Kobieta "przy kości

24.05.07, 19:30
    • Gość: katrin Re: Kobieta "przy kości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:23
      To zalezy co rozumiesz pod tym pojeciem.Ja bardzo lubie kobiety o kobiecych
      ksztaltach ktore maja ladna pupe i piersi.Ale nie lubie otylych ludzi.I
      pamietajmy ze waga nie jest wprost proporcjonalna do wygladu.Przy wzroscie 163
      waze ok 70 kg i jestem zadowolona ze swojej figury i nie narzekam na
      powodzenie:)pozdrawiam wszystkie Kobiety:)
      • Gość: tak 5kg mniej:) Re: Kobieta "przy kości IP: 213.17.152.* 24.05.07, 21:30
        to masz z czego chudnac:)
      • Gość: ann Re: Kobieta "przy kości IP: *.chorzow.n4a.pl 24.05.07, 21:31
        hm... ja przy 1,66 waze 63 i JESTEM niezadowolona ze swojej figury
        • Gość: katrin Re: Kobieta "przy kości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:32
          oczywiscie ze tak schudnac zawsze jest z czego ale mi nawet lekarz powiedzial
          ze musze miec ciezkie kosci bo nie widac po mnie mojej masy.
          • Gość: ann Re: Kobieta "przy kości IP: *.chorzow.n4a.pl 24.05.07, 21:35
            po mnie teznie widac szczegolnie ze wiem jak sie ubierac;) ale jak staje na wage
            to wiem co i jak:P
            • Gość: katrin Re: Kobieta "przy kości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:38
              Wlasnie ubior odgrywa tutaj kluczowa role.Zblizaja sie wakacje baseny i te
              sprawy nie sposob nie zrzucic paru kilo:)
              • Gość: ann Re: Kobieta "przy kości IP: *.chorzow.n4a.pl 24.05.07, 21:39
                i wlasnie datego jestem na diecie;)
                • Gość: agus Re: Kobieta "przy kości IP: 80.54.176.* 24.05.07, 21:40
                  to ja sie martwilam, bo waze 58kg przy wzroscie 171cm...
                • pupciulka Re: Kobieta "przy kości 25.05.07, 10:18
                  kobietki nie diety Wam potrzeba a milosci ;)
                  rok temu bylam dokladnie taka jak ty ann -1,66 i 63-4kg, a teraz 1,66 i 56kg :)
                  i zadnej dietki nie bylo, wrecz przeciwnie, przy moim ukochanym wpadlam w nalog
                  objadania sie pizza i fast-foodami ;]
                  a od jakiegos czasu cwicze sobie codziennie jakies brzuszki, taniec brzucha (z
                  plyty) albo cwiczenia na plaski brzuch (
                  wdziek.info/cwiczenia_na_plaski_brzuch.html )

                  Pozdrawiam dziewczynki i zycze powodzenia w zrzucaniu wagi (przede wszystkim
                  nauczcie sie chodzic z wciagnietym brzuszkiem ;p )
                  • Gość: Martek Re: Kobieta "przy kości IP: 83.168.96.* 25.05.07, 11:45
                    to u mnie odwrotnie, jakies 3 lata temu kiedy, hm powiedzmy moje zycie bylo
                    troszke nieustabilizowane, bylam chudaaa az kosci z bioder mi sterczaly. przy
                    wzroscie 165 cm wazylam 49-50 kg. a terz jak odnalazłam MIsia mojego i on mnie
                    tak dobrze karmi to sobie przytylam: 56-58 kg. ale generalnie nie narzekam bo
                    tak zle nie wygladam, pupe i brzuszek moznaby bylo ztuningowac troszke...:)
                    probowalam cwiczen ale brak mi zapału i sily chraktery, no i moj Wrodzony Wielki
                    Leń daje o sobie znac :)
                    • pupciulka Re: Kobieta "przy kości 25.05.07, 12:01
                      uwazasz ze 56-58kg to za duzo na 165? jak wyzej pisalam ja mam 166 i 56kg i
                      jestem super zadowlona!! Fajna zgrabna figurka i to mi wystarczy :) nieciepie
                      szkieletorow (bez obrazy, jsli kogos urazilam)

                      Mysle, ze nie masz powodow do zmartwien, chyba ze odstajacy brzuszek :) ja taki
                      mam, ale ciagle wciagam i cwicze :) i go nie widac :)
                      • Gość: Martek Re: Kobieta "przy kości IP: 83.168.96.* 25.05.07, 12:06
                        nie chodzi o to ,że jest mi zle z taka waga, nie narzekam szczerze mowiac, ale
                        ten brzuszek własnie...
                        taki sie waleczek zrobil :) no i pupa tez jakas taka dziwna
                        dodoam ze ja jestem totalnie antysportowa, nie cierpie wysilkow fizycznych
                        smijemy sie z Misiem ze bedziemy biegac, mowie tak juz od moiesiaca,ale na
                        przesdzkodzie stoi jedna baaaardzo powazna rzecz: NIE MAM ZADNEGO FAJNEGO
                        DRESIKA :) i tak, dopoki nie zakupie takowego z biegania nici, taka moja filozofia
                        wiem ze glupia :)
                        • pupciulka Re: Kobieta "przy kości 25.05.07, 12:11
                          hehe, czyli rozumiem ze w dresik sie nie zaopatrzysz ;] hehe.. coz..
                          naszczescie sa tez inne sposoby (do ktorych ani dres, ani zadne ciuszki nie sa
                          potrzebne ;>) no i.. zblizaja sie wakacje-baseny, morze.. plywanie :) to moze
                          waleczki znikna :)

                          Ps. Ja tez jestem leniem :) ale brzuszki wrecz... lubie.. az sie pochwalo ze
                          byly czasy, ze robilam ich 300-350 dziennie ;d

                          hehe.. naprawde wystarczy sie zmobilizowac... potem to juz samo poleci :)
                          • Gość: Martek Re: Kobieta "przy kości IP: 83.168.96.* 25.05.07, 12:16
                            nie no zaopatrze sie w dresik, ale po wyplacie, narazie cienko z kasa
                            ja tez wczesniej byłam aktywana fizycznie: jazda konna, tenis, kajakarstwo, narty,
                            no moze te dwa ostatnie to rzadziej ale zawsze to cos.
                            nie jest tak ze jeste niezadowolona ze swego ciala, ja je nawet bardzo lubie,
                            na poczatku to sie ciszylam ze mi sie przytylo (piersi mi urosły , a zawsze
                            takie malutkie były)
                            ale tak mysle ze cos trzeba zrobic zeby je ujedrnic, bo takie sflaczale jest
                            a słyszalyscie o tych cw : szostka weinera czy cos takiego?
                            bo ja czytalam o tym i na forum (nie pamietam jakim) same pozytywne opinie byly
                            • pupciulka Re: Kobieta "przy kości 25.05.07, 12:22
                              taa... ja to robilam, ale mam za malo czasu, zeby cwiczyc 3, nawet 2 razy
                              dziennie, wiec przerwalam i pzezucilam sie na cwiczenia na plaski brzuszek :)
                    • Gość: an Re: Kobieta "przy kości IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.07, 23:04
                      ooo to czym cie ten mis tak dobrze karmi ?? zdradz rabek tajemnicy :)bo chyba
                      nie miłościa
          • margot84 Re: Kobieta "przy kości 10.06.07, 02:16
            A ja "kobietą przy kości" nie jestem i nieszczególnie jestem z tego zadowolona,
            co zresztą nie tyle jest sprawą mojej wagi, co filigranowych kształtów...Moim
            ideałem jest figura Penelope Cruz z filmu "Volver", a tymczasem ja wyglądam jak
            Calineczka... :)
    • Gość: gosia Re: Kobieta "przy kości IP: *.u3d.net 28.05.07, 01:47
      ja mam 160cm 45kg i moj brzuszek ejst dosc duzy i jak siedze widac faldki bo
      wogole nie cwicze
    • Gość: andzia Re: Kobieta "przy kości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 01:03
      kobieta przy kosci to ja jestem niestety. przy wzroscie 166cl waze 76 kg i
      chyba juz wszystkiego probowalam i nie chce spadac w dol. slub za 4 miesiace i
      chyba bede musiala pogodzic sie z losem grubasa ;(
      • Gość: n76 Re: Kobieta "przy kości IP: *.centertel.pl 10.06.07, 09:44
        Polecam dietę SOUTHBEACH. Ja, moja narzeczona i wielu moich znajomych
        przeszliśmy przez nią i wszyscy pozrzucali od 4 do 6 kilo w ciągu I fazy (czyli
        2 tygodni). A potem jest jeszcze II i III. Teraz przechodzi przez I fazę mój
        ojciec, którego po tygodniu niewidzenia przywitałem słowami "ja pier...". Ważył
        115 kg i po tygodniu ma dużo mniejszy brzuch i bardzo zeszczuplał na twarzy.

        Polecam szczerze, ale pod jednym warunkiem - jak się decydujesz to trzymasz się
        bezwzględnie zasad - np. zero alkoholu (przeje..ne) i pieczywa. Bo jeśli jesteś
        z tych co oszukują sami siebie, podjadając po cichu coś "nielegalnego" albo
        naginając zasady, to odpuść sobie. Szkoda Twojego czasu.
    • Gość: Kris Re: Kobieta "przy kości IP: *.chello.pl 10.06.07, 13:06
      Kochanego ciałka nigdy za wiele : )
    • taka_jedna_ona Re: Kobieta "przy kości 10.06.07, 13:21
      Kobieta przy kości to idealne określenie dla mnie. Do ostatniego tygodnia czułam
      się wyśmienicie, byłam zadowolona z siebie i wogóle było mi ze sobą dobrze. do
      czasu. w tym tyg odwiedziłam brata i coś mnie podkusiło żebym sie zważyła.
      MASAKRA. przy wzroście 160 waże 70 kg!!!! no to juz jest przegięcie. nigdy nie
      byłam chudzina ale tez nigdy nie doprowadziłam sie do takiego stanu. kiedy
      patrze sie w lustro widzę wystający brzuch i grube ramiona. jestem załamana a
      jednoczesnie nie moge sie zmobilizowac do działania. Niby wiem, że mam grube
      kości i zawsze bede wyglądać na dożywioną ale juz nie moge zniesc tego, że w
      sklepie muszę prosic o rozmiar 42 a niedługo pewnie 44... musze sie wziac za
      siebie...
      pomózcie mi sie zmobilizowac!:)

      ************
      "Cały kurz spod wycieraczki pod moją możesz wmieść, odpadek, śmieć.
      Ja Ci to zutylizuję, a Ty idź i błyszcz, promieniuj i świeć..."
      • Gość: Dietetyk Re: Kobieta "przy kości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 14:03
        Przy wzroscie 160 cm, powinnas wazyc jakiej 54 kg. Czyli 15 kg do zrzucenia. Powodzenia:)
    • Gość: nietykalna123 Re: Kobieta "przy kości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 23:15
      Mój facet mówi, że duże są do roboty, a małe do pieszczoty.:)
      Nie bierzcie tego poważnie.
      Nie mam nic do kobiet przy kości, ale cieszę się, że nie należę do takich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja