lena1113
15.01.07, 17:40
hej spotykalismy sie zanim on wyjechał do irlandii,pozniej utrzymywalismy ze
soba kontakt tel.codziennie wysylal mi 1000sms pisal jak bardzo teskni i mnie
potrzebuje,regularnie raz w tygodniu dzwonil.Przyjechal w grudniu,mielismy
isc razem na sylwestra i jechac na pare dni w gory,mialam podszkolic
angielski i w sierpniu jechac do niego,ale spotkalismy sie tylko
raz,pojechalismy do hotelu,kochalismy sie i bulo milo.kiedy po 2 dniach nie
odzywal sie zadzwonilam i zapytalam co jest grane?on tlumaczyl,ze ma kupe
spraw do zalatwienia,zapytalam ze jezeli cos mu we mnie nie pasuj lub jak
spotyka sie z kims innym to zeby powiedzial wprost,zawsze byl ze mna
szczery,czasami az do bolu,powiedzial ze wszystko jest ok i zebum sobie nie
wkrecala.Od mojego tel. nie odezwal sie pare dni temu wyjechal a ja wciaz
zadaje sobie pytanie dlaczego???:(przeciez jak chcial mnnie tylko przeleciec
to nie musial przez pol roku mnie czarowac!mam do niego slabosc i wiem ze jak
przyleci w sierpniu to bede na kazde jego pstrykniecie:(jak myslicie dlaczego
tak postapil???