Gość: Alma
IP: *.dip.t-dialin.net
28.05.05, 16:19
Chcialabym zacytowac Wam pewien fragment z polskiej gramatyki po niemiecku
autorstwa Annemarie Slupski i zapytac czy podzielacie moje zdanie na ten
temat czy nie? Chodzi tu co prawda o gramatyke jez. polskiego, wiec co
niektory na tym forum moglyby zarzucic mi, ze "nie na temat", ale cytat jest
po niemiecku i dlatego cytowanie go na forum jez. polskiego, nie
gwarantowaloby wielu odpowiedzi.
Oto cytyt:
"Im Polnischen muß zwischen einem natürlichen und grammatischen Geschlecht
unterschieden werden, weil spezifische Endungen eines Geschlechtstypus vom
anderen (natürlichen) Geschlecht übernommen worden sind; z.B. "sluga" (dt.
Diener) hat feminine Endung (grammatisches Geschlecht), gehört jedoch zu den
Maskulina (naürliches Geschlecht)."
Zgadzacie sie ze mna, ze to totalna bzdura? W polskim slowie "sluga" nie ma
zadnej roznicy pomiedzy rodzajem gramatycznym a naturalnym. "Sluga" jest
biologicznie rzecz biorac mezczyzna i jego rodzaj gramatyczny "ten sluga"
jest tez meski. Nie wiedze to zadnej dwutorowosci.
Przykladem na roznice pomiedzy rodzajem gramatycznym a naturalnym w obrebie
slowa jest np. niemieckie slowo "das Weib", ktore biologicznie rzecz biorac
jest zenskie, gramatycznie rzecz biorac jest nijakie.
Polski "sluga" ma co prawda typowo zenska koncowke i co zy tym idzie odmienia
sie jak rzeczownik rodzaju zenskiego, ale zarowno jego naturalny jak i
gramatyczny rodzaj sa meskie. Od kiedy koncowka decyduje automatycznie o
rodzaju gramatycznym? Moim zdaniem to rodzajnik, jaki temu slowu w jezyku
polskim zostal przyporzadkowany decyduje o rodzaju gramatycznym. Ciekawa
jestem co Wy na to? Jestem w bledzie?