Dodaj do ulubionych

Mapy ryzyka

05.03.09, 21:46
153.19.35.253/eurorap/index.php/mapy-ryzyka.html
Ciekawe, że najszybciej można życie stracić na całym odcinku drogi:

Warszawa-Lublin-granica Dorohusk, Hrebenne
Warszawa-Radom-Rzeszów-granica Medyka, Barwinek
Warszawa-Radom-Kraków-Chyżne

Co ciekawe najbardziej groźna jest dla otoczenia również droga Warszawa-Lublin. Może dlatego, że składa się z długich odcinków prostych z szerokimi poboczami i stosunkowo dobrą nawierzchnią?

Nawet Warszawa-Gdańsk jest bezpieczniejsza, nie mówiąc już o szeroko reklamowanej ósemce. Gierkówka też na luzie.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Mapy ryzyka 06.03.09, 08:22
      > Co ciekawe najbardziej groźna jest dla otoczenia również droga Warszawa-Lublin.
      > Może dlatego, że składa się z długich odcinków prostych z szerokimi poboczami
      > i stosunkowo dobrą nawierzchnią?

      Znaczy sie co? Likwidujemy asfalt? Juz jeden taki (...) pod Czestochowa byl.

      Bo to, ze nie widzisz koncentracji transportu ciezkiego na tych super znakomitych drogach nie jest chyba mozliwe? Jesli chodzi o siodemke na Gdansk to odpowiedz jest prosta - to prawie koniec Europy, kraje skandynawskie maja w sumie mniej mieszkancow niz Polska. Na tej szosie wiec mamy glownie "lokalny" ruch TIRow.

      Jesli sie zastanawiasz dlaczego Gierkowka jest bezpieczniejsza to spiesze z odpowiedzia - ona ma po dwa pasy w kazdym kierunku. Niezaleznie od wysilkow tzw. organizatorow to poprawia bezpieczenstwo nawet bez fotoradarow.
      • sokolasty Re: Mapy ryzyka 06.03.09, 09:15
        Codziennie jeżdżę "czarną" drogą i już przywykłem do wyprzedzających na
        trzeciego nocą, w deszczu i na łuku. chciałbym tylko wiedzieć, jakie jet to
        ryzyko, tak w procentach.
      • grzek Re: Mapy ryzyka 06.03.09, 10:55
        Moje zdumienie spowodowane było tym, że do tej pory we wszystkich ogólnopolskich
        mediach mówili, że śmiercionośne są drogi to 7, 8, zakopianka, dwujezdnowa
        gierkówka, jeszcze parę by się znalazło ale nic nigdy nie wspominali o wschodzie
        Polski.
    • kozak-na-koniu Re: Mapy ryzyka 06.03.09, 09:35
      /.../ "drogi międzynarodowe, czyli drogi o najwyższych standardach w
      Polsce, są niestety jeszcze bardziej niebezpieczne niż podobne drogi
      w Niemczech, Holandii, Szwecji i Wielkiej Brytanii,"/.../

      Główny problem na tej drodze (Wawa - Dorohusk/Hrebenne, ale także na
      pozostałych) w moim przekonaniu jest następujący: ważna
      międzynarodowa, prowadząca do dwóch ważnych przejść granicznych
      arteria o sporym natężeniu ruchu - także ciężkiego, spełnia kryteria
      zwykłej drogi lokalnej. Ma tylko jedną jezdnię, obwodnice posiada
      tylko w Garwolinie i w Piaskach - wszędzie poza tym przebiega przez
      centra mniejszych i większych obszarów zabudowanych, także w
      Lublinie (choć tam przynajmniej jest dwujezdniowa i wielopasmowa).
      Póki natężenie ruchu będzie rosło (a będzie rosło), natomiast
      działania, mające na celu "poprawę bezpieczeństwa" będą się
      sprowadzały głównie do budowy ograniczeń i restrykcji (wysepki,
      przewężenia, minironda - takie jak w Kołbieli i Żyrzynie itd.),
      możemy nie liczyć na poprawę rzeczywistą i trwałą. Niestety - no,
      chyba że w telewizji i w robionych na doraźne potrzeby statystykach.:
      (
      • grzek Re: Mapy ryzyka 06.03.09, 10:45
        kozak-na-koniu napisał:

        Niemczech, Holandii, Szwecji i Wielkiej Brytanii,"/.../
        >
        > Główny problem na tej drodze (Wawa - Dorohusk/Hrebenne, ale także na
        > pozostałych) w moim przekonaniu jest następujący: ważna
        > międzynarodowa, prowadząca do dwóch ważnych przejść granicznych
        > arteria o sporym natężeniu ruchu - także ciężkiego, spełnia kryteria
        > zwykłej drogi lokalnej.

        To bolączka chyba większości międzynarodowych dróg w Polsce, gdzie na lokalny
        jarmark jedzie się główną drogą. Chociaż nie przypuszczam też, żeby udział ruchu
        związanego z tranzytem na Ukrainę był jakiś znaczący w okolicach Lublina czy
        Garwolina.

        >Ma tylko jedną jezdnię, obwodnice posiada
        > tylko w Garwolinie i w Piaskach - wszędzie poza tym przebiega przez
        > centra mniejszych i większych obszarów zabudowanych, także w
        > Lublinie (choć tam przynajmniej jest dwujezdniowa i wielopasmowa).
        > Póki natężenie ruchu będzie rosło (a będzie rosło), natomiast
        > działania, mające na celu "poprawę bezpieczeństwa" będą się
        > sprowadzały głównie do budowy ograniczeń i restrykcji (wysepki,
        > przewężenia, minironda - takie jak w Kołbieli i Żyrzynie itd.),
        > możemy nie liczyć na poprawę rzeczywistą i trwałą. Niestety - no,
        > chyba że w telewizji i w robionych na doraźne potrzeby statystykach.

        Rzeczywiście poprawa bezpieczeństwa na drodze Warszawa-Lublin sprowadza się
        tylko do spowolnienia ruchu i to wszelkimi możliwymi sposobami. Jednak gdyby tę
        parę i pieniądze, które poszły w dym przez ostatnie lata, przeznaczyli na budowę
        nowej drogi ekspresowej, omijającą wszystkie miejscowości, to już dawno by była.
    • tomeck3145 Konkurs wygrywa DK 17 06.03.09, 10:24
      A to głównie dlatego, że mamy do czynienia z genialnym wynalazkiem drogi jednojezdniowej z szerokimi poboczami przeznaczonymi dla pieszych i rowerzystów; tymczasem grzeczność wymaga zjechania na to pobocze gdy ktoś Cię wyprzedza.

      Geometria drogi i jakoś nawierzchni pozwala jechać baardzo szybko, dużo więcej niż 90kmh. Problem w tym, że na tej drodze dozwolone są lewoskręty, które wymagają zatrzymania się na środku jezdni (a z obu stron pędzą osobówki lub trochę wolniej - ciężarówki).
      • grzek Re: Konkurs wygrywa DK 17 06.03.09, 11:27
        DK17 wygrała w rankingu i teraz dostaną kasę na "poprawę bezpieczeństwa" zamiast
        na świeżo zaoranym polu wybudować nową drogę.
        • tomeck3145 TTTTriple kill 07.03.09, 17:49
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6355302,Tragiczny_wypadek__trzy_osoby_nie_zyja__cztery_sa.html
    • emes-nju Re: Mapy ryzyka 06.03.09, 12:09
      Zaskakujaco zalosny jest wynik bespjecznej usemki.

      To, co waaadza tam nawyprawiala, mialo byc pacaneum na kaca. Mialo
      byc pieknie, a wyszlo... przecietnie. Na tle najniebezpieczniejszych
      drog JEDNOJEZDNIOWYCH jest oczywiscie niezle (nie wiem jak bylo
      przed "ubezpiecznieniem" tej drogi), ale juz bladziuchno w
      porownaniu np. z ta czescia gierkowki, ktora nie jest bespjeczna...
      A przeciez, zgodnie z tym, co tu czytam wiekszosc jezdzi po tej
      drodze 150-180 km/h :-P
      • grzek Re: Mapy ryzyka 06.03.09, 12:58
        Wydaje mi się że z tą ósemką to tylko propaganda, jest najdłuższą drogą i z tego
        powodu można wyrwać najwięcej pieniędzy na tzw. bezpieczeństwo. Porobili trochę
        atrap fotoradarów, gdzieś tam pobudowali wyspy i rondka a większa część kasy
        poszła na co innego. Żeby biurokraci z Unii nie czepiali się złego wykorzystania
        pieniędzy, to robili wszystko w celu spowolnienia ruchu, zgodnie z zasadą,
        wyznawaną też w Unii, że spowolnienie ruchu to mniej wypadków. DO tego potrzebny
        jest szum medialny żeby wszyscy wiedzieli, że coś się dzieje a niekoniecznie coś
        dobrego robi.
      • mejson.e Bezpieczna Ósemka 06.03.09, 13:14
        emes-nju napisał:

        > Zaskakujaco zalosny jest wynik bespjecznej usemki.
        >
        > To, co waaadza tam nawyprawiala, mialo byc pacaneum na kaca. Mialo
        > byc pieknie, a wyszlo... przecietnie. Na tle najniebezpieczniejszych
        > drog JEDNOJEZDNIOWYCH jest oczywiscie niezle (nie wiem jak bylo
        > przed "ubezpiecznieniem" tej drogi), ale juz bladziuchno w
        > porownaniu np. z ta czescia gierkowki, ktora nie jest bespjeczna...
        > A przeciez, zgodnie z tym, co tu czytam wiekszosc jezdzi po tej
        > drodze 150-180 km/h :-P
        >

        " 16.07.2007
        Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczęła akcję „Drogi Zaufania.
        Bezpieczna Ósemka”. Jej celem jest poprawa bezpieczeństwa na krajowej drodze nr 8."
        www.motofakty.pl/artykul/bezpieczna_osemka.html
        "Mapa 1.0 – ryzyko indywidualne - ogółem
        Mapa ta przedstawia ryzyko indywidualne, mierzone koncentracją wypadków tj.
        średnie ryzyko bycia ofiarą śmiertelną lub ciężko ranną wypadku na drogach
        międzynarodowych w Polsce w latach 2005 – 2007.
        (...)
        Mapa 2.0 – ryzyko społeczne - ogółem
        Mapa nr 2.0 przedstawia ryzyko społeczne na drogach międzynarodowych w Polsce w
        latach 2005 – 2007."

        Jak widać z załączonych dat - Program "Bezpieczna Ósemka" nie miał szans pokazać
        wyników w zestawieniu za lata 2005-2007.
        Pierwsze wiarygodne dane da pewnie dopiero 2008 rok.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • emes-nju Re: Bezpieczna Ósemka 06.03.09, 14:05
          mejson.e napisał:

          > Jak widać z załączonych dat - Program "Bezpieczna Ósemka" nie miał
          > szans pokazać wyników w zestawieniu za lata 2005-2007.
          > Pierwsze wiarygodne dane da pewnie dopiero 2008 rok.

          Masz racje - nie dopatrzylem.

          Czekam zatem na wyniki inne niz hurraoptymistyczna propaganda na
          oficjalnej stronie bespjecznej usemki :-)
    • habudzik Re: Mapy ryzyka 07.03.09, 18:15
      Chłopcy dajecie sobie spokój z takimi dyrdymałami . To jakieś beznadziejne
      wyliczenia . 100% ryzyko oddania życia w samolocie ma miejsce dopiero po 26tys.
      lat życia osobnika a każdy z nas ma kogoś znajomego lub znajomego znajomego kto
      zginął w wypadku lotniczym . Ja mam 2 osoby których bliscy zginęli w samolocie
      a sam niewiele brakowało a leciałbym tym w NY co w rzece wylądował ( ten sam
      przewoźnik , miejsce , model samolotu i jego klasa a kto wie może egzemplarz ) .
    • micra Re: Mapy ryzyka 07.03.09, 20:29
      DK17 to droga jak każda inna, są spowalniacze, ale to co stanowi największe
      zagrożenie to ruch lokalny. Czym innym jest przejazd 100-200 km, a czym innym
      wjechanie na nią na odcinek 2-3 kilometry, by zaraz z niego zjechać, ale ten
      problem dotyczy wszystkich jednojezdniówek - brak separacji ruchu lokalnego.

      Jeżeli na odcinku Warszawa-Lublin 90% jedzie z prędkością 100-120 (rzeczywiste,
      nie licznikowe) to każdy lokalny pojazd przecinający tą drogę wprowadza
      zaburzenie. Ba, zaburzeniem są inne pojazdy z miejscowości podwarszawskich,
      które jadą z Warszawy kilkanaście do 30 kilometrów i jadą wyraźnie wolniej -
      Wiązowna, ale nawet Garwolin ma takich wielu codziennych kierowców.

      Gdyby odseparować ruch lokalny i usunąć TiRy to spokojnie i bezpiecznie można tą
      drogą jechać 120 km/h przy jej obecnym standardzie wykonania. Niestety, miliardy
      lewoskrętów, malowanych wysepek, podwójnych ciągłych przed takimi obiektami
      powodują, że nie daje się jechać inaczej jak nerwowo, by aby nie wpaść na
      podwójną ciągłą, której się nie przewidziało i nie zaliczyć mandatu.

      Nie, nie wyprzedzam na polach wyłączonych z ruchu, podwójnych ciągłych i rzadko
      przekraczam 110 km/h, ale w nocy na pustej DK 17 jadę 120 km/h poza obszarem
      zabudowanym.
    • misiu-1 Re: Mapy ryzyka 07.03.09, 21:14
      grzek napisał:

      > Co ciekawe najbardziej groźna jest dla otoczenia również droga
      > Warszawa-Lublin. Może dlatego, że składa się z długich odcinków
      > prostych z szerokimi poboczami i stosunkowo dobrą nawierzchnią?

      Wobec tego nie dziwi, że najmniej groźne są drogi oznaczone A1, A2, A4. Zapewne
      dlatego, że składają się z wąskich odcinków bez poboczy i z kiepską
      nawierzchnią, przez co kierowcy jeżdżą tam wolno i ostrożnie.
      • swoboda_t Re: Mapy ryzyka 08.03.09, 16:18
        Dość dobrze widać gdzie tkwi "tajemnica poprawy bezpieczeństwa na
        polskich drogach". Poniżej mapka z prognozą ruchu:
        tiny.pl/bd7z
        Najbardziej zatłoczone drogi są w okolicach Warszawy, między
        Gliwicami a Krakowem, oraz między Sosnowcem a Cieszynem. Droga z
        Katowic do Bielska, dwujezdniowa, ale upstrzona skrzyżowaniami,
        zawrotkami, przejściami i oczywiście fotoradarami ma kolor czerwony -
        źle, ale lepiej niż znacznie mniej uczęszczane wąskie drogi na
        wschodzie, pod Bydzią czy Legnicą. Gierkówka wypada średnio, chociaż
        jest bardzo zatłoczona i umiarkowanie dobrej jakości. A4 wypada
        dobrze, chociaż jest najbardziej zatłoczoną drogą w kraju (SDR na
        Al. Górnośląskiej w Katowicach bodajże w 2007 to ponad 120k, podobny
        jest tylko w okolicach stołecznego Mostu Grota-Roweckiego).
        Najbezpieczniejsze są - cóż za niespodzianka - A1 i A2. Najbardziej
        niebezpieczne są nie te drogi, gdzie roi się od "nieumiejących
        jeździć polskich kierowców - wariatów i debili", ale te, które są po
        prostu podłej jakości (rozumianej szerzej niż brak dziur w
        nawierzchni). A to ci niespodzianka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka