Dodaj do ulubionych

Trudny temat......Aborcja

15.03.06, 14:09
Jeszcze sie niespodkałem z takim tematem na tym forum, jestem ciekaw waszych
opini jak to oceniacie jest dobre czy złe....ja mam na ten temat swoje zdanie
ale najpierw chce zobaczyć co wy o tymmyślicie.
Obserwuj wątek
    • skorpionica11 Re: Trudny temat......Aborcja 15.03.06, 14:23
      Popieram aborcje,sa rozne sytacje zyciowe i niestety czasem jest to koniecznosc
      aby zrobic taki zabieg.
      Ale wkurzaja mnie takie dziewuchy ktore zamiast sie zabiezpieczyc to robia taki
      zabieg kilka razy pod rzad.
      • Gość: szamanka Re: Trudny temat......Aborcja IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.03.06, 15:51
        Jak robią kilka razy to powinny się poddać "sterylizacji", bo to czysta głupota
        się narażać z powodu lekkomyślności. W końcu aborcja to nie antykoncepcja.
        • skorpionica11 Re: Trudny temat......Aborcja 15.03.06, 16:38
          Gość portalu: szamanka napisał(a):

          > Jak robią kilka razy to powinny się poddać "sterylizacji", bo to czysta
          głupota
          > się narażać z powodu lekkomyślności. W końcu aborcja to nie antykoncepcja.

          Niestey jak widac sa za gupie aby wiedzialy ze sa metody aby znowu nie usówac
          ciazy na gupote takich ludzi nie ma rady.!!!
    • Gość: maczen Re: Trudny temat......Aborcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 14:30
      Akceptuję, ale tylko wtedy kiedy ciąża stanowi zagrożenie dla życia kobiety
      bądź jest wynikiem gwałtu.No i jeszcze kiedy matka jest osobą upośledzoną
      umysłowo.W innych wypadkach traktuje aborcję jak zabójstwo.Skoro ktoś jest na
      tyle dorosły żeby uprawiać seks, powinien również być w stanie poradzic sobie z
      faktem przyjścia na świat dziecka.Poza tym srodki antykoncepcyjne do czegos
      wkoncu służą.Trzeba być w pełni odpowiedzialnym za swoje czyny.Ciąża to nie
      pryszcz, ktory można zdrapać, bo sie go nie chce.
      • Gość: szamanka Re: Trudny temat......Aborcja IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.03.06, 15:52
        Powinni, ale co jeśli nie są?
    • cienmotyla Już to raz pisałam ... 15.03.06, 14:30
      powinna być dozwolona, lepiej dokonać aborcji na małym dziecku
      nienarodzonym, które nic nie czuje, nie widzi, nie mysli, i tak naprawde go nie
      ma niz miałoby sie potem znaleźć zakatowane w szpitalu lub uduszone na
      smietniku... mało to przypadków w telewizji jest??? a jeszcze wiecej tych o
      których nie wiemy... w najlepdszym wypadku dzieckobedzie zyło razem z rodzicami
      kochajacymi ... zawsze tez moze trafić do domu dziecka... ja osobiście
      wolałabym umrzeć niz trafić tam..
      Gada sie całyczas ze taki płód tez powinien mieć głos, powinno dac sie mu
      szanse... a jaktrafi dodomu dziecka??? to jest ta szansa??? w samotnosci, bez
      rodziców, miłosci, z pedofilami- opikunami, ze znecaniem sie starszych
      kolegów...
      wiem co mowie bo kiedys mieszkałam obok takiego domu dziecka i do mojej klasy w
      podstawówce chodziły dzieci z niego..
      dzieci które nie były szczesliwe...
      • cienmotyla pokłócimy sie:) 15.03.06, 14:36
        taa ale wiesz dorośli, odpowiedzialni ludzie tez moga miec wpadke. Kazdemy sie
        oze zdarzyć a to czy sie zabezpiecza czy nie to nie jest argument bo jak
        wiedomo zaden srodek antykoncepcyjny nie jest na 100%

      • zbuntowany_aniol2 Re: Już to raz pisałam ... 15.03.06, 18:50
        nie uznaje aborcji chyba ze narazone jest zycie kobiety i lekarze musza
        wybierac matka czy dziecko jesli kobieta nie chce sie poswiecic to powinna
        usunac ciaze.Tylko w takim wypadku inne to zbrodnie i nic tego nie
        usprawiedliwia.a kobiety ktore poddaja sie takiemu zabiegowi z roznych powodow
        nie maja sumienia.
        • misscraft Re: Już to raz pisałam ... 16.03.06, 23:31
          Jeśli potem cierpią, to ciężko powiedzieć, żeby nie miały sumienia. Ale pewnie
          odpowiedziałbyś, że dobrze im tak.
    • Gość: szamanka Re: Trudny temat......Aborcja IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.03.06, 15:50
      Nie spotkałeś się? Żartujesz? Na forum "Na luzie", nie ma się co dziwić, że się
      pojawiają super trudne problemy, choć się zdarzają. Na forum "Społeczeństwo"
      właśnie jest wątek o aborcji.

      Nie uważam, żeby aborcje sama w sobie była czymś dobrym, ale w pewnych
      sytuacjach dla osób, które się na nią decydują bywa odczuwana jak zbawienie,
      więc jest to kwestia subiektywna.
    • Gość: Ina Re: Trudny temat......Aborcja IP: *.ipt.aol.com 15.03.06, 17:26
      Przyznam, że w ostatnich dniach przyszło mnie to na myśl. I teraz sama pukam się
      w czoło.... Prawdopodobnie jestem w ciąży. Ale... Nie jestem w żadnej kryzysowej
      sytuacji. Więc, skąd ta myśl?! Może byłam zestresowana, tym,że miałam tysiące
      planów, tym ,że jestem jeszcze za młoda itp. itd. ...
      Ale teraz gdy już ochłonęłam zadaje sobie pytanie..Skąd u mnie ta myśl??
      W koncu to moja wina i ja teraz powinnam stawić temu czoła. Zawsze podchodziłam
      do tego różnie. Aborcja moim zdaniem czasami jest konieczna. Gdy ciąża jest w
      wyniku gwałtu lub gdy matka nie jest w stanie wychować ( tzn.psychicznie)
      Nawet jedna znajoma podsunęła mi ten pomysl,tu gdzie jestem jest bezpłatna...
      Ale! W moim wypadku nie zdecydowałabym się na to. Ja nabroiłam więc teraz
      poniose konsekwencje... A tym bardziej,że mam naprawde wspaniałą wyrozumiałą
      rodzine oraz chłopaka :)

      Więc, moim zdaniem czasami decyzja aborcji przychodzi pod wpływem impulsu
      strachu, czasami ambicji... ( mówie o normalnych kobietach)

      Ale czy warto?? Po czasie będą żałowały do konca życia nie mówie o zdrowiu ...:)

      Pozdrawiam:)
      • skorpionica11 Ina gratulacje :))) 15.03.06, 17:48
        • toya83 Re: Ina gratulacje :))) 15.03.06, 19:28
          Dziękuję....:)
    • Gość: miss sauron Re: Trudny temat......Aborcja IP: *.dsV.agh.edu.pl 15.03.06, 18:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=38115604&v=2&s=0
      • cienmotyla Re: Trudny temat......Aborcja 15.03.06, 18:35
        a jak nie ma kochajacego chłopaka?? nie ma rodziny, która by zrozumiała tylko
        na bruk wyrzuci???jak mieszka na wsi gdzie wszyscy wszystkowiedza?? gdzie
        ludzie gadaja???? nie ma pieniedzy? sama jest chora na jakiegos syfa? albo jak
        nie ma kasy zeby samej cos zjesc a ma jeszcze urodzic dziecko które w
        DZISIEJSZYM BOGATYM SWIECIE ma być szczesliwe???PARANOJA!!!
        nie pozwoliłabym mojem udziecku cierpieć...
        • zbuntowany_aniol2 Re: Trudny temat......Aborcja 15.03.06, 18:53
          lepiej je zabic nie dac jemu szansy?zawsze jest jakis wybor...zawsze jest
          swiatelko w tunelu...nie mozna widziec wszystkiego w czarnych barwach i trzeba
          miec nadzieje ze sie uda
          • misscraft Re: Trudny temat......Aborcja 16.03.06, 23:36
            Lepiej widzieć w czarnych barwach niż potem żałować, czy chciałabyś być
            dzieckiem, którego matka żałuje, że się urodziło? Poza tym to było chyba
            "gdybanie" o sytaucji, w której takie podejście jest realistyczne, a nie
            pesymistyczne.
            • stefex Re: Trudny temat......Aborcja 17.03.06, 13:29
              Gdybym ja mial sie urodzic i mieszkac w jakims domu dziecka czy gdzies. Powaznie
              wolalbym zeby mnie nie bylo :) Dla mnie to nie bylo by zycie... zycie w domu
              dziecka?! Na taki syf to ja sie nie pisze. Dlatego jestem ZA aborcja.

              I smiesza mnie wypowiedzi ludzi ktorzy twierdza ze aborcja w przypadku gwaltu
              czy zagrozenia zycia jest ok a aborcja w "zwyklym" przypadku to morderstwo. A
              gdzie tu roznica? tu i tu sie plod usuwa. Niech mi ktos gdzie tutaj jest ta
              roznica przez ktora jedno sie zwie MORDERSTWEM a drugie nie.
              • zbuntowany_aniol2 Ja ci chetnie odpowiem 17.03.06, 17:45
                otoz roznica jest taka ze jesli dziecko zostanie splodzone poprzez gwalt to nie
                jest to wina kobiety(ona nie ponosi za to odpowiedzialnosci poprostu zostala do
                tego zmuszona a dziecko to owoc milosci a nie przemocy) wtedy ma prawo aby
                usunac dziecko.Jesli ciaza zagraza zyciu kobiety tez moze usunac ciaze ale nie
                musi decyzja nalezy do niej.trzeba wybrac. a kobieta ma prawo do zycia jako
                pierwsza gdyz jej smierc unieszczesliwi wiecej osob niz smierc nienarodzonego
                dziecka.(maz i cala rodzina)a w przypadku dziecka najbardziej cierpi matka.a
                to czy dziecko bedzie wychowywac sie w domu dziecka to tylko zalezy od matki
                dziecka...jesli nie potrafi sie zabezpieczac to niech nie uprawia seksu a nie
                pozniej zabija niewinne dziecko.Zabezpieczenie sie prezerwatywa i tabletkami to
                skuteczna metoda na nie zascie w ciaze.Wiadomo jest szansa ze sie zajdzie ale
                to jest jak 1 na 10000000000000000 trzeba brac odpowiedzialnosc za swoje czyny!
                najlatwiej jest zabic
              • zbuntowany_aniol2 Ludzie nie wiecie co gadacie... 17.03.06, 17:48
                eh a zabijajcie sobie...
        • toya83 Re: Trudny temat......Aborcja 15.03.06, 19:28
          To już inna sytuacja. Na szczęście jestem w dobrej sytuacji. Może nie w
          przepięknej ale przynajmniej nie zostane sama.
          Czasami sytuacje życiowe zmuszają...
          Tak jak napisałaś Cenmotyla ...
          Ale...: Jeśli jesteś na coś chora... Jeśli to coś poważnego owszem zgodze się...

          Ale czy ze wględu wsi i pomówień zabiałabyś dziecko?????? To jest nienormalne...
          I nie mieści mi się w głowie... Dowiadujesz się,ze jesteś...zgłaszasz sie do
          odpowiednichludzi i zabierają Cię z dala od wsi. Dają dach nad głową, może nie
          zafundują ci domu z basenem ale jakąkolwiek pomoc...Tylko nie kazdy jej chce...

          Widzisz są kobiety, ktore tylko dla własnych ambicji potrafią zabić a są i
          takie, które będą głodować, żyć w biedzie ale za żadne skarby nie zabiją...
          Ja też nie jestem bogata..Wręcz prawie płacze bo nie wiem za co wychowam...Ale
          mam to szczęście,ze rodzina bedzie mnie wpsierac i pomoże mi jak tylko potrafi...
          • cienmotyla Re: Trudny temat......Aborcja 15.03.06, 19:43
            wieszz ta wsia to tylko tak palnełam...
            ale chodzi o to ze jak nie masz rodziny ani chłopaka..
            jestes młoda, powiedzmyto był Twój pierwszy raz, wydawało ci sie ze chłopaka
            kochasz bojestes z nim tyle nigdysie na nim nie zawiodłaś, a on spanikował
            uciekł, rodzina nawyzywała(wiesz jakcy okropni potrafia być ludzie) wygoniła z
            domu..
            i co taka dzoiewczyna, która powiedzmy jeszcze nie skonczyła liceum ma robic??
            nie ma pracy, wsparcia, z praca trudno, w XXI wieku nie ma cudów!!!
            tu nie przyjedzie ksiaze na białym rumaku i nie wezmie mnie w ciepłe i spokojne
            miejsce...
            gdybym ja teraz zaszła w ciaze... ehh ja jestem jeszczew liceum, nie zaczełam
            współzycia własnie ze wzgledu na to ze ciazysie boje... ale jakbym w koncu sie
            zdecydowała bo kocham sowjego chłopaka a on mnie i bym wpadła??? cowtedy mam
            robic?
            mam zrezygnowac z marzen?? mam biedowac jak i teraz jest mi ciezko?? mam nie
            zdobyć wykształcenia??
            a skad wiem czy to dziecko kiedys w przyszłosci nie bedzie sie za to własnie
            obwiniać???
            no i to co jest w brzuchu na poczatku to to nie jest dziecko!!!
            to jest jak juz mowiłam mała kulka nieprzypominajaca niczego, która nie czuje,
            nie mysli..
            i czemu mam miec wyrzuty sumienia...
            dziecko moge miec pozniej a jakbym urodziła to bym miała wyrzuty sumienia ze
            nie mam za co go wykarmić ze nie ma porzadnego domu, ze nie ma ojca i
            prawdziwej rodziny...
            • toya83 Re: Trudny temat......Aborcja 16.03.06, 01:48
              No włąśnie marzenia, młodość. Każdego to przeraża ale skoro decydujemy się na
              seks to również powinno być zabezpieczenie.... Jeśli ono zawodzi ( bo nic nie
              daje 100%) to już trudno przez ambicje nie trać marzen... wychowasz i wrócisz do
              szkoły :)

              A co gdy zostajesz sama??? Zgłaszasz sie do odpowiednich instytucji tak jak
              napisałam Pomogą.... Może nie luksusy ale dach nad głową, jedzonko dla maleństwa
              i dla Ciebie... Pomagają w trakcie ciąży i po.... znaleźć prace , mieszkanie...
              Są domy, matki i dziecka....
              • misscraft Re: Trudny temat......Aborcja 16.03.06, 23:50
                Wychowasz i wrócisz do szkoły? Tylko to nie takie proste, wychowywanie dziecka
                nie kończy się kiedy skończy 10 lat. Ma czekać ze szkołą aż dziecko pójdzie na
                swoje? Myślisz, że Tobie za kilkanaście lat będzie ci się chciało dalej uczyć?
                Nie widzę nic złego w ambicjach dla mnie najważniejsze są moje marzenia, nie
                chcę zakładać rodziny, która częściowo mnie uwiążę dopóki ich choć nie spróbuje
                zrealizować. Nie chciałabym potem całe życie żałować, że tyle rzeczy mnie ominęło.
                A co do Instytucji pomocy, to na nie bym tak bardzo nie liczyła, tu jest Polska,
                u nas na żadne instytucje nie można liczyć, jak to mówią:
                umiesz liczyć- licz na siebie.
    • Gość: monia Re: Trudny temat......Aborcja IP: *.acn.waw.pl 15.03.06, 22:36
      ... cholera a ja się spodkalam..
    • Gość: ja?? Re: Trudny temat......Aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 22:49
      nikt nie ma prawa do pozbawiania zycia nienarodzonych!! Cien motyla- nie bron
      ludzi ktorzy sa dorosli ale wpadli..ja mam 20 lat i uwazamy z moim partnerem bo
      wiemy ze nie wychowalibysmy teraz dziecka tak jak sobie to wymarzylismy..ale
      gdybysmy"wpadli" to na pewno nie usunełabym ciązy- chociaz miałabym nie
      skonczyc studiów..Nie wiem czy juz sie kochasz czy nie..ale moim zdaniem jesli
      ktos decyduje sie na seks to bierze na sibie wszystkie jego konsekwencje..takze
      ciaze.. teraz sa takie sposoby antykoncepcji ze małe prawdopodobienstwo zajscia
      w ciaze.. /do Bastian20 NIGDY NIE BEDE ZA LEGALIZACJA ABORCJI!!!/
    • jurek_dzbonie Latwy temat......Aborcja 16.03.06, 08:46
      Potrzebujesz, stac ciebie, chcesz z tym zyc? Idz sie skrobnij - to twoj
      problem. Nikogo wiecej to nie interesuje.
      • Gość: <> Re: Latwy temat......Aborcja =zabójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 22:08
        • Gość: Rychu zabójstwo? czego? IP: *.spray.net.pl 16.03.06, 23:34
          Zabojstwem jest pozbawienie zycia istoty zyjacej w warunkach zewnetrznych.
          Zygota, czy plod (bo to nie dziecko) nie jest w stanie w tych warunkach zyc.
          Kazdy kieruje sie wlasna moralnoscia. Moja dziewczyna/zona nie dokona aborcji,
          bo nie pozwole. Ale nie zamierzam innym narzucac swojego zdania - kazdy robi
          coc chce.
    • khaki3 Re: Trudny temat......Aborcja 16.03.06, 23:34
      Ja jestem zdania, ze trzeba najpierw wyksztalcic o antykoncepcji, udostepnic
      tansze srodki natykoncepcyjne a jak juz kobieta zachodzi w ciaze i chce usunac
      to nic mi do tego. Jestem za aborcja, ale jesli panstwo sie na tonie zgadzato
      niech ulatwi zabezpieczenie sieprzed niechciana ciaza. Czytajacrozne wypowiedzi
      na tym forum dochodze do wniosku, ze wielekobiet/ dziewczyn nie zna podstaw
      zycia seksualnego. Wiec edukacja, promocja antykoncepcji, tansze srodki pomoga w
      jakims stopniu uniknac niechcianej ciazy a co za tym idzie aborcji itp
    • Gość: madzia Re: Trudny temat......Aborcja IP: 82.160.69.* 17.03.06, 11:12
      uważam,że aborcja powinna być legalna.nie wyobrażam sobie,że dowiaduję
      się,będąc w ciąży,że moje dziecko ma nieuleczalną chorobą,która powoli będzie
      je niszczyć,a ja będę patrzyła jak ono cierpi.każda kobieta ma prawo
      wyboru.tylko nie można tego potraktować jak sposób na każdą wpadkę.od tego są
      pigułki 72 h.pozdraiwam.
      • o.n.a.1986 Aborcji - Mowimy tak 17.03.06, 12:51
        Nie mozemy decydowac za kogos..
        nie mozemy decydowac o czyims losie..
        to jest indywidualny wybor kazdego z nas..
        Dlatego aborcji mowie tak .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka