Dodaj do ulubionych

W poszukiwaniu kobiecego orgazmu

06.04.08, 21:26
O ile u faceta dość łatwo go wywołać róznymi piszczotami, o tyle u
kobiet to bardziej skomplikowane.
Wiadomo, że u kobiet związne jest to często z potrzebą pieszczot
łechtaczki, ale to już nie takie proste jak pieszczenie członka.
Czy jest jakiś uniwersalny sposób na osiągnięcie kobiecego orgazmu?
Albo już jeśli już nie orgazmu to dużej satysfakcji z seksu?
Proszę kobiety o poradę.
Obserwuj wątek
    • czekolada88 Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu 06.04.08, 21:36
      deszczowik napisał:

      > Czy jest jakiś uniwersalny sposób na osiągnięcie kobiecego orgazmu?

      nie ma.
      __________________________________________________________________

      "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
    • agatka_to_ja Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu 06.04.08, 21:44
      Alez oczywiscie, ze istnieje taki uniwersalny sposob na osiagniece
      kobiecego orgazmu...
      Trzeba sluchac kobiety, obserwowac jej reakcje, pytac ją o jej
      upodobania, badac jej cialo i wsluchujac sie w jej reakcje - szukac
      drogi do celu.
      • deszczowik Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu 06.04.08, 21:54
        Czytam uważnie i dziękuję.
        Trzymajmy się zatem pewników:
        1. Kobieta wymaga więcej czasu i pieszczot niż mężczyzna
        2. Facet powiniem hamować swój orgazm nim nie rozpali kobiety
        3. ??????
        4. ??????
        • agatka_to_ja Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu 06.04.08, 22:04
          deszczowik napisał:

          > Czytam uważnie i dziękuję.
          > Trzymajmy się zatem pewników:
          > 1. Kobieta wymaga więcej czasu i pieszczot niż mężczyzna

          To nie pewnik. Wcale nie zawsze tak jest. Kobiety tez czasami
          uwielbiaja szybkie numerki bez gry wstepnej..

          > 2. Facet powiniem hamować swój orgazm nim nie rozpali kobiety

          no, zazwyczaj wypada z zabawa poczekac tez na druga strone..

          > 3. ??????

          Jako numer trzy podalabym - wprowadzenie kobiety w odpowiedni
          nastroj.
      • Gość: itam Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 16:39
        > Trzeba sluchac kobiety, obserwowac jej reakcje, pytac ją o jej
        > upodobania, badac jej cialo i wsluchujac sie w jej reakcje -
        szukac
        > drogi do celu.

        i 20 innych warunków: ciepłe stopy, intymna atmosfera, poczucie
        bezpieczeństwa itd. itp.
        Jednym słowem, odpuście sobie panowie %-) jak macie z takimi problem
        buahhaaa
        Skupcie się na sobie, bo kto to widział, by uważać na 25 warunków
        jak na jakimś egzaminie. Nie ma, jej problem ;)
        :))))))))

        naga Rusin?
        skocz.pl/szok
    • Gość: ewelos Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu IP: *.chello.pl 06.04.08, 21:56
      > Albo już jeśli już nie orgazmu to dużej satysfakcji z seksu?

      Seks bez orgazmu to nie seks.
      • deszczowik Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu 06.04.08, 22:15
        no właśnie, czyli mamy następny pewnik, że musi być orgazm?
        • Gość: ewelos Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:52
          No raczej..
          • Gość: Ritsuko Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu IP: *.aster.pl 28.04.08, 13:04
            :)
            Zabawne, to ciekawe co powiesz całkiem pokaźnemu procentowi kobiet niezdolnych fizycznie do osiągnięcia orgazmu? A seks bez orgazmu też może być przyjemny :)
    • deszczowik Do tej pory ustalono: 07.04.08, 00:29
      1. Orgazm kobiety jest wymaganym składnikiem stosunku
      2. Kobieta wymaga więcej czasu i pieszczot niż mężczyzna
      (niekoniecznie)
      3. Facet powiniem hamować swój orgazm nim nie rozpali kobiety
      4. Wymagane jest wprowadzenie kobiety w odpowiedni nastroj

      I co dalej zrobić gdy facet dwoi się i troi a orgazmu u partnerki
      nie było? Co najlepiej pomaga?
      • bruxa_magdalena Re: Do tej pory ustalono: 09.04.08, 00:37
        Kobieta moze miec satysfakcje z seksu bez orgazmu. Jednak na dluzsza mete moze
        to byc frustrujace, jednak nie musi. Orgazm lechtaczkowy jest na pewno latwiej
        ,,dostepny,, i wszystkie dziewczyny jakie pytalam moga taki miec, gorzej z
        pochwowym bo duzy porocent kobiet nigdy takiego nie mialo. Facet moze dwoic sie
        i troic a orgazmu jak nie ma tak nie ma. Powiem nawet, ze tutaj niewiele od
        faceta zalezy( mowie z wlasnych doswiadczen)
        >> 3. Facet powiniem hamować swój orgazm nim nie rozpali kobiety => aktualne
        tylko wtedy gdy kobieta nauczyla sie juz orgazmu bo jesli nie to dlugosc
        stosunku nic nie zmienia. Nie rozpalisz jej i koniec.
        Trzeba troche wysilku wlozyc, zeby do tego dojsc praktykowac rozne pozycje, na
        pewno wazna jest gra wstepna no i co podobno daje dobre efekty, dziewczyna
        powinna cwiczyc miesnie Kegla.
      • wcalenietakimaly Re: Do tej pory ustalono: 09.04.08, 05:35
        deszczowik napisał:

        > I co dalej zrobić gdy facet dwoi się i troi a orgazmu u partnerki
        > nie było? Co najlepiej pomaga?

        Wtedy najlepiej moze pomoc czek na sto tysiecy euro. Albo podroz na
        Kanary lub do Paryza. Moze nowy model Ferrari.

        No dobra a teraz powaznie. Czas, delikatnosc, wyrozumialosc i
        ustawiczne wysilki. Kobieta jest inaczej skonstrulowana. Czesto moze
        miec blokade z roznych powodow. U mezczyzny, orgazm jest nijako
        wpisany w jego organiczna strukture. Zwykle jest utozsamiany z
        ejakulacja. Jesli tak jest to miedzy bajki chowam czeste problemy na
        tym forum jakoby chlopak nie mogl miec wytrysku. Wiekszosc mezczyzn
        dochodzi za wczesnie, "wyprzedza" partnerki i to sie konczy brakiem
        u nich szczytowania.
        Moja rada trzeba najpierw pomyslec o dziewczynie, inaczej wyrobic w
        sobie takie mechanizmy by nawet jej widoczne wzrastajace podniecenie
        nie spowodowalo przedwczesniej naszej reakcji. Lepiej "puscic ja
        przodem" tym bardziej ze u kobiet podniecenie "po spelnieniu" nie
        opoada tak szybko jak u mezczyzn. Czyli przed nami ciagle duza
        frajda.
      • Gość: ona Re: Do tej pory ustalono: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 22:33
        deszczowik napisał:

        > 1. Orgazm kobiety jest wymaganym składnikiem stosunku
        > 2. Kobieta wymaga więcej czasu i pieszczot niż mężczyzna
        > (niekoniecznie)
        > 3. Facet powiniem hamować swój orgazm nim nie rozpali kobiety
        > 4. Wymagane jest wprowadzenie kobiety w odpowiedni nastroj

        1. Nie nie nie. Podczas 50 % stosunków nie czuję potrzeby osiagnięcia orgazmu. Jest mi dobrze i bez

        2. Zgadzam sie i myslę, że dotyczy większosci kobiet
        3. Zgadzam się
        4. ? doprowadzić by miała mokre majtki

        Jeśli chodzi o mnie - pomogły pieszczoty o regularnym tempie i długie.....z czasem udaje sie szybciej
      • Gość: tomi135 Re: Do tej pory ustalono: IP: *.chello.pl 22.04.08, 00:56
        1) Orgazm obojga partnerow
        2) Totalna bzdura. Chyba ze chodzi o to zeby dac facetowi 3 sekundy przyjemnosci. Tez moge mojej kobiecie dac orgazm szybko, tylko po co? Powiem wiecej. Zeby dac facetowi tyle ile zazwyczaj kobieta dostaje. trzeba duzo wiecej czasu. I duzo wiecej nauki.
        3) Oboje powinno dazyc by zadowloic partnera jako pierwszego
        4) A tobie nastroj zwisa?

        Ogolnie przykre jest to ze od facetow sie wymaga nie wiadomo czego, a kobiety leza i nic nie robia. Oczywiscie generalizuje, ale takie sa doswiadczenia moje i wiekszosci moich znajomych (i zaobserwowanych na forach :P). Duzo sie ostatnio zmienilo. Teraz juz chyba wiekszosc facetow chce dac kobiecie orgazm, o sobie nie wiele myslac. W druga strone to niestety rzadkie. W koncu facet ze przeproszeniem "wlozy" i sam potem sobie poradzi...
    • emikaa Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu 14.04.08, 17:47
      Bardzo mloda kobieta moze nie miec orgazmu bo jej organizm nie jest
      gotowy, nie dojrzal, najlatwiej chyba pieszczac lechtaczke, powoli i
      dlugo, drazniac sie, zmieniajac tempo, obserwujac partnerke, seks
      oralny moze tu pomoc, ale kobieta musi tego chciec, zadaniem faceta
      jest najpierw zapewnic ja 100 razy lub wiecej ze on tego chce i lubi
      i ona mu nawet smakuje i jest czysciutka (jesli tak naprawde
      jest ;) ) bo kobiety maja opor, przynajmniej niektore :) ale jak juz
      sie pozbywaja oporow to na maxa :) pozdrawiam i zycze powodzenia
    • a.part Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu 14.04.08, 23:50
      butelka wina :DDD
    • Gość: me Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu IP: *.elb.vectranet.pl 16.04.08, 22:55
      hm moze powiem jak to u mnie jest i u moich przyjaciolek ;)
      jesli chodzi o mnie, to kocham szybkie numerki i nic mnie tak nie podnieca jak
      dominacja i dzikosc mojego faceta ;)
      natomiast u przyjaciolki nr 1- najszybciej dochodzi w pozycji wachadelko i ma
      tylko orgazm pochwowy
      przyjaciolka nr 3- dochodzi tylko na jezdzca

      ehh jaki morał? kazda z nas jest inna i do kazdej trzeba podchodzic
      indywidualnie. mnie np po francusku czy spokojny seks po prostu masakrycznie
      nudzą, inne kobiety to uwielbiaja
      • czekolada88 Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu 27.04.08, 23:20
        Pominelas nr 2- jak ona dochodzi?:)


        __________________________________________________________________

        "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
        • Gość: no Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu IP: *.121.113.82.net.de.o2.com 30.04.08, 09:30
          numer dwa,musisz sama napisac-to taki tok myslowy:)
    • Gość: Anka Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 07:15
      Każdy mężczyzna który pieścił mnie 10 razy delikatniej i 5 razy dłużej osiągał
      sukces i ja też ;-)
    • Gość: hmm Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu IP: 77.223.195.* 22.04.08, 21:26
      a ja sobie mysle jakbys sie nie dwoil i nie troil, to jesli kobieta sama sobie
      nie pozwoli na orgazm to go nie osiagnie
      moze dziewczyna sie spina, moze za bardzo chce tego orgazmu itp itd


      oczywiscie to nie zmienia faktu, ze powyzsze rady sa ok
      • saklas Re: W poszukiwaniu kobiecego orgazmu 28.04.08, 16:57
        Co mogę powiedzieć....Uczyć się, uczyć i jeszcze raz
        uczyć...Niektóre kobiety będzie bardziej podniecać całowanie po
        uszach, niektóre lubią być całowane po stopach, a są też takie
        którym trzeba bezczelnie wsadzić rękę w majtki...metodą prób i
        błędów musisz się nauczyć jak zaspokoić kobietę...ale jest jedna wg
        mnie uniwersalna zasada...Odpowiednio poprowadzona gra wstępna to 60-
        75% sukcesu...tyle, że ja się wypowiadam pod kątem moich
        doświadczeń;>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka