Gość: robert IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 18:14 Jestem posiadaczem amplitunera yamahy model 557 oraz głośników Koda 707 może ktoś poradzi jakiej średnicy kupić przewody na głośniki przednie a jakie na efektowe Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ing.elec Re: Przewody do głośników 03.10.05, 21:10 Gość portalu: robert napisał(a): > Jestem posiadaczem amplitunera yamahy model 557 oraz głośników Koda 707 może > ktoś poradzi jakiej średnicy kupić przewody na głośniki przednie a jakie na > efektowe Odpowiedz jezt prosta: grube (2 mm kwadrtowe, a z przodu moze nawet i 4 mm kwadratowe). Natomiast inwestycja w kolorowe, obmarkowione i przedozone wytwory dla wyznawcow to bylby szczeglonie w tym przypadku przerost formy nad trescia, spoiler i pozlacany przewod paliwowy do traktora. Pozdr. I. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ks Re: Przewody do głośników IP: *.such.nat.hnet.pl 04.10.05, 21:12 Bardziej niż śrdnica ważniejsza jest jakość kabla. Pewnie , że do takiego zestawu nie ma co kupować kabli hi-end ale jakiś niższy model dobrej markowej firmy będzie wskazany no i oczywiście lepszy kabel na przód. Odpowiedz Link Zgłoś
ing.elec Re: Przewody do głośników 04.10.05, 21:31 Gość portalu: ks napisał(a): > Bardziej niż śrdnica ważniejsza jest jakość kabla. Pewnie , że do takiego > zestawu nie ma co kupować kabli hi-end ale jakiś niższy model dobrej markowej > firmy będzie wskazany no i oczywiście lepszy kabel na przód. Wazniejszy niz srednica i marka kabla jest w tym przypadku przekroj. W przypadku tego zestawu (i 95 % wszystkich innych) marka kabla jets pomijalna. Przewody instalacyjne wykonuje sie z tej samej miedzi beztlenowej. A nie wszystko, co gazety niefachowe o kablach pisza, jest prawda. Raczej praktycznie wszystko, co te gazety o kablach pisza, jest nieprawda. Pozdr. I. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ks Re: Przewody do głośników IP: *.such.nat.hnet.pl 04.10.05, 22:01 Słuchałem kilka kabli markowych i wiem napewno, że ma znaczenie model i firma na brzmienie . A posądzanie czasopism i innych ludzi , że piszą i mówią głupoty nie mając o czymś do końca pojęcia jest conajmniej niegrzeczne a po za tym kierując się takim rozumowaniem to na efektowe czyli tył powinno się dawać grubszy kabel bo na nim będą większe strary ze względu na większą długość. Moje zdanie jest poprostu takie , że zamiast dawać jakieś grube kable "made in china" lepiej jest kupić kabel od firmy, która się specjalizuje w produkcji kabli audio. A model kabla dobrać do jakości posiadanego sprzętu bo oczywiste jest, że do przeciętnego sprzętu nie ma sensu stosowanie jakiś wypasionych kabli. Odpowiedz Link Zgłoś
ing.elec Re: Przewody do głośników 04.10.05, 22:18 Gość portalu: ks napisał(a): > Słuchałem kilka kabli markowych i wiem napewno, że ma znaczenie model i firma > na brzmienie . Naprawde chcesz wszczac znowu dyskusje o metodyce testowania drobnych niuansow tudziez o metodach wytestowania na zwyciezce? Nie rozsmieszaj mnie. > A posądzanie czasopism i innych ludzi , że piszą i mówią głupoty nie > mając o czymś do końca pojęcia jest conajmniej niegrzeczne Ja nikogo nie posadzam (to by bowiem znaczylo, ze przypuszczam i nie jestem pewny). Ja stwierdzam fakt. Absolutna wiekszosc wyjasnien dotyczacych mechanizmow dzialania i podstaw fizycznych kabli zamieszczanych w gazetach powoduje wypadanie resztek wlosow z mojej glowy. Oni w najlepszym przypadku cytuja bzdury propagowane przez marketingi producentow, a w najgorszym sami uprawiaja bajkopisarstwo. > a po za tym kierując > się takim rozumowaniem to na efektowe czyli tył powinno się dawać grubszy > kabel bo na nim będą większe strary ze względu na większą długość. Bledny wniosek. Jedynym wlasciwie slyszalnym parametrem jest przekroj kabla. A jedynymi 100 % pelnoprawnymi kanalami (mimo dyskretnosci zapisu DVD) sa kanaly przednie. One maja najwiekszy wplyw na odbior jakosci dzwieku. > Moje zdanie jest > poprostu takie , że zamiast dawać jakieś grube kable "made in china" lepiej > jest kupić kabel od firmy, która się specjalizuje w produkcji kabli audio. Czyli przeplacic kilka razy za nadruk z nazwa firmy i napisem "for audio"? A w oponach w samochodzie z pewnoscia masz azot albo inny specjalny gaz "do opon"? :-> > A model > kabla dobrać do jakości posiadanego sprzętu bo oczywiste jest, że do > przeciętnego sprzętu nie ma sensu stosowanie jakiś wypasionych kabli. Czyli w powyzszym przypadku jakosci sprzetu i kolumn adkwatnym kablem jest kabel instalacyjny 4 qmm. Nie musi byc chinski. Polskie tez mozna dostac. Pozdr. I. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ks Re: Przewody do głośników IP: *.such.nat.hnet.pl 04.10.05, 23:57 Widzę, że nie ma sensu dyskutować z takimi ludzmi bo oni i tak wiedzą najlepiej, a dla twojej wiadomości kable te słuchałem w domu na własnym sprzęcie i nikt mi niczego nie wmawiał i nie typowałem żadnego zwycięzcy. Myśle, że dalsza dyskusja z tobąnie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
ing.elec Credo quia absurdum 05.10.05, 08:32 Gość portalu: ks napisał(a): > Widzę, że nie ma sensu dyskutować z takimi ludzmi bo oni i tak wiedzą > najlepiej Przykro mi, ale ja cos przynajmniej wiem, a Ty na razie wierzysz w przeczytane w gazecie niefachowej bzdurki. Zeby moc te bzdurki jako bzdurki rozpoznac, trzeba miec pewne podstawy teoretyczne i praktyczne. Niekoniecznie trzeba miec studia elektrotechniczne za soba, aczkolwiek sa one pomocne. > a dla twojej wiadomości kable te słuchałem w domu na własnym sprzęcie i nikt > mi niczego nie wmawiał i nie typowałem żadnego zwycięzcy. Niemniej wiedziales i widziales, co i kiedy gra i slyszales to, co chciales uslyszec. Jesli nawet podswiadomie, ale jednak. Z racji metodyki taki wlasnie test jest w stosunku do roznic w kablach zupelnie bezzasadny. > Myśle, że dalsza dyskusj > a z tobąnie ma sensu. Niestety dyskusja z wyznawcami najczesciej nie ma sensu. Ich motto to credo quia absurdum i nijak ich od tego nie da sie odciagnac. Jedni wierza w UFO, inni ze Elvis zyje, a jeszcze inni wierza w kable high-end. Pozdr. I. Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Przewody do głośników 06.10.05, 05:13 > a dla twojej wiadomości kable te słuchałem w domu na własnym sprzęcie i nikt mi > niczego nie wmawiał i nie typowałem żadnego zwycięzcy O ile mi wiadomo, jeszcze nikomu sie nie udało wykazać wyżsości kabla audiofilskiego nad porządnym instalacyjnym przy pomocy solidnie przeprowadzonej i opracowanej statystycznie podwójnie slepej proby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azm2 Re: Przewody do głośników IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.05, 10:02 Proponuję zrobić ślepą probę. Twój sprzęt, twoje kable + inny zestaw kable. Kable musi wymieniać ktoś inny, nie ty. Ty nie możesz wiedzieć, kto wyprodukował kable, jaka jest ich grubość, cena, z jakiego materiału, itd. Nie możesz wiedzieć, czy w tej chwili gra twój kabel, czy ten inny. Nawet nie możesz widzieć kabli. Ciekawe, czy w takich warunkach odróżnisz kabel swój od tego innego. Około 10 lat temu uczestniczyłem w eksperymencie odsłuchowym: nagranie z CD kontra kopia tego nagrania z cyfrowego magnetowidu - muzyka klasyczna z XVI czy XVII wieku, nagranie tzw. audiofilskie: oprócz muzyki słuchać świst powietrza w instrumentach, stukanie mechnizmu w klawicymbale. Oprócz mnie brało udział kilku studentów z Akademii Muzycznej. Przed nami stały tylko głośniki, cała reszta sprzętu była za naszymi plecami. Prezenter (redaktor naczelny pisma muzycznego) puścił "wersję A", poprztykał przełącznikami, puścił "wersję B". Zapytał, czym się te wersje różnią. Studenci zaczęli długo i obszernie mówić o różnicach w wysokich tonach, w nasyceniu średnicy, itd. i że ich zdaniem najpierw była płyta, potem kopia. Ja skromnie stwierdziłem, że nie słyszę różnicy pomiędzy obydwiema wersiami. Miałem rację. Za każdym razem słuchaliśmy tej samej wersji. Wtedy nie powiedziano mi tego, ale myślę sobie, że tak naprawdę, to chodziło o sprawdzenie, czy jestem podatny na sugestie narzucane przez pozostałych słuchaczy. Nie śledziłem później tej sprawy, nie wiem, czy ten eksperyment był powtarzany z innymi uczestnikami. Więc w sumie namawiam ks do zrobienia ślepej próby kabli. Dopiero wtedy naprawdę usłyszysz różnicę. Albo nie usłyszysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madrzejszy NIEPRAWDA IP: 212.182.126.* 10.10.05, 21:10 ing.elec napisał: > Wazniejszy niz srednica i marka kabla jest w tym przypadku przekroj. W przypadk u tego zestawu (i 95 % wszystkich innych) marka kabla jets pomijalna. O Dżiz, ale nam sie porobilo... Po pierwsze, wcale przekroj nie jest taki wazny, bo przewody instalacyjne, pewnie dumnie sterczace w Twoim systemie, o przekroju 2x1.5 mm2 wytrzymaja bez zadnych obaw 2000 W. Standard w audio to 2.5 mm2, co przeniesie bez problemu kazdy impuls pradowy. Stosowanie kabli grubych jak olowek jest oczywistym bezsensem, ale jesli chodzi o firme, to niestety tak nie jest. "Posluchaj" kabla glosnikowego za 2.99 zl/m no-name i kabelka za 1000 zl/m o tym samym przekroju. Roznica bedzie KOLOSALNA!!! Zrob taki eksperyment, prosze Cie, i opisz swoje wrazenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ing.elec Prawda 10.10.05, 22:07 Gość portalu: Madrzejszy napisał(a): > O Dżiz, ale nam sie porobilo... Wlasnie. > Po pierwsze, wcale przekroj nie jest taki wazny, bo przewody instalacyjne, > pewnie dumnie sterczace w Twoim systemie, o przekroju 2x1.5 mm2 wytrzymaja bez > zadnych obaw 2000 W. Przeniesie bez obaw 3600 W przy 230 V (16 A), a przy 10 kV i dobrej izolacji znacznie wiecej. Tyle, ze ze wzmacniacza nie wychodzi z tylu ani 10 kV, ani nawet 230 V. Porownanie zupelnie bez sensu. Zreszta bezpieczne przeniesienie mocy (czyli ponizej granicy zniszczenia kabla) nijak ma sie do braku wplywu na jakosc dzwieku. Wypowiedz o wytrzymywaniu 2000 W zupelnie pozbawiona sensu. > Standard w audio to 2.5 mm2, co przeniesie bez problemu > kazdy impuls pradowy. Rezystancja za cienkiego kabla przy typowej dlugosci tegoz wchodzi skutecznie w interakcje z impedancjami kolumny i impedancja wyjsciowa wzmacniacza. Redukujac skutecznie wartosc tlumienia wzmacniacza. A takze mierzalnie i slyszalnie wyginajac charakterystyke czestotliwosciowa i produkujac kilka innych efektow. Wypowiedz o przenoszeniu dowolnych impulsow pradowych pozbawiona podstaw i sensu. > Stosowanie kabli grubych jak olowek jest oczywistym > bezsensem, ale jesli chodzi o firme, to niestety tak nie jest. "Posluchaj" > kabla glosnikowego za 2.99 zl/m no-name i kabelka za 1000 zl/m o tym samym > przekroju. Roznica bedzie KOLOSALNA!!! Zrob taki eksperyment, prosze Cie, i > opisz swoje wrazenia. W przypadku typowego sluchania testowego kabli bedzie. W przypadku rzetelnego testu podwojnie slepego nie bedzie zadnej. Albo bedzie, ale na korzysc tego z wiekszym przekrojem (niezaleznie od ceny). Pozdr. K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madrzejszy OK, niech ci bedzie ;-) IP: 212.182.126.* 11.10.05, 17:12 Ja mam kabelek 2.5 mm i nie zamienie na no-name 6 mm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pipi Re: Przewody do głośników IP: *.vide / 213.192.75.* 04.10.05, 23:23 No właśnie dziesiątki firm produkujących kable "for audio" to napewno międzynarodowa szajka wyłudzająca od naiwnych kliientów ich ciężko zarobione pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
ing.elec Re: Przewody do głośników 05.10.05, 08:24 Gość portalu: Pipi napisał(a): > No właśnie dziesiątki firm produkujących kable "for audio" to napewno > międzynarodowa szajka wyłudzająca od naiwnych kliientów ich ciężko zarobione > pieniądze. Dokladnie tak. Zdecydowana wiekszosc firm uzywajacych slow "high-end" w swoich tekstach i trzy- lub czterocyfrowych cen za metr to oszusci. Albo sprzedawcy show-tuning. Tak jak sprzedawcy azotu do pompowania opon i spoilerow do malucha. Najwiekszymi oszustami sa producenci high-end kabli zasilajacych. Do grupy powyzszej szajki nie naleza natomiast producenci profesjonalnych kabli audio, ktorych wlasciwosci elektryczne i mechaniczne odpowiadaja wymaganiom studyjnym lub/i estradowym. Pozdr. I. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Przewody do głośników IP: 207.148.162.* 05.10.05, 17:09 Czolem, Widze ze musze wtracic swoje 3 grosze... ing.elec wie co mowi (i wierzcie mi ma ku temu podstawy). Stwierdzenie 'Najwiekszymi oszustami sa producenci high-end kabli zasilajacych. Do grupy powyzszej szajki nie naleza natomiast producenci profesjonalnych kabli audio, ktorych wlasciwosci elektryczne i mechaniczne odpowiadaja wymaganiom studyjnym lub/i estradowym.' jest w 100% prawdziwe. Dla tych co go krytykuja (bez uzasadnienia zreszta)proponuje uzyc wyszukiwarki w stosunku do Monster Cables, ktora to firma jest najlepszym przykladem jak oszukac klientow. Mysle ze wczesniej czy pozniej w USA czy Kanadzie wezma sie za takie firmy! A dla tych co twierdza inaczej cale pole do popisu: niech opisza cala procedure 'odsluchiwania' kabli. Pamietam raz dyskusje z takimi 'specjalistami' w Toronto wiele lat temu (Monster), ktory zabawial mnie opowiesciami o tym ze firma ma nawet wlasna kopalnie 'czystej' miedzi. Oczywiscie wymadrzal sie do czasu az sie przestawilem jako Petroleum Engineer. Od tej chwili jakos nie za bardzo mial dla mnie czas. Ale dla wiekszosci ludzi te pseudo naukowe wywody i efektowne opakowania brzmia wiarygodnie. Pomyslcie jak ktos wydaje kilkaset $ (albo kilka razy wiecej) na kable. Poprawic 'akustyke' pomieszczenia, lepsze kolumny, kupic SPL meter, itd..!!! Pzdr Jacek P.S. Oczywiscie podalem przyklad Monster Cables jako kuriozalny. Tak naprawde w swiecie 'audiofilow' dobre kable to sie zaczynaja od kilkuset $ a gornej granicy nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
rafal.gtv Re: Przewody do głośników 05.10.05, 20:14 Miło też zauważyć na tym forum pierwszą mądrą dyskusję :) Już miałem wrażenie , że poza handlowcami z supermarketów nikt tu niczego nie napisze :D Odpowiedz Link Zgłoś
pacio Re: Przewody do głośników 06.10.05, 11:16 do dnia dzisiejszego mam estradowego Cardasa. kilka lat wstecz połowa firm pakowała ten przewód za kosmiczne pieniądze, zmieniając kolor i grubość osłony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doctore Re: Przewody do głośników IP: *.ztpnet.pl 09.10.05, 20:39 > Stwierdzenie 'Najwiekszymi oszustami sa producenci high-end kabli zasilajacych. > Do grupy powyzszej szajki nie naleza natomiast producenci profesjonalnych kabli > audio, ktorych wlasciwosci elektryczne i mechaniczne odpowiadaja wymaganiom > studyjnym lub/i estradowym.' jest w 100% prawdziwe. Zgoda w 100%! O jakości kabla decydują głównie przekrój, ekranowanie i połączenia. Wszystko zależy od tego, w jakich warunkach kabel będzie eksploatowany. Kable studyjne i estradowe muszą wytrzymywać wielokrotne przełączenia i zwijanie, a często też warunki atmosferyczne. Opowiadanie bajeczek o super kablach głośnikowych, które się łączy na zaciski to czyste bajeczki. Mam kolegę o lekkim zboczeniu audiofilskim ale jego zachwyty nad jakimś kablem przerwałem jednym stwierdzeniem: pokaż mi wykresy z wobuloskopu, to mnie przekonasz. Zrobiłbym taki test sam, alew wydanie kilkuset złotych na metr kabla to dla mnie gorsze zboczenie niż zoofilia. To, że wyników takich testów się nie publikuje, to chyba mówi samo za siebie. Wszyscy producenci głośników podają przecież charakterystyki częstotliwościowe. Dla czego nie robią tego producenci kabli? Byle kabel antenowy przenosi częstotliwości o kilka rzędów wyższe od akustycznych, a kablówki jakoś nadal żyją. Jak się spało na lekcjach fizyki, to potem trzeba bulić grubą kasę za zwykłydrut, tylko ładnie zapakowany. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
typson Re: Przewody do głośników 11.10.05, 12:32 dochodzi jeszcze jedna zagrywka - "no panie kupiles pan wzmaka za 3 tys i pare kolumn za 4 tys to chcesz pan kablami wszystko zepsuc?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elec Re: Przewody do głośników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 19:10 Również i ja należę do grona ludzi którzy przynajmniej zgrubsza znają prawa fizyki i dzięki temu nie muszę wydawać kasy na super-kable. Z góry wiem jednak że dyskusja między "fizykami" a "audiofilami" jest bez sensu. Pierwsi i tak wiedzą co jest ważniejsze od etykietek "FOR AUDIO" natomiast drudzy chcę płacić i będę płacić za owe etykietki niezależnie od fizycznych teorii. A skoro ktoś chce płacić za bajki to powstał przemysł skwapliwie te bajki produkujący - drodzy producenci oraz prasa audiofilska która "uwiarygadnia" bajki. Trudno żeby sam ktoś się przyznał że daje się robić w balona i jest dojony w imię legendy że ma "nieporównywalnie" lepszy dźwięk. Odpowiedz Link Zgłoś