kopperek
17.10.02, 19:32
Czy mozliwe jest zbudowanie pepetuum mobile w oparciu o
zjawisko interferencji swiatla? Ostrzegam, ze niestety
do rozwazenia tego problemu niezbedna jest pewna
znaojmosc fizyki.
Rozpatrzmy uklad skladajacy sie z lasera i
fotodektektora. Wiazka laserowa jest jak wiadomo prawie
idealnie skolimowana (nie ma rozbieznosci).
Fotodetektor wytwarza moc proporcjonalna do natezenia
padajacego swiatla, z uwzglednieniem pewnego
wspolczynnika sprawnosci. Oznaczmy ten swpolczynnik
jako x; oczywiscie jego wartosc zawiera sie w
przedziale od 0 do 1.
Jak wiadomo, pomiedzy amplituda A fali swietlnej a jej
natezeniem I istnieje relacja I~A^2. Z drugiej strony,
jesli dla dwoch fal swietlnych uda sie uzyskac
interferencje konstruktywna, wowczas AMPLITUDY tych fal
dodaja sie. Zjawisko to widzimy np. w siatce
dyfrakcyjnej - przyjmijmy dla uproszeczenia, ze posiada
ona dwie szczeliny - gdzie dla pewnych katow ugiecia
amplitudy sie dodaja (zgodne fazy fal swietlnych od obu
szczelin - to jest wlasnie interferencja
konstruktywna), dla innych dokladnie sie odejumuja
(przesuniecie fazowe rowne 180 stopni), dla pozostalych
- amplituda fali padajacej na ekran/detektor jest pewna
wypadkowa amplitud obu fal skladowych i przesuniecia
fazowego pomiedzy nimi. Na tym etapie trudno doszukiwac
sie jakichkolwiek sprzecznosci.
Wrocmy jednak do naszego ukladu i zastosujmy DWA zrodla
laserowe, o tej samej dlugosci fali oczywiscie. Obydwa
promienie kierujemy na fotodetektor, dbajac o to, aby
fazy obu fal byly zgodne (tu nie ma haczyka, rzecz
przynajmniej w teorii jest jak najbardziej wykonalna).
W takim wypadku amplituda fali padajacej na
fotodetektor bedzie dwa razy wieksza, a wiec MOC tego
promieniowania wzrosnie czterokrotnie! Tymczasem jest
oczywiste, ze do zasilania dwoch identycznych zrodel
laserowych zuzyjemy tylko dwa razy wiecej energii, niz
dla jednego zrodla - wspolczynnik sprawnosci calego
ukladu wrosnie wiec dwukrotnie. Ogolnie dla N zrodel
mamy N-krotny wzrost energii dostarczanej i N^2-krotny
wzrost mocy wydzielanej na fotodetektorze - sprawnosc
ukladu bedzie wiec rosla proporcjonalnie do N. Czyli
dla dowolnej wartosci wspolczynnika sprawnosci x (dla
jednego zrodla) istnieje takie N, dla ktorego sprawnosc
ukladu zaczyna byc wieksza od 1. Prawda?
Oczywiscie - rzecz w praktyce napotkalaby pewne
trudnosci techniczne, ale wszystkie one sa do
pokonania. Blad w rozumowaniu musi wynikac bezposrednio
z zasad fizyki. No chyba ze......
pozdrawiam:) Kopperek
PS Przepraszam za brak polskich czcionek - pisze z
pracy:).