Dodaj do ulubionych

Umowa - tłumaczenie kilku słówek

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 12:00
Mam prośbę o pomoc w przetłumaczeniu kilku słówek:
Vertriebsvertrag
Vertragshändler
Geschäftsbeziehungen
Kundenschutz
Rechtsstellung
Erfüllungsort
Kundenbeziehungen (kontekst: Nach Kündigung des Vertrages verbleiben die
Kundenbeziehungen bei dem Vertragshändler.)
I jeszcze jedno zdanie: Für jeden Fall der Zuwiderhandlung durch den
Hersteller wird pro Monat, in dem eine Zuwiderhandlung erfolgt, eine
Entschädigung von EUR 50.000,00 zur sofortigen Zahlung an den Vertragshändler
fällig.
Z góry dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: Majkel Re: Umowa - tłumaczenie kilku słówek IP: *.bphpbk.pl 19.01.05, 12:43
      Propozycje nieco kostropate jezykowo, do dalszej obróbki (nie mam czasu), ale
      moze Ci cos pomoże.

      Vertriebsvertrag - umowa dystrybucyjna (o dystrybucję)
      Vetragshaendler - dystrybutor
      Geschaeftsbeziehung - kontakty (stosunki) handlowe
      Kundenschutz - ochrona klienta
      Rechtsstellung - status prawny; o ile w znaczeniu Gerichtsstand to chyba po
      polsku 'Właściwość miejscowa sądu' (co oznacza że w przypadku sporu sprawę
      wnosimy do Sadu w ....)
      Erfuellungsort - coś w kierunku 'miejsce wykonania zobowiązania umownego'
      Kondenbeziehung - domysłałbym się, że chodzi wyłączność na (prawo do) kontaktu
      z klientem po ustaniu umowy tj. dystrubutor może dalej handlować z klientem
      czym innym niz oferuje Hersteller
      Zdanie: w przypadku złamania postanowień umowy przez producenta (lub jak tam
      tego Herstellera nazywasz) dystrubutorowi będzie należne odszkodowanie w
      wysokości miesięcznej 50 tys. EUR płatna natychmiast.

      pozdr

      Majkel
      • Gość: Olka Re: Umowa - tłumaczenie kilku słówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 14:17
        Vielen Dank!
    • crannmer Zarowno pojecie wstydu, jak i odpowiedzialnosci... 19.01.05, 14:32
      ... osobistej musza byc obce osobie, ktora teksty kontraktow prawnych, majacych
      niebagatelna wartosc finansowa, a bedacych pozniej podstawa do roszczen i
      sporow sadowych, pozwala sobie tlumaczyc na anonimowym forum internetowym.

      Czy tez moze dawna traumatyzacja uniemozliwia odwiedziny biura tlumacza
      przysieglego?

      MfG

      C.
      • tiggerific Re: Zarowno pojecie wstydu, jak i odpowiedzialnos 19.01.05, 15:09
        jakie ja widziałam kwiaty, bo nawet nie kwiatki, w wykonaniu przysięgłych, to
        po prostu głowa mała :))))

        u mnie uraz bierze się z procedury "wyrabiania" przysięgłego, która w sumie nie
        wymaga żadnych specjalnych umiejętności.
        • Gość: proz Do przysięgłych to się chodzi z umową kupna auta IP: 212.191.169.* 19.01.05, 17:45
          albo aktem notarialnym. Co nie znaczy, że nie ma dobrych tłumaczy wśród
          przesięgłych. Fachowców trzeba szukać tam, gdzie oni sami się spotykają, czyli
          na przykład tu:

          www.proz.com

          Pozdrawiam

          Niestety, zgadzam się z komentarzem na temat braku odpowiedzialności. Jak
          sprawa wyląduje w sądzie, to co zrobisz - wydrukujesz ten post jako dowód?
        • ggigus do Tiggerific 20.01.05, 18:59
          To Ty nie jestes germanistka??
          Tak myslalam czas caly.
          A co do przysieglych - zgadzam sie. Moznaby kiedys zrobic antologie kwiatow
          przysieglych.
          pozdr
      • Gość: Olka Re: Zarowno pojecie wstydu, jak i odpowiedzialnos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 08:52
        Ktoś tu się zagalopował w ocenie poczucia wstydu i odpowiedzialności. Pozwól,
        że sama zdecyduję, co można tłumaczyć na forum. Ostatecznie to ja wiem, do
        czego jest mi to tłumaczenie potrzebne i czy tekst może być przedmiotem
        jakichkolwiek sporów. Poza tym własna znajomość języka pozwala mi ocenić
        trafność propozycji forumowiczów. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka