Ladna pogoda dekoncentruje

13.05.09, 11:45
LINK

Piewcom europejskiej wspanialosci i polskiej bylejakosci, czego
dowodem ma byc np. to, ze do wiekszosci wypadkow dochodzi u nas przy
ladnej pogodzie, goraco polecam zwrocenie uwagi na pierwsze
trzy slowa podlinkowanego artykulu :-P
    • edek40 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 13.05.09, 12:17
      1. Napisal to Polak

      2. Prawie na pewno za wiekszosc tych wypadkow odpowiadaja Polacy

      No bo chyba nie jest mozliwe, ze taki Niemiec sie dekoncentruje...
      • emes-nju Re: Ladna pogoda dekoncentruje 13.05.09, 12:31
        edek40 napisał:

        > 1. Napisal to Polak
        >
        > 2. Prawie na pewno za wiekszosc tych wypadkow odpowiadaja Polacy

        No tak... O tym nie pomyslalem...

        A chcialem jeszcze namieszac i napisac, ze w dokladnie w tym
        samym mechanizmie
        dekoncentruje jazda znacznie wolniejsza
        od "optymalnej" na danym odcinku ---> No bo co moze sie stac jak
        jedzie sie powoli?
      • habudzik Re: Ladna pogoda dekoncentruje 13.05.09, 23:50
        edek40 napisał:


        > No bo chyba nie jest mozliwe, ze taki Niemiec sie dekoncentruje...

        Niemiec jest bardziej niż Polak skoncentrowany ale też się dekoncentruje .
    • wichura Re: Ladna pogoda dekoncentruje 13.05.09, 12:29
      Mnie dekoncentruje mała prędkość. Przy 60 kmh rozglądam się na
      wszystkie strony, podziwiam widoki i przechodzące ulicą dziewczyny,
      kieruję jedną ręką, opóźniam hamowanie, grzebię w schowku etc.
      Przy 160 kmh i więcej nie pozwalam sobie na większość z tych rzeczy.

      PS: skoro przy dobrej pogodnie jest tak niebezpiecznie, proponuję
      (zamiast fotoradarów) ustawiać polewaczki :)
      • emes-nju Re: Ladna pogoda dekoncentruje 13.05.09, 12:33
        wichura napisał:

        > PS: skoro przy dobrej pogodnie jest tak niebezpiecznie, proponuję
        > (zamiast fotoradarów) ustawiać polewaczki :)

        To swietny pomysl! ;-D
      • trypel Re: Ladna pogoda dekoncentruje 13.05.09, 12:39
        no mnie też najbardziej dekoncentruje w lecie stanie w korkach w centrum miasta
        i podziwianie "okolicznosci przyrody" na przystankach i na przejsciach :)
        Przy szybkiej jezdzie jestem czujny jak ważka :)
    • nazimno Jasne jak slonce! 13.05.09, 14:27
      Gdy sloneczko grzeje, dziewczyny sie zaraz lekko ubieraja i wtedy
      nie tylko emesa "dekoncentruje"...

      No coz, kon ma przynajmnie klapki na oczach.
      A my?
      • emes-nju Re: Jasne jak slonce! 13.05.09, 14:31
        Jezeli jade z moja ukochana, to zadnych klapek nie potrzebuje...
        Czasem nawet za niewinne spojrzenie w lusterko dostaje becki :-(
    • inguszetia_2006 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 13.05.09, 15:57
      Witam,
      Może dzisiaj pogoda nie jest super ładna, ale zasnęłam w
      samochodzie. Na postoju, of kors. Nastawiłam sobie budzik w
      telefonie na pół godzinki, a spałam trzy godziny. Jestem w szoku.
      Słonko świeciło w szybki, budzik w telefonie trzasnęłam parę razy i
      efekt tragedia. Telefon oczywiście wyłączyłam, żeby mi nikt nie
      wydzwaniał.
      To wszystko przez tę ładną pogodę co dekoncentruje;-D
      I się wcale nie wyspałam, wręcz przeciwnie - jestem nieprzytomna.
      No kurczę, czemu nikt mnie nie obudził?;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • emes-nju Re: Ladna pogoda dekoncentruje 13.05.09, 16:11
        Dzis we stolicicy kroluje ZLE. Tym podstepniejsze, ze faktycznie pogoda jest ladna.

        Przejechalem dzis tylko 35-40 km i widzialem:

        - autobus, ktory tak elegancko zahaczyl o ciezarowke, ze stlukl sobie boczne szybki. Chyba wszystkie, bo szkla na jezdni bylo duzo i na duzej powierzchni...
        - Opla, ktory centralnie zaparkowal w czyms, czego juz nie bylo. Byl Opel krotszy o jakies 30-40 cm i wielka plama oleju.
        - kilka stluczek powazniejszych niz rysy. Np. jeden polamany zderzak lezal na jezdni.

        Poza tym "zwarzylem sie" wczoraj kolo 22.30 i spalem do 7.00. Czuje sie dzis tak, jakbym nie spal (a nic nie pilem!). ZLE dzis siedzi we Warszawie...
      • habudzik Re: Ladna pogoda dekoncentruje 13.05.09, 23:41
        inguszetia_2006 napisała:
        >Habudzik w telefonie trzasnęłam parę razy i
        > efekt tragedia.

        A co ja robiłem w Twoim telefonie ?
    • habudzik Re: Ladna pogoda dekoncentruje 13.05.09, 23:38
      Chodzi o "Ładna pogoda dekoncentruje"? To prawda ale ładnie też przemilczałeś
      resztę którą ja proponuję : "skłonność do ryzykownych decyzji."
      To dokładnie jest to co pisałem . W doskonałych warunkach najwięcej jest
      wypadków bo kierowcy myślą że jak jest równo , prosto i ładnie to można sobie
      przyje...ć jednocześnie pisząc SESEMESA do dziewczyny .
      Co tu ma do rzeczy europejska wspaniałość i polska bylejakość ? Przecież tu mowa
      tylko o pogodzie i błędach kierowców . U Ciebie zawsze widać winna jest waaadza
      , nawet za dobrą pogodę ona odpowiada .
    • jane14 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 09:08
      emes-nju napisał:

      > Piewcom europejskiej wspanialosci i polskiej bylejakosci, czego
      > dowodem ma byc np. to, ze do wiekszosci wypadkow dochodzi u nas
      przy
      > ladnej pogodzie, goraco polecam zwrocenie uwagi na pierwsze
      > trzy slowa podlinkowanego artykulu :-P

      "Słoneczny dzień zamiast ..."

      I co w tych trzech słowach miałoby obalić teze że polscy kierowcy
      jeźdzą beznadziejnie ?
      W piekne słoneczne dni jeździ sie poprostu szybciej, w całej
      Europie. Stad wiekszy % wypadków w tych warunkach.
      Tyle ze w Polsce to szybciej jest przeważnie o wiele za szybko, co
      też pokazuja statystyki bezwzgledniej ilosci wypadków np na ilosc
      zarejestrowanych pojazdów.

      Ale prawda, kazdy tekst nawet najbardziej głupkowaty jest dobry, gdy
      chce się udowodnić swoją teze.
      Koncentracja i dekocentracja jakie to fajne. Właściwie wszystko
      można tu upchac nawet to, że wolno znaczy niebezpiecznie.
      Pewnie dlatego w gazetach roi sie od mrożacych krew w żyłach
      opisów...

      "Jadąc wolno stracił panowanie nad autem i wpadł na przystanek
      zabijajac pieć osób..."
      "Przy predkości około 40/h staranował auto oczekujace na skret w
      lewo i wepchał go pod nadjeżdzajaca z naprzeciwka cieżarówke..."
      "Kolejny pieszy zginął na parkingu pod hipermarketem potrącony przez
      zdekoncetrowanego wolno jazdą przy manewrowaniu kierowcę..."

      Ale wiadomo ze słoneczna pogoda dekoncentruje jak i wolna jazda,
      dlatego pewna grupa kierowców, niewiedzieć czemu szykanowana przez
      policje, od dawna przyciemnia szyby czym sie da by wywołac wrazenie
      ze jest pochmurno, a poniewaz czasem nie da się szybko jechać, to
      majstruje przy tłumikach by rykiem silnika nawet przy niewielkiej
      predkości wywołac wrazenie szybkiej jazdy...
      Tak, to elita narodu, od lat znała prawde a my dopiero teraz ja
      poznajemy dzieki bystrości umysłu Szczepana Mroczka i Emesa Nju!

      Ale jak zgrzyt zabrzmiało to zdanie - "Nawet przy dobrej pogodzie,
      by wyhamować z 60 km/h potrzeba aż o 6,5 metra dłuższej drogi niż z
      50 km/h."
      Czyżby autor chciał zasugerować że lepiej jechać 50 niż 60 ?
      To jakiś żart ?
      A co z koncentracja i czasem reakcji ?
      Nie da sobie rady z 6,5 metra. Toż przy 50/h tak spadnie, że
      przejedzie sie 10 metrów zanim do kierowcy dotrze że trzeba hamować ?
      O nie panie Mroczek i Emes trzeba jechać 100/h. Koncenracja w tych
      warunkach pozwoli zahamować zanim ci co jada 50 zdaza pomysleć że
      trzeba hamować !!!
      • edek40 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 10:10
        > Tyle ze w Polsce to szybciej jest przeważnie o wiele za szybko, co
        > też pokazuja statystyki bezwzgledniej ilosci wypadków np na ilosc
        > zarejestrowanych pojazdów.

        A co pokazuja statystyki dotyczace gestosci sieci drogowej w Polsce? Ja wiem, ze to trudno zrozmiec, ale wez przyklad pieszych. Gdy na porzadnym chodniku jest ich dwoch naprzeciwko, to jest wyjatkowo malo prawdopodobne, ze dojdzie do jakiejs "stluczki". Gdy chodnik zawalony jest ponad miare, to niegroznych otarc dochodzi ciagle. Zdarzaja sie rowniez powazniejsze "kolizje". Zwroc uwage, ze wszystko to dzieje sie zaledwie przy predkosci pieszego. Zwroc rowniez uwage, ze pomimo przeladowania wielu fragmentow drog ponad miare, nie dochodzi do ciaglych otarc, choc predkosci daleko odbiegaja od predkosci pieszego.

        > Ale prawda, kazdy tekst nawet najbardziej głupkowaty jest dobry, gdy
        > chce się udowodnić swoją teze.
        > Koncentracja i dekocentracja jakie to fajne. Właściwie wszystko
        > można tu upchac nawet to, że wolno znaczy niebezpiecznie.
        > Pewnie dlatego w gazetach roi sie od mrożacych krew w żyłach
        > opisów...

        Uwazasz zatem, ze autor rozmija sie z prawda?

        > "Jadąc wolno stracił panowanie nad autem i wpadł na przystanek
        > zabijajac pieć osób..."

        Bo np. kichnal poteznie, albo jakis owad wpadl mu do oka.

        > "Przy predkości około 40/h staranował auto oczekujace na skret w
        > lewo i wepchał go pod nadjeżdzajaca z naprzeciwka cieżarówke..."

        A wiesz o tym, ze w USA jezdzi sie bardzo powoli. Nie wiem czy wiez o tym, ze w tym powolnym panstwie istnieje zakaz postoju do skretu w lewo za skreconymi kolami? Czyzby dlatego, ze nawet jadac 30 km/h mozna zrobic potezny bigos?

        > Ale wiadomo ze słoneczna pogoda dekoncentruje jak i wolna jazda,
        > dlatego pewna grupa kierowców, niewiedzieć czemu szykanowana przez
        > policje, od dawna przyciemnia szyby czym sie da by wywołac wrazenie
        > ze jest pochmurno, a poniewaz czasem nie da się szybko jechać, to
        > majstruje przy tłumikach by rykiem silnika nawet przy niewielkiej
        > predkości wywołac wrazenie szybkiej jazdy...

        Juz calkiem nie wiesz czego sie czepiac. Ale tu Cie zmartwie. Podobnie jak wiele patologii, rowniez przyciemnianie szyb nie jest polskim wymyslem. Ale chwale sobie ten patent. Tak w vanie, jak i w pick-upie mam ciemne tylne szyby. Dzieci mi sie mniej nagrzewaja.

        > Ale jak zgrzyt zabrzmiało to zdanie - "Nawet przy dobrej pogodzie,
        > by wyhamować z 60 km/h potrzeba aż o 6,5 metra dłuższej drogi niż z
        > 50 km/h."

        Znowu czepiasz sie za wszelka cene, jakby przekraczanie predkosci czy ryzykowne manewry byly tylko polska specjalnoscia. Nie sa. Akademicka dyskusja jest ustalanie jaki odsetek kierowcow w danych panstwach dopuszcza sie tego. Jedno jest jednak pewne. U nas odbywa sie to w wielkim ruchu, puszczonym na lokalne drogi tranzytowe. W innych, cywilizowanych panstwach, chocciaz czesc takich wybrykow odbywa sie na drogach z rozdzielonymi pasami ruchu.
        • jane14 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 12:01
          edek40 napisał:
          > A co pokazuja statystyki dotyczace gestosci sieci drogowej w
          Polsce?

          Zdziwisz sie ale co do gestości to akurat żle nie jest gorzej z
          jakościa i pewnie to masz na mysli...
          Tyle że autami jeżdza ludzie z których zapewne kazdy, szczyci sie
          posiadaniem MÓZGU.
          W tej sytuacji widząc po czym jedzie posiadacz mózgu powinien go
          uzyć ...

          > Ja wiem, ze to trudno zrozmiec, ale wez przyklad pieszych. Gdy na
          porzadnym chodniku
          > jest ich dwoch naprzeciwko, to jest wyjatkowo malo prawdopodobne,
          ze dojdzie do jakiejs "stluczki". Gdy chodnik zawalony jest ponad
          miare, to niegroznych > otarc dochodzi ciagle.

          No wiem, niektórzy lubia sie ocierać ...

          > Zdarzaja sie rowniez powazniejsze "kolizje".

          Pewnie, czasem taki ocieracz może w pysk zarobic...

          > Uwazasz zatem, ze autor rozmija sie z prawda?

          Zapewne, w czesci dotyczącej % wypadków nie. Tyle że wnioski
          wyciagnoł on i ty jak zwykle kuriozalne.
          Rozważmy prosty układ równań :

          Ładna pogoda = dekoncetracja
          Ładna pogoda = jedziemy szybciej = bardziej się koncentrujemy przy
          szybkiej jeździe.
          Ładna pogoda = wiecej wypadków.

          Po prostej operacji uproszczenia równania masz jak byk :

          JEDZIEMY SZYBCIEJ = WIECEJ WYPADKÓW

          Ta reguła tłumaczy wiele tzw. dziwnych zjawisk drogowych jak np.
          wieksza ilosc wypadków na długich prostych...
          No ale zawsze sie znajdzie jakis dziennikarz co wymyśli np. "cieki
          wodne", "trójkat bermudzki" itp. tłumaczenia.
          A o być może wpływie pogody na sprawnośc psychofizyczną słyszałeś.
          Czasem podaja nawet w mediach.
          I czemuż to przestrzegaja przed wydłuzonym czasem reakcji przy
          niskim ciśnieniu które jak pewnie wiesz z reguły nie sprzyja
          słonecznej pogodzie.

          > Bo np. kichnal poteznie, albo jakis owad wpadl mu do oka.

          No jasne ale nie mów mi "na przykład" tylko podaj konkretny przykład
          jak ktoś jadac 50/h zabił 5 osób na chodniku/przystanku już nie
          ważne czy kichnoł czy mu coś w oko wpadło.

          > Nie wiem czy wiez o tym, ze w tym powolnym panstwie istnieje zakaz
          postoju do skretu w lewo za skreconymi kolami? Czyzby dlatego, ze
          nawet jadac 30 km/h mozna zrobic potezny bigos?

          Nie wiem, ale wiem że nawet w USA też moze sie trafić wariat jadacy
          za szybko. Rzadziej niz w Pl, ale to raczej wynik własnie tego że ci
          co uwazali że tak sie lepiej "koncetrują" dostali czas
          na "wyluzowanie" i zastanowienie w pierdlu...


          > Juz calkiem nie wiesz czego sie czepiac.

          Jak bym nie wiedział to bym sie nie czepiał !

          > Ale tu Cie zmartwie. Podobnie jak wiele patologii, rowniez
          przyciemnianie szyb nie jest polskim wymyslem. Ale
          > chwale sobie ten patent. Tak w vanie, jak i w pick-upie mam ciemne
          tylne szyby. Dzieci mi sie mniej nagrzewaja.

          No bo dzieci sie nie musza koncetrowac chyba ? A policja tez i nie
          czepia sie przyciemnionych tylnich szyb ?

          > Znowu czepiasz sie za wszelka cene, jakby przekraczanie predkosci
          czy ryzykowne manewry byly tylko polska specjalnoscia. Nie sa.

          A i owszem nie sa, ale doszliśmy w tym do wyjatkowej doskonałosci ...

          > Akademicka dyskusja jest ustalanie jaki odsetek kierowcow w danych
          panstwach dopuszcza sie tego.
          > Jedno jest jednak pewne. U nas odbywa sie to w wielkim ruchu,
          puszczonym na lokalne drogi tranzytowe.

          Ale o tym wiedza wszyscy ! Ci co sie "dopuszczaja" tez, wiec czemu
          sie dopuszczaja ? Dla adrenalinki ?
          Jakby ktos majac kawalerke kupił sobie fortepian i stół bilardowy
          pewnie popukałbyś się w czoło...
          Bo jest oczywiste że meble musza się miescić w mieszkaniu. Czemu
          wiec kwestionujesz równie oczywistą rzecz, że predkośc trzeba dobrać
          do drogi.

          > W innych, cywilizowanych panstwach, chocciaz czesc takich wybrykow
          odbywa sie na drogach z rozdzielonymi pasami ruchu.

          Ale o tym własnie mowa. Coś co jest wybrykiem na autostradzie bedzie
          tragedią na zwyklej drodze, I skutki takiego wybryku w takich
          warunkach łatwo przewidzieć, a jednak wielu nie potrafi...
          • edek40 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 12:46
            > Zdziwisz sie ale co do gestości to akurat żle nie jest gorzej z
            > jakościa i pewnie to masz na mysli...

            Mam na mysli gestosc liczona w km na km2. Jest nizsza niz w innych
            cywilizowanych panstwach o kilkanascie procent.

            > No wiem, niektórzy lubia sie ocierać ...

            Ja Ty duzo wiesz...

            > Pewnie, czasem taki ocieracz może w pysk zarobic...

            Ja jednak mam do czynienia z kulturalnymi ludzmi, a Ty zyjesz w jakiejs dziczy.

            > JEDZIEMY SZYBCIEJ = WIECEJ WYPADKÓW

            Zdaje sie, ze nikt z tym nie polemizuje. Autor zalaczonego artykulu oznajmia
            tylko, ze ladna pogoda "przyczynia sie" do zwiekszenia ilosci wypadkow. Koniec.

            > No jasne ale nie mów mi "na przykład" tylko podaj konkretny przykład
            > jak ktoś jadac 50/h zabił 5 osób na chodniku/przystanku już nie
            > ważne czy kichnoł czy mu coś w oko wpadło.

            A podaj mi przyklad, ze takiego wypadku nie bylo.

            > No bo dzieci sie nie musza koncetrowac chyba ? A policja tez i nie
            > czepia sie przyciemnionych tylnich szyb ?

            A jak czesto widujesz ciemne boczne i przednie szyby? Ja sobie nie przypominam.

            > Ale o tym własnie mowa. Coś co jest wybrykiem na autostradzie bedzie
            > tragedią na zwyklej drodze, I skutki takiego wybryku w takich
            > warunkach łatwo przewidzieć, a jednak wielu nie potrafi...

            Z uwagi na brak drog, Polacy musze sie zachowywac tak, jakby ich nie dotyczyly
            najzwyklejsze ludzkie przywary.
            • jane14 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 14:27
              edek40 napisał:

              > Mam na mysli gestosc liczona w km na km2. Jest nizsza niz w innych
              > cywilizowanych panstwach o kilkanascie procent.

              No niech bedzie, ale czy to akurat coś zmienia w tym, że mózgu na
              drodze trzeba uzywać ?

              > Ja jednak mam do czynienia z kulturalnymi ludzmi, a Ty zyjesz w
              jakiejs dziczy.

              To ty dałeś ten przykład, o mnie tam nikt się nie ociera...

              >> JEDZIEMY SZYBCIEJ = WIECEJ WYPADKÓW

              > Zdaje sie, ze nikt z tym nie polemizuje. Autor zalaczonego
              artykulu oznajmia
              > tylko, ze ladna pogoda "przyczynia sie" do zwiekszenia ilosci
              wypadkow. Koniec.

              No to po co ta cała "rozprawa o dekoncentracji" ?

              > A podaj mi przyklad, ze takiego wypadku nie bylo.

              No własnie podaje - nie było !
              Gdyby był bez watpienia byłby newsem dnia we wszystkich
              gazetach...bez trudu mozesz zdemantowac jeśli twierdzisz ze to nie
              prawda.

              > A jak czesto widujesz ciemne boczne i przednie szyby? Ja sobie nie
              przypominam.

              Odkad policja zaczeła się czepiać rzeczywiscie ich już prawie nie
              ma...

              > Z uwagi na brak drog, Polacy musze sie zachowywac tak, jakby ich
              nie dotyczyly
              > najzwyklejsze ludzkie przywary.

              No, a z uwagi na drogie mieszkania i niedostepne kredyty powinni
              sobie kupować fortepiany i stoły bilardowe do podnajmowanych
              kawalerek...
              Tak z przekory, waadzy na złośc...
              No i własnie wtedy to by dopiero bylibysmy "wzorem" dla Europy !

              • edek40 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 14:50
                > No niech bedzie, ale czy to akurat coś zmienia w tym, że mózgu na
                > drodze trzeba uzywać ?

                Nic nie zmienia oczywiscie. No moze poza zwiekszonym prawdopodobienstwem
                dowolnej kolizji czy wypadku z uwagi na wieksze natezenie ruchu.

                > No to po co ta cała "rozprawa o dekoncentracji" ?

                Bo jest ona faktem i to nie tylko w Polsce o dziwo.

                > No własnie podaje - nie było !

                Niewatpliwie nie znajde tego tekstu. Kilka lat temu w przystanek wjechal
                samochod. Powoli. Kierowca dostal zawalu.

                > Odkad policja zaczeła się czepiać rzeczywiscie ich już prawie nie
                > ma...

                To o co chodzi? Kiedys nie czepiala sie braku katalizatora, a teraz sie czepia.
                I generalnie wszystkie auta, ktore powinny miec, maja. Pozostale albo nie
                podlegaja ustawie, albo ryzykuja utrate dowodu, gdy dorwie ich "techniczna".

                > No, a z uwagi na drogie mieszkania i niedostepne kredyty powinni
                > sobie kupować fortepiany i stoły bilardowe do podnajmowanych
                > kawalerek...

                Jesli sa im niezbedne do pracy na przyklad, to czemu wlasciwie nie? Muzyk ma
                zrezygnowac z czwiczen koniecznych do uprawiania zawodu tylko dlatego, ze nie
                stac go na mieszkanie?
                • jane14 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 15:58
                  edek40 napisał:

                  > Nic nie zmienia oczywiscie. No moze poza zwiekszonym prawdopodobienstwem
                  > dowolnej kolizji czy wypadku z uwagi na wieksze natezenie ruchu.

                  No własnie bo predkosc trzeba też dostosowac do nateżenia ruchu - czyli w Polsce
                  przy tej samej pogodzie na takiej samej drodze niestety trzeba jechać wolniej
                  niż w np Niemczech...

                  > Bo jest ona faktem i to nie tylko w Polsce o dziwo.

                  No to jak w końcu jest z tym czasem reakcji w zależności od pogody ?
                  To w radiu tak w żywe oczy kłamią ...
                  Cała biometeorologia i meteopatia to stek bzdur w świetle ostatnich badań autora
                  tego artykułu ?


                  > Niewatpliwie nie znajdę tego tekstu. Kilka lat temu w przystanek wjechal
                  > samochod. Powoli. Kierowca dostal zawalu.

                  I co zabił choć jedną osobę ?
                  Samochody nie zabijają pooowoli...

                  > To o co chodzi? Kiedys nie czepiala sie braku katalizatora...

                  No ale katalizator czy jest czy nie ma nie sprawia wrazenia zachmurzonego nieba
                  no chyba że to już leciwe i mocno dymiace auto jest...

                  > Jesli sa im niezbedne do pracy na przyklad, to czemu wlasciwie nie?

                  Bo się nie mieszczą wiec najpierw trzeba zmienić mieszkanie a potem kupić
                  fortepian. Ale widzę, że i to za trudny przykład...

                  • edek40 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 16:12
                    > No własnie bo predkosc trzeba też dostosowac do nateżenia ruchu - czyli w Polsce
                    > przy tej samej pogodzie na takiej samej drodze niestety trzeba jechać wolniej
                    > niż w np Niemczech...

                    Ponad wszelka watpliwosc. Pytanie tylko dlaczego na zwezeniu autostrady w
                    Niemczech stoi z reguly 80 km/h, a w Polsce na takiej samej autostradzie 60 km/h
                    o Gierkowce nie wspominajac, gdzie z reguly stoi 40 km/h, a w rejonie remontu
                    sasiedniej jezdni mozna przemieszczac sie 60 km/h, choc w Niemczech bywa, ze
                    jest to nawet 100 km/h, z reguly 80 km/h.

                    > I co zabił choć jedną osobę ?
                    > Samochody nie zabijają pooowoli...

                    Samochod po prostu sobie jechal. I bez hamowania wjechal w przystanek. Reszte
                    opowiedz sobie sam.

                    > Bo się nie mieszczą wiec najpierw trzeba zmienić mieszkanie a potem kupić
                    > fortepian. Ale widzę, że i to za trudny przykład...

                    Jeszcze nie widzialem mieszkania, do ktorego nie zmiesci sie fortepian.
                    • emes-nju Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 16:27
                      edek40 napisał:

                      jane 14 napisał:

                      > > No własnie bo predkosc trzeba też dostosowac do nateżenia ruchu -
                      > > czyli w Polsce przy tej samej pogodzie na takiej samej drodze
                      > > niestety trzeba jechać wolniej niż w np Niemczech...
                      >
                      > Ponad wszelka watpliwosc. Pytanie tylko dlaczego na zwezeniu
                      > autostrady w Niemczech stoi z reguly 80 km/h, a w Polsce na takiej
                      > samej autostradzie 60 km/h

                      To akademicka dyskusja.

                      Nie ma znaczenia jakie stoi ograniczenie. Znaczenie ma tylko to,
                      ze "swiatle rady" o koniecznosci wolniejszej jazdy maja szanse
                      odniesc skutek WYLACZNIE w stosunku do tych, ktorzy jada do cioci na
                      imieniny. Jak ktos zarabia tym, ze przemieszcza sie po polskich
                      duktach, hipotetyczne i mimo wszystko niskie ryzyko poniesienia
                      smierci na drodze jest pomijalne wobec bardzo wysokiego ryzyka
                      utraty zarobku.

                      Tylko, ze tego nie rozumieja nasi fspanjali ot drug. Oni siedza za
                      biurkami i co moga wiedziec o tym jak czas transportu odbija sie na
                      jego ekonomice. Tak jak, wszystko na to wskazuje, np. Jane 14 :-P
                      • jane14 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 16:52
                        emes-nju napisał:

                        > Nie ma znaczenia jakie stoi ograniczenie. Znaczenie ma tylko to,
                        > ze "swiatle rady" o koniecznosci wolniejszej jazdy maja szanse
                        > odniesc skutek WYLACZNIE w stosunku do tych, ktorzy jada do cioci na
                        > imieniny. Jak ktos zarabia tym, ze przemieszcza sie po polskich
                        > duktach, hipotetyczne i mimo wszystko niskie ryzyko poniesienia
                        > smierci na drodze jest pomijalne wobec bardzo wysokiego ryzyka
                        > utraty zarobku.

                        A to dlaczego najwięcej statystycznie wypadków jest weekendy ?
                        Czyżby wtedy wszyscy intensywnie pracowali ?
                        • trypel Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 17:04
                          jane14 napisał:


                          > A to dlaczego najwięcej statystycznie wypadków jest weekendy ?
                          > Czyżby wtedy wszyscy intensywnie pracowali ?

                          w weekendy wyjezdza na drogi mnóstwo tych co jezdzić nie umieją i w tygodniu nie
                          jezdzą ze strachu. Jest to wyraźnie widoczne na drogach.
                          • jane14 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 20:40
                            trypel napisał:


                            > w weekendy wyjeżdża na drogi mnóstwo tych co jezdzić nie umieją i w tygodniu ni
                            > e
                            > jezdzą ze strachu. Jest to wyraźnie widoczne na drogach.

                            No to po różnych drogach jeździmy. I pewnie po rożnych krajach.
                            Ty chyba jeszcze w PRL-u gdzie rzeczywiście występowało zjawisko "niedzielnego kierowcy" ale raczej z przyczyn kartek na paliwo niż ze strachu.
                            Ja po Polsce ad. 2009 gdzie ruch wręcz w tygodniu jest większy, a w weekendy choć intensywny w pewnych godzinach na "turystycznych" trasach to jednak tygodniowemu nie dorównuje.
                            I to podobnie jak i te inne "cuda" pozwalając na szybszą jazdę wywołuje wiecej wypadków.

                            • edek40 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 15.05.09, 08:32
                              > No to po różnych drogach jeździmy. I pewnie po rożnych krajach.

                              Sam wiec to przyznajesz. Mieszkasz w jakiejs enklawie. Zjawisko kierowcy niedzielnego istnieje do dzis. Uzywaja oni samochodu do przemieszczenia rodziny z jednego kosciola do drugiego, znaczy centrum handlowego. W weekendy jezdzi sie wyraznie gorzej. Trudniej liczyc na wpuszczenie, a gdy wpuszczam, to moge spodziewac sie zdziwienia i braku reakcji. O nieprzewidywalnej jezdzie nie wspomne.
                            • trypel Re: Ladna pogoda dekoncentruje 15.05.09, 09:17
                              jane14 napisał:


                              > No to po różnych drogach jeździmy. I pewnie po rożnych krajach.

                              Prawdopodobnie masz rację. Zapraszam w takim razie do Warszawy w rejon wielkich
                              centrum handlowych gdzie w weekendy mnóstwo takich "niedzielnych" sie kręci co
                              nawet zaparkować nie umieją.
                              Albo zapraszam w tygodniu na dowolny parking na dużym osiedlu a potem taka sama
                              wizyta w niedziele. Zobaczysz że aut jest o połowe mniej. Bo ruszają na zakupy,
                              na wycieczki, do rodziny. A że jezdzą srednio 50 km w tygodniu to i każdy km
                              stanowi wyzwanie.
                              Pewnie jest to powodem że zdecydowanie lepiej i bezpieczniej czuje sie w trasie
                              w tygodniu niż w weekend. W tygodniu jezdzą moze ostrzej ale przewidywalnie, w
                              weekend wolno ale totalnie bez ładu i składu.
                              • jane14 Obu panom polecam ... 15.05.09, 12:08
                                ...wizyte w jakimś renomowanym autokomisie.
                                Spróbujcie znaleść auto dajmy na to 4 letnie z przebiegiem, realnym
                                nie licznikowym (umiecie panowie odróżnić ?) poniżej 100 000.
                                Oczywiście kupione w kraju zeby nie było że to Niemcy nam nabili
                                liczniki. Da wam to mniej wiecej poglad jaki odsetek ludzi jeżdzi
                                tylko w niedziele...i jakie bzdury wypisujecie.

                                No bo jesli wierzyc jak,

                                trypel napisał:
                                >... jezdzą srednio 50 km w tygodniu to i każdy km
                                > stanowi wyzwanie.

                                No to przecietne auto w Polsce, ale nie mojej, tylko tej po której
                                wy jeździcie, powinno po 4 latach mieć przebieg
                                50x52x4 = 10500 km !!!
                                • trypel Re: Obu panom polecam ... 15.05.09, 12:16
                                  a czemu zakładasz że są to ludzie którzy kupują nowe samochody?
                                  w jakim kraju żyjesz? wydaje mi sie że większość dalej kupuje stare graty.
                                  Wyobraź sobie że wciąż są rodziny gdzie zatankowanie do pełna stanowi 1/5
                                  budżetu miesięcznego. A też mają stare auto i tez raz w tygodniu nim wyjezdzają.
                                  Moi rodzice - jak i wielu w ich wieku kupują auto oby poniżej 200 tys i robią
                                  nim srednio 10 tys rocznie z tego 4 tys na 4 wyjazdy do mnie. A oni lubią dużo
                                  jezdzić. Ich sąsiad uruchamia samochód tylko jak jest sucho i słonecznie i tylko
                                  w weekend bo w tygodniu to wariaci jezdzą :D
                                  A żona kolegi do porodu 6 lat temu musiała wziac taksówkę bo on sie bał jezdzić
                                  jak padało.

                                  Halo. Z Polski pisze. A nie z wielkiego świata.
                                • trypel a Tobie polecamy 15.05.09, 12:18
                                  jane14 napisał:

                                  > ...wizyte w jakimś mniej renomowanym autokomisie.

                                  gdzie znajdziesz golfa jedynkę w wieku 25 lat i z przebiegiem 500 tys z czego
                                  pierwsze 450 zostało nastukane w Niemczech w ciągu lat 15 a pozostałe 50 tys w
                                  ciągu 10 lat w Polsce
                                  • jane14 Re: a Tobie polecamy 15.05.09, 12:35
                                    trypel napisał:
                                    > ... gdzie znajdziesz golfa jedynkę w wieku 25 lat i z przebiegiem
                                    500 tys z czego
                                    > pierwsze 450 zostało nastukane w Niemczech w ciągu lat 15 a
                                    pozostałe 50 tys w
                                    > ciągu 10 lat w Polsce

                                    A ile takich golfów widzisz w niedziele pod tym hipermarketem albo
                                    na parkingu przed blokiem ?
                                    • trypel Re: a Tobie polecamy 15.05.09, 12:38
                                      golfów, starych clio, passatów, skór favorit itd...
                                      Pod auchanem w Piasecznie widze ich sporo. Pod marketem w Wieluniu widze ich
                                      połowe. Oczywiscie w niedziele i sobote bo w tygodniu oni nie jezdzą.
                                      Ciezko jest znaleźć 3-4 letni samochód z małym przebiegiem ale łatwo jest
                                      znaleźć 10-15 -nie tylko dlatego ze cofnięty. Otóz są ludzi którzy nie zmieniaja
                                      samochodów co 3-4 lata ale jezdzą nimi i 15 lat.,
                                      • jane14 Re: a Tobie polecamy 15.05.09, 16:58
                                        trypel napisał:

                                        > golfów, starych clio, passatów, skór favorit itd...
                                        > Pod auchanem w Piasecznie widze ich sporo. Pod marketem w Wieluniu widze ich
                                        > połowe.

                                        No to biedna okolica jest, ale ... skoro oni tylko do marketu jeżdżą to czemu
                                        tak wiele wypadków w weekendy na trasach "turystycznych" a nie w miastach w
                                        okolicach marketów ?

                                        > Ciezko jest znaleźć 3-4 letni samochód z małym przebiegiem ale łatwo jest
                                        > znaleźć 10-15 -nie tylko dlatego ze cofnięty. Otóz są ludzi którzy nie zmieniaj
                                        > a
                                        > samochodów co 3-4 lata ale jezdzą nimi i 15 lat.,

                                        No pewnie i są tylko ze nie ma aut które po 15 latach maja 40 000 km, a tyle
                                        powinny mieć skoro ich właściciele jeżdza 50/km na tydzień jak pisałeś. A w
                                        Wieluniu to nawet powinna ich być połowa ... no to raj dla amatorów używanych aut.
                                • edek40 Re: Obu panom polecam ... 15.05.09, 12:30
                                  > ...wizyte w jakimś renomowanym autokomisie.
                                  > Spróbujcie znaleść auto dajmy na to 4 letnie z przebiegiem, realnym
                                  > nie licznikowym (umiecie panowie odróżnić ?) poniżej 100 000.

                                  Osobiscie spowadzilem sobie auto 6 letnie z przebiegiem 53814 mil (okolo 86000
                                  km). Nie bede zalaczal wydrukow z CarFaxu ani zdjec licznika przebiegu. I tak
                                  nie uwierzysz. Z kolei samochod mojej malzonki robi teraz okolo 5000-6000 km
                                  przebiegu roczniem, choc jezdzi codziennie.

                                  Mam pytanie - czy przebiegi samochodu zony zaliczysz do realnych czy
                                  licznikowych? Jak wytlumaczysz to, ze moj pick-up ma taki przebieg, biorac pod
                                  uwage, ze historia auta jest udokumentowana, a falszerstwa scigane federalnie?
                                  Rowniez te poczynione w platnych bazach danych o pojazdach typu np. CarFax.com.
                                  • trypel Re: Obu panom polecam ... 15.05.09, 12:35
                                    z drugiej strony ja co 3 lata wpuszczam na rynek pojazd majacy 150-180 tys
                                    przebiegu i po prostu ciągnę srednią w górę :)
                                    Tylko moja niewielka firma wypuszcza takich pojazdów rocznie 4. A takich firm
                                    jest tysiące.
                                    • edek40 Re: Obu panom polecam ... 15.05.09, 12:41
                                      A z trzeciej ;) sprowadzilem rowniez w zeszlym roku inny samochod, z przebiegiem
                                      ponad 100 tys mil, rokiem produkcji 2007. Samochod nie byl naturalnie w ogole
                                      odpicowany. W srodku, jak to w autach z USA, walaly sie puste butelki po
                                      napojach. Na szczescie nie bylo hamburgerow. Jednak pod maska mial czystosc
                                      nieomal fabryczna, nadkola nie byly "wygrawerowane" o dziwo, co ma miejsce przy
                                      jezdzie terenowej po brudnych szosach. Ten pojazd w rok zrobil 160 000 km i
                                      wygladal jak nowy. Wiem, ze wciaz jezdzi jak nowy.
                                      • trypel Re: Obu panom polecam ... 15.05.09, 16:08
                                        160 tys w rok robi wrazenie. Moj rekord to 115 tys km mercedesem 100D (koszmar),
                                        w ciągu dwóch lat zrobiłem w sumie 210 tys i z nowego pojazdu zrobił sie wrak
                                        (ten model tak miał)
                                        • jane14 Re: Obu panom polecam ... 15.05.09, 21:43
                                          trypel napisał:

                                          > 160 tys w rok robi wrazenie.

                                          No pewnie zwłaszcza ze przy 250 dniach roboczych to oznacza 640 km/ dziennie ...
                                          i to codziennie. No ale w USA to możliwe w końcu taki F. Gamp
                                          biegał od oceanu do oceanu to czemu ktoś nie miałby jeździć...

                                          > Moj rekord to 115 tys km mercedesem 100D (koszmar)

                                          No, 460 km codziennie to mniej wiecej 9 godzin czystej jazdy, + załadunek
                                          rozładunek, jakieś siku itp zjeść też czasem warto poza kabiną no to da 12
                                          godzin pracy jak drut. Twardziel z ciebie ja po takim tygodniu to bym w weekend
                                          nawet nie spojrzał na auto...
                                          A ty jedziesz pod hipermarket i liczysz skody, passaty, golfy...

                                          PS jak już będziecie w tym komisie to radzę obejrzeć też auta z firm i popatrzeć
                                          na przebiegi i podzielić przez lata...
                    • jane14 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 16:46
                      edek40 napisał:

                      > Ponad wszelka wątpliwość. Pytanie tylko dlaczego ...

                      No przecież już sam pisałeś. Pewnie tam jest mniejszy ruch bo dróg wiecej czyż nie, czy od ostatniej godziny coś się w Niemczech zmieniło ...?

                      > Samochod po prostu sobie jechal. I bez hamowania wjechal w przystanek. Reszte
                      > opowiedz sobie sam.

                      No nie znam tego przypadku wiec sam sobie nie będę dopowiadał bo zmyślać nie lubie jak niektórzy...

                      > Jeszcze nie widzialem mieszkania, do ktorego nie zmiesci sie fortepian.

                      A widziałeś chociaż fortepian ???
                      • edek40 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 15.05.09, 08:38
                        > No przecież już sam pisałeś. Pewnie tam jest mniejszy ruch bo dróg wiecej czyż
                        > nie, czy od ostatniej godziny coś się w Niemczech zmieniło ...?

                        Chyba nie wyobrazasz sobie, aby na zwezeniu ruch sie zmniejszal? Z reszta niemieckie autostrady sa bardziej zawalone autami niz nasze autostrady (tu spiesze z wyjasnieniem - Niemcy maja za malo drog, choc duzo wiecej niz w Polsce - przylaczenie NDR kosztowalo ich kilkanascie lat stagnacji w budowie drog; powod drugi - nasze autostrady sa drogie i wciaz jeszcze nie sa ciagami tranzytowymi z uwagi na ich wyrywkowy charakter). Mimo to limity predkosci na remontowanych odcinkach w Niemczech z reguly sa wyzsze. Dlaczego? Krotko i na temat, bez odbijanie pileczki - dlaczego?

                        > No nie znam tego przypadku wiec sam sobie nie będę dopowiadał bo zmyślać nie lu
                        > bie jak niektórzy...

                        Sobie poszukaj. Ulica Pulawska w Warszawie, jakies 2-3 lata temu.

                        > A widziałeś chociaż fortepian ???

                        W TV i w czytance mojej corki.
        • habudzik Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 20:32
          edek40 napisał:

          > > Tyle ze w Polsce to szybciej jest przeważnie o wiele za szybko, co
          > > też pokazuja statystyki bezwzgledniej ilosci wypadków np na ilosc
          > > zarejestrowanych pojazdów.
          >
          > A co pokazuja statystyki dotyczace gestosci sieci drogowej w Polsce?

          A co to ma wspólnego z koncentracją i dekoncentracją w zależności od pogody ?
          Poza oczywiscie tym że jest to sposób na wybrnięcie z tematu który się samemu
          zapoczątkowało ?
      • emes-nju Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 11:01
        jane14 napisał:

        > emes-nju napisał:

        > > pierwsze trzy slowa podlinkowanego artykulu :-P
        >
        > "Słoneczny dzień zamiast ..."

        Przepraszam.

        Nastepnym razem, specjalnie dla Ciebie, napisze, ze chodzi mi
        o LEAD. Bo przeciez dla takich Badaczy_Pisma_Swietego jak Ty, LEAD
        nie jest czescia ARTYKULU :-P
        • jane14 Re: Ladna pogoda dekoncentruje 14.05.09, 12:18
          emes-nju napisał:

          > Nastepnym razem, specjalnie dla Ciebie, napisze, ze chodzi
          mi
          > o LEAD.

          To jeszcze dodaj który :
          "ładna pogoda dekoncentruje" czy " Na europejskich drogach "

          Gwoli ścisłości dodam ze drogi w Polsce sa równie europejskie jak w
          Hiszpani-Francji-Niemczech-Białorusi-Rumuni-Ukrainie-Gruzji-
          Kazchstanie itd. Przepraszam Europejskie kraje których nie
          wymieniłem. Nie wynika to z zakwalifikowania np. Rosji do Azji.
          Ponieważ autor nie precyzuje z jakich krajów dane pochodza a
          globalna liczba zabitych raczej nie wskazuje na tzw. "starą UE" wiec
          wogóle ciezko sie doń odnieśc z punktu widzenia "piewcy europejskiej
          doskonałości".

          > Bo przeciez dla takich Badaczy_Pisma_Swietego jak Ty, LEAD
          > nie jest czescia ARTYKULU :-P

          Nie wiem czy zwróciłes uwage że bardzo rzadko popieram sie linkami.
          A to własnie z powodu że "Badaczem_Pisma_Swietego " nie jestem, a
          już wyjatkowo ostrożnie nobilituje internetowe teksty do
          rangi "Pisma_Swietego"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja