rosmarie
30.10.06, 16:16
jak to sie dzieje, ze tyle sie mowi o zabezpieczaniu sie nie tyle przed ciaza ale tez przed roznymi chorobskami, a jednak tak niewiele osob pamieta podczas milosnych szalensstw o prezerwatywie? Ja sama wiem, ze niby ja zawsze przy sobie nosze, ale jak poznam kogos, to sie o tym po prostu nie mysli, tylko wychodzi od razu z zalozenia, ech, temu tam na pewno nic nie ma?
wiem, za glupote sie placi. moze i zaplace. Ale wiem tez, ze strasznie duzo osob tak robi. Tym bardziej ze moi partnerzy tez jakos o tym nie mysleli... wiec wiem, ze kochajac sie z kims innym, tez nie pomysla... wiec kolo sie zamyka.
A wy - z reka na sercu - zabezpieczacie sie?