tomi469
21.07.02, 09:48
W pewnym liceum nauczycielem matematyki i fizyki był Jan Różniczka. Lubił
on robić na swoich lekcjach niezapowiedziane kartkówki. Marek spodziewał się
najpierw kartkówkek na każdej lekcji z tym nauczycielem, lecz później
zauważył pewną prawidłowość w kartkówkach, które się już odbyły, co
pozwoliło mu przewidzieć kiedy na jaki przedmiot musi się przygotować.
Zajęcia z matematyki trwały zawsze jedną godzinę lekcyjną i były codziennie
prócz wtorków, natomiast również godzinne zajęcia z fizyki odbywały się w
poniedziałki i środy.
Na początku nauczyciel nie robił kartkówek, gdyż nie było jeszcze dość
przerobionego materiału. Pierwsza kartkówka odbyła się w drugim tygodniu
nauki - w środę na matematyce, w trzecim tygodniu były dwie kartkówki - w
poniedziałek z fizyki i w piątek z matematyki, w czwartym tygodniu była w
czwartek z matematyki, a w piątym w środę z fizyki. W którym tygodniu i w
jaki dzień była następna kartkówka z fizyki?
Wiemy też, że wszystkie zajęcia z matematyki i fizyki odbyły się zgodnie z
planem (nie było żadnych świąt, choroby nauczyciela itp).
--
Wszyscy leżymy w rynsztoku, lecz niektórzy patrzą w gwiazdy.