sun87
12.07.07, 15:18
3 lata temu spotykałam sie z pewnym facetem,gdy sie rozstalismy poznałam
mojego
obecnego nazeczonego i urwał nam sie kontakt.Wszystko sie układało w
(sierpniu
mamy brać ślub) aż do momentu kiedy przyszła do mnie mama mojego byłego!
Powiedziałam mi ze Marcin ma raka i ze lekarze powiedzieli ze zostało mu
około
4 miesiecy zycia, powiedziała mi że jego życzeniem jest żebym wyszła za niego
za mąż i była przy nim do jego śmierci!Strasznie plakała i mnie prosiła
powiedziała ze chce przynajmniej żeby te ostatnie miesiace były szcześliwe
dla
jej syna!za miesiąc biore ślub z moim nażeczonym wszystko jest juz
zaplanowane
kocham go i nie chce nic zmieniać ale żal mi Marcina!boje się że wszystko
strace ! co mam zrobić? pomocy