Gość: Kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 19:28 Jak powiedzieć Mam nadziję,że nie będziesz musiał np. robić coś tam Ich hoffe,du müsstest etw... nicht machen Chodzi mi głównie o koniunktiv Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
crannmer Re: Jak to powiedzieć ? 24.03.05, 19:47 Gość portalu: Kinga napisał(a): > Jak powiedzieć Mam nadziję,że nie będziesz musiał np. robić coś tam > Ich hoffe,du müsstest etw... nicht machen Chodzi mi głównie o koniunktiv Ich hoffe, du wirst es nicht machen müssen. Natomiast Ich hoffe,du müsstest etw odnosi sie do przeszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: Jak to powiedzieć ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 20:17 a co z Ich hoffe, du würdest das nicht machen müssen? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alma Re: Jak to powiedzieć ? IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.05, 22:50 Ich hoffe, du würdest das nicht machen müssen oznacza: Mam nadzieje, ze nie musiaLBYS tego robic. (czyli stylistycznie bzdura) Odpowiedz Link Zgłoś
marscha Re: Jak to powiedzieć ? 24.03.05, 23:57 mam nadzieję, że nie musiałbyś tego robić, gdybym ci pomogła / cię podwiozła etc. nie widzę tu stylistycznej bzdury!!! MfG mA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alma Re: Jak to powiedzieć ? IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.05, 01:27 Marscha, musze Cie rozczarowac, Twoje zdanie "Mam nadzieję, że nie musiałbyś tego robić, gdybym ci pomogła / cię podwiozła" jest stylistyczna bzdura... i nie ma takiego kontekstu, w ktorym moglabys, cos takiego uzyc. Slowko "GDYBYM" w zdaniu "gdybym ci pomogla" implikuje, ze warunek nie zostal spelniony. Jesli nie zostal on spelniony, to nie mozesz wyrazasz w czasie terazniejszym NADZIEI, ze "nie musialby on/ona tego robic"! Blad logiczny! Mam nadzije, ze A, gdyby B. --> Jesli wiesz, ze B nie mialo miejsca, to jak mozesz miec nadzieje, ze A. Dlatego takze, w jez.niemieckim zdanie: "Ich hoffe, du müsstest..." nie istnieje. Nadzieje mozna wyrazac jedynie do terazniejszosci, przyszlosci i przeszlosci, ale nigdy do trybu przypuszczajacego. Przyklady: (terazniejszosc) "Ich hoffe, du musst das nicht ausbaden" (przyszlosc) "Ich hoffe,du wirst am Sonntag nicht arbeiten müssen" (przeszlosc) "Ich hoffe, du hast ihr von uns nicht erzählt" Ich hoffe, du müsstest..." --> BZDURA TOTALNA! Odpowiedz Link Zgłoś
marscha Re: Jak to powiedzieć ? 26.03.05, 13:54 gdybyś miała jeszcze więcej takich wybitnych asów w rękawie, spisz je, a ja TO OPUBLIKUJĘ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alma Re: Jak to powiedzieć ? IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.05, 00:12 Opublikuj jedynie swoje asy a juz bedzie wystarczajaco smiesznie! A teraz do rzeczy: gdzie Twoje argumenty? Czekam na kontekst, w ktorym powiedzialabys: Mam nadzieje, ze nie musialbys tego robic, gdybym ci pomogla/cie podwiozla. Jesli nie odpowiesz, przyjmuje, ze taki nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
marscha Re: Jak to powiedzieć ? 29.03.05, 21:51 M: A co by było, gdyby ktoś prowokował mnie do ujawnienia moich asów, które od dawna hoduję w rękawach. A: A co miałoby być? M: Mam nadzieję, że byłbyś wówczas tak dobry i wydrukował je... MfG mA. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: Jak to powiedzieć ? 29.03.05, 22:31 >M: Mam nadzieję, że byłbyś wówczas tak dobry i wydrukował jeżeli rozmówca M był w trakcie formułowania tej 'odpowiedzi' nawalony w 3D, to ja mogę taką wersję przyjąć ;))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marscha Re: Jak to powiedzieć ? 29.03.05, 22:42 "nawalony w 3D" - ta bieda językowa Cię tłumaczy Żuczku, tzn. tygrysku; wybaczam Ci ... mA. (trzeźwa, w zwykłych, przeciwsłonecznych...) Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: Jak to powiedzieć ? 29.03.05, 23:00 ach wiedziałam, że nie odszyfrujesz 3D ;) może i dobrze :) Mam nadzieję, że po wybaczenie nie zwróciłabym się do Ciebie... brzmi ok? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
marscha Re: Jak to powiedzieć ? 29.03.05, 23:08 mam nadzieję, że gdybyś była wiedziała, co bym sobie był pomyślał, gdybym był odszyfrował to przebiegle zakodowane 3D, tobyś, mam nadzieję, nie była użyła tego, coś użyła MfG mA. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific użyłabym, użyła... 29.03.05, 23:18 some things are there to kill me :) bardziej skomplikować się nie dało? :) hej, i czas zaprzeszły, no no... chyba wpadnę w euforię... to może prościej: miałam nadzieję, że będziesz wiedział(a), co znaczy 3D i dlatego go użyłam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
m.c3 Re: użyłabym, użyła... 29.03.05, 23:32 Co znaczy 3D rozumieja nawet malolaty, ktore konsumuja te wszystkie lemoniadowe swinstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: użyłabym, użyła... 29.03.05, 23:43 no, popatrz, co człowiek, to interpretacja :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marscha Re: użyłabym, użyła... 29.03.05, 23:51 D rżyj U czona P asiasta liter A tko MfG mA. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus Re: Jak to powiedzieć ? 27.03.05, 18:32 to oznacza - mam nadzieje, ze nie BEDZIESZ MUSIAL( ew. musialbys) tego (z)robic i wg mnie tez nie jest stylistyczna bzdura. Bliska przyszlosc chociazby: mam nadzieje, ze jelsi cie podwioze, nie bedziesz musial dlugo stac na mrozie (wkrotce upale). Po polsku to brzmi troche przesadnie, bo tryb dokonany lepiej oddaje przyszlosc i jednorazowa czynnosc. Ale po niem. brzmi to calkiem oki. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alma Re: Jak to powiedzieć ? IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.05, 19:14 Giggus, czy ty nie widzisz roznicy znaczeniowej pomiedzy: Mam nadzieje, ze jesli cie podwioze, nie bedziesz musial dlugo stac na mrozie a Mam nadzieje, ze gdybym cie podwiozla, nie musialbys dlugo stac na mrozie ???? Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: Jak to powiedzieć ? 27.03.05, 19:38 Mam nadzieje, ze gdybym cie podwiozla, nie musialbys dlugo stac na mrozie to zdanie jest bez sensu, bo po mam nadzieję nie można wstawić trybu przypuszczającego tylko tryb orzekający: mam nadzieję, że jest teraz w domu mam nadzieję, że będzie w domu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alma Re: Jak to powiedzieć ? IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.05, 23:17 Dzieki Tigger. Przynajmniej ty wracasz mi wiare w logicznie myslacych ludzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus no wlasnie 28.03.05, 17:52 po polsku nie mozna, po niemiecku mnie on nie razi po slowie hoffen Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus niekoniecznie 28.03.05, 18:00 Jest np. tak, ze po niem. stosuej sie o wiele czesciej strone bierna niz czynna. Mam wrazenie, choc nigdzie o tym nie czytalam, ze z trybem przyp. jest podobnie. Wg mnie czasownik miec nadzieje przypuszczenie zawiera sam w sobie. Po polsku, wiec nie musze go wzmacniac. Ale czesto widzialam i czytalam polaczenia hoffen i trybu przyp. po niem. Nie da sie - wg nmie - tego ze obas w obu jezykach porownac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alma Re: niekoniecznie IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.05, 18:33 A ja jeszcze dodam od siebie, ze w jez.niemieckim duzo czesciej pisze sie rzeczowniki duza litera i uzywa Perfektu niz w jez.polskim. I jaki z tego wniosek? Otoz lodowki z widokiem na morze sa bardziej energooszczedne. Jesli ktos potrzebuje wiecej bezsensownych argumentow to niech zwroci sie do mnie albo do ggigusa. Chetnie sluzymy pomoca. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus o! obawiam sie, ze masz niezbyt dobre wiadomosci 28.03.05, 22:38 W jez. polskim nie stosujemy wacle pisowni rzeczownikow WIElKA litera. No chyba ze na poczatku zdania. WIELKA litera - tak to sie fachowo nazywa, droga Almo i postaraj sie to zapamietac, bo Ci sie na pewno w zyciu przyda. W jezyku polskim nie ma wcale Perfektu, sa za to czasowniki dokonane. W wielu dyskutantach na tym forum jest za to duzo agresji i niechec do sluchania argumentow drugiej strony. serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alma do pani Gigusowej IP: *.dip.t-dialin.net 30.03.05, 01:10 Gdybys czytala uwazniej, zauwazylabys, ze moj post byl czysto sarkastyczyny (sama nawet nazwalam swoje argumenty BEZSENSOWNYMI). Ale skoro tego nie zauwazylas, trudno. Abstrahujac od tego, musze cie niestety rozczarowac: w jezyku polskim istnieja jak najbardziej rzeczowniki pisane wielka litera: Ze względu na znaczenie wielką literą piszemy: imiona i nazwiska ludzi, np. Jan Kochanowski, Wisława Szymborska, Stanisław Barańczak, Czesław Miłosz, Jacek Soplica, Zagłoba, Horacy, Wergiliusz, Achilles, Hektor, George Orwell, Blaise Pascal, Jan Paweł II, Baśka, Janek, Dudek, Małysz, Kozioł, Marzec, Tokarz; imiona własne zwierząt i drzew, np. Burek, Azor, Kicia, Łysek, Bartek, Baublis, Dewajtis; imiona własne bogów oraz jednostkowych istot mitologicznych, np. Jowisz, Mars, Zeus, Allach, Światowid, Wisznu, Hades, Artemida, Pegaz, Cerber, Sfinks, Atena, Syzyf, Apollo, Prometeusz; przydomki, pseudonimy i przezwiska ludzi, np. - jednowyrazowe: Belfer, Krzywousty, Menzurka, Rębajło, Sabał, Sierotka, Szary, Śmieszek, Warneńczyk, Kolumb, - wielowyrazowe: Bolesław Prus, Paweł Jasienica, Dziewica Orleańska, Lwie Serce, Janko Muzykant, Pola Negri, Janko z Czarnkowa, Jan bez Ziemi, Grzegorz z Sanoka, Franciszek z Asyżu; nazwy mieszkańców części świata, np. Afrykanin, Amerykanka, Australijczyk, Azjata, Europejczyk; nazwy mieszkańców krajów, np. Polka (obywatelka państwa), Szwajcar (obywatel Szwajcarii), Rosjanin, Słowak, Argentyńczyk, Greczynka, Meksykanin (obywatel państwa), Rzymianin (obywatel państwa), Czeszka, ale: polka (taniec), szwajcar (odźwierny), meksykanin (mieszkaniec miasta), rzymianin (mieszkaniec miasta); nazwy członków narodów, ras i szczepów, np. Żyd (członek narodu), Murzyn (człowiek rasy czarnej), Papuas, Słowianin, Masaj, ale: żyd (wyznawca judaizmu), murzyn (ktoś bardzo opalony, ktoś wykonujący za kogoś jakąś pracę); nazwy mieszkańców terenów geograficznych, np. regionów, krain, prowincji: Kurp, Bawarczyk, Ślązaczka, Kaszub, Katalonka, Pomorzanin, Krakowianka (mieszkanka Krakowskiego), Łowiczanin (mieszkaniec Łowickiego); nazwy dynastii, np. Burbonowie, Piastowie, Jagiellonowie, Hohenzollernowie, Romanowowie; nazwy świąt i dni świątecznych, np. Nowy Rok, Boże Narodzenie, Gwiazdka, Dzień Matki, Dzień Dziecka, Dzień Nauczyciela, Wielkanoc, Wielki Tydzień, Boże Ciało, Zaduszki, Zielone Świątki, 3 Maja, Święto Niepodległości; tytuły czasopism i cykli wydawniczych oraz nazwy wydawnictw seryjnych (z wyjątkiem przyimków i spójników występujących wewnątrz tych nazw), np. Gazeta Wyborcza, Życie, Tygodnik Powszechny, Polityka, Wprost, Newsweek, Pani, Zwierciadło, Twój Styl, Odra, Poradnik Językowy, Znak, Kino, Film, Psychologia Stosowana, Język Artystyczny, Biblioteka Arcydzieł Literatury Polskiej, Kobieta i Życie, Wiedza i Życie, Literatura na Świecie. W tytułach czasopism, które się nie odmieniają, wielką literą piszemy tylko pierwszy wyraz, np. Po prostu, Żyjmy dłużej, Mówią wieki, Dookoła świata. pierwszy wyraz w jedno- i wielowyrazowych tytułach utworów literackich i naukowych (np. książek, rozpraw, artykułów, wierszy), w tytułach ich rozdziałów, w tytułach dzieł sztuki, zabytków językowych, odezw, deklaracji, ustaw: Biblia, Koran, Żywot człowieka poczciwego, Noce i dnie, Historia języka polskiego, Psychologia kliniczna, Fizyka ciała stałego, Chemia organiczna, Powrót taty, Stepy akermańskie, Sokrates tańczący, Który skrzywdziłeś, Psałterz floriański, Kodeks pracy, Deklaracja praw dziecka; WYJĄTKI: Stary Testament, Nowy Testament, Magna Charta Libertatum, Pismo Święte, w których tradycyjnie wszystkie człony pisze się wielką literą. nazwy gwiazd, planet i konstelacji, np. Mars, Wenus, Jowisz, Merkury, Uran, Neptun, Pluton, Saturn, Gwiazda Polarna, Wielki Wóz, Wielka Niedźwiedzica, Droga Mleczna, Ziemia, Księżyc, Słońce; jednowyrazowe nazwy geograficzne i miejscowe, np. Warszawa, Kraków, Poznań, Tatry, Sudety, Alpy, Opole, Wiedeń, Budapeszt, Powiśle, Gubałówka, Kampinos, Bałtyk, Atlantyk; wielowyrazowe nazwy geograficzne i miejscowe, np. Ocean Indyjski, Morze Czarne, Jezioro Rożnowskie, Wyspy Owcze, Półwysep Pirenejski, Zatoka Gdańska, Kanał Bydgoski, Zalew Szczeciński, Mierzeja Wiślana, Cieśnina Gibraltarska, Pustynia Libijska, Wyżyna Lubelska, Góry Stołowe, Góra Kościuszki, Nizina Mazowiecka, Puszcza Białowieska, Nowa Zelandia, Stary Sącz, Morskie Oko, Bory Tucholskie, Wielki Staw; WYJĄTKOWO w nazwach dwuczłonowych małą literą pisze się wyraz pospolity, taki jak: morze, jezioro, wyspa, kanał, półwysep, pustynia, góra - użyty w mianowniku w połączeniu z rzeczownikową nazwą również w mianowniku, np. morze Marmara, jezioro Wigry, wyspa Rodos, wyspa Wolin, półwysep Korea, półwysep Hel, kanał La Manche, pustynia Gobi, pustynia Namib, góry Atlas, góry Sudety. jednowyrazowe nazwy ulic, placów, rynków, bulwarów, parków, budowli, zabytków, np. Marszałkowska, Rynek, Planty, Bracka, Łazienki, Barbakan, Wawel, Wilanów, Żoliborz, Powązki, Spodek i wszystkie wyrazy w nazwach wielowyrazowych - jeśli wchodzą ściśle w skład nazwy własnej, np. Rynek Starego Miasta, Brama Floriańska, Wybrzeże Kościuszkowskie, Zamek Królewski, Ogród Saski, ale jeśli nie wchodzą w skład nazwy własnej, pisze się je małą literą (dotyczy to również skrótów), np. ulica 1 Maja, ulica Dwóch Mieczy, ulica Pana Tadeusza, ulica Księdza Jerzego Popiełuszki, ulica Królowej Jadwigi, plac Trzech Krzyży, plac Na Rozdrożu, park Ujazdowski, most Poniatowskiego, pomnik Bohaterów Warszawy, pałac Pod Blachą, pałac Krasińskich, cmentarz Rakowicki, kopiec Kościuszki, kaplica oo. Paulinów. UWAGA: Wielką literą piszemy wchodzący w skład nazwy własnej wyraz aleje (l. mn.), np. Aleje Ujazdowskie, Aleje Jerozolimskie, ale małą literą nie wchodzący w skład nazwy własnej wyraz aleja (l. poj.), np. aleja Róż, aleja Reymonta. jedno- i wielowyrazowe nazwy własne przedsiębiorstw i lokali, np. Orbis, Lot, Delikatesy, Jubiler, Leclerc, Jama Michalika, Kawiarnia Literacka, Księgarnia Naukowa, kawiarnia Kryształowa, zajazd U Kmicica, hotel Pod Różą, sklep Orient, księgarnia U Trzech Panów, apteka Pod Filarami, bar Na Skraju, winiarnia Bachus, schronisko Murowaniec, Zajazd pod Babią Górą, pensjonat Marek i Ania; nazwy urzędów, władz, instytucji, szkół, organizacji, towarzystw, np. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Urząd Rady Ministrów, Izba Lordów, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Sąd Rejonowy w Krakowie, Szkoła Podstawowa im. Adama Mickiewicza, Uniwersytet Warszawski, Katolicki Uniwersytet Lubelski, Polska, Akademia Nauk, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Instytut Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk, Szpital Wojewódzki w Gdańsku; nazwy orderów i odznaczeń, np. Virtuti Militari, Order Orła Białego, Order Legii Honorowej, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (Polonia Restituta), Krzyż Zasługi, Wzorowy Uczeń; jednowyrazowe nazwy nagród, np. Oscar, Felix, Nobel; UWAGA: Jeśli nazwa nagrody jest wielowyrazowa, w zasadzie wielką literą piszemy wszystkie wyrazy wchodzące w jej skład, np. Nagroda im. Jana Karskiego i Poli Nireńskiej, Nagroda Nobla, Nagroda Kioto. Wyrazy wchodzące w skład nazwy nagrody piszemy wielką literą, natomiast jeśli stojący przed nazwą wyraz nagroda jest wyrazem pospolitym, a jego nazwa występuje w mianowniku, wtedy piszemy go małą literą: nagroda Złote Lwy Gdańskie, nagroda Złota Palma. nazwy firm, marek i typów wyrobów przemysłowych, np. samochód marki Fiat, zegarek marki Casio, motocykl marki Jawa, papierosy Camel, ale użyte w znaczeniu pospolitym, np. naprawa fiatów, jaw, palacz cameli. Odpowiedz Link Zgłoś
m.c3 Re: do pani Gigusowej 30.03.05, 02:10 Brawo Alma, oder brawo Almo! Zadalas sobie trudu, niewiele, sadzac po zdolnosciach. Tak to niestety jest, ze sarkastyczni ludzie (ja lubie >cyniczni<) sa zle zrozumieni, jezeli wogole. Przy okazji: dlaczego Burek jest przed Azorem? jak juz wymieniamy... i przy okazji: skad znasz Po prostu? (Studiujesz dziennikarstwo :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus Droga Almo! 30.03.05, 16:22 Cieszy mnie, ze piszesz juz o wielkiej literze. Ponawiam prosbe o niemajstrowanie przy moim nicku, duszko moja, bo tego wymaga i szacunek dla wspoldyskutnatow i dobre wychowanie. Rozumiem, ze Cie moj post wkurzyl, ale to nie powod, zebys z tak niskich pobudek zlosliwie robila ze mnie zone pana Gigigusa. A jesli chodzi o nazwy wlasne - no coz, wybacz, ale naprawde uwazasz, ze powinno sie pisac o rzechach oczywistych? serdecznie pozdrawiam PS: Alma to po hiszp. dusza, stad "duszko moja". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiggerific nie rozumiem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 20:08 co ma stosowanie strony biernej do tego czy konstrukcja jest sensowna czy bezsensowna? Ale jak Ciebie znam, to mi to wytłumaczysz ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus alez chetnie 28.03.05, 22:35 Po prostu w wielu jezykach znacznie czesciej uzywa sie np. strony biernej niz w jez. polskim. To wszystko. Kiedys pamietalam nawet procentowy udzial strony biernej w polskim i niemieckim, ale, niestety, wylecial mi on z glowy. Bo wyobraz sobie, ze mozna to porownac. Stad wniosek, ze gdzie w niem. jest tryb przypuszczajacy, w polskim tlumaczeniu wcale nie musi go byc. Mam nadzieje, ze moje wyjasnienie pomoglo Ci w zrozumieniu mojego stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific nie pomogło, 29.03.05, 09:45 bo wstawienie określonego trybu wiąże się z logiką zdania, a logika jest uniwersalna i nie przekłada się na udział procentowy określonych konstrukcji w danym języku ani tym bardziej na udział błędów popełnianych przez osoby posługujące się jakimkolwiek językiem. Po: mam nadzieję/ich hoffe NALEŻY wstawić tryb orzekający. Jeśli wstawisz tryb przypuszczający, otrzymujesz konstrukcję wadliwą z logicznego punktu widzenia. Argument, że po niemiecku Cię nie razi, zupełnie mnie nie przekonuje. Jest natomiast dowodem na to, że wyczucie językowe ma się tylko w odniesieniu do języka ojczystego, a nie wyuczonego. Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Re: nie pomogło, 29.03.05, 11:32 tiggerific napisała: > bo wstawienie określonego trybu wiąże się z logiką zdania, a logika jest > uniwersalna i nie przekłada się na udział procentowy określonych konstrukcji w > danym języku ani tym bardziej na udział błędów popełnianych przez osoby > posługujące się jakimkolwiek językiem. Nie krytykujac Twoich wywodow chcialbym zauwazyc, ze gdyby logika jezykowa byla uniwersalna, to nie byloby takich dziwadel, jak polskie podwojne zaprzeczenie, czy niemiecki szyk liczb dwucyfrowych. ;-) MfG C. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: nie pomogło, 29.03.05, 12:52 :) w przypadku liczb decyduje chyba uzus. Jeden Ci powie, że liczby trzeba czytać od lewej do prawej, a drugi Ci powie, że jedności są pierwsze, a dopiero po nich dziesiątki, przy czym przy setkach cała sprawa bierze w łeb :) Chodziło mi bardziej o relację logiczną dwóch elementów struktury, w tym przypadku zdania głównego 'ich hoffe' i podrzędnego, wprowadzonego spójnikiem 'dass'. w polskim nie występuje podwójna negacja :) (and don't get me started on this one :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus podwojne zaprzeczenie 29.03.05, 19:05 jak najb. w jez. polskim i we wsz. slowianskich jezykach wystepuje: np. NIC mi o tym nie wiadomo. NICZEGO NIE widze itp. Skad sie wziely te liczby po niem., nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: podwojne zaprzeczenie 29.03.05, 19:39 W tej chwili to już polemizujesz z gramatyką, ale skoro masz argumenty, nie mam nic przeciwko. Polskie wyrazy nic; nikt, żaden nie są środkami negacji, więc w zdaniu przeczącym muszą zostać zaprzeczone wyrazem 'nie' Zdanie: 'Nie widziałem żadnego (czyli: ani jednego) człowieka' zawiera w związku z tym jedno przeczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus oj, Tiggerific 30.03.05, 16:17 podw. zaprzeczenie jest jednak cecha jezykow slowianskich, dosc znana zresta. Jak bede miala czas, to znajde cytaty z gramtyk niemieckich, ktore sie jezykiami slowianskimi zajmuja. Nic, zaden i nikt to zaimki i musza byc wzmocnione wyrazem nie, zaprzeczeniem czasownika. W koncu nie mozesz powiedziec - Zadnego widzialem. To chyba ze chodzi o pana Zadnego. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific to czekam 30.03.05, 16:36 ale lepiej by było jakbyś mi zacytowała z polskiej jako bardziej wiarygodnego źródła :)))))) i przeczytaj sobie jeszcze raz to, co powyżej (to o drugiej, stanowczo niezrozumiałej dla mnie części Twojej wypowiedzi o panu jakimśtam ;). Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus Re: to czekam 30.03.05, 16:42 Wiesz, Tiggerific, przykro mi, ale dysponuje jedynie gramatyka niemiecka, zajmujaca sie jezykami slowianskimi. A isc do czytelni, szukac i przepisywac z polskiej gramatyki, to mi sie owszem, ale nie chce. Nie musze niczego jeszcze raz czytac (sic! a widzisz!): po prostu czym innym sa zaimki nic, nikt, zaden, a czym innym zaprzeczenia czasownika w formie slowa nie. Sa na to fachowe okreslenia, ale szczerze piszac, nie jestem az tak zainteresowana tematem, zeby sie wen zaglebiac. I dopoki nie odroznisz zaimka zaden od zaprzeczenia nie, nie zrozumiesz dowcipu ( i tu wkraczam na niebezpieczny dla Ciebie teren zartu papaerotycznego, wiec koncze). Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific :) dobra, może być niemiecka 30.03.05, 17:48 Skoro nie lubisz żartów ani erotyki, nie będę Cię zadręczać (co to jest 'papaerotyczny'?). Pozwól jednak, że w tym miejscu zacytuję największy autorytet, czyli Ciebie (sic!): >'W koncu nie mozesz powiedziec - Zadnego widzialem' Skoro nie możesz powiedzieć: 'żadnego widziałem', to chyba dowód na to, że zaimek żaden nie jest środkiem negacji, prawda? I nie odwracaj kota ogonem, pisząc, że ja nie odróżniam zaimka 'żaden' od przeczenia 'nie', bo dwa posty wyżej sama Ci to uprzejmie wyjaśniam, tłumacząc, że podwójna negacja jest wytworem niewiadomo dokładnie czyjej wyobraźni. Jak zwykle, droga ggigus, wprowadzasz zamieszanie, ale o argumentach na potwierdzenie swoich tez jakoś zapominasz. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus Tygrysku slodki! 30.03.05, 22:40 Ty naprawde nie kojarzysz zartu. Zadnego widzialam, to moze byc , gdyby chodzilo o zbaczenie pana o tym nazwisku. Pan Janusz Zadny np. ( z jak zaba, bo jak wiesz i cierposz, nie mam polskich znakow) A co do literowek - to fakt, czasem wymagaja one troche inteligencji - paraerotyczny. A skoro podwojna nwegacja jest wytworem wyborazni, to jak wytlumaczysz, dlaczego nalezy pisac i mowic: Niczego nie wiem. Czy mozna powiedziec: Niczego wiem?? pozdrowka moja Tygrysiczko Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Ggiguś 31.03.05, 09:26 Powiedz, czy mówiąc o tzw. podwójnej negacji, chodzi nam o to, że ktoś nazywa się Żaden czy też mówimy o zaimku 'żaden' (oznaczającym 'ani jeden') i zaprzeczaniu treści zdania, w której ten zaimek występuje? Nie rozumiem, w jakim celu chcesz sprowadzić dyskusję na manowce. Wydaje Ci się, że ludzie nie umieją czytać? NIE MOŻNA powiedzieć 'niczego wiem' - trzeci raz to już czytasz, a wciąż nie dociera. A nie można tak powiedzieć, dlatego że 'nic' NIE MA funkcji przeczącej i nie zaprzecza treści zdania, ergo to 'zdanie' nie jest zdaniem przeczącym. Żeby takim się stało, musisz użyć środka negacji, czyli partykuły 'nie'. Jak wstawisz 'nie' będziesz miała zdanie przeczące z JEDNYM przeczeniem, bo 'nic' nadal nie będzie przeczeniem (patrz wyżej). Więcej tego nie będę powtarzać, bo szkoda mi czasu. Jeśli tak Ci wygodnie używaj sobie pojęć 'podwójna negacja' i wprowadzaj w błąd siebie i innych, podpierając się przy tym gramatyką niemiecką, rzecz jasna. Po kilku dyskusjach z Tobą stwierdzam, że nie trafiają do Ciebie żadne, ale to żadne argumenty. Dlatego w tym miejscu pragnę złożyć najszczersze wyrazy współczucia Twojemu najbliższemu otoczeniu. Literówki świadczą tylko o Twoim niechlujstwie, a nie o czyimś braku inteligencji, droga g. A domaganie się, żeby inni rozumieli Twój bełkot, bo nie trafiasz we właściwe klawisze, jest zwykłą bezczelnością. życzę rychłego powrotu na ziemię Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus Kochana Tiggerific! 31.03.05, 14:25 Prosba po raz kolejny o nienaruszanie mojego nicka. Po raz ktory??? Masz klopoty ze zrozumieniem slowa pisanego czy z bon tonem? Swoja droga dziwne, ze w ramach dyskusji ze mna dochodzisz do jakichkolwiek wnioskow na temat mojego otoczenia (a wczesniej twierdzilas, ze mam misje na tym forumitp.) Takze slowa jak belkot nie swiadcza o Twoim dobrym wychowaniu, skarbie. Mam nadzieje, ze nie masz obsesji jakiejs na moim punkcie, bo z tego listu to wynika bez watpienia. Ale mniejsza, co mnie w koncu Twoje obsesje obchodza? Niestety, nic. Skoro nie zrozumialas mojego zartu z panem Zadnym, nie musisz byc ani chamska, ani napastliwa. A to ze jestes wlasnie taka, niezbyt dobrze o Tobie swiadczy. A teraz obiecane fragmenty o podw. zaprzeczeniu. Pochodza one z "Praktisches Lehrbuch Polnisch" autorstwa Grazyny i Romana Lewickiego, Berlin, 20001. S. 123 - Deklination von "nikt" und "nic. "Im Polnischen wird im Gegensatz zum Deutschen doppelt verneint". I S. 178: "Kommt im Satz ein Ausdruck mit zadne vor, so muss auch die Negation nie vor das Prädikat treten, denn im Polnischen wird doppelt verneint". I w przeciwienstwie do Ciebie, nie bede sie zajmowac Twoja osoba, ani Twoim otoczeniem. Bo argumenty ad personam w kazdej dyskuji sa glupie, chamskie, wyssane z palca, nonsensowne, niepotrzebne itp, itd. O osobach takich argumentow uzywajacych nie wspomne, rzecz jasna. pozdrawiam jednak serdecznie, bo dobre wychowanie ma jednak swoje zobowiazania forumowe. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: Kochana Ggigus! 31.03.05, 15:03 Jeśli chcesz mnie prosić o niezniekształcanie Twojego nicka, sama z łaski swej nie nazywaj mnie tygryskiem, tiggi czy jak tam chcesz (tak naprawdę wszystko mi jedno, jak mnie nazwiesz, ale skoro domagasz się respektu dla swojego nicka, zacznij od sprawdzenia, czy sama jesteś w porządku). Zacytowany przez Ciebie podręcznik powinien się nazywać: gramatyka polska łopatologicznie stosowana. Nie moja wina, że autorzy podręcznika nie potrafią odróżnić partykuły przeczącej od zaimka nieokreślonego (patrz objaśnienia wyżej). Widzę też, że owo dzieło wydane jest w 20001 roku, więc jak rozumiem, jest to jeszcze pieśń przyszłości. No cóż, może do tego czasu i gramatyka polska nadrobi swoje ewidentne braki. I nie mam żadnej obsesji, tylko jak się biorę do dyskusji, to po to, żeby do czegoś dojść, a nie żeby słuchać marnych żarcików o panu Żadnym, który z podwójną negacją nie ma NIC wspólnego. Chyba zakończę temat na klasycznym: ja + gramatyka polska wiemy swoje, Ty + gramatyka niemiecka wiecie swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
m.c3 Re: Kochana Ggigus! 31.03.05, 15:25 War das schon alles? Gibt´s kein ciag dalszy? Schade! :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Tak jest, wychodzę z kisielu ;) 31.03.05, 15:52 Die Fortsetzung gibts nächstes Mal, wenn Gggigus ihre weiteren grammatischen Teorien zur Welt bringt. Odpowiedz Link Zgłoś
calber Schaaaade.... 31.03.05, 17:42 tiggerific napisała: > Die Fortsetzung gibts nächstes Mal, wenn Gggigus ihre weiteren grammatischen > Teorien zur Welt bringt. Die Fortsetzung kann mir gestohlen bleiben, aber das napie..nie wird ich schon vermissen! Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Schei.... 31.03.05, 18:20 ich habe ggigus gross- und dazu noch mit 3 'G' geschrieben. Was wird bloss mit mir! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus meine liebe Tiggerifick! 02.04.05, 00:28 Es passiert gar nix, keine Angst! Im Gegenteil zu Dir leide ich unter keine Psychosen, Traumata etc. schöne, schöne Grüße Deine für ewig und immer Ggigus Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: meine liebe Tiggerifick! 07.04.05, 00:09 >Deine für ewig und immer byś się wstydziła takie rzeczy opowiadać! A co na to szanowny małżonek? :) Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: meine liebe Tiggerifick! 07.04.05, 00:20 vulgär kannst du auch? beeindruckend! Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus Tiggerific alias Tygrysku tupiacy! 02.04.05, 00:35 To mi napisz, ze sobie nie zyczysz zabaw z Twoim nickiem. Skoro milczysz, nie mozesz liczyc na to, ze zajrze w glab Twojej duszy. A co do partykuly i zaimka nieokreslonego - sa takie sytuacje, kiedy sma zaimek ani sama partykula nie wystarcza i to wlasne nazywamy podwojnym zaprzeczeniem. Typowe zreszta dla wszystkich jezykow slowianskich, moja kochana Tiggerific. A obsesje masz, skoro piszesz powyzej duzo i chentie o moim otoczeniu, jak i wczesniej duzo i chetnie pisalas na moj temat (tyle ze zawsze chybione rzeczy, ale coz, niem oja wina, ze snujesz domysly). Szkodas tylko, ze mnie Twoja osoba nie interesuje, wiec nie bede sie zajmowac spekulacjami. Mam nadzieje, ze to zrozumiesz. Ale na powaznie Tiggerific - slowo honoru, przykro mi, ze stalam sie Twoja obsesja. Czesto tak masz? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Neverending story ;) 07.04.05, 00:18 > To mi napisz, ze sobie nie zyczysz zabaw z Twoim... ach, jak Ty uwielbiasz odbijać piłkę. I znowu okazuje, się, że to nie Ty masz uważać, tylko ja mam podanie złożyć. Nie Ty masz starannie pisać, tylko inni mają inteligentnie czytać... nie widzę własnych rąk, bo opadły mi do poziomu garażu. >i to wlasne nazywamy podwojnym zaprzeczeniem... wiesz, jak powtórzysz to jeszcze ze sto razy, to może ktoś faktycznie uwierzy w bezsens i bezużyteczność języka. koniecznie poćwicz przed snem zamiast litanii. >chetnie pisalas na moj temat (tyle ze zawsze chybione rzeczy, ale coz, niem oja wina, ze snujesz domysly... klasyczny przypadek megalomanii. nie przypominam sobie, żebym snuła na Twój temat domysły, ale może czytasz więcej, niż napisałam. >Szkoda tylko, ze mnie Twoja osoba nie interesuje... no, jak naprawdę szkoda, to wybaczam brak zainteresowania. >przykro mi, ze stalam sie Twoja obsesja. nie ma sprawy, nie zadręczaj się z tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alma Re: Jak to powiedzieć ? IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.05, 23:12 crannmer napisał: > Natomiast Ich hoffe,du müsstest etw odnosi sie do przeszlosci Do przeszlosci??? Chyba pomyliles "müßtest" z "musstest", mam racje? :) Przyklady: "Ich hoffe, du müsstest..." --> Konjunktiv, ale stylistycznie bzdurny. "Ich hoffe, du musstest..." --> odnosi sie do przeszlosci np. "Ich hoffe, die Mutter musste vor ihrem Tod nicht allzu viel leiden." --> "Mam nadzieje, ze matka nie musiala przed smiercia zbytnio cierpiec." Odpowiedz Link Zgłoś
m.c3 ...bevor sie Dich gebären hat...:-)))) 25.03.05, 10:22 Frohe Ostern! Wir haben schon heute einen Feiertag! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taswk Re: ...bevor sie Dich gebären hat...:-)))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.03.05, 21:34 "...bevor sie dich gebären hat" - was ist denn das für ein Humbug? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taswk Re: Jak to powiedzieć ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.03.05, 21:31 Ich hoffe, du wirst es nicht machen müssen. (anders geht nicht) Odpowiedz Link Zgłoś