Dodaj do ulubionych

WLASCIWA NAUKA JEZYKOW

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 14:39
Prosze napiszcie jak Was ucza jezykow obcych?Czy to normalne,gdy w II klasie
LO ucza jezyka bez ksiazki tylko poslugujac sie kserowkami co stwarza ogromny
balagan i dezorientacje dla ucznia a takze dla rodzicow,ktorzy nie panuja nad
sytuacja ile to zostalo przerobione materialu.Nauczyciel robi co chce a
dyrekcja wcale w to nie ingeruje.Uczniowie nie maja nic do powiedzenia a
interwencje rodzicow sa bezskuteczne.Nauka polega na zadawaniu ogromnej
ilosci slowek,bardzo wyszukanych,niepopularnych rzadko uzywanych po
polsku.Tak wiec na sprawdzian trzeba sie nauczyc 3-4 strony trudnych slowek a
potem z tego nauczyciel daje 5 slowek i jak akurat 1-2 nie wiesz to ocena 3
lub 2.Czy to jest sposob na nauke jezyka????? Taki sposob jest na niemieckim
i angielskim.Brak konwersacji,rozmowek,czytania tekstu,opowiadania a nawet
gramatyki.To wszystko jest bez sensu.Dlaczego jest taka dowolosc nauczania i
nikt tych nauczycieli nie sprawdza?A tacy sa niezadowoleni ze swoich
wynagrodzen.Ale za co tu placic?za zadanie uczniom np.200 slowek? co to za
filozofia?czy ktos pomyslal ile oni robia krzywdy uczniom?I tak dobra ocene
jest trudno zdobyc bo z tylu slowek wszystkie 5 musza byc dobre,wystarczy
pomylic rodzjniki i masz jedynke.A uczen jak nie umial poslugiwac sie
jezykiem tak nie umie.Ktos pomysli ale szkola,wysoki poziom,bo tak trudno
osiagnac dobra ocene.Dla mnie to wszystko jest nienormalne a dla Was co o tym
sadzicie?Jak jest w innych szkolach czy dyrekcja kontroluje czego ucza ich
nauczyciele?Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • martini_very_bianco Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW 27.03.04, 21:43
      Do dyrekcji nie miej pretencji, bywa różnie, bo może ten nauczyciel to bratanek
      metodyka wojewódzkiego i wtedy to już nic nie zrobisz...
    • Gość: Monika Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW IP: *.zetosa.com.pl 28.03.04, 13:24
      Czy na pewno uczeń nie ma książki tak zwanej "coursebook"? - proszę sie
      dopytać, bo ciężko mi w to uwierzyć. Może te kserówki to dodatkowe materialy
      przygotowane przez nauczyciela na lekcję. To tylko chwalic nauczyciela, że
      mając tak treściwe książki, chce mu się jeszcze zawracać głowę kserowaniem.
    • Gość: fifi Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW IP: 157.25.152.* 28.03.04, 13:42
      Ale czy uczniowie na pewno nie mają podręczników? Na faklutetach to się dość
      często praktykuje w LO. Może nuczyciel założył, że uczniów w klasie nie będzie
      staać na zakup podręcznika za ponad 40 złotych? Bardzo często się tez zdaża, że
      z tej książki się potem robi 2 rozdziały, a potem i tak ksero, więc pieniądze
      poszły w błoto. Poza tym, czy wszyscy musząa mnieć 5 z angielskiego? Co ile
      tych 200 słowek jest do wykucia? Raz na tydzień czy semestr? Przoszę, powiedz.
      Pozdrawiam!
    • Gość: fifi Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW IP: 157.25.152.* 28.03.04, 19:16
      Przepraszam z koszmarną liczbę literówek. Niezamierzonych.
    • Gość: Magda Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.04, 20:57
      Z cala pewnoscia nie ma ksiazek do niemieckiego juz 2 lata i nie sadze ze
      bedzie w przyszlej ostatniej juz klasie.W klasie jezykowej nie ma zadnych
      fakultetow.Kilka stron slowek nalezy sie nauczyc za 2-3 dni.A dlaczego niby
      akurat z jezyka nauczyciel tek sie martwi,ze droga kasiazka?wszystkie ksiazki
      sa drogie ale do jezykow szczegolnie potrzebne.Z reszta nic dziwnego bo np.do
      matematyki tez jest bez ksiazki.
    • Gość: Magda Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.04, 21:04
      Co za stwierdzenie,pewnie nauczyciela?nie wszyscy musza miec piatki.Alez to
      nieporozumienie tu nie chodzi o to aby wszyscy mieli piatki tylko zeby umieli
      rozmawiac w obcym jezyku i zeby ogolnie cos z tej nauki wyniesli.A tak to
      dziwne zeby za pomylenie np. rodzjnika miec beznadziejne oceny tak jakby od
      tego zalezal wysoki poziom nauczania a to i tak dno i tak.Co z tego ze ktos nie
      pomyli rodzajnika a nic nie umie nawet sie dogadac w prostej sprawie.Wszystko
      idzie na zywiol.Ciekawe dlaczego innych rozliczaja z ich pracy a nauczycieli
      jak widac -nie.Pozdrawiam
      • Gość: ona.a Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 12:47
        Na stronie www.pase.pl można znaleźć informacje jak skontaktować się z osobami,
        które pomagają w rozwiązywaniu tego typu problemów.Są specjalne komisje
        sprawdzające jakość i poziom nauczania,sposób prowadzenia zajęć,
        metodykę,najczęściej na wniosek szkoły- w celu uzyskania lepszej noty na rynku
        [szkoły prywatne, czasami państwowe] bądź też na wniosek rodziców,którzy widzą
        nieprawidłowości w metodyce nauczyciela.Pase jest głównie dla szkół
        językowych,ale także nadzór nad nauczycielami.
        Pozdrawiam.
        ps. podobny, bezsensowny sposób nauczania jest niestety dość powszechny.
        Powodzenia.
    • ewax100 Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW 30.03.04, 20:12
      Prosze o odpowiedz jak jest w innych szkolach?Czy tez tak nauka polega na
      beznadziejnym wkuwaniu slowek kilka stron na 2 dni?
      • kociamama Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW 01.04.04, 09:33
        ewax100 napisała:

        > Prosze o odpowiedz jak jest w innych szkolach?Czy tez tak nauka polega na
        > beznadziejnym wkuwaniu slowek kilka stron na 2 dni?


        Nie we wszystkich, u mnie tak nie bylo. Cale lekcje dyskutowalismy po
        angielsku, ogladalismy filmy, robilismy speeche, robilismy duzo listeningow,
        czasem gramatyke i testy FCE w pierwszej, CAE druga/trzecia, CPE trzecia/czwarta

        Mowienie i sluchanie to najlepszy sposob na uczenie sie i zapamietywanie slowek.

        Testy mielismy sporadycznie, ale i tak cala klasa chyba zdala FCE w drugiej
        klasie, potem wiele osob zdalo CAE bez zadnego dodatkowego kursu, a tez kilkoro
        z nas (w tym ja, ze sie pochwale) zdawalo CPE w grudniu w maturalnej klasie,
        bez kursow dodatkowych.

        Dlategotez radze odwolac nauczyciela, ktory stosuje przez Ciebie opisane
        metody, bo to gigantyczna strata czasu. jest to kwestia trudna, ale mozliwa do
        zrobienia, o ile rodzice bea sie tego stanowczo domagac, no i dobrze jesli ktos
        moze polecic jakiegos dobrego nauczyciela, ktory by wasza klase poprowadzil.

        Pozdrawiam,
        Kociamama.
        • Gość: Ania do kociejmamy IP: *.aine.pl 04.04.04, 11:27
          A mogę zapytać do jakiej szkoły chodziłaś? Bo jak długo zyję nie słyszałam o
          szkole, która przygotowałaby uczniów do zdawania CAE i CPE.... zresztą nawet do
          FC mało która przygotuje. Języki w ogromnej większości szkół to niestety strata
          czasu.
          • kociamama Re: do kociejmamy 04.04.04, 16:29
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > A mogę zapytać do jakiej szkoły chodziłaś? Bo jak długo zyję nie słyszałam o
            > szkole, która przygotowałaby uczniów do zdawania CAE i CPE.... zresztą nawet
            do
            >
            > FC mało która przygotuje. Języki w ogromnej większości szkół to niestety
            strata
            >
            > czasu.


            Oczywiscie, to nie jest zadna tajemnica. chodzilam do III L.O. w Gdyni im.
            MArynarki Wojennej.

            Szkola ma opinie renomowanego liceum, ale naturalnie, nie wszystkie klasy tak
            mialy. Przeciez wiadomo, ze to nie szkola jako calosc ma znczenie, ale
            poszczegolni nauczyciele. Np. moja klasa byla podzielona na pol, i druga polowa
            choc miala ksiazke do FCE, potem do CAE, a potem do CPE, nie skorzystala za
            bardzo, bo nauczycielka byla nieprofesjonalna i tracila czas na lekcjach,
            gadajac po polsku o pierdolach.

            Zdaje sobie sprawe, ze w wiekszosci szkol nie przygotowuje uczniow nawet do
            matury na poziomie podstawowym, stad ten boom korepetycji.

            Ja na szczescie mialam "farta" i trafilam na wyjatkowa nauczycielke, ale dla
            mnie to wlasnie takie lekcje, czyli przepracowane od poczatku do konca sa
            standartem. NIe bylo miejsca na bezproduktywne tracenie czasu na odczytywanie
            glosno listy obecnosci z komentarzami, a czemu taki a taki nie przyszedl, ani
            na szukanie klucza do sali przez 15 min po dzwonku, ani na straszenie nas
            matura, czy jakim kolwiek egzaminem. Celem bylo nauczyc sie jezyka, a
            rozwiazywanie roznych testow bylo tylko srodkiem, nie celem samym w sobie.

            Dlatego, nie rozumiem jak to sie dzieje, ze ludzie NIE sa przygotowywani w
            szkolach do zdania FCE. Szczegolnie w przypadku szkol, ktore dokonuja podzialu
            na grupy pod wzgledem zaaansowania, i oferuja rozszerzony program nauczania
            angielskiego czyli min. 5 godzin w tygodniu. PO prsotu ciezko mi sobie
            wyobrazic co taki nauczyciel robi, ile lekcji przepada, zeby uczniowie nie byli
            w stanie przez kiedys 4 teraz 3 lata liceum zaczynajac od poziomu pre-
            inermediate przygotowac sie do chociazby FCE w grudniu przed matura. Tym
            bardziej, ze czesto Ci sami nauczyciele nauczaja na kursach przygotowujacych do
            zdania owych egzaminow.

            Pozdrawiam,
            KOciamama.
      • Gość: ona.a Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 12:38
        Bez sensu jest wkuwanie słówek, których się nie używa,albo raczej rzadko.
        Poza tym duzej ilości i tak sie na długo nie zapamięta.
        Też popieram dużą ilość ćwiczeń, przerabiania krótkich tekstów, rozmawiania na
        różne tematy, opracowywanie sytuacji.znacznie łatwiej jest zapamiętać dane
        słownictwo, gdy się je użyje w sytuacji, bądź pojawiające się w wypowiedziach,
        grach itp,Inaczej to tylko bierne zakuwanie byle zdac,zaliczyć.
        Istotne są listeningi żeby uczeń się osłuchał nie tylko z akcentem,ale
        przyzwyczajał do rozumienia ze słuchu.
        Niestety jak widać leniwi nauczyciele lecą jak chcą, byle coś zadać. Zwyczjanie
        nie chce się im przygotowac do lekcji i opracowywanego materiału.
        M.
    • Gość: fifi Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW IP: 157.25.152.* 01.04.04, 20:57
      Wiele zależy od nauczyciela, to on ustala program konkretnych zajęć, ale nie
      czarujmy, od uczniów, ich nastawienia też wiele zależy. Nie każdy uczy się
      angielskiego żeby mieć certyfikat; w szkole średniej dla wielu uczniów
      angielski jest jednym z wielu przedmiotów, jak matematyka czy biologia, z
      którego muszą dostać stopień, a nie przedmiotem, który się lubi i do którego
      się ma smykałkę. Pozdrawiam uczniów i nauczycieli!
      • kociamama Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW 02.04.04, 08:23
        Gość portalu: fifi napisał(a):

        > Wiele zależy od nauczyciela, to on ustala program konkretnych zajęć, ale nie
        > czarujmy, od uczniów, ich nastawienia też wiele zależy. Nie każdy uczy się
        > angielskiego żeby mieć certyfikat; w szkole średniej dla wielu uczniów
        > angielski jest jednym z wielu przedmiotów, jak matematyka czy biologia, z
        > którego muszą dostać stopień, a nie przedmiotem, który się lubi i do którego
        > się ma smykałkę. Pozdrawiam uczniów i nauczycieli!


        Naturalnie podejscie uczniów jest bardzo wazne, bo jezeli chca sie nauczyc, to
        tempo nauki moze byc szybsze. Tym nie mniej, rola nauczyciela jest kluczowa, bo
        to on ma ogromny wpływ na kształt lekcji... Np. jesli angielski jest traktowany
        jako narzedzie komunikacji i srodek do wyrazania swoich opinii, a celem jest
        wlasnie dyskusja na aktualne tematy, to nie wyobrazam sobie, zeby uczniowie
        nienawidzili angielskiego.

        Jezeli natomiast celem jest wykucie zasad gramatyki na blachę, i zaliczanie
        sprawdzianów ze słowek 5 razy w tygodniu, faktycznie moze to obrzydzic zycie
        najwiekszemu pasjonatowi.

        Pozdrawiam,
        Kociamama.

        • ona.a Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW 02.04.04, 08:32
          kociamama napisała:

          > Naturalnie podejscie uczniów jest bardzo wazne, bo jezeli chca sie nauczyc,
          to
          > tempo nauki moze byc szybsze. Tym nie mniej, rola nauczyciela jest kluczowa,
          bo
          >
          > to on ma ogromny wpływ na kształt lekcji... Np. jesli angielski jest
          traktowany
          >
          > jako narzedzie komunikacji i srodek do wyrazania swoich opinii, a celem jest
          > wlasnie dyskusja na aktualne tematy, to nie wyobrazam sobie, zeby uczniowie
          > nienawidzili angielskiego.
          >
          > Jezeli natomiast celem jest wykucie zasad gramatyki na blachę, i zaliczanie
          > sprawdzianów ze słowek 5 razy w tygodniu, faktycznie moze to obrzydzic zycie
          > najwiekszemu pasjonatowi.
          >
          > Pozdrawiam,
          > Kociamama.
          >

          Zgadzam się.
          Szczególnie w przypadku małych dzieci na przykład podstawówka.
          Bardzo dużo czasu spędzam z dziećmi i najczęściej skarżą się na zbyt wygórowane
          wymagania.Opiekuję się dwójką dziesięciolatków i niestety narzekają na panią od
          niemieckiego-kobieta zadaje mnóstwo słówek do nauczenia się,do tego po 5-7
          ćwiczeń na następną lekcję.Jest okropna.Dzieciaki są zniechęcone.Tym
          bardziej,ze trudno jest pogodzić wszystkie przedmioty-każdy uważa,że jego
          przedmiot jest najważniejszy.
          Należy je zachęcać,a nie "skutecznie" zniechęcać.Nauczyciel powinien prowadzić
          lekcje ciekawie i na miarę możliwości klasy-zwłaszcza,jeśli to są
          dzieci "trudne"jak w przypadku moich dzieciaków. - a swoje ambicje zaspokajać
          na wyższych poziomach.

          Pozdrawiam
          M.

    • ewax100 Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW 02.04.04, 19:49
      Najbardziej mnie to drazni,ze taka nauka to strata czasu a juz w LO nie mozna
      sobie na to pozwolic.Przykre jest to ze z pewnoscia jest wielu takich
      nauczycieli i nikt ich z tej nauki nie rozlicza a oni dobrze sie maja.Szkoda
      tylko tych dzieci!
    • ewax100 Re: WLASCIWA NAUKA JEZYKOW 16.04.04, 12:43
      Dzieki za odpowiedzi,dobrze byloby zeby nauczyciele jezykow wyciagneli wnioski
      i bardziej przykladali sie do ich nauczania.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka