Dodaj do ulubionych

PODWójne obywatelstwo

19.07.03, 13:45
Jak to zgrabnie powiedziec, ze takowe sie ma?
Obserwuj wątek
    • krwawy Re: PODWójne obywatelstwo 19.07.03, 17:28
      W Niemczech mówią "doppelte Staatsangehörigkeit".
      Nie wiem, czy można to "zgrabniej" powiedzieć.
      • remulus Re: PODWójne obywatelstwo 20.07.03, 17:14
        Lub: Doppel-Staatsangehörigkeit
    • plesser Re: PODWójne obywatelstwo 20.07.03, 22:47
      'Ich bin Doppelstaatler', Doppelstaatler to podwojny obywatel
      albo, jesli to prawda, 'ich bin Oberschlesier' :-)
      • uhm Re: PODWójne obywatelstwo 25.07.03, 14:42
        "doppelte Staatsbürgerschaft" - tez sie uzywa

        ale przeciez w Niemczech nie ma czegos takiego
        jak "podwojne obywatelstwo"....

        co wy na to?

        pozdr.
    • basia553 Re: PODWójne obywatelstwo 26.07.03, 16:26
      Oficjalnie nie ma podwöjnego obywatelstwa. Nieoficjalnie jest mnöstwo takich,
      szczegölnie wlasnie wsröd ludzi pochodzenia polskiego.
      Oficjalnie nie uzywlabym wiec powiedzenia o posiadaniu podwöjnego, bo mozna
      sie nabawic klopotöw. Prywatnie mozna powiedziec, ze sie ma Doppelte
      Staatsangehörigkeit.
      Pozdrawiam
      • crannmer Oficjalnie rowniez 26.07.03, 21:05
        basia553 napisała:

        > Oficjalnie nie ma podwöjnego obywatelstwa. Nieoficjalnie jest mnöstwo takich,
        > szczegölnie wlasnie wsröd ludzi pochodzenia polskiego.

        Oficjalnie podwojne obywatelstwo jest jak najbardziej mozliwe.
        Pierwsza mozliwosc: Spätaussiedler otrzymali oficjalnie obywatelstwo niemieckie
        bez oddawania juz posiadanego polskiego, rosyjskiego etc.
        Druga mozliwosc: niemiec otrzymuje obywatelstwo innego kraju, ktory nie ma nic
        przeciw podwojnym (np. USA).
        etc. etc.

        > Oficjalnie nie uzywlabym wiec powiedzenia o posiadaniu podwojnego, bo mozna
        > sie nabawic klopotöw. Prywatnie mozna powiedziec, ze sie ma Doppelte
        > Staatsangehörigkeit.

        Nie strasz, bo nie ma powodu. Nie ma zadnych klopotow z racji posiadania kilku
        obywatelstw.

        > Pozdrawiam

        Urlopowo pozdrawia

        C.
        • uhm Re: Oficjalnie rowniez 28.07.03, 12:32
          oficjalnie NIE MA podwojnego obywatelstwa.
          dla przesiedlencow nie robi sie wyjatkow, ale po prostu sie uwaza, ze zawsze je
          mieli, dlatego nie pyta sie ich o to, czy jakiekolwiek maja... w ten sposob
          traktuje sie wszystkich ludzi "rowno".
          inni placa grube pieniadze, by uzyskac obywatelstwo niemieckie (zrzeczenie sie
          starego + nabycie nowego), a przesiedlency po nawet po 200 latach sa nadal
          niemcami. tak sie to odbiera, jakby w Niemczech byly dwie kategorie obywateli.
          dla mnie jest to skandal.
          oczywiscie, ze nic nikomu nie grozi z tytulu posiadania niemieckiego i
          polskiego paszportu. to bylaby bzdura.
          ale o ile wiem, na polskiej granicy przesiedlency musza sie legitymowac polskim
          paszportem... i podlegaja polskiemu prawu, a nie niemieckiemu... ostatnio
          weszly jakies zmiany. zycze przyjemnej podrozy.

          pozdr.

          p.s. jesli Niemiec przebywa wiecej niz 10 lat za granica, wygasa jego
          obywatelstwo (chyba, ze je wznowi).
          • smyk11 Re: Oficjalnie rowniez 29.07.03, 21:51
            Ojej, ojej,
            ile tu nieporozumień!
            Faktycznie wygląda to tak:

            Niemcy tolerują a właściwie produkują aktywnie "podwójne obywatelstwo"
            w wypadku tzw. późnych przesiedleńców (Spätaussiedler)np. z Polski.
            Interpretacja oficjalnych organów niemieckich jest prosta:
            Ty jesteś Niemcem, bo udowodniłeś Twoje pochodzenie i przyznajesz się
            nadal do niego. Dlatego dostajesz oficjalnie niemieckie dokumenty i obywa-
            telstwo. Ponieważ jednak zapewne chesz (a przynajmniej powinieneś chcieć)
            odwiedzać Twój "Heimat", np.: Górny Śląsk, dlatego też MY- władze niemieckie
            pozostawiamy Ci dokumenty polskie, nie musisz też zrzekać się obywatelstwa
            polskiego, ponieważ to obywatelstwo zostało Ci przez władze polskie jedynie
            nałożone jak jakiś "worek foliowy", bo tak naprawdę jesteś przecież Niemcem.
            Z polskim obywatelstwem i polskim paszportem, możesz sobie przecież żyć
            w Twoim "Heimacie" jako Polak, ale właściwie jako Niemiec, bo przecież płynie
            w Tobie niemiecka krew. Niemieckie obywatelstwo otrzymujesz z tyułu pochodzenia
            niemieckiego.
            Co innego RODOWICI Polacy. Tym którzy chcą zostać obywatelami Niemiec, możemy
            nadać nasze obywatelstwo NA WNIOSEK, bo w nich nie płynie niemiecka krew.
            W tym wypadku rodowity Polak MUSI zrzec się obywatelstwa polskiego.
            Gdy otrzyma on tzw. Einbürgerungsurkunde", będzie musiał podpisać oświadczenie,
            że jest mu wiadomo, iż z chwilą otrzymania obywatelstwa innego kraju
            (w tym obywatelstwa swojego dotychczasowego kraju), a nawet tylko starania się
            o nie, musi się liczyć z UTRATĄ obywatelstwa NIEMIECKIEGO.

            To jest stan faktyczny! I jeżeli ktoś chciałby twierdzić coś innego, to niech
            się odważy i zaproponuje osobiste spotkanie, to sobie wyjaśnimy wszystkie sporne
            punkty.

            Ja też uważam, że jest to absolutna "asymetria prawna". Jednak nie ma w Polsce
            żadnego lobby, aby ten niesprawiedliwy stan rzeczy zmienić. Niemcy przepchnęli
            taki stan rzeczy w umowie polsko-niemieckiej z początku lat 90-tych i tak
            zostało. Zawsze nas zrobią w dupków, zresztą nie muszą tego robić, bo różnych
            komisjach siedzą ze strony polskiej przeważie prawdziwe dupki.
            W takiej komisji siedziała wówczas ZE STRONY POLSKIEJ jedna Pani W., która
            miała pochodzenie niemieckie, więc nie ma się co dziwić, jaką umowę w końcu
            podpisano.
            Dla jasności: NIE MAM nic przeciwko ludziom, którzy mają pochodzenie niemieckie.
            Są oni jak wszyscy, są dobrzy i źli. W Niemczech miałem i mam wielu znajomych
            Ślązaków i przesiedleńców z tzw. "Prus Wschodnich". Mógłbym tu napisać książkę
            zarówno o tych, którzy są o.k. jak i o tych, którzy chcą być bardziej niemieccy
            niż najbardziej rodowity Niemiec.
            Chciałem tylko wyjaśnić na czym polega różnica związana z tzw.podwójnym
            obywatelstwem.
            Ale zawsze tak jest, kto silniejszy, ten ma większy wpływ na prawo. Powracający
            do Niemiec obywatele pochodzenia żydowskiego nie mają problemów z obywatelstwem
            niemieckim i są tam np.: zwolnieni od podatków.
            W uzasadnionych wypadkach toleruje się również podwójne obywatelstwo u
            Francuzów, Obywateli USA, czy W.Brytanii. Tylko Polak musi się zrzekać swojego
            obywatelstwa.
            I na koniec: to nieprawda, że Niemiec traci obywatelstwo po 10 latach pobytu
            zagranicą. Po 10 latach tracą ważność dokumenty niemieckie, a nie obywatelstwo.
            Natomiast ciekawoską było dotychczas, że Niemiec, który się zrzekł DOBROWOLNIE
            obywatelstwa niemieckiego, nie mógł go już odzyskać. TO miało być zmienione,
            nie znam stanu aktualnego.
            Pozdrawiam.
            Smyk11
    • malgorzata.sobolewska Re: PODWójne obywatelstwo 30.07.03, 10:06
      Pytanie pani kajazz nie musi dotyczyć Niemiec. Być może ktoś ma obywatelstwo
      np. francuskie i inne.
      • smyk11 Re: PODWójne obywatelstwo 30.07.03, 10:13
        Szanowna Pani Maögorzato,

        pewnie, że pytanie nie musiało dotyczyć
        obywatelstwa niemieckiego. Jednak jesteśmy
        tu na forum niemieckim (językowym)i sądzę,
        że chodziło jednak o Niemcy. Najlepiej niech
        się wypowie ten kto pytał...

        Ukłony

        Smyk11
        • wernerek Re: PODWójne obywatelstwo 31.07.03, 21:22
          Mysle , ze to jest forum na temat JEZYKA NIEMIECKIEGO. Nie rozumiem wiec ,
          czego szukaja w tym temacie POLITYCZNE wynurzenia mniej lub bardziej
          nawiedzonych oredownikow wielopanstwowosci , ze szczegolnym uwzglednieniem
          sprawiedliwosci dziejowej - "naszy narodowy"...itp
          wrnrk
          • itus_ Re: PODWójne obywatelstwo 01.08.03, 09:28

            A ja pozdrawiam Wernerka ;)
            Ps: wie war das bitte noch mal mit der Figur mit Flügeln? (Weichnachtsmann)

            Gruss Itus_
            • wernerek Re: PODWójne obywatelstwo 01.08.03, 12:04
              itus_ napisał:

              >
              > A ja pozdrawiam Wernerka ;)
              > Ps: wie war das bitte noch mal mit der Figur mit Flügeln? (Weichnachtsmann)
              >
              > Gruss Itus_

              ----------------------------------------------------------------------------

              ..."Jahresendfigur mit Flügeln" - genau ! To jest przyklad na czasem jeszcze
              sie tu i owdzie panoszace "trabanty" niemieckiego jezyka z "bell epoki".
              Podobnie jak "Geschenksackträger", lub inne... Politykowaniem to nie jest.
              tyz pozdrawiam - wrnrk
          • smyk11 Re: PODWójne obywatelstwo 01.08.03, 17:52
            Wernerek,

            Nie wiem do kogo odnosi się Twoja uwaga o "nawiedzonych", ale
            na wszelki wypadek chciałbym coś dodadać do Twoich wynurzeń
            na temat POLITYKI na forum językowym.
            Tylko spokojnie.
            Było już wielu takich, którzy pod zarzutem że ktoś uprawia "politykę",
            chcieli zabronić zabierania głosu na różne tematy społeczne, histo-
            ryczne i kulturalne. Tak np. niektóre antykatolickie mniejszości zarzucają
            kościołowi, że "wtrąca" się do polityki! Jest to w.g. mnie najbardziej
            bezczelny i głupi trick retoryczny przeciwników tej instytucji!
            Samo słowo "polityka" ozancza bowiem - że się tak wyrażę - "wielodziedzinowść".
            Jeżeli dyskutujemy o wszystkim co nas otacza i ma na nas wpływ, to politykujemy
            siłą rzeczy.
            Jeżeli na forum językowym pojawi się jakiś temat, gdzie wiele osób rozpow-
            szechnia niezbyt dokładne fakty, to pozwól je komuś w sposób rzeczowy i kompe-
            tentny skorygować.
            Nikt przez to nie został poszkodowany.
            Bleib' also cool, ok.? Dzięki.

            Smyk11

            P.S.
            Nie wiem również skąd Twój cytat: "nasz(y) narodowy".

    • ray7 Re: PODWójne obywatelstwo 02.08.03, 14:14
      mam pytanie do smyka11:czy po otzrymaniu przez pochodzenie obywatelstwa niemieckiego i zrobieniu Einbürgerungurkunde jestem w posiadaniu jednego czy tez dwoch pbywatelstw? np. polskiego i niemieckiego
      • remulus Re: PODWójne obywatelstwo 03.08.03, 21:58
        « Dla jasności: NIE MAM nic przeciwko ludziom, którzy
        mają pochodzenie niemieckie.
        Są oni jak wszyscy, są dobrzy i źli. W Niemczech miałem i
        mam wielu znajomych
        Ślązaków i przesiedleńców z tzw. "Prus Wschodnich".
        Mógłbym tu napisać książkę
        zarówno o tych, którzy są o.k. jak i o tych, którzy chcą
        być bardziej niemieccy
        niż najbardziej rodowity Niemiec. »

        Na ten temat bardzo warto przeczytać:
        Richard Blanke: Polish-speaking Germans? Language an
        National Intentity among the Masurians since 1871.
        (Ostmitteleuropa in Vergangenheit und Gegenwart. Hrsg.
        vom Herder-Institut. Band 14.) Köln, Weimar, Wien 2001.
      • smyk11 Re: PODWójne obywatelstwo 04.08.03, 15:24
        Halo ray7,

        jak już pisałem, władze niemieckie nie zmuszały (przynajmniej w latach 90-tych)
        tych, którzy otrzymywali obywatelstwo niemieckie przez pochodzenie, do
        zrzekania się z obywatelstwa polskiego. Tak więc, jeżeli posiadasz nadal ważne
        dokumenty polskie, to napewno nikt w Polsce nie "skreśli" Cię z ewidencji
        obywateli polskich. Jeżeli nie zrezygnowałeś oficjalnie z obywatelstwa
        polskiego, to masz w.g. mnie obywatelstwo zarówno polskie jak i niemieckie.

        Pozdrawiam

        smyk11

        • jule Re: PODWójne obywatelstwo 04.08.03, 16:10
          Smyku,
          sprawy obywatelstwa niemieckiego reguluje prawo niemieckie, a nie umowy
          dwustronne (tu polsko-niemiecka).
          Prawo niemieckie dot. nadawania obywatelstwa mozesz sobie przeczytac na
          stronach ministerstwa spraw wewnetrznych i ministerstwa spraw zagranicznych.

          Prawo niemieckie jest podobne do prawa polskiego - oba nie uznaja (z reguly)
          podwojnego obywatelstwa.

          Przesiedlency w oczach prawa sa obywatelami niemieckimi, wiec nikt im
          obywatelstwa nadawac nie musi, ani nie moze (stad brak warunku zrzeczenia).

          Osoby starajace sie o naturalizacje (niewazne Polacy czy inni) powinny (po
          pozytywnym rozpatrzeniu ich wniosku) zrezygnowac z obywatelstwa pierwotnego.
          Wyjatek dotyczy wylacznie krajow, ktore ze swojego obywatelstwa nie zwalniaja.

          Dzieci obcokrajowcow (w tym Polakow - nieprzesiedlencow) urodzone w Niemczech
          po 1990 roku maja automatycznie podwojne obywatelstwo - rodzicow i niemieckie.

          pozdrawiam

          PS. Osoby skladajace wniosek o naturalizacje, spelniajace okreslone warunki
          maja tzw. "Rechtsanspruch" - urzad nie moze wydac decyzji innej niz pozytywna.
          • ray7 Re: PODWójne obywatelstwo 05.08.03, 13:46
            jule napisał:

            > Smyku,
            > sprawy obywatelstwa niemieckiego reguluje prawo niemieckie, a nie umowy
            > dwustronne (tu polsko-niemiecka).
            > Prawo niemieckie dot. nadawania obywatelstwa mozesz sobie przeczytac na
            > stronach ministerstwa spraw wewnetrznych i ministerstwa spraw zagranicznych.
            >
            > Prawo niemieckie jest podobne do prawa polskiego - oba nie uznaja (z reguly)
            > podwojnego obywatelstwa.
            >
            > Przesiedlency w oczach prawa sa obywatelami niemieckimi, wiec nikt im
            > obywatelstwa nadawac nie musi, ani nie moze (stad brak warunku zrzeczenia).
            >
            > Osoby starajace sie o naturalizacje (niewazne Polacy czy inni) powinny (po
            > pozytywnym rozpatrzeniu ich wniosku) zrezygnowac z obywatelstwa pierwotnego.
            > Wyjatek dotyczy wylacznie krajow, ktore ze swojego obywatelstwa nie zwalniaja.
            >
            > Dzieci obcokrajowcow (w tym Polakow - nieprzesiedlencow) urodzone w Niemczech
            > po 1990 roku maja automatycznie podwojne obywatelstwo - rodzicow i niemieckie.
            >
            > pozdrawiam
            >
            > PS. Osoby skladajace wniosek o naturalizacje, spelniajace okreslone warunki
            > maja tzw. "Rechtsanspruch" - urzad nie moze wydac decyzji innej niz pozytywna.

            Czy to oznacza ze po zrobieniu Einbürgerungurkunde automatycznie zrzeklem sie obywatelstwa polskiego? a co jest z tymi ktorzy wprawdzie otrzymali obywatelstwo niemieckie na podstawie: mama, ojciec, dziadek, babcia itp. ale nie zrobili Einbürgerungurkunde?
            • jule Re: PODWójne obywatelstwo 07.08.03, 23:28
              ray7 napisał:

              > Czy to oznacza ze po zrobieniu Einbürgerungurkunde automatycznie zrzeklem sie
              > obywatelstwa polskiego?

              Zrzeczenie sie obywatelstwa RP nie ma NIC wspolnego ani z niemieckimi urzedami,
              ani z "Einbürgerungsurkunde"

              > a co jest z tymi ktorzy wprawdzie otrzymali obywatelstwo
              > niemieckie na podstawie: mama, ojciec, dziadek, babcia itp. ale nie zrobili
              > Einbürgerungurkunde?

              Nic. Oni nie mogli "OTRZYMAC " obywatelstwa niemieckiego - oni je zawsze mieli,
              tak jak Polacy z Kazachstanu maja polskie.
          • smyk11 Re: PODWójne obywatelstwo 07.08.03, 15:28
            Do Jule,

            pewnie, że sprawy obywatelstwa regulują ustawy a nie
            umowy międzynarodowe. Ale drogi Kolego/koleżanko JULE:
            umowy międzynarodowe powodują, że pewne ustawy dotyczące
            obywatelstwa MUSZĄ lub powinny byś uchwalone.
            To co miałem na myśli było, że Polska "przerżnęła" umowę polsko-
            niemiecką z początku lat 90-tych. W umowie tej ludność pochodzenia
            niemieckiego w Polsce otrzymała staus MNIEJSZOŚCI NARODOWEJ, a
            Polacy w Niemczech takiego stausu nie otrzymali. Stąd bierze się
            ta "asymetria prawna" polegająca na tolerowaniu podwójnego obywatelstwa
            u "pochodzeniowców" i nietolerowaniu takiego u rodowitych Polaków w Niemczech.
            Jeżeli już coś podważasz, to wyłóż wszystko na "ławę".

            A tak między nami: Jeżeli już ktoś czuje się tak bardzo Niemcem i
            WYSIEDLA się do Niemiec, to po co mu tak naprawdę to polskie (czasami
            znienawidzone) obywatelstwo? A po co jemu "Dowód wypędzonego"?
            Kto kogoś dzisiaj wypędza?
            Mógłbym jeszcze poruszyć niejeden z tym związany temat np.: sprawę
            różnicowania pochodzeniowców w.g. "czystości" ich pochodzenia. W zależności
            od tego na podkładkach z tzw. rejestru jest pasek takiego lub innego koloru.
            Widziałem już pochodzeniowców kłócących się o to, kto ma "lepszy kolor" na
            dokumentach pochodzeniowych.
            A może drogi/a JULE wytłumaczysz tu niektórym pytającym, dlaczego w rodzi-
            nach "mieszanych" tzn. gdzie jedno z małżonków ma pochodzenie niemieckie
            a drugie polskie, nie wszyscy są "automatycznie" Niemcami, lecz dostają
            "Einbürgerungsurkunde". Jedno jest pewne. Niemieckie "PRAWO KRWI" jest
            w dzisiejszym nowoczesnym świecie absolutnym przeżytkiem, który niesie
            za sobą często karykaturalne sytuacje...

            Smyk11
            • jule Re: PODWójne obywatelstwo 07.08.03, 23:19
              Kolego Smyku, wymieszales kilka roznych spraw nie majacych ze soba wiele
              wspolnego.

              smyk11 napisał:

              > ... W umowie tej ludność pochodzenia
              > niemieckiego w Polsce otrzymała staus MNIEJSZOŚCI NARODOWEJ, a
              > Polacy w Niemczech takiego stausu nie otrzymali.

              Z definicji prawa miedzynarodowego status mniejszosci narodowej przysluguje
              wylacznie zwartej grupie ludnosci od pokolen zamieszkalych na terenach
              (obecnie) innego kraju. Dlatego tez osoby pochodzenia niemieckiego na Slasku
              lub Pomorzu taki status mogly otrzymac, a Polacy, ktorzy wyemigrowali do
              Niemiec (lub Anglii, Francji itp.) podobnego statusu otrzymac nie moga.

              > Stąd bierze się
              > ta "asymetria prawna" polegająca na tolerowaniu podwójnego obywatelstwa
              > u "pochodzeniowców" i nietolerowaniu takiego u rodowitych Polaków w Niemczech.

              Rodowici Polacy ubiegajacy sie o niemieckie obywatelstwo sa traktowani
              identycznie jak rodowici obywatele wszystkich innych panstw (o wyjatkach bylo w
              poprzednim moim poscie).
              Przesiedlency (odpowiednik polskich repatriantow) o obywatelstwo ubiegac sie
              nie musza, oni je maja - musza tylko dostac niemieckie dokumenty, a wydanie
              takowych nie moze byc obwarowane warunkami.

              > Jeżeli już coś podważasz, to wyłóż wszystko na "ławę".

              Konkretne odpowiedzi masz powyzej.

              > A tak między nami: Jeżeli już ktoś czuje się tak bardzo Niemcem i
              > WYSIEDLA się do Niemiec, to po co mu tak naprawdę to polskie (czasami
              > znienawidzone) obywatelstwo? A po co jemu "Dowód wypędzonego"?

              O to kolego Smyk, musisz zapytac zainteresowanych.

              > Kto kogoś dzisiaj wypędza?

              Dzis juz chyba nikt, ale jeszcze w latach 70-tych wysiedlano z Polski do
              Niemiec cale wsie na Mazurach. Dzis mozna o tym nawet w Polskich zrodlach
              przeczytac.

              > A może drogi/a JULE wytłumaczysz tu niektórym pytającym, dlaczego w rodzi-
              > nach "mieszanych" tzn. gdzie jedno z małżonków ma pochodzenie niemieckie
              > a drugie polskie, nie wszyscy są "automatycznie" Niemcami, lecz dostają
              > "Einbürgerungsurkunde".

              We wspolczesnym swiecie, tylko nieliczne kraje muzulmanskie i afrykanskie
              stosuja metode automatycznego nadawania obywatelstwa wspolmalzonkom wlasnych
              obywateli. Szwajcaria jako ostatni z krajow rozwinietych, zaniechala tej
              praktyki przed kilkunastu laty.
              W OGROMNEJ wiekszosci krajow (w tym rowniez w Polsce i w Niemczech) malzonek
              obywatela danego kraju musi (a moze najczesciej dopiero po pewnym czasie)
              starac sie o naturalizacje. Stad "Einbürgerungsurkunde" lub (w Polsce) Decyzja
              o Nadaniu Obywatelstwa RP.

              > Jedno jest pewne. Niemieckie "PRAWO KRWI" jest
              > w dzisiejszym nowoczesnym świecie absolutnym przeżytkiem, który niesie
              > za sobą często karykaturalne sytuacje...

              Owe prawo odpowiada 1:1 prawu polskiemu (lub odwrotnie) - zapoznaj sie z
              sytuacja repatriantow polskich z Kazachstanu i ich rosyjskich wspolmalzonkow.
              Mysle tez, ze ciekawa moglaby byc dla Ciebie lektura forum "Obcokrajowcy w
              Polsce".

              Pozdrowienia

              PS. Czasem mniej zacietrzewienia a wiecej informowania sie pozwala uniknac
              niezrecznych sytuacji.
              • smyk11 Re: PODWójne obywatelstwo 08.08.03, 21:49
                Drogi/a Jule,

                to nie zacietrzewienie, to raczej Twoja kąśliwa uwaga
                o tym, "że nie umowy międzynarodowe regulują sprawy obywatelstwa"
                była przyczyną nieco zirytowanego tonu mojego dopisku. Na pewno
                nie jest to zcietrzewienie. Chciałem Ci tylko udowodnić, że umowy
                międzynarodowe mogą mieć bardzo duży wpływ na takie regulacje.
                Wszystko zależy z kim się Niemcy "układają". W jednym z maili pisałem
                o takiej grupie narodowściowej, której w Niemczech na podstawie historii
                omal nie wlezie się w pewne miejsce. Polacy ucierpieli w tej historii
                nie mniej. Grupa ta ma jednak przywileje w Niemczech i to nie tylko dotyczące
                obywatelstwa, o których innym narodom się nie śniło.
                A więc nie opowiadaj mi o obiektywnych regulacjach prawnych i o tym
                że sprawy obywatelstwa w Niemczech i w Polsce są jak 1:1.
                Był(a)byś bardziej szczery(a) wobec siebie, patrząc nieco bardziej krytycznie
                na niemiecką politykę narodowściową (a więc i tę dot. obywatelstwa). Była ona
                i jest nadal SLEKTYWNA, WYBIORCZA i napewno bardziej oddalona od ideałów
                internationalistycznych niż polska.
                Wiem, że i tak CIę nie przekonam. Ja ze swojej strony zakańczam więc ten temat,
                bo nie chcę, żebyś mnie swoją "fachowością" rzeczywiście doprowadził do
                zacietrzewienia.

                "Machsjut"
                S.11
    • curiously_green Re: PODWójne obywatelstwo 06.08.03, 12:14
      a jak to jest z malzenstwem? jezeli jako obywatelka polski wyjde za maz za
      obywatela niemiec?
      • remulus Re: PODWójne obywatelstwo 06.08.03, 19:54
        Ambasada niemiecka w Warzszawie pisała:

        "bei den von Ihnen geschilderten Vorfällen handelt es
        sich sicher um poln. Staatsangehörige, die nach 1945 nach
        Australien, Kanada, die USA oder in andere Staaten
        ausgewandert sind und sich dort einbürgern haben lassen
        ohne sich aus der polnischen Staatsangehörigkeit
        entlassen zu lassen. Bei einer Reise nach Polen werden
        sie - als Doppelstaatler - von den polnischen Behörden
        als Polen betrachtet. Dieses wäre z.B. auch in
        Deutschland so, d.h. ein dt.-franz. Doppelstaatler wird
        in D[eutschland] als Deutscher und in F[rankreich] als
        Franzose behandelt.
        Da ich die genaueren Umstände Ihrer Ausreise aus Polen
        nicht kenne, kann ich Ihnen keine konkreten Ratschläge in
        Ihrem Fall geben. Ggf. sollten Sie sich an das polnische
        Generalkonsulat in Hamburg (Tel.: 040/611870) wenden und
        um nähere Informationen bitten."

        www.botschaft-polen.de
        msz.gov.pl
        • wernerek Re: PODWójne obywatelstwo 09.08.03, 22:08
          ...a ostrzegalem , zeby nie politykowac , bo na forum jezykowym bez litosci
          rozwinie sie pyskowka z udzialym nawiedzonych nie tylko wielopanstwowcow - ale
          i samozwanczych "szermierzy" "swienty sprawy naszy narodowy. amen"
          wrnrk - z niesmakiem
          • evpak Re: PODWójne obywatelstwo 09.08.03, 23:03
            Sorry Leute,ale czy smyk11 i jule to jacys pracownicy ambasady polskiej w
            niemczech pracujacych w roznych placowkach, przescigajacy sie w udowadnianiu
            sobie kto wie lepiej.
            Dobrze jest, ze istnieja ludzie, ktorzy posiadaja takie informacje jak wy, bo
            przydatne one sa wszystkim nam majacym jakis zwiazek z powyzszym tematem,ale
            nie schodzicie, blagam was na taki niski poziom, bo az ciarki przechodza jak
            sie was czyta.
            Ale skoro juz tak duzo wiecie, to moze ....mam pytanie:ja jestem (immer noch)
            wciaz polka, moj maz rodowitym niemcem.Mamy wspolnie trojke fajnych dzieci i
            wiem, ze nasze dzieci maja automatycznie obywatelstwo polskie po mnie, choc,ale
            to inny szczegol, nikt ich o zdanie nie pytal, czy takowe chca miec.
            No wiec do 18 roku zycia beda na podwojnym obywatelstwie i co potem???
            Czy moj syn powinien sie np. liczyc z tym, ze dostanie powolanie do wojska
            polskiego oczywiscie???(podobna sytuacje przezylam u znajomych gdzie ojciec
            jest wlochem a matka niemka,syn mial nieprzyjemnosci, bo nie zglosil sie na
            powolanie do wojska w Italy a on o niczym nie wiedzial i byl przypadkowo w tym,
            terminie we Wloszech u rodziny na wkacjach, nie wspomne, ze slabo mowi po
            wlosku).Nie chce aby moje dzieci mialy podobne przechodzic katorgi.

            Skompletowalam wlasnie potrzebne dokumenty aby zlozyc je w polskiej ambasadzie
            w celu zrzeczenia sie ob. polskiego(po ponad 10 latach).Najchetnie zrzeklabym
            sie tez dla dzieci,ale to rzecz dosc kosztowna i narazie nie wchodzi w rachube.
            Dowiedzialam sie na stronie int. ambasady, ze musze do dokumentow dolaczyc
            przetlumaczony przez tl. przysieglego oczywiscie EINBÜRGERUNGZUSICHERUNG.
            Czy ktos sie orietuje gdzie ja taka EINBÜRGERUNSURKUNDE dostane i jakich
            dokumentow beda chcieli tu ode mnie???
            juz mi sie powoli odechciewa wszystkiego.....z gory dziekuje i pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka