30.08.02, 03:38
Cela, do ktorej wtracil cie okrutny krol miesci sie w wysokiej na sto metrow
wiezy. Ty zostales zamkniety gdzies na piecdziesiatym metrze nad ziemia, a
nad toba, oddalony o jakies 25 metrow jest sufit. W pomieszczeniu sa
uwieszone dwie sięgające od sufitu do podlogi liny, ktore wchodzą w jakąś
bardzo wąską szczelinę w suficie. Liny oddalone są od siebie o jakies 5
metrow. Myslisz sobie, ze dobrze by bylo miec 50 metrow liny, by moc uciec
przez okno celi. Masz przy sobie ukryty nozyk (ale nic wiecej!), jestes tez
dobrze wysportowany i wspinanie sie po linie, czy nawet podciagniecie sie
jedna reka nie jest dla ciebie niczym nadzwyczajnym. Myslisz wiec sobie, jak
tu uciąć przynajmniej z 49 metrow z tych dwu lin, by bezpiecznie wydostac sie
z celi na zewnatrz.
Czy da sie to zrobic?

CdM
Obserwuj wątek
    • marchewa4 Re: Dwie liny - Pytanie 30.08.02, 09:07
      Czy do punktow zamocowania lin mamy dostep?

      M.
    • the_ladybird Re: Dwie liny 30.08.02, 09:22
      na pierwszy rzut oka nie. chyba że jestem na tyle wysportowana, że skok z 25 m
      nie stanowi dla mnie problemu :)
    • Gość: johndoe Re: Dwie liny IP: *.tlsa.pl 30.08.02, 09:48
      wspinamy sie na jedna line i oczywiscie tak sie bujamy na gorze, zeby zlapac druga. umowmy sie, ze jestesmy w stanie uciac jedna line przy suficie i wisiec na drugiej. teraz trzeba na tej jeszcze wiszacej zrobic petle /jestesmy na tyle wysportowani, ze potrafimy to zrobic na wysokosci 1 m od sufitu, uciac ponizej, zwiazac kawalki i majac 49 metrow liny przelozonej przez petle opuszcamy sie slicznie na dol i sciagamy za soba.
      drugim rozwiazaniem ,ktore przyszlo mi do glowy jest uzycie scyzoryka jako belki, na ktorej bedzie te 49 metrow liny wisiec, ale:
      nie wiadomo jak szeroka jest szczelin
      nie wiadomo jak dlugi i wytrzymaly jest scyzoryk
      scyzoryk chlopu zawsze sie przyda, wiec po co zostawiac:)
      • marchewa4 Re: Dwie liny 30.08.02, 11:13
        Mialem podobny pomysl, tylko nie wpadlem na to, zeby u gory z jednej liny
        zrobic petle. Myslalem, zeby wykorzystac punkt zawieszenia (moze daloby sie
        przez niego przeciagnac powiazane liny) - stad moje poprzednie pytanie.
        Zamiast bujac sie u gory proponuje chcwycic jedna line za koniec i wspianc sie
        na druga majac koniec pierwszej dowiazany do siebie. Na gorze mozna sie potem
        przyciagnac.

        M.
    • mesquaki Re: Dwie liny 30.08.02, 17:32
      Ryzykancki akrobata mógłby uciąć jedną z lin przy samym suficie, a drugą
      również przy samym suficie naderżnąć tak, żeby wisiała na włosku. Potem szybko
      po niej zjechać na dół i całą odszarpnąć.
      Można też zawiązać w tej drugiej linie u góry scyzoryk tak, żeby obciążenie
      powodowało przecinanie liny. Powinien odzyskać i prawie całą linę, i
      scyzoryk :).
    • cardemon Re: Dwie liny 02.09.02, 14:19
      Mozna to zrobic prosciej, chociaz petelka jest absolutnie kluczowa (slowa
      uznania dla JohnaDoe). No bo co by bylo gdyby liny byly w odleglosci 10 metrow
      od siebie? Chodzi o to, ze pomysl z rozchustaniem liny nie jest najlepszy.

      CdM
    • cardemon Rozwiazanie autorskie - Re: Dwie liny 05.09.02, 03:59
      Pomimo, ze JohnDoe zamiescil calkiem prawidlowe rozwiazanie tej lamiglowki,
      pozwole sobie na pewne uproszczenie, a zarazem ułatwienie zadania dla naszego
      bohatera.
      Otoz najpierw nalezy na dole zwiazac na solidny węzeł obie liny ze soba. Nie
      bedzie to trudne, bowiem pierwiastek kwadratowy z 20^2+5^2=20.62 (twierdzenie
      Pitagorasa), daje roznice 0.62 metra, czyli dwiema rekami spokojnie siegniesz
      na dole po oba konce liny. Nastepnie wspinasz sie po jednej z nich i trzymajac
      sie jedną ręką u samego szczytu liny zawiazujesz drugą ręką (ewentualnie
      pomagając sobie zębami) zwykłą pętelkę (szkoda, ze nie mozna tu zamiescic
      rysunku). Nastepnie przecinasz linę tuz ponizej pętelki i ucietą linę tak
      przekladasz przez pętelke zawiązując nań węzeł, by stworzyc bezpieczne
      przejscie do drugiej liny. Przechodzisz do drugiej liny, ucinasz ja tuz przy
      suficie, troche sie po tym bujasz w te i we wte wokół swojej "pierwszej liny",
      po czym znow wspinasz sie ku pętelce i rozplątujesz tam uprzednio zawiązany
      węzeł. Nastepnie przepuszczasz ucietą i uwiązaną z dwoch kawałków linę (o
      prawie 50 m długości) przez swoją pętlę i spuszczasz sie po obu kawałkach w
      dół. Reszta juz jest oczywista...

      pzdr. CdM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka