kopperek
05.08.02, 16:38
Pozwolę sobie wykorzystać obszerne fragmenty tekstu
Cardemona:).
Pewien okrutny król mial w swojej piwnicy 1000 beczek
wina. Pewna królowa z sąsiedniego państwa postanowiła
zgładzić tego złego krola i wyslala swego sługe, by
zatruł wino w jego winnej piwnicy. Niestety straznicy
krola zlapali intruza, gdy ten zdolal skazic trucizna
zaledwie DWIE beczki wina. Nie wiadomo, do ktorych
beczek nalal trucizny poslaniec krolewny i nie ma szans
by sie o tym dowiedziec, jako ze ten popelnil wnet
samobojstwo. Wiadomo jedynie, ze trucizna jest o
niezwyklej mocy i nawet w rozcienczeniu 1:100000
(milion razy) dziala smiertelnie. Wiadomo rowniez, ze
ta trucizna jest tak perfidna, ze objawia sie dopiero
po 31 dniach, tzn. dopiero 31 dnia pada sie od niej
trupem. Krol, jak tylko sie o tym dowiedzial wpadl we
wscieklosc, bo za pięć tygodni od dziś, zaraz po
północy rozpoczac sie miala na dworze Wielka Uczta, na
ktora przygotowano wlasnie te 1000 beczek wina.
Zawezwal wiec do siebie swego nadwornego medrca i rzekl
tymi slowy:
- W wiezieniu jest 10 skazancow, mozesz wziac ich i
zrob wszystko, bym na czas Wielkiej Uczty wiedzial,
gdzie jest trucizna. Jeśli jednak zawiedziesz mnie i
nie zdążysz na czas, czeka cię okrutna śmierć!
W przeciwieństwie do niektórych innych mędrców, ten
miał tę cechę, że dbał przede wszystkim o własne życie.
Pytanie brzmi: jakie są szanse na to, że mędrzec
uratuje swoją skórę?
PS W chwili, gdy zapodaję ten wątek, nie znam
odpowiedzi. Ale od czego jest forum..:))
Pozdrawiam