kunegunda123
23.07.08, 15:05
ostatnio gniecie mnie syndrom niedopchniecia. nawiazalam kontakt z facetem
ktory poszukuje partnerki do milosnych igraszek. tylko ze teraz sie
zastanawiam czy dobrze robie. nie mam zbyt wielkiego doswiadczenia jesli
chodzi o seks, cudem natury tez nie jestem. moze nie jakas maszkara ze mnie,
ale wydaje mi sie ze jak bede sie spotykac z facetem na seks to nic nie go
nie bedzie obchodzilo czy jestem fajna, inteligentna itp natomiast bedzie
zainteresowany tylko i wylacznie walorami fizycznymi, ktore powiedzmy sobie
szczerze sa raczej przecietne. nie wiem czy brnac w to dalej czy nie. nie
spotkalismy sie jeszcze 'w realu'. dochodzi do tego tez ze sie po prostu boje.
w koncu to obcy facet i cholera wie jak mnie potraktuje...