Gość: rozterka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.01.05, 18:40
Hej.Spotykam sie z moim facetem od 2,5 roku.Kocham go-wiem to na pewno i
chcialabym spedzic z nim cale zycie.On jest de mnie o 3 lata starszy-
pracuje,dobrze zarabia,robi to co lubi.Ja studiuje na 2 roku niedokonca to co
mnie interesuje i od dluzszego czasu mam poczucie beznadziejnosci tego co
robie.Wyzywam sie na nim.Bo mu zazdroszcze,bo mi imponuje ze w mlodym wieku
juz tyle osiagnal.Ja mam z tym niestety problem.Wymyslilam sobie ze moze
wyjade gdzies na wakacje.Do jakiejs robotki albo po prostu na zasadach
wolontariatu.Do Angli lub do Wloch.Poznalabym kawalek swiata,zobaczyla cos
nowego,moze troche pomyslala nad soba ...
Chcialabym zrobic wkoncu cos dla siebie bo jak na razie cale swoje zycie
oddalam wlasnie jemu.Czy ktos z was mial taka sytuacje???Chodzi mi o to jak
to jemu powiedziec i jak uzasadnic?Nie wiem czy po tych 3 miesiacach
moglibysmy byc jeszcze razem...Pomozcie ,doradzcie cos.... Dzieki z gory