Dodaj do ulubionych

Wrrrrrr...

28.03.07, 12:13
Wczoraj mój facet doprowadził mnie do białej gorączki i obraziłam się.Chodzi
o to,że wczoraj poszlismy do lokalu(razem z moją koleżanką).Rozmawialismy ,a
on nagle wyskakuje w "żartach" ze zdaniem:"może trójkącik"?Albo mówi mi,że by
się do niej przytulił,bo jest smutna.Normalnie ręce opadają:/Obraziłam się na
niego,a On mi tłumaczy ,że to tylko żarty!Ha,ha dobre żarty:(jestem
zazdrosna,ale chyba mam prawo!Uważacie,że nie mam powodu się obrażać?Chyba
zgodzicie się ze mną,że te jego teksty były nie na miejscu...?!
Obserwuj wątek
    • nemo1968 Re: Wrrrrrr... 28.03.07, 12:24
      Pewnie, że nie na miejscu. Jak chce trojkącika, to niech poszuka takiego
      pomieszczenia z trójkącikiem na drzwiach. Jak troche poczeka, to kogoś do
      towarzystwa tam znajdzie, a przynajmniej do pary :))
      • jeszcze5 Re: Wrrrrrr... 28.03.07, 12:36
        nie dziwie ci sie-.- tylko ja ym zabila odrazu XD haha nie no zarcik:) cos musi
        z nim byc nie tak pod tym wzgledem:/
        • Gość: blue Re: Wrrrrrr... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 14:11
          czizys ,zero poczucia humoru...
    • agatka_to_ja Re: Wrrrrrr... 28.03.07, 14:14
      ale baran... szczerze wspolczuje faceta z takim "poczuciem humoru"
      • Gość: ewa Re: Wrrrrrr... IP: *.chello.pl 28.03.07, 14:26
        alez z was pokutnice. zero poczucia humoru, zero dystansu. gdybym byla facetem
        to takich dziewczyn na pewno nie chcialabym miec. nawet do trojkącika...
        biedni wasi faceci
        a wy z czego umiecie zartowac? z pogody?
        • agatka_to_ja Re: Wrrrrrr... 28.03.07, 14:28
          oj, jaka tolerancyjna.. haha.... w teorii
          • Gość: ewa Re: Wrrrrrr... IP: *.chello.pl 28.03.07, 14:33
            nie znasz mnie wiec nie wiem na jakiej podstawie wydajesz tego typu opinie...
            natomiast ja siebie znam, i swojego faceta. i wiem ze oboje potrafimy zartowac z
            wielu rzeczy. nie obrazam sie za zarty dotyczące seksu. mnostwo razy z tego
            zartowalismy. nie przypominam sobie klotni ani obrazania. mamy poczucie humoru i
            dystans do pewnych spraw. czego i tobie zycze.
            • agatka_to_ja Re: Wrrrrrr... 28.03.07, 14:58
              Alez ja z moim facetem tez czesto zartujemy z seksu. Ale facet tej dziewczyny
              pociagnal swoj zart nieco za mocno i widac po jej reakcji, ze w temacie
              zartowania z seksu nie sa zgrani... zreszta nie wiadomo, czy facet zartowal,
              czy moze sondował, czy jest szansa na trojkacik...
              • Gość: ewa Re: Wrrrrrr... IP: *.chello.pl 28.03.07, 15:05
                agatka_to_ja napisała:

                > Alez ja z moim facetem tez czesto zartujemy z seksu. Ale facet tej dziewczyny
                > pociagnal swoj zart nieco za mocno i widac po jej reakcji, ze w temacie
                > zartowania z seksu nie sa zgrani... zreszta nie wiadomo, czy facet zartowal,
                > czy moze sondował, czy jest szansa na trojkacik...
                >


                dla mnie takie zarty nie są za mocne pod warunkiem ze wszyscy wiemy ze to tylko
                zarty. a jesli nie wiemy to juz inna sytuacja. trzeba albo zapytac wprost albo
                faceta obserwowac(nie wiem co preferuje autorka watku) czy są jakies sygnaly
                ktore swiadczą o tym ze koles ma wiekszą ochotę na jej kolezankę anizeli na nią.
              • Gość: n76 Re: Wrrrrrr... IP: 81.210.22.* 28.03.07, 18:32
                agatka_to_ja napisała:

                > Alez ja z moim facetem tez czesto zartujemy z seksu.

                Żartujesz to Ty chyba sobie z nas...
                • agatka_to_ja Re: Wrrrrrr... 28.03.07, 20:12
                  nie, nie zartuje.
              • Gość: Pan Dobra Rada Re: Wrrrrrr... IP: *.ds14.agh.edu.pl 28.03.07, 19:35
                Jeżeli wtrącił żarcik o trójkąciku wielokrotnie, to ja bym też obstawiał, że
                badał grunt.. :] Pewnie mu się marzy trójkącik, albo przynajmniej możliwość
                obserwacji swojej kobiety z inną kobietą.. :P :] Nie chce Was straszyć moje
                drogie Panie, ale nie wydaje mi się, żeby statystyczny mężczyzna był odporny na
                tego typu pomysły.. :] :P
        • nemo1968 Re: Wrrrrrr... 28.03.07, 14:35
          No nie no, poczekaj. Rozumiesz siedzą we trojke z samotną koleżanką i on jedzie
          z takimi tekstami ??? To tak jakby z garbatym dowcipkować o szukaniu czegos na
          podłodze. Gdyby ta koleżanka sama w zartach zaczeła to mogłoby być wesoło, ale
          tak - jakos mi nie pasi. Nie trafił z żartem i tyle.
          • Gość: ewa Re: Wrrrrrr... IP: *.chello.pl 28.03.07, 14:42
            ale zaraz. w jakim sensie samotną? bo jesli chodzi o to ze ona niema faceta to
            co to za argument? ze o seksie to mozna tylko z "zajetymi" kobietami rozmawiac i
            zartowac? a jesli chodzi o to ze ona byla tam sama a w ogole faceta ma to tez
            nie rozumiem...co to ma byc za argument?
            i jeszcze jedno-wszystko zalezy jak taki koles to mowi i zartuje. moj facet mnie
            kocha i jest nam razem dobrze i te zarty(i jego i moje) w zaden sposob nie sa
            dla mnie niemile. natomiast jesli ten jje koles ją olewa, jest niemily i SERIO i
            ewidentnie leci na jej kolezankę to to w takim razie nie sa zadne zarty a koles
            jest palantem. i w takiej sytuacji nie tylko bym sie obrazila ale podziekowala
            za wsploprace...
            • Gość: Alice hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 15:05
              zgodze sie i z agatka i z ewa, bo kurde zalezy w jakim kontekscie jest to mowione jaka sytuacje itp, tyle eeej tyle ze zarty zartami, ale ze niby "przytulilbym ja" "moze trojkaci" :] itp? nie nie to juz glebsza aluzja mnie osobiscie nie spodobaly by sie takie teksty i jezeli facet ciagle zartuje w ten sposob to autorka ma prawo do tzw obrazenia sie - tyle ze lepiej byloby pogadac- ale mowie zalezy jaki to facet, jaka sytuacja i to co tam pomiedzy wami jest, ale napisze jeszcze raz jezeli to byl tylko chwilowy jednorazowy tekst to przymknelabym oko ale jezeli nagminne, badz ciagle to powtarzal badz walil inne aluzje to ja jestem na -nie (kopnac w tylek)
            • Gość: ewa Re: Wrrrrrr... IP: *.chello.pl 28.03.07, 15:09
              i przepraszam za błąd
              oczywiscie "nie ma"
              bo oczywiscie nie z czasownikami piszemy oddzielnie(spacja mi sie nie wcisnela;)
    • malaika7 Re: Wrrrrrr... 28.03.07, 17:55
      To forum w ogóle się roi od przewrażliwionych bab. Czasem niektóre żarty są nie
      na miejscu, ja sama mam czasem zapędy, żeby strzelić focha, gdy słyszę podobne
      rzeczy, ale się zapieram rękami i nogami, żeby tego nie robić. Jakie to ma
      znaczenie? Naprawdę myślisz, że Twój facet na serio chce bzyknąć Twoją
      koleżankę? Nie sądzę. Faceci nie gadają, tylko działają. Gdyby chciał, to by to
      zrobił.
      • Gość: n76 Re: Wrrrrrr... IP: 81.210.22.* 28.03.07, 18:29
        malaika7 napisała:
        > Faceci nie gadają, tylko działają. Gdyby chciał, to by to
        > zrobił.

        No, zaimponowała mi koleżanka. Serio. Dziękuję w imieniu swoim i kolegów za
        uznanie:D.
        • malaika7 Re: Wrrrrrr... 28.03.07, 18:40
          Wiesz co, n76, ja mam po prostu serdecznie dosyć biednych małych kobietek
          ględzących godzinami i narzekających, obrażających się o każdą pierdę. A
          podejrzliwość w stosunku do partnera/partnerki jest po prostu niezdrowa i
          męcząca. A swoją drogą, to że tylko robicie, a nie gadacie, też ma swoje
          minusy :)
      • agatka_to_ja Re: Wrrrrrr... 28.03.07, 20:14

        malaika7 napisała:
        >Faceci nie gadają, tylko działają. Gdyby chciał, to by to>
        > zrobił.

        chyba, ze boi sie stracic "wrobelka w garsci" i tylko sonduje, czy ma choc cien
        szansy na "golabka na dachu" w postaci lozkowego towarzystwa kolezanki.
        • Gość: Alice Re: Wrrrrrr... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 21:35
          zgadzam sie z agatka, zarty zartami Ty go znasz, ale wlasnie moze sprawdza sytuacje w aspekcie zaliczenia trojkaciku ja bym go poobserwowala ;)
          • Gość: n76 Re: Wrrrrrr... IP: *.centertel.pl 28.03.07, 23:36
            malaika7 napisała:

            > Wiesz co, n76, ja mam po prostu serdecznie dosyć biednych małych kobietek
            > ględzących godzinami i narzekających, obrażających się o każdą pierdę. A
            > podejrzliwość w stosunku do partnera/partnerki jest po prostu niezdrowa i
            > męcząca.

            Zgadzam się w całej rozciągłości z koleżanką - tym bardziej, że najczęściej
            takie ględzenie nie ma podstaw w rzeczywistości.

            > A swoją drogą, to że tylko robicie, a nie gadacie, też ma swoje
            > minusy :)

            Nieskromnie powiem, że ja jak już zrobię to lubię jeszcze chwilę pogadać;)).

            Alice napisał(a):
            > [...] wlasnie moze sprawdza sytu
            > acje w aspekcie zaliczenia trojkaciku ja bym go poobserwowala ;)

            Tak to właśnie jest jak się nie ma w zwyczaju swobodnie rozmawiać na takie
            tematy - potem jakieś dziwne podchody wychodzą. A trójkąt - ludzka i przyjemna
            rzecz - na dodatek w takiej konfiguracji...
    • Gość: Nietykalna123 Re: Wrrrrrr... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 23:31
      Ma facet odwagę! Mnie się też wiele marzy, ale żeby o tym gadać????...
      • Gość: picobello Re: Wrrrrrr... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 23:32
        to jakies zboczenie
    • Gość: Trzecia Mily chlopiec IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.07, 10:32
      To znaczy ze go nie zaspokajasz seksualnie.
      Gdybym byla na miejscu tej kolezanki to bym nie przegapila takiej okazji, po
      kryjomu na karteczce numer telefonu, a pozniej bedzie musial kiedys w pracy
      dluzej zostac i bedzie seksik ;)
      Nie raz tak robilam i faceci nie mieli zadnych skrupulow
    • d_znajomy Re: Wrrrrrr... 29.03.07, 10:51
      a niby co w tym zlego ? przeciez to napewno mialbyc zarcik dla rozluznienia
      atmosfery :D pozatym kolezanka siedziala i czula sie zapewne jak 5 kolo u wozu
      to chlopak chcial zazartowac a Ty od razu takie armaty wyciagasz :D
      • Gość: n76 Re: Wrrrrrr... IP: 81.210.22.* 29.03.07, 10:54
        dobrze, ze gość nie wyciągnął od razu armaty...;D
        • d_znajomy Re: Wrrrrrr... 29.03.07, 11:06
          no, albo gorzej, ze kolezanka mu nie wyciagnela ;)
          • Gość: Alice Re: Wrrrrrr... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 11:51
            tak jak juz pisalam ale powtorze, zalezy kim jestes, jakie sa stosunki miedzy Toba a Twoim partnerem, czy potraficie na luzie rozmawiac na temat seksu nie tylko miedzy soba ale i innymi i tego typu sprawy traktujecie jako zarty (tutaj podteks w strone innej kolezanki) moim zdaniem nie ma co sie produkować, bo owa zalozycielka watku juz dawno o tym chyba zapomniala, a my nie wiemy jakie aspekty towarzyszyly przy tym spotkaniu i jakimi ludzmi oni sa, moze juz dawno zabawiaja sie w trojeczke ;) albo tamten z jej przyjacoileczka bo ona walnela focha i czeka na jego telefon :P
            • Gość: d_znajomy Re: Wrrrrrr... IP: *.srg.vectranet.pl 29.03.07, 11:52
              no, tez racja :P
    • nieznajoma222 Re: Wrrrrrr... 29.03.07, 12:42
      Cześć.Dzięki za wszystkie odpowiedzi.Niektórzy z Was mieli racje:P.Otóż juz
      jest ok, wyjsnilismy sobie wszystko.Powiedział,że to był naprawde żart(głupi
      zart)i przyznał,że był nie na miejscu.I rezczywiście chciał w ten sposób
      rozweselic towarzystwo.Ale widocznie jakoś mu się nie udało:P.
      Poza tym oni tylko pili,ja nie,bo prowadziłam samochód.I nie miałam nastroju do
      smiechu.Ale już jest ok,jeszcze raz dziękuje za wsparcie(niektórych osób) i
      pozdrawiam.Buśka:*
      • Gość: n76 Re: Wrrrrrr... IP: 81.210.22.* 29.03.07, 12:57
        Czy mogłabyś wymienić te niektóre osoby z nicka, bo nie wiem czy się poczuwać:)
        • nieznajoma222 Re: Wrrrrrr... 29.03.07, 13:09
          No Ciebie niestety nie moge wymienić :P
    • Gość: Asiczka Re: Wrrrrrr... IP: 195.160.253.* 29.03.07, 17:30
      Wg twój facet badał cię na okolicznośc swoich fantazji...
      gdybyś podchwyciła temat poszedłby za ciosem
      a że zareagowałaś w sposób określony próbował obrócić to w żart:-)


      uważaj... żadko kto zapomina o swoich fantazjach...
      zastanów się czy chcesz i czy możesz je spełnić....
      Na ile takie rzeczy (trójkąty) cię odrażają a na ile zależy ci na tym gościu:-
      ))))
      • sloneczna_dzis Re: Wrrrrrr... 01.04.07, 10:31
        zarty zartami, a glodnemu chleb na mysli ;]
    • telka_es o ja..... bez przesady- nie ma co sie obrażac ;p 01.04.07, 10:56
    • agrafk_aaa Re: Wrrrrrr... 07.04.07, 15:26
      Może ja jestem dziwna i mój facet, ale żadne z nas nie uważa takich tekstów za dobry żart...
      • Gość: ania Re: Wrrrrrr... IP: *.chello.pl 07.04.07, 15:48
        no.
        jestes dziwna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka