Dodaj do ulubionych

defloracja...

24.09.05, 19:18
dziewczyny, czy bardzo bolalo was przerwanie blony dziewiczej? czy udalo sie
przy pierwszej probie??? prosze Was napiszcie mi wszystko co mozecie o waszej
utracie dziewictwa... z gory bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: defloracja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 19:38
      Mnie w ogóle nie bolało, no i oczywiście udało się za pierwszym razem:)Ale
      znowu moja znajoma miała z tym duże problemy!Próbowali chyba z pół roku zanim
      się udało!
      • Gość: re Re: defloracja... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.05, 19:58
        Ojej nie strasz dziewczyny. U mnie były chyba dwie proby (dwa dni pod rząd),
        druga udana :-) No pewno że bolało, ale do przejścia. Jak masz ochotę, to
        warto - nigdy nie żałowałam :)
        powodzenia,
        pozdrawiam.
      • kathryn_26 Re: defloracja... 28.09.05, 13:07
        a czego probowali przez te pol roku???
    • d_znajomy Re: defloracja... 24.09.05, 21:43
      a po co sobie cokolwiek przerywac :? lepiej uprawiac peeting ...
    • d_znajomy Re: defloracja... 24.09.05, 21:49
      wzglednie zamiast pettingu polecam pettitki - czekoladowe :D
    • Gość: ?? Re: defloracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 21:57
      jak ja zazdroszczę tym, co mają już to za sobą... bo ja się panicznie boję tego
      momentu... że będzie bardzo bolało
      • d_znajomy Re: defloracja... 24.09.05, 21:59
        skoro sie boisz to nie zaczynaj :) pozatym j.w. :) pozdro
    • Gość: adf Re: defloracja... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.09.05, 22:25
      Pierwszy raz mnie nie bolal, ale byla druga gra wstepna. Udalo sie za 1 razem,
      wczesniej byl jednak petting i zabawy paluszkami:]
      Nastepne razy za to byly bolesne. Musiala byc albo bardzo bardzo dluga gra
      wtepna, albo pobudzenie najpierw paluszkami.
      Wlasnie mija piaty miesiac i nie wiem, czy bez pieszczot palcami by mnie
      bolalo, bo zawsze tak sie rozgrzewamy, wiec trudno powiedziec.

      Sa przypadki ze pierwszy raz boli, dalsze nie.
      Sa przypadki, ze pierwszy raz nie boli, dalsze tak.
      Sa przypadki, ze boli i za pierwszym, i za nastepnymi.
      Sa przypadki, ze nie boli wcale.

      Jesli Cie to tak niepokoi, to nie czas na seks. Jesli bedziesz na to naprawde w
      pelni gotowa, to nie bedziesz sobie takimi glupotmai glowy zawracala.
      • Gość: abc Re: defloracja... IP: *.75.61.199.ostrow61.ptc.pl 25.09.05, 01:59
        Ja z moim chłopakiem próbujemy już kolejny raz....i klapa.Ostatnio wszedł we
        mnie do połowy,dalej nie pozwoliłam,bo ból był byt duży.Czy to jest normalne?
        czy mozna powiedziec ze pierwszy raz mam za soba?a jesli tak to co to za
        cholerny ból??pomocy:(
        • Gość: assd Re: defloracja... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.09.05, 10:53
          Niech koniecznie na opczątku wsunie tylko paluszki, jednego czy dwa i trochę
          Cię w ten sposób popieści.
          Jeśli to nie pomoże, to kupcie żel nawilżający w aptece.
          Nie ma sensu, zebyś się męczyła, wszystko można rozwiązać.
        • Gość: kilina Re: defloracja... IP: *.net / *.tygrys.net 25.09.05, 13:27
          mam wlasnie dokladnie ten sam problem... po prostu w pewnym momencie bol staje
          sie nie do zniesienia i dalej nie moge;( myslalam, ze jestem jakims wyjatkiem,
          ktory ma ten problem, ale dzieki Wam wiem ze nie jestem sama, dlatego bardzo
          Wam dziekuje za odpowiedzi... no i dalej prosze o rady
    • Gość: dwasrfe Re: defloracja... IP: *.chello.pl 25.09.05, 15:10
    • Gość: aaaaaaaaaa Re: defloracja... IP: *.chello.pl 25.09.05, 15:15
      cóz mnie sie wydawłao takze ze nigdy tego nie pokonam ale sie udało i to bez
      zadnego bólu.po pierwsze bez "rozgrzania" na pewno bedzie gorzej a po drugie mój
      meżczyzna nie wchodziła we mnie tzw ruchami frykcyjnymi czy jak to sie zwie ale
      powolutku czyli caly czas do przodu nie cofajac sie.wg mnie pozycja nie miala
      dla mnie zadnego znaczenia czy cos miec pod pupa czy kolana do siebie jak
      slyszałam.powodzenia.i jeszcze wydaje mi sie ze ten bol u dziewczyn spowodowany
      jest strachem i chcąc nie chcąc miesnie samie sie zamykaja nie dopuszczajac do
      siebie nikogo a wszystko co niezgodne z nasza wolą to boli.
      p.s.naprawde nie taki diabeł straszny
      • Gość: kilina Re: defloracja... IP: *.net / *.tygrys.net 25.09.05, 15:42
        dzieki wielkie za Twojego posta;*
        • Gość: mi Re: defloracja... IP: *.net / *.tygrys.net 27.09.05, 17:06
    • Gość: saa Re: defloracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 19:01
      U mnie udalo sie za drugim razem, bolec bolalo, ale tylko chwile i wcale nie
      krwawilam. Przede wszystkim facet musi w odpowiednich proporcjach byc stanowczy
      i delikatny zarazem.
      • Gość: abc Re: defloracja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 09:29
        Bardzo sie ucieszyłam,że nie tylko ja mam problem z tym wielkim bólem,bo już
        sie martwiłam,że jakas lewa jestem.Stwierdzilismy,że bedziemy za kazdym razem
        po kawałeczku probowac i moze wreszcie sie uda wejsc całemu.Na siłę nie che,bo
        to nic nie daje,boli tak,że mam wrażenie,jakby probowal przebic sciane nie do
        przebicia.Może to kwestia ułożenia??
        • Gość: saa Re: defloracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 09:37
          U mnie tez w momencie wchodzenia mialam wrazenie, ze bol jest zbyt duzy, by go
          zniesc, ale wytrzymalam i w pare sekund po "pelnym wejsciu" bol calkowicie
          zniknal. Moim zdaniem probowanie "po kawaleczku" nie ma sensu - ile razy
          chcecie probowac? Az cie wystarczajaco "rozszerzy" czy jak? Nic na sile (moze
          faktycznie boli cie bardzo), ale i bez przesady.
    • Gość: zadrzemiona Re: defloracja... IP: *.net-serwis.pl 28.09.05, 10:10
      wcale nie bolało, było przyjemnie!
    • d_znajomy Re: defloracja... 28.09.05, 10:45
      :D nie no wielkie halo robicie z niczego :D jak tak sie boicie ze boli to do
      ginekologa panienki zapraszam :D zrobi co trzeba i bolu nie bedzie :D
      • Gość: abc Re: defloracja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 14:42
        Ginekolog to ostatecznośc w tym temacie:)pocieszyło mnie niezmiernie,że nie
        tylko ja tak mam i z wieksza ochote(bez zamartwiania)zabiore sie do dalszych
        prob.Tak sie tylko zastanawiam:co to jest co tak blokuje,bo błona,z tego co
        wiem jest chyba bardziej z brzegu:)
    • Gość: spray Re: defloracja... IP: *.rev.vline.pl 28.09.05, 18:47
      nie bolało. I udało się za pierwszym razem :)
      Nic się nie bój, będzie suuper :)
      • Gość: kilina Re: defloracja... IP: *.net / *.tygrys.net 28.09.05, 20:00
        robimy cos z niczego???? a co Ty mozesz o tym wiedziec, hm?? podejrzewam, ze
        niewiele, wiec nie wypowiadaj sie na tematy, o ktorych nie masz najmniejszego
        pojecia
        • d_znajomy Re: defloracja... 28.09.05, 20:21
          wiem tyle ile powinienem mloda ;) a ze3 kobieta nie jestem to juz nie moja
          wina ;) pozatym serio niedlugo przed pierwszym razem trzeba bedzie dac na msze
          taka aferujecie :D dajcie se na luz to normalna rzecz i tyle :P
          • Gość: kilina Re: defloracja... IP: *.net / *.tygrys.net 28.09.05, 20:53
            czyli oferujesz, ze dasz na msze za mnie?;D naprawde nie wiem jak Ci
            dziekowac;* kochany jestes!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: sexyLady Re: defloracja... IP: 195.136.246.* 01.10.05, 14:26
        Mnie nic nie bolało za pierwszym :wsadem",wszedł we mnie jak nożyk w masło i
        było zajebiście...a krwi tez nie było...dziwne
    • allstarss Re: defloracja... 28.09.05, 21:19
      moja droga :) ja jakies 7m-c temu miałam ten sam problem, ból był nie do
      zniesienia i było kilka prób bo miałam gruba błone dziewiczą, i mój pierwszy
      raz polegał praktycznie tylko na przerwaniu błony dziewiczej bo za bardzo
      bolało zeby robic coś więcej, krwi nie było duzo kilka kropelek, nie chce cie
      straszyc ale tak szczerze bolało mnie potwornie płakałam wtedy jak nigdy w
      życiu... ale mimo wszytsko nie żaluje ;) powodzenia
      • d_znajomy Re: defloracja... 28.09.05, 21:21
        i po co Wy sie tak meczycie :/ szkoda serio zebyscie sie az tak meczyly, serio
        ginekolog pomaga w takich sprawach :)
        • allstarss Re: defloracja... 28.09.05, 21:28
          eee nie zawsze :P ja z moim problemem poszłam do ginekologa, a ona na to ze nie
          mam zadnych wad w budowie itd. wiec najlpiej jak jeszcze troche pobróbujemy
          samodzielnie... ginekolodzy nie sa wcale tacy chetni do roziwązan chirurgiczno-
          zabiegowych ;) no chyba ze w prywatnej przychodni... ale to juz inna bajka
          • d_znajomy Re: defloracja... 28.09.05, 21:30
            no toz ja mowie o prywatnej praktyce lekarskiej :P
    • jurek_dzbonie Re: defloracja... 30.09.05, 00:24
      No... Mojej znajomej przecinali przecinakiem:P
      • Gość: kilina Re: defloracja... IP: *.net / *.tygrys.net 01.10.05, 12:38
        Dziewczyny, ale jak udalo sie Wm w koncu pokonac ten bol??? jestem zalamana, bo
        czuje ze nie dam rady;((((( jak sie przelamalyscie?? blagam Was o jakies
        wskazowki....
        • Gość: Daria Re: defloracja... IP: 217.97.169.* 01.10.05, 12:49
          Po prostu im bardziej będziesz myśleć o bólu, to tym gorzej będzie. Musisz się
          rozluźnić. Zadbaj o to by się czuć bezpiecznie tzn. o odpowiednie miejsce,
          odpowiednie środki anty-baby, o miłą atmosfere. Może napij się np. lamki wina.
          Możesz też użyć jakiegoś środka nawilżającego. Nie przejmuj się tak bardzo, bo
          skoro tyle kobiet już ma to za sobą to i ty dasz radę :) chyba, że masz jakąć
          nietypową budowę, to wtedy jedynie może pomóc ci ginekolog.
        • spiritual.sanctuary Re: defloracja... 01.10.05, 13:58
          Wskazówki?

          Już spieszę z pomocą.

          Niech pani skręci korytarzem na lewo, a dalej na prawo i prosto.
    • kksk Re: defloracja... 01.10.05, 14:01
      Jaki ból, kobieto...? Znajdź sobie na ten pierwszy raz takiego faceta, dla
      którego też ważne będzie, czy coś Cię boli, czy nie. Od faceta tak naprawdę też
      dużo zależy...
    • Gość: ĆmĄ Re: defloracja... IP: 195.136.246.* 01.10.05, 14:23
      Hej ja z innej beczki,ale blisko...mam problem:powiedzcie mi czy w podczas
      seksu też sie pocicie??dla mnie to głupie,nie gadałam o tym nigdy z moi,
      facetem...
      • awokado01 Re: defloracja... 01.10.05, 14:36
        jak juz ktos napisal, warto wybrac do pierwszego razu odpowiedniego facetaq,
        jesli cie kocha, bedzie delikatny i bedzie mniej bolalo:) a swiadomosc, ze
        kochasz sie z fectem, w ktorym jestes zakochana zaglusza troche bol:) u mnie
        tak bylo:) udalo sie za pierwszym razem. bolalo, ale do wytrzymania!
        kilkanascie nastepnych razow tez troche bolalo na poczatku, ale to tylko
        chwilka:) ogolnie nie ma sie czego bac!!!

        ps. ja tez sie poce:) nawet bardzo, ale to nie jest nic krepujacego, ani dla
        mnie, ani dla mojego faceta. to taki dodtake do milosc, pokazuje, ze naprawde
        sie starasz;) no i tracisz kalorie:D
    • Gość: Kicia Re: defloracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 21:57
      Ja mam ogromny problem z ogromnym bólem. Te wszystkie podjescia sa bardzo
      flustrujace i dla mnie i dla mojego chłopaka. Jestesmy razem juz ponad 3 lata.
      Poniewaz nasze starania spełzły na niczym wybrałam sie z tym prblemem do
      lekarza. Okzało sie ze mam bardzo gruba błone dziewicza i najlepiej bedzie gdy
      sie nia zajmie specjalista. Dzisiaj byłam w szpitalu i w czwartek ide na
      zabieg..mam nadzieje, ze potem juz wszystko bedzie OK. Nie moge sie doczekac,
      kiedy juz bedzie po wszystkim.

      Pozdrawiam
      Kocia
      • Gość: kilina Re: defloracja... IP: *.net / *.tygrys.net 05.10.05, 21:57
        no to mamy ten sam problem... tyle, ze ja nie zdobylam sie jeszcze na odwage i
        nie poszlam do lekarza;( dlatego bardzo Cie prosze, napisz jak wygladal zabieg,
        czy byl bolesny, jak sie bedziesz czula po no i czy pomogl... z gory dziekuje;*
        no i trzymam kciuki, zeby jutro wszystko poszlo ok;*
        • Gość: mona Re: defloracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 22:44
          mnie bolalo bardzo bardzo, polecialy zmi z oczu lzy i prosilam by przestal,
          gdyby facet sie ugial to meczylabym sie tym dziewictwem pewnie do dzis, a tak
          po krzyku :)
          • Gość: kilina Re: defloracja... IP: *.net / *.tygrys.net 07.10.05, 15:40
            ja wlasnie zaczynam sie bac ze bede dziewica do konca zycia...
    • Gość: pure_kott Re: defloracja... IP: *.range86-136.btcentralplus.com 08.10.05, 01:07
      Nie bolalo, moze troszke. nie krwawilam, tylko potem plamilam troche. wiec moge
      powiedziec ze poszlo mi jak po masle. A tak w ogole to jak bylam dziewica to
      poszlam do ginekologa i przy badaniu lekarka powiedziala ze chyba rzadko sie
      kocham bo jestem troche ciasna...a zadnej blony nie widziala ,dziwne, moze ja
      nie mialam blony dziewiczej albo...powinnam skorzystac z hipnozy i dowiedziec
      sie jak ja stracilam..hehe
      • needy Re: defloracja... 08.10.05, 13:21
        Jeśli ma sie aż takie problemy z błoną dziewiczą ze jest ona za gruba , należy
        się udać do lekarza ginekologa a on poprostu ją przecina, w innym razie mozna
        uszkodzić sobie narządy rozrodcze,nie warto ryzykować.
        • Gość: re Re: defloracja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 10:39
          A tak w ogóle to gdzie dokładnie ta błona się znajduje?czy po wprowadzeniu
          połowy członka do pochwy błone ma sie juz za sobą????
          • emiss Re: defloracja... 11.10.05, 10:14
            udalo sie za pierwszym razem, bolalo, krwawilam jak jasny gwint :) pozniej
            musial przestac bo nie dalam rady :/
            Dokonczylismy za jakis czas i kolejne razy juz nie bolaly , zalezalo od
            nawilzenia.

            Lepiej nie robic dlugiej gry wstepnej poniewaz blona i pochwa staja sie
            bardziej urkwione a co za tym idzie pozniej mozesz czuc wiekszy bol. POzycja-
            nalepiej szeroko rozstaw nogi, blona bedzie wtedy bardzo naciagnieta co ulatwi
            jej przebicie. Partner zas nie powinien sie wycofywac, powoli zdecydowanym
            ruchem.. to chyba byloby na tyle.
          • Gość: ja Re: defloracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 11:15
            blona znajduje sie tuz przy wejsciu. jesli wsadzil ci penisa na 3-4cm to
            najprawdopodobniej nie ma jej juz. ja tez myslalam, ze ten bol to gruba blona,
            pani gin powiedziala, ze to strach, a nie blona. mam nadzieje, ze to minie, bo
            chcemy miec dzidziusia, a do tego musowo trzeba sex uprawiac....ha ha, a
            podobno to najprzyjemniejsza czesc...a mnie nadal boli jak cholera. ciesze sie,
            ze ktos poruszyl ten watek, bo myslalam, ze jestem jedyna dziewica na
            swiecie...jak widzicie mozna sie bac nawet w komfortowych warunkach-malzenstwo-
            milosc zycia, chec dzidziusia, wlasny kąt...
            • Gość: Asia Re: defloracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 13:33
              Też potwierdzam, że podczas pierwszego razu to najwięcej chyba stresu jest :-)
              W moim przypadku na samym początku naprawdę się bałam. Poza bólem, trochę się
              też bałam swojego niedoświadczenia, do tego trochę doszło trochę stresu czy oby
              on stwierdzi, że zupełnie nago też dobrze wyglądam ... i tyle się naczytałam
              jak to bardzo boli i się krwawi, że po prostu się bałam i tyle :-)

              Gdy już doszło do tego, że mieliśmy bardzo komfortową sytuację - zupełnie sami,
              fajna atmosfera i my :-) nie było trudno zbliżyć się bardziej. Ale ten mój cały
              stres, tak na mnie szalenie zadziałał, że po prostu byłam bardzo, bardzo spięta
              i zupełnie "suchutka" ... Mój chłopak starał się jak mógł mnie zrelaksować i
              doskonale wiedział, że to mój pierwszy raz (koniecznie o tym powiedzcie swoim
              chłopakom jakbyście się zastanawiały :)), ale ja się po prostu bałam.

              Cała gra wstępna, owszem namiętna i czuła, trwała tak długo, że po prostu nie
              byłam w stanie się już odprężyć. Więc poprzestaliśmy na miłości francuskiej
              tego dnia.

              Kolejnego dnia rano już się czułam lepiej, ale ciągle byłam spięta i myślałam o
              bólu, no i ten brak nawilżenia - zupełnie wszystko hamował. Już wymyślałam skąd
              wziąźć jakiś krem do nawilżenia, lubrykant, cokolwiek; bo tak bardzo chciałam,
              żeby nam się w końcu udało, bo tak bardzo kocham mojego chłopaka. Ale nic ...

              I tak całe przedpołudnie zostaliśmy po prostu przy całowaniu, tuleniu się i
              seksie oralnym... Było cudownie, ale ciągle - nie osiągnęliśmy tego co
              chcieliśmy. Wtedy sama spróbowałam jakoś się podniecić, żeby chociaż się
              troszkę nawilżyć; było lepiej. Ale najlepsze rozwiązanie to po prostu użycie
              śliny i nagle było już coraz lepiej... Uff..

              Ale znowu był problem, bo po prostu w tak bardzo polecanej przez wszystkich
              pozycji klasycznej, z uniesioną miednicą - zupełnie było mi niewygodnie i już
              znowu się stresowałam...

              W końcu byłam tak zmęczona, że postanowiliśmy coś zjeść, bo zrobiło się
              popołudnie (a my wypiliśmy tylko hektolitry wody :-)) i po prostu usieliśmy
              sobie na kanapie i się wtuliliśmy w siebie, żeby odpocząć. NO i wtedy nic stąd
              ni zowąd udało się :-) Usiadłam po prostu na nim - no i obyło się BEZ
              problemów: zero bólu, krwi etc. I dobre kilka minut dobrego seksu :-)

              Po sobie mówię - jak na samym początku się nie udaje; to strasznie to wszystko
              może was zestresować i potem już się nie uda, jeśli nie zrobicie jakiś przerw.
              I naprawdę warto spróbować innych pozycji: siedzącej, czy od tyłu - może po
              prostu kwestia pozycji też gra rolę, nie zawsze w klasycznej jest najlepiej. I
              wyluzować się, lampka wina może nawet pomóc - ale oczywiście najlepiej robić to
              w zupełnej trzeźwości, więcej przyjemności.

              A jak się nie udaje: pogadajcie z ginekologiem, na pewno wam powie jak jest
              zbudowana wasza błona i czy będą jakieś problemy (Moja pani mi powiedziała, że
              nie będzie problemów, ale ja oczywiście nie wierzyłam - no i miałam na swoje
              własne życzenie, masę stresu) i doradzi co najlepiej zrobić, żeby obyło się bez
              bólu.

              I najlepiej, gdy robi się to z kimś naprawdę wyjątkowym, kto was zrozumie,
              wesprze i nie będzie naciskał. Powodzenia dziewczyny i więcej strachu zawsze
              jest niż bólu. I udanego rozkoszowania się później.
              • Gość: kilina Re: defloracja... IP: *.net / *.tygrys.net 12.10.05, 10:09
                Dziewczyny, jeszcze raz Wam bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi i ze serio
                podeszlyscie do mojego problemu. dzieki Wam, wiem, ze nie jestem jakims
                wybrykiem natury, ze nie tylko ja mam taki problem... mam jeszcze jedno
                pytanko... czy z prezerwatywa jest trudniej rozwiazac ten problem? mam taka
                sytuacje, ze nie moge zazywac tabletek anty i za kazdym razem probujemy z
                prezerwatywa. jak to bylo u Was???
                • Gość: Asia Re: defloracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 11:02
                  Klina, tak sobie przeczytałam wyżej, że nie byłaś jeszcze u ginekologa ... to
                  biegnij tam i się po prostu dowiesz, że u Ciebie błona jest wyjątkowo gruba. Ja
                  za każdym razem, gdy byłam u innego gina, bez mojego pytania - na pierwszej
                  wizycie dostawałam informację odnośnie tego czy będę miała problem z pierwszym
                  razem czy nie. Ale Ty się szalenie tego boisz, plus ten ból - na mój gust,
                  wszystko co będziesz robić teraz ze swoim chłopakiem, to będzie Cię stresować,
                  bo MUSICIE mieć to za sobą ... więc dla swojego lepszego samopoczucia - wybierz
                  się.

                  Mam pytanie... dlaczego nie wybrałaś się jeszcze do ginekologa, skoro masz
                  takie problemy? czego się boisz? I skąd wiesz, że nie możesz brać tabletek? I
                  jeśli jestem niedyskretna, to nie odpowiadaj, ile masz lat i jak dobrze znasz
                  swojego chłopaka - może to też stres?

                  Odnośnie prezerwatyw ktoś się pewnie wypowie jeszcze, ale próbowaliście tych z
                  dużym nawilżeniem? Ja panikowałam strasznie przed i kazałam chłopakowi w takie
                  się zaopatrzyć, bo myślałam, że będzie lepiej. Ale się wtedy nie przydały, bo i
                  tak brałam tabletki. A i tak lepiej nie zajść w ciążę po pierwszym razie, więc
                  jeśli ktoś Ci napisze, że bez prezerwatywy lepiej - to się jakoś
                  zabezpieczajcie!!!
                • Gość: be Re: defloracja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 07:35
                  A my dziś będziemy próbowac...mam nadzieję,że sie uda.za Waszą rada kupilismy
                  zelik nawilzajacy i do dzieła:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka