Dodaj do ulubionych

zazdrosc....

IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 18:57
jestem z moja dziewczyna od juz prawie od roku, ogolnie jestesmy b. szczesliwa
para... ale ostatnio na jej liscie kontaktow w gadu-gadu pojawila sie cala
masa roznego rodzaju facetow... damian marek marcin wiktor nawet jakis pierre
:/ nagle zabronila mi dotykania swojego gg a na pytania kto to zbywa mnie
tekstami w stylu "nie znasz" "po co Ci to wiedziec" "dawny kolega" a jak
troche pociagne za jezyk to sie dowiaduje ze niektorzy to jacys koledzy z
internetu...
powiedzcie mi, mam powody do zazdrosci czy przesadzam? z gory dziekuje wam za
odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • deice Re: zazdrosc.... 01.02.05, 19:01
      przesadzasz, sama mam mase kumpli z netu na moim gg, co mojego faceta również denerwuje, jednak absolutnie to nie zagraza naszemu związkowi, gdyz moje podejscie do nich jest zupełnie neutralne, a najwyżej przyjacielskie
      czasami dobrze jest poklikac na gg z innym facetem, mowie mu jak jest a on mi przedstawia meski punkt widzenia co znaczniej ułatwia mi zrozumienie mojego mezczyzny
      • Gość: zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 19:07
        nie martwil bym sie tak bardzo gdyby nie to ze niedawno nasunela temat rozmowy o
        zdradach... i zaczela wypytywac mnie co bym zrobil gdyby mnie zdradzila czy bym
        wybaczyl jakie zachowanie jest uznawane za zdrade i temu podobne pytania -czysto
        teoretyczne wedlug niej i podsumowane tekstem ze i tak nigdy mnie nie zdradzi...
        innym razem rozpoczela temat swiezosci w zwiazku i zaczela mi opowiadac jak to
        lubi byc adorowana i jak bardzo jej brakuje tego co jest na poczatku kazdego
        zwiazku...
        niby nic ale polaczone w calosc powoduje cala mase zmartwien :( nie wiem co
        robic a jak ja o to pytam to mowi ze nie mam o co sie martwic...
        • Gość: deice Re: zazdrosc.... IP: 82.160.16.* 01.02.05, 19:20
          wiesz ostatnio sama rzuciłam temat zdrady dokładnie tak jak opowiadasz o swojej kobiecie i nie znaczy to ze zamierzam zdradzic, od tak chciałam sie dowiedziec
          co do świerzosci zwiazku
          bardzo dobrze ja rozumiem
          na poczatku facet jest milusi, adoruje robi wsyztsko aby kobieta zwrocila na niego uwage, a kiedy juz dostanie czego chce, i kobieta bedzie z nim to znacznie mniej zabiega o jej wględy, bo mysli ze nie musi
          męzczyzno! my uwielbiamy byc adorowane, czuc sie atrakcyjne!
          zafunduj jej to co kiedyś jej dawałes
          komplementy, kwiaty, częste telefony od tak po prostu bo chciałeś usłyszec jej głos, czy tez powiedziec tylko "dzień dobry" lub "dobranoc"
          oj bardzo bym chciała aby ktos tak przemówił do mojego mezczyzny, bo on sam juz sie co do tego ze tak powiem wypalił
          do roboty a nie sie zalisz, pamietaj ze kiedy sie nie dba to sie traci
          • Gość: zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 19:31
            heh... komplementow to jej nie brakuje raczej... caly czas sie o to staram caly
            czas jej okazuje swoje uczucia w bardzo rozne sposoby i wogole spedzamy razem
            mnostwo czasu, baaardzo duzo czasu... staram jej sie dawac wszystko co mam, nie
            zachowuje sie tak, ze juz jest moja dziewczyna to biore to co chce i tyle,
            staram sie urozmaicac caly czas wszystko zeby zwiazek nie przeradzal sie w
            przyzwyczajenie, a to trudne jest...
            a jej podejscie boli - robi mi awantury o najmniejsze pierdolki... np o to ze w
            smsie od kolezanki mam napisane "papa :*" a sama mowi ze mam sie nie martwic o
            mase chlopakow na jej liscie bo to tylko koledzy mam sie nie martwic ze podrywal
            ja u jej kolezanki jakis chlopak bo ona go olala itp....
            • deice Re: zazdrosc.... 01.02.05, 19:50
              wiesz prawie ze utozsamiam moje zachowanie z zachowaniem twojej dziewczyny
              nerwica mnie bierze jak moj chlopak napisze jakiejs kobiecie cos w tym stylu, ale kiedy ja napisze mojemu koledze to nie widze w tym nic złego, bo znam swoje podejscie, i wcale nie ma to zadnych podtekstów
              jest zazdrosna o ciebie a ty o nia, to normalne
              a co miała sie zamartwiac ze ja ktos podrywał, przywalić w morde?
              olała go bo inni jej nie interesuja, po prostu złała faceta i zapomniała o nim
              jestem kobieta w zwiazku, tez tak robie
              czy nie czujesz sie miło, kiedy podrywa cie inna kobieta?
              na pewno sie czujesz bardziej dowartościowany, ale nic z tym nie robisz bo masz swoja kobiete i nie ma w tym nic złego
              skoro ona mówiła i tej świerzości, to moze rzeczywiści jest coś z tym nie tak choć tego nie zauważasz
              porozmawiaj z nia szczerze powiedz jak ci na niej zalezy i jak bardzo boli cie to jak jest i ze sie tym zadreczasz a chcesz przeciez abyscie w waszym zwiazku oboje dobrze sie czuli
              • Gość: zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 20:04
                niestety ilekroc poruszam ten temat - odpowiedz jest ale Ty gluptas jestes
                przeciez wiesz ze nigdy Cie nie zdradze i zmiana tematu... a to wszystko boli...
                ona nie widzi w tym problemu
                • deice Re: zazdrosc.... 01.02.05, 20:16
                  ja szczerze powiedziawszy tez nie ;)
                  to nie próbuj z nia rozmawiac o zdradzie, tylko o tym jak zle sie czujesz kiedy ona tak sie zachowuje
                  powiedz np:
                  kochanie bardzo mi na tobie zalezy i jestem cholernie zazdrosny o wszelkich facetów, ale moja zazdrośc jest własnie przejawem tego co do ciebie czuje
                  kocham cie skarbie i to boli kiedy tak do tego podchodzisz (tu wyjasnij co ci boli)
                  ja naprawde pragne abysmy sie oboje dobrze czuli w tym zwiazku, zalezy mi na nim
                  prosze cie kotku moj nie rob mi tak bo to mnie naprawde przytłacza itp..

                  a tak bajdełej ja sama nie widze powodów aby przypuszczac ze ona cie zdradza, powaznie
                  • Gość: zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 20:22
                    a powiedz mi jedna rzecz... jakbys zareagowala gdybys byla albo na moim miejscu
                    albo Twoj chlopak postepowal podobnie jak moja dziewczyna?
                    i powiedz mi dlaczego jak widzialem praktycznie identyczny watek... ale pisany
                    przez dziewczyne o jej chlopaku, to 90% wypowiedzi innych osob to byly wrzuty na
                    faceta ze zdradza? a pozostale 10% dziewczyn mowilo zeby go sprawdzila i mu nie
                    ufala? (nie licze wypowiedzi facetow ktorzy jako jedyni go bronili)
                    • Gość: deice Re: zazdrosc.... IP: 82.160.16.* 01.02.05, 23:03
                      drogi zmartwiony
                      w moim zwiazku jest podobnie jak w twoim
                      równiez mam mase kolegow na gg
                      zaczynałam temat "co by zrobił gdybym zdradziła"
                      po prostu zlewam kiedy podrywaja mnie inni faceci
                      wyzywam mojego faceta od głuptasów kiedy próbuje mi gadac o mojej zdradzie
                      mam tez zarzuty co do świerzości naszego zwiaku
                      ale
                      ja nigdy w zyciu nie miałam zamiaru go zdradzic!
                      jednak jezeli ci to boli tak bardzo to musisz z nia o tym porozmawiac tak jak ci to napisałam wczesniej
                      nikt z nas nie da ci prawidłowej rady
                      to musicie rozstrzygnąc miedzy soba
                      tylko nie sprowadzaj waszej rozmowy na temat zdrady, bo prawdopodobnie takiej nie ma, a tym ja tylko zirytujesz, tylko porozmawiajcie o tym jak jest i jak sie z tym czujesz
                      powodzenia
                      • Gość: zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 23:08
                        droga deice ;)
                        dziekuje Ci za zainteresowanie moim problemem ale ciagle nie odpisalas na
                        pytanie jakbys zareagowala gdyby wlasnie Twoj chlopak tak robil... czy nie
                        martwilabys sie chociaz odrobine ze ktoras z tych osobek kryjacych sie pod
                        jakims tajemniczym nickiem nie uwodzi np Twojego chlopaka?
                        • Gość: deice Re: zazdrosc.... IP: 82.160.16.* 01.02.05, 23:11
                          owszem denerwowałoby mnie to i wzbudzało zazdrość
                          ja mam takie filmy nierzadko
                          jednak ufam mu mimo ze mnie nachodza niekiedy dziwne myśli, szybko staram sie je odganiac
                          zazdrość to rzecz ludzka i niestety sie jej nie pozbedziemy
                          • Gość: zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 23:19
                            czyli potwierdzasz moja teorie - bylabys zazdrosna ale wiedzialabys ze nie ma
                            opcji ze Cie zdradza
                            dokladnie tak samo jak ja... tylko przytlacza mnie fakt ze ta lista caly czas
                            sie poszerza caly czas przybywa takich osob na jej liscie :( a ona zamiast mi
                            wytlumaczyc kto to wykreca sie od odpowiedzi i zmienia temat :(
                            • Gość: Meshchoo Re: zazdrosc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 00:07
                              Pytaj, drąż temat aż do skutku nie pozwól by Cie zbywałą!!!!!
                            • Gość: deice Re: zazdrosc.... IP: 82.160.16.* 05.02.05, 21:42
                              bo pewnie to tylko jej jacystam koledzy, moze z czatu
                              i własciwie nie ma co o nich mowic
                              a jezeli z nia zaczniesz rozmawiac, to nie sprowadzaj tematu od razu na zdrade
                              • Gość: deice Re: zazdrosc.... IP: 82.160.16.* 05.02.05, 21:44
                                własnie przeczytałam reszte odpowiedzi i widze ze juz jest ok
                                no i dobrze :)
        • Gość: kociak Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 19:23
          A masz jakies podejrzenia ze cie zdradza? jakies dowody? Bo moze wypytuje cie o
          takie rzeczy po prostu z ciekawosci... ja tez rozmawiam na takie tematy z moim
          chlopakiem. A co do facetow na gg to nie mow ze ty na swojej liscie masz samych
          kolegow... i ciekawe czy ty jej pozwalasz grzebac w swoim gadu-gadu...(jesli
          takowe masz oczywiscie;))Pozdrawiam
          • Gość: zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 19:44
            i powiedz mi czy takie rozmowy nie wzbudzaly u Twojego chlopaka zazdrosci albo
            niepewnosci?
            co do mojego gg to nigdy nie zabranialem jej przegladac mojego - ja nie mam nic
            do ukrycia, a kazda osobe na liscie jej dokladnie opisuje... ona mnie zbywa albo
            wrecz zabrania mi dotykac gg...
            wiem ze moge przesadzac... ale kocham ja i sie martwie ze ona moze poszukiwac
            czegos czego ja nie potrafie jej dac u innych :( to sa tylko rozmyslania ale nie
            daja mi spokoju
      • Gość: przeje..e przeje..e IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 22:43
        JUz po Tobie :(((((((((((((((
    • Gość: factis Re: zazdrosc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 22:17
      jezeli nie chcesz tych jej kontaktow, powiedz jej to. jesli dziweczyna kocha i
      cie szanuje to zrezygnuje. dla ukochanej osoby mozna z wielu rzeczy zrezygnowac.
      a nawet z przyjaciol. a jezeli ona zapewnia cie za to tylko znajomi to tym
      bardziej bezdie jej łatwiej zrezygnowac z tych kontaktow.
      • Gość: primulka Re: zazdrosc.... IP: 217.149.244.* 01.02.05, 22:59
        Nakazać jej zerwanie znajomosci z przyjaciólmi czy znajomymi, to najgorsze co
        można zrobić. Za żadne skraby tego nie rób! NIe słuchaj takich rad. To sie juz
        nazywa chora zazdrość. Związek polega na zaufaniu, nie można kogos wiezić.
        Chciałbyś tego?
        A co do tego gg, to moze ona sie wstydzi? Moze prosiła o jakas rade w waszej
        sprawie i boi sie, ze źle to odbierzesz? Każdy ma prawo do odrobiny pywatnosci,
        nawet w związku. Ty mówisz jej o znajomosciach z gg, bo tego chcesz. Czy ona Cie
        do tego zmusza?
        Nie ograniczaj jej. W ten sposob właśnie możesz ją stracić. Ja nie wyobrażam
        sobie czegoś tkaiego.
        Pozdrawiam. Będzie dobrze:)
        • Gość: zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 23:04
          ja to wszystko rozumiem... ale postaw sie na moim miejscu - co bys sobie
          pomyslala gdyby Twoj chlopak tak reagowal jak chociazby chcialabys przejrzec
          jego liste kontaktow (nie mowie o archiwum) a na pytania kim sa dane osoby
          odpowiadal w ten sam sposob?
          • Gość: factis Re: zazdrosc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 23:57
            doskonale cie rozumie poniewaz patrzac z perspektywy mojego chlopaka to...
            Gdybym byla na jego miejscu to by mnie po prostu trafilo. wiec pogadaj z
            dziewczyna. albo... pokonaj ja jej własna bronią.
        • Gość: Meshchoo Re: zazdrosc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 23:09
          NIe do końca masz racje...jeśłi związek opiera sie na zaufaniu to powinniście
          rozmawiać o wszystkim o wszystkim!!!! jeśli Cie kocha, i tylko Ciebie Ty
          kochasz Ją macie być razem to nie ma mowy o ukrywaniu czegokolwiec!!!! Ja mówie
          o wszystkim jakkolwiek byłoby to wstydliwe i cokolwiek chce powiedzieć to Ona
          zawsze mnie wysłucha. JEśłi czuje, że mojej dziewczynie coś leży na sercu to od
          razy prosze by mi o tym powiedziała. Poproś zatem swoja by powiedziała dlaczego
          ich ukrywa powołaj sie na wzajemne zaufanie i szczerość, która powinna być
          nieodłącznym pierwiastkiem w związku, jeśłi oczywiście chcesz tego i potrafisz
          zrozumieć nawet najgorszą prawdę.
          CAŁUSKI DLA ANI Z WAWY :*:*
          • Gość: Stefan Re: zazdrosc.... IP: *.chello.pl 01.02.05, 23:20
            Do autora wątku: stary, lepiej bardziej ją sprawdź. ona rzeczywiście
            może "przygotowywać" się do zdrady,albo już to zrobiła. Takie pytania, w
            kontekście całej sprawy, nie są bezpodstawne. Związek to do cholery rzecz
            najważniejsza! Jeśli ukrywa coś przed Tobą, to jest to powód do zmartwień! Moja
            przez 2 miesiące twierdziła, że pewien gość to tylko kolega ze studiów. Nie
            chcesz wiedzieć, czym to się skończyło... Mam nadzieję, że u Ciebie tak nie
            będzie.
      • asiunia.lux Re: zazdrosc.... 01.02.05, 23:41
        Gość portalu: factis napisał(a):

        >dla ukochanej osoby mozna z wielu rzeczy zrezygnowac

        tak

        > a nawet z przyjaciol.

        a co to, to nieeeeee
        • Gość: zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 23:47
          do asiunia.lux
          tutaj nie chodzi o przyjaciol... tylko o "chlopakow ktorzy sie odezwali przez gg
          bo im sie nudzilo" przynajmniej o tych mi powiedziala...
          • asiunia.lux Re: zazdrosc.... 02.02.05, 00:07
            moja wypowiedz byla do factis (czy jakos tak), jesli chcesz wiedziec co mysle
            na temat Twojego watku to napisz do mnie na priwa. adres znany.
            pzdr
    • Gość: hmmm Re: zazdrosc.... IP: *.gaworzyce.sdi.tpnet.pl 02.02.05, 01:04
      A ja Ci powiem tak: ja też od pewnego czasu mam takich kolegów na gg, których
      tak jakby ukrywam przed moim facetem, zabraniam mu czytać to co mam na gg, bo
      nie rozmawiam z nimi o pogodzie i myslę, że jeśli ona też Ci tego zabrania, to
      znaczy, że cos ukrywa. Przecież ot tak nagle nie pojawia sie aż tylu kolegów,
      których Ty nie znasz. A wiesz jak mozna taka panne sprawdzić??? napisac do niej
      na gg od kumpla, którego gg ona nie ma, jesli podejmie sie rozmowy i w
      zależnosci jak to będzie rozmowa to juz sam bedziesz wiedział jak to z jej gg
      jest... wiem, ze tak nie ładnie...ale lepiej sprawdzić niż się zadręczać z tego
      powodu...
      • Gość: Meshchoo Re: zazdrosc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 01:23
        Moja panie tez mi tak zrobiła i w zasadzie nie zdałem testu ale tezi nie
        oblałem :(((
        • Gość: zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 02.02.05, 20:59
          porozmawialem o tym wszystkim z moja dziewczyna... heh... nawet wlasciwie
          powiedzialem jej o tym watku... i tak by go znalazla, cala jej reakcja przeszla
          moje najsmielsze oczekiwanie - zaczela od wrzucania na mnie ze przesadzam ze
          robie z takiej pierdoly afere, wygarnela mi ze ona nawet nie mysli o tym zeby
          mnie sprawdzac a ja podobno robie to caly czas... i wogole mnie zjechala ze
          przekrecilem cala sytuacje - bo wedlug niej wytlumaczyla mi kim sa Ci ludzie
          wiec nie wie o co jest ten problem -o tym ze wczesniej mnie straszyla tym ze sie
          obrazi jak dotkne gg zapomniala jakos... ale pozniej wytlumaczyla ze z nimi
          wogole nie rozmawia... a jakies 30 minut pozniej zaczela mnie przepraszac smsami
          ze tak reaguje ze nie chciala ze nie ma nic przede mna do ukrycia ze mnie kocha
          a z milosci sie robi glupie rzeczy... itp natomiast dzisiaj wieczorem gdy u niej
          bylem tak dla radochy sobie posprawdzalismy komorki - z mojej polecialy 4 numery
          jakis dawnych kolezanek ktorych ona nie znala... a ja sie zapytalem o kolejna
          osobe na jej liscie - odpowiedz: kolega z internetu
          -tak?
          -tak ale juz z rok z nim nie gadalam
          -skoro tak to po co Ci on na liscie?
          -nie wiem... zna sie na komputerach...
          -ja tez sie na nich znam...
          -ale on studiuje infromatyke, moze sie przydac kiedys... chcesz zebym go usunela?
          -zrob jak uwazasz...
          -zostawie moze sie kiedys przydac...
          powiedzcie mi co ja mam o tym wszystkim myslec...? spodziewalem sie wszystkiego
          ale nie takiej reakcji...
          • Gość: Stefan Re: zazdrosc.... IP: *.chello.pl 02.02.05, 21:16
            Aż mi się niedobrze robi, jak czytam o jej zachowaniu. Nic dobrego z tego nie
            będzie, uwierz mi! Uważaj na nią, jeszcze bardziej naciskaj na zerwanie
            konktaktów! Powiedz - oni albo ja. To jedyne wyjście. Po cholerę jej jacyś inni
            mężczyźni w życiu?
          • Gość: Meshchoo Re: zazdrosc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 00:04
            No chyba masz problem. Spytaj niech Ci szczerze powie w oczy czy to nikt ważny.
            NIech z nim gada przy Tobie zobacz co pisze. JAk cie kocha i mówi prawde to nie
            ma problemu pozwoli.

            PS moze przesadzam ja tak nie robie ufam swojej połówce choc daleko odemnie,
            ale miałem CI cos poradzić. CALUSKI DLA ANI.
    • Gość: hmmm Re: zazdrosc.... IP: *.gaworzyce.sdi.tpnet.pl 02.02.05, 22:11
      Ja, jako że tez miałam cos do ukrycia tez tak reagowała, najpierw atak aby
      odwlec rozmowe, aby się nie czepiał, potem, po jakimś czasie gdy nerwy opadły
      zaczełam przepraszać za tak gwałtowną reakcję, ale pamiętaj winny sie zawsze
      tłumaczy... po co jej nr gg jakichs kolesi skoro ma Ciebie?!
      • Gość: zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 02.02.05, 23:23
        coz... wyjasnilismy juz sobie chyba wszystko... z jej gadu znikneli wszyscy
        internetowi koledzy - udalo sie takze ustalic przyczyne calego nieporozumienia i
        postanowilismy to zmienic na lepsze ;)
        dziekuje wszystkim za wszystkie rady i komentarze na pewno je zapamietam
        Pozdrawiam wszystkich
        • Gość: hmmm Re: zazdrosc.... IP: *.gaworzyce.sdi.tpnet.pl 03.02.05, 02:10
          to dobrze że w Towim przypadku wszystko dobrze sie skonczyło, zyczę szczęścia i
          pozdrawiam
    • Gość: Meshchoo Re: zazdrosc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 23:33
      Ciekawe jak u mnie bedzie???
      • Gość: hmmm Re: zazdrosc.... IP: *.gaworzyce.sdi.tpnet.pl 03.02.05, 23:54
        a co? też masz podobny problem? na innych postach piszesz że masz swoja miłość
        więc o co chodzi? tez problemy z gg ???
        • Gość: Meshchoo Re: zazdrosc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:45
          DOBRA już sie wyjaśniło :))))))))
    • Gość: Malina Re: zazdrosc.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 19:11
      przesadzasz..... z ludźmi z internetu mozna pogadac... ale nic wiecej
      • Gość: Meshchoo Re: zazdrosc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 19:24
        No nie wiem czy przesadza tak przecież bez problemu można kogoś poznaći zacząć
        z nim kręcić. Nawet jeśli to niewinne rozmowy to wszytsko możliwe...
      • Gość: juz nie zmartwiony Re: zazdrosc.... IP: *.lodz.mm.pl 04.02.05, 21:42
        heh... zdaje sie ze nie zrozumialas istoty calego postu... tutaj nie chodzilo o
        sam fakt rozmawiania przez internet z jakimis facetami - wiadomo kazdy lubi
        pogadac, najwazniejszy i zarazem najgorszy byl sposob reakcji na wszelkie
        pytania dotyczace tych osob - takie doslownie warczenie zamiast normalnych
        odpowiedzi budzi podejrzenia, podejrzenia budza wyobraznie... a za chwile juz
        nie wiadomo jakie mysli chodza po glowie -trzeba pilnowac tego co sie ma bo zbyt
        latwo mozna to stracic przez chwile nieuwagi.. zwlaszcza jezeli sie kocha...
        • Gość: bridget Re: zazdrosc.... IP: *.visp.energis.pl 05.02.05, 22:29
          ja mam wielu kolegow,w tym jednego geya,ktory czesto do mnie wydzwania i nie
          sadze ,zeby moj facet uwierzyl,ze to gey,nic mu o tym nie mowie.mam tez
          znajomego,ktorego radze sie w sprawach damsko-meskich-skad do cholery mam
          wiedziec jak rozumuja faceci-pytam jego,zeby potem mojemu facetowi bylo fajnie.z
          racji tego,ze wykonuje meski zawod mam wielu kolegow,z ktorymi chodze na
          piwo,wiem,ze to mu sie nie podoba ,nie wierzy,ze to tylko piwo,i ja mu sie nie
          dziwie,nigdy nie pozwolilabym mu chodzic z innymi kobietami do knajpy,co to to
          nie.z wyjsc na piwo zrezygnuje,przynajmniej tych w gronie 2 osobowym-bez
          niego,co do innych znajomosci jescze ze studiow to chyba raczej trzeba to bedzie
          robic bardziej dyskretnie-nie rob drugiemu co tobie nie mile!!!cala
          filozofia,nie bede mu robic tego,czego nie chialabym,zeby on mi robil-czyli
          umawial sie z innymi kobietami,a co do smsow,facetom tak samo jak i
          kobietom-czyli mnie-trudno pojac,ze to tylko sms do znajomego.tam gdzie jest
          uczucie zawsze bedzie zazdrosc,bo jesli ci na kims zalezy to boisz sie go
          stracic.zmienie sie,nie bede dawac powodow do niepokoju.milosc jest trudna i
          wymaga wyrzeczen...
    • Gość: znowu zmartwiony Zazdrosc reaktywacja :/ IP: *.lodz.mm.pl 06.02.05, 20:44
      heh... i znowu ja :/ wczoraj wyszlo kolejne klamstewko mojej dziewczyny... :/ :/
      :/ okazalo sie ze jej mail o ktorego sie prosilem pare miesiecy (nie chciala mi
      podac bo podobno miala beznadziejny login) pozniej stwierdzila ze zapomniala
      hasla a jeszcze pozniej ze jej usuneli konto...(jakies 2 miesiace temu)
      natomiast wczoraj na imprezie podczas rozmowy jej przyjaciolka wyskoczyla z
      tekstem ze wysle jej zdjecia na jej maila (mojej dziewczyny) bo mojego adresu
      nie pamieta... na imprezie nie chcialem robic problemow ale dzisiaj w czasie
      rozmowy na ten temat znowu odpowiedzi w stylu "to bylo male niewinne klamstewko
      nie masz co sie martwic" "bo mi sie wali ten mail i nie moge odbierac rzeczy
      czesto" "bo mam go tylko po to zeby logowac sie na strony" itp... a na pytanie
      dlaczego mi go podac nie chciala leci odpowiedz "wole jak mi przesylasz rzeczy
      przez gg" tylko zeby nie bylo ze ja nie mam gg tylko tlena :/ a ona o tym wie
      ale i tak wolala czekac az sobie gg zainstaluje niz podac mi swojego maila :/
      nie wiem czy robie sie az za bardzo podejrzliwy ale nie podoba mi sie fakt bycia
      oszukiwanym a ona nie widzi w tym zadnego problemu :/ a ja sie coraz bardziej
      boje ze cos jest nie tak :/
      • Gość: Meshchoo-Artysta Re: Zazdrosc reaktywacja :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 21:05
        Ona strasznie kręci!!!
        • Gość: Monopolowy Re: Zazdrosc reaktywacja :/ IP: *.chello.pl 06.02.05, 21:32
          Stary, tak jak pisałem - albo wyjaśniasz, albo dajesz sobie spokój. Miałem tak
          samo, tłumaczyła się jak mogła, łapałem ją na małych kłamstewkach... Niby to
          było tylko "zapominanie" itp, ale.... UWAŻAJ!
          • Gość: hmmm Re: Zazdrosc reaktywacja :/ IP: *.gaworzyce.sdi.tpnet.pl 07.02.05, 14:07
            tak jak już mówiłam, ja tez tak kręciłam, jak miałam kogos i obietnice, ze
            przestanę były tylko słowami, jesli sie zaczeło tak robić to zaprzestanie tego
            jest już jakims wyzwaniem, którego podjąc sie jest bardzo trudno, daj sobie
            spokój, z tego co widzę, to tylko się męczysz... czy jest sens????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka