tusia224
23.06.07, 16:06
Witam. Przepraszam z gory za nieuzywanie polskich znakow, ale jestem w
Holandii i niestety, klawiaturka jest jaka jest :) Otoz mam taki maly
problemik. Wiem, ze zdania beda podzielone, ale zastanawiam sie nad swoja
suknia slubna (slub juz w pazdzierniku, jupi!) Otoz spodobala mi sie jedna
piekna suknia w salonie Lisy Ferrey, szyta na miare w Ameryce, koszt duzy -
ponad 3000zl. Zlecilam wiec uszycie takiej samej sprawdzonej krawcowej, cena -
1800zl. Kilka dni temu natknelam sie na ta suknie na Allegro. Suknia z
salonu, raz uzywana za 1000zl razem z welonem, rekawiczkami, diademem. I tu
jestem w kropce. Tesciowa powiedziala ze uzywana suknia przynosi pecha. A ja
chcialabym miec wlasnie identyczna jak ta w salonie. Niby krawcowa dobra, ale
na pewno jak od kalki to ta suknia nie bedzie. Poradzcie co robic.
Pozdrawiam :)