dawno wiedzieli i wiedza, tylko jeszcze nikt
          o tym nie pisal.
      • jureek Re: Jezeli sa konkretne sprawy do zalatwienia 16.11.07, 14:53
        Widzę, że z czasów komuny pozostało Ci wrzucanie władzy i dziennikarzy do
        jednego wora. Wtedy rzeczywiście jedni i drudzy to byli "oni", bo dziennikarze
        służyli władzy, a władza odpowiednio się im za to odwdzięczała. Od tego czasu
        jednak trochę się zmieniło i nie jest tak, że każdy artykuł w gazecie to
        oficjalny głos władzy.
        Widzę też, że bardzo idealizujesz zachodnich polityków, a w cale tak różowo nie
        jest. Wcale nie są tak rzeczowi i kompetentni, jak to przedstawiasz, a i prywata
        też się zdarza. Pamiętasz takiego ministra komunikacji ze wschodnich landów o
        nazwisku Krause. Zanim ten polityk CDU musiał odejść w niesławie (wyszło, że
        prywatnie na czarno zatrudniał sprzątaczkę) zdążył jeszcze "zrobić dobrze"
        właścicielom szkół jazdy, wprowadzając dla imigrantów obowiązek powtórnego
        zdawania egzaminu na prawo jazdy. Moskiewski taksówkarz z 30-letnim stażem
        musiał wykupywać jazdy na równi z niemieckim 18-latkami. Absurd, ale co szkoły
        jazdy na tym zarobiły, to ich.
        Jura
        • Gość: na zimno Ni uzalaj sie nad moskiewskim taksowkarzem. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.11.07, 15:22


          Polak, ktory po podjeciu pracy i zameldowaniu sie w Niemczech
          w ciagu 12 miesiecy nie wystapil o przepisanie polskiego prawa
          jazdy na niemieckie, tracil calkowicie uprawnienia wynikajace
          z posiadanego polskiego prawa jazdy.

          Dziwie sie, ze o tym nie slyszales.

          • jureek Re: Ni uzalaj sie nad moskiewskim taksowkarzem. 16.11.07, 16:38
            Gość portalu: na zimno napisał(a):

            >
            >
            > Polak, ktory po podjeciu pracy i zameldowaniu sie w Niemczech
            > w ciagu 12 miesiecy nie wystapil o przepisanie polskiego prawa
            > jazdy na niemieckie, tracil calkowicie uprawnienia wynikajace
            > z posiadanego polskiego prawa jazdy.
            >
            > Dziwie sie, ze o tym nie slyszales.

            A ja dziwię się Twojemu zdziwieniu. Przecież wiem o tym. Skąd Twoja sugestia, że
            o tym nie słyszałem? Chodziło mi o coś innego. Ze kiedyś, właśnie za ministra
            Krause było jeszcze gorzej. Teraz wystarczy przepisać polskie prawo jazdy, wtedy
            trzeba było jeszcze dać zarobić prywatnej szkole jazdy.
            Jura
        • Gość: na zimno Dobrze wiesz, ze tutaj niekompetentny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.11.07, 15:29

          polityk ma male szanse na funkcjonowanie. Szybko go eliminuja.

          I wladza i dziennikarze maja jedna wspolna ceche:
          wtykaja swoje paluchy tam, gdzie nie powinni
          i w dodatku biora za to spora kase.

          Nie mam zadnych zludzen co do zachodnich politykow,
          twierdze jedynie, za statystycznie dzialja znacznie
          sprawniej niz nasi. To widac chocby po rozwiazaniach w dziedzinie
          transportu drogowego i calej infrastruktury. Tyle.

          Nie mam zamiaru komentowac malych i wiekszych aferek, bo ta choroba
          od czasow starozytnego Egiptu dreczy wszystkie generacje
          struktur wladzy.

          • jureek Re: Dobrze wiesz, ze tutaj niekompetentny 16.11.07, 16:40
            Gość portalu: na zimno napisał(a):

            >
            > polityk ma male szanse na funkcjonowanie. Szybko go eliminuja.

            Uważasz, że Schroeder był kompetentny? Chyba w załatwianiu dla siebie intratnej
            posadki w Gazpromie i procesowaniu się z bulwarówkami o farbowanie włosów. A
            wcale tak szybko nie został wyeliminowany.
            Jura
    • Gość: Poll Re: Pijani rowerzysci w Norymberdze IP: *.tvp.pl 16.11.07, 12:56
      W Polsce wielu rzeczy sie nie da . Pisuary zostana w ciagu godziny
      zdewastowane , umywalki urwane albo zapchane . Juz nasi rodacy
      postaraja sie żeby na jednym bilecie całe miasto mogło jeździć ,
      kontenery na śmieci kolorowe wraz z napisami sa u mnie ale nikt nie
      wrzuca w odpowiednie miejsce odpowiednich smieci tylkko tam gdzie
      jest mu bliżej a wracajacy z dico panowie przewracaja te kontenery i
      wszystko sie i tak miesza . Jesteśmy dzikusami nowoczesnej europy .
      Nawet Czesi czy Słowacy choć o podobnej mentalności sa od nas lepsi .
      • emes-nju Tak, tak. 16.11.07, 13:26
        Masz synku gitare, a struny dosteniesz jak nauczysz sie grac :-P

        PS A co pourywane pisuary maja do dopuszczalnego w Norymberdze poziomu alkoholu u rowerzystow?
        • Gość: Poll Re: Tak, tak. IP: *.tvp.pl 16.11.07, 14:05
          Nic nie ma . Ja pisałem że u nas te wszystkie udogodnienia nie
          nadaja sie bo jesteśmy jacy jesteśmy i wszystko rozwalamy ,
          niszczymy .
          W Singapurze nie wolno karmic gołębi nie wolno żuc gumy a windy maja
          czujnik siusiania . Złamanie jednego z tych przepisów karane jest
          chłostą . To jedno z najczystrzych miejsc na Ziemi .
          • emes-nju Re: Tak, tak. 16.11.07, 14:27
            Jak nie sikajacy Singapurczyk ma sie do pijanego Norymberczyka?
            • kozak-na-koniu Re: Tak, tak. 16.11.07, 14:59
              Tak samo, jak H. Budzik do Aleksandryjczyka:-DDD
              www.konopiska.pl/kgwaleksandria.html
            • habudzik Re: Tak, tak. 16.11.07, 15:10
              Podałes link w którym było o pisuarach o umywalkach i o innych
              udogodnieniach . Następnie napisałęś że jak sie chce to można coś
              zrobic i bedzie działało . Odpowiedziałem Ci że nie bedzie działało
              w naszym kraju bo jesteśmy jacy jesteśmy i wszystko niszczymy .
              Otórz uważam że niektórym ludziom wystarczy powiedziec co jest złe a
              co dobre i ci zrozumieja ale sa tez tacy do których mozesz mówic
              wielkimi literami a oni i tak beda robic po swojemu czyli mimo
              pisuarów bedą lac pod drzewa , mimo spluwaczek bedą walic na chodnik
              i dla takich potrzeba metody singapurskiej.
              • emes-nju Przeczytaj jeszcze raz to, co JA napisalem. n/t 16.11.07, 15:31


                • habudzik Re: To Ty przeczytaj co ja napisałem 16.11.07, 17:12
                  Podałeś link w którym wyczytałem wiele informacji i do kilku z nich
                  sie odniosłem tyle że nie była to informacja o norymberczykach bo
                  ona mnie nie zainteresowała .
    • swoboda_t Re: Pijani rowerzysci w Norymberdze 17.11.07, 17:14
      Zdecydowanie dobre prawo, zdecydowanie sensowne i logiczne.
      Zdecydowanie nie do wprowadzenia w Polsce, z uwagi na polityczną
      poprawność. Nieprędko znajdą się odważni na taką racjonalizację, już
      odpowiednie organizacje, albo przeciwnicy polityczni postarają się o
      zdemonizowanie propozycji i odsądzenie projektodawcy od czci i
      wiary. Skoro karze się tak samo, to równie dobrze zamiast na kole
      można jechać samochodem, przynajmniej cieplej i wygodniej. A, że to
      znacznie bardziej niebezpieczne?? Przepis jest przepis. Pojazd jest
      pojazd. Km/h jest Km/h.
    • user0001 Re: Pijani rowerzysci w Norymberdze 17.11.07, 18:14
      Mnie ten akurat pomysł nie podoba się. Zwłaszcza to 1,2 promila. Owszem można by
      trochę podnieść limity dla rowerzystów, tak abym po lampce wina do obiadu, czy
      jednym piwie nie zastanawiał się jak dojechać do lasu omijając drogi publiczne.
      Ale "niestabilnego" rowerzystę bezwzględnie należy przywołać do porządku.

      Według mnie, prawdziwy problem nie jest w samym prawie, ale w sposobie
      egzekwowania tego prawa. Przede wszystkim należałoby zrobić coś aby policji
      chciało się ścigać wykroczenia które są niebezpieczne, a nie tylko te które
      można łatwo udowodnić i szybko ukarać wysokim mandatem.

      Wracając do przykładu rowerzystów...
      Może zamiast szukania rowerzystów wracających bocznymi uliczkami na podwójnym
      gazie, panowie policjanci wyjechaliby za miasto i uhonorowali każdego
      napotkanego batmana dyplomem za 50 złotych?
      Dwa tygodnie regularnych patroli (16:30 do 19:00), a potem raz w tygodniu
      przejażdżka dla przypomnienia i byłoby dużo bezpieczniej.

      No i jeszcze sprawa chodników...
      Chodnikom dla rowerów zdecydowanie NIE. Rower to środek transportu a nie
      przyrząd do ćwiczeń, ma służyć sprawnemu przemieszczaniu się. Na jezdni
      obowiązują jasno zdefiniowane przepisy i sporo ponad 95% użytkowników dróg
      stosuje się do nich. Dojeżdżam do skrzyżowania i wiem czego mam się spodziewać.
      Na chodniku natomiast jest wolna amerykanka, nigdy nie wiem czy pieszy mnie
      przepuści, czy może liczy na odszkodowanie za potrącenie go. Nie wiem także czy
      kierowca nadjeżdżającego pojazdu jest wychowany w kulturze Europy Zachodniej czy
      Azji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka