Dodaj do ulubionych

Perfekt, a Prateritum

26.07.10, 18:16
Kiedy stosuje się Perfekt, a kiedy Prateritum?
Perf. Ich habe beschlossen, ein neues Auto zu kaufen.
Prater. Ich beschloss ein neues Auto kaufen.

Słyszałem, że zależy to od rejonu w Niemczech, czy używa się Perfekt
czy Prateritum. Robi to w ogóle jakąś różnice znaczeniową dla Niemca?
Jaki czas używa się na ogół w Niemczech (Umgangssprache)
Obserwuj wątek
    • drugiich większość używa tylko równoważników zdań, 26.07.10, 18:20
      wow, geil, super, mega super, total geil, eeeh...
      ;)
    • donnerbalken Re: Perfekt, a Prateritum 26.07.10, 20:44

      Około 1,190,000 wyników

      Na tutejszym forum było już ze 100 x wałkowane...
    • casio99 Re: Perfekt, a Prateritum 26.07.10, 23:41


      imho
      perfekt uzywa sie do czynnosci dokonanych w przeszlosci ,gdzie ta czynnosc dokonana jest pierwszoplanowa.
      prätetirum stosuje sie w slowie pisaneym opisujac stan badz zdarzenie ,np relacja z wypadku,sprawozdanie z konferencji.

      • casio99 Re: Perfekt, a Prateritum 26.07.10, 23:44
        polecam jako "podporke"
        Tekst linka
        • matek16_09 Re: Perfekt, a Prateritum 26.07.10, 23:51
          A jeżeli opisuje wydarzenie (ustnie) to jakiego czasu używam?? Ja
          sądzę, że można zarówno Perfekt, jak i Imperfekt, ale mogę się mylić,co
          myślicie o tym??
          • saksalainen Re: Perfekt, a Prateritum 27.07.10, 02:40
            Perfekt. Zwyczajowo w mowie używa się perfektu. Użycie imperfektu nie jest błędem, ale może być odbierane jako udziwnione albo przesadnie poprawne.
            • haasi Re: Perfekt, a Prateritum 27.07.10, 08:10
              Bredzita kumy!
              de.wikipedia.org/wiki/Pr%C3%A4teritum
              de.wikipedia.org/wiki/Perfekt
              ...ustnie uzywa sie czsu oralnego!
              Kinder, wo lebt ihr denn? W Pcimiu Najdolniejszym?
              • matek16_09 Re: Perfekt, a Prateritum 27.07.10, 08:59
                To nawet jeśli pisze się list do koleżanki, czy urzędowy powinno się
                używać czasu Imperfekt?? Ja pisałem wielokrotnie listy tylko w
                Perfekcie i nikt mi głowy nie urwał. Jest to poprawne gram.??
                • saksalainen Re: Perfekt, a Prateritum 27.07.10, 14:54
                  Gramatycznie jest poprawnie.

                  Przyjelo sie ze w mowie uzywa sie perfektu, w pisemnej raczej imperfektu, ale w pisemnej potocznej mozna perfektu tez.
            • kotek-48 Re: Perfekt, a Prateritum 30.07.10, 14:20
              perfekt oznacza czynnosc zakonczona w przeszlosci ale odzialywuje
              jeszcze ta czynnosc na teraznejszosc moze tez wyrazac przyszlosc
              np. in zwei Wochen hast du den Segelschein bestanden,
              Präteritum uzywane jest w opowiadaniach sprawozdaniach i wyraza
              czynnosci zakonczone w poludniowych niemczech /na poludnie od Mosel-
              Lahn-Main lini/ obowiazuje perfekt z wyjatkiem ich war,es gab,ich
              habe
              • haasi Re: Perfekt, a Prateritum 30.07.10, 14:42
                ·Gadanie po ścianie! Nie wierzyć ani słowa w te insynuacje!
                • kotek-48 Re: Perfekt, a Prateritum 30.07.10, 20:38
                  i powiedzial co wiedzial a ze niewiele wie to i niewiele powiedzial
                  • haasi Re: Perfekt, a Prateritum 30.07.10, 21:45
                    Kotek nabredził,nabredził, zabrał kupkę i sobie polazł do domu. ty jesteś
                    dokładnie puknięty kotek! Generalnie!
                    • kotek-48 Re: Perfekt, a Prateritum 30.07.10, 22:04
                      miau miau miau
          • kotek-48 Re: Perfekt, a Prateritum 30.07.10, 23:13
            poprawnie jest prät. ale jezeli uzyjesz perfekt to ci nikt glowy nie
            urwie
            • drugiich ale za taki polski to ja ci ogon urwę! 30.07.10, 23:26
              i do tego sprowadzają się dyskusje o poprawności po niemiecku.
              Biedni ci uczniowie, ale cóż zrobić, nauczycieli obowiązuje program nauczania, a
              nie znajomość języka i zwyczajów językowych.

              P.s. W latach 70 skorzystałem z fundacji Boscha. Jako niesforny polak balowałem
              wbrew zaleceniom z gospodarzami. Utkwiła mi opinia, krążąca "na salonach": Ty,
              ty lepiej z Polakami nie dyskutuj, oni lepiej znają nasz język.
              • kotek-48 Re: ale za taki polski to ja ci ogon urwę! 30.07.10, 23:37
                jak bys posiedzial 20 lat w niemczech i z wlasnymi dziecmi po
                niemiecku mowil to twoj polski tez pozostawialby wiele do zyczenia a
                tak wogole to uczylam polskiego w latach 80 i studiowalam tez i nie
                zaocznie ale majac sporadyczne kontakty z mowa polska pisze a
                jeszcze gorzej wymawiam a z polskiego w liceum i na studiach bylam
                dobra,bez problemow i terminowo zaliczalam egzaminy i nawet
                grammatyke opisowa i phonetyke ale mysle ze dzieki temu forum
                poprawie swoj styl interpunkcji nie bede uzywac bo mam taki kaprys a
                czytajacy moje texty nie musza tego robic lub sie wysilic i pomyslec
                gdzie ewentualnie mozna przecinek lub kropke postawic viel Spaß dabei
              • kotek-48 Re: ale za taki polski to ja ci ogon urwę! 30.07.10, 23:38
                jezeli to o moj ogon chodzi to uwazaj na siebie bo mam ostre pazurki
                a zabki tez niczego sobie
                • drugiich uważaj, bo wezmę Ciebie na oko! 31.07.10, 00:58
                  achtundvierzig to Baujahr czy Alter? ;)
              • kotek-48 Re: ale za taki polski to ja ci ogon urwę! 30.07.10, 23:49
                jezeli chcesz komus cos zarzucic to prosze bardzo ale musisz byc
                pewien ze sam potrafisz lepiej od osoby krytykowanej przeanalizuj
                swoje texty a potem pisz dalej o moim polskim brakujaca
                interpunkcja to moj kaprys
                • drugiich nie zarzucam nic Tobie, tylko 31.07.10, 00:56
                  żartobliwie podsumowuję niekończące się dyskusje, jak jest poprawnie po
                  niemiecku. A kto tak mówi? Przecież nie ulica.
                  Czy pytający spotkają w życiu Niemców mówiących "po niemiecku"? Ja im tego życzę
                  z całego serca, bo z tym się wiąże awans społeczny.
                  Moich textów nie będę analizował, ponieważ w większości są to uwagi ad hoc i
                  zależne od humoru, trzeźwości itd.
                  Nie wypowiadam się osobiście na anonimowych forach.

                  P.s. W Niemczech żyję dłużej niż 20 lat, przez długi czas z synem wypadało mi
                  rozmawiać po niemiecku, mimo to po polsku możemy się nadal porozumiewać.
                  Mój polski nie jest na bieżąco, mimo wszystko miewam inne kaprysy niż pomijanie
                  interpunkcji.
                  Na przykład nie znoszę ciepłej wódki ;)
                  • kotek-48 Re: nie zarzucam nic Tobie, tylko 31.07.10, 01:19
                    pomijanie interpunkcji to tylko jeden z moich kaprysow i jest mi to
                    obojetne kto i co o tym sadzi a z dziecmi rozmawiam po niemiecku bo
                    ojciec nie umie po polsku a nie wypada w jego towarzystwie
                    porozumiewac sie w innym jezyku a poza tym jest to jezyk ojczysty
                    moich dzieci 48 to moj wiek
                    • drugiich a szkoda. 31.07.10, 02:34
                      obojętnie, który język będzie w rodzinie przyjęty za ojczysty, to jest okazja, że dzieci poznają drugi język obcy.
                      Korzyści ze znajomości języków obcych nie muszę przypominać.
                      Ty musiałaś uczyć się w szkole języka rosyjskiego. Oczywiście na złość nie uczyłaś się. Ilu Niemców próbuje się nauczyć dzisiaj języka rosyjskiego, bo jest im potrzebny do pracy!
                      Mój syn rozmawia po angielsku i francusku, oprócz tego zna niemiecki i polski i jest "szajs egal", który jest Muttersprache.
                      A może ojciec Twoich dzieci ruszyłby łbem i spróbowałby nauczyć się języka ojczystego matki jego dzieci?
                      • kotek-48 Re: a szkoda. 31.07.10, 10:46
                        w tej calej histori bardziej chodzilo o mnie o opanowanie jezyka na
                        tyle zebym mogla swoj zawod wykonywac bo nie chcialam byc zalezna
                        finansowo od meza dzieci /18/ w polsce porozumiewaja sie po
                        angielsku i po niemiecku i nie ma z tym problemu a jak sa to ja tez
                        jestem zawsze w poblizu
                    • drugiich 48 to już nie kotek, 31.07.10, 02:35
                      to wyliniała kocica! ;)
                      • kotek-48 Re: 48 to już nie kotek, 31.07.10, 10:48
                        moze i tak a moze i nie jak sie wodki nie pije papierosow nie pali i
                        dba o wage to nawet w tym wieku mozna atrakcyjnie jeszcze wygladac
                        • kotek-48 Re: 48 to już nie kotek, 31.07.10, 10:54
                          a kotek dlatego ze uwielbiam koty i mamy kota jeszcze dosyc mlodego
                          ktory jest tak rozpieszczony ze czasami jest nie do wytrzymania
                          cala rodzina jest nim zafascynowana a on robi z nami co mu sie
                          podoba traktuje nas jak niewolnikow i my sie na to zgadzamy ma
                          niebieskie oczy a moje corki twierdza ze miedzy nami istnieje
                          uderzajace podobienstwo stad kotek
                          • drugiich pies ma pana, a kotek służbę ;) 31.07.10, 12:29
                            z kocicą to nie było na poważnie.
                            • kotek-48 Re: pies ma pana, a kotek służbę ;) 31.07.10, 12:46
                              nie bralam tez tego powaznie bo tego nie mozna brac powaznie
                              szczegolnie wypowiedzi paru osob pan nalezy tez do nich sa jakby
                              pelne nie wiem czego chyba goryczy juz pisalam ze pomalu zakrada sie
                              we mnie niechec do tego forum mozna dyskutowac argumentowac ale czy
                              konieczne jest obrazanie ponizanie wrecz wzajemne opluwanie sie bo
                              ktos inny widzi cos nie tak jak ja to spostrzegam nie chce mi sie z
                              tym polemizowac i walczyc o czlowieczenstwo nie chce nawolywac
                              nauczycieli o opamietanie by na forum nie pisali o napastowaniu
                              swoich uczennic i zeby tego nie robili dokad zaszlismy jako
                              spoleczenstwo to widac na tym forum i na innych tez mam nadzieje ze
                              wszyscy to przeczytaja i zastanowia sie nad wypowidziami swoimi moze
                              zadadza sobie niekzorzy pytanie co mi przynosi atakowani verbalne
                              innych czy jest to mi czy innym potrzebne czy nie byloby lepiej milo
                              i w zartobliwy sposob "porozmawiac" jezeli juz taka mozliwosc mamy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka