Dodaj do ulubionych

przyjaciel do seksu.

23.07.08, 15:05
ostatnio gniecie mnie syndrom niedopchniecia. nawiazalam kontakt z facetem
ktory poszukuje partnerki do milosnych igraszek. tylko ze teraz sie
zastanawiam czy dobrze robie. nie mam zbyt wielkiego doswiadczenia jesli
chodzi o seks, cudem natury tez nie jestem. moze nie jakas maszkara ze mnie,
ale wydaje mi sie ze jak bede sie spotykac z facetem na seks to nic nie go
nie bedzie obchodzilo czy jestem fajna, inteligentna itp natomiast bedzie
zainteresowany tylko i wylacznie walorami fizycznymi, ktore powiedzmy sobie
szczerze sa raczej przecietne. nie wiem czy brnac w to dalej czy nie. nie
spotkalismy sie jeszcze 'w realu'. dochodzi do tego tez ze sie po prostu boje.
w koncu to obcy facet i cholera wie jak mnie potraktuje...
Obserwuj wątek
    • karka831 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:06
      kunegunda123 napisała:

      > ostatnio gniecie mnie syndrom niedopchniecia.

      Cóż za zwierzenia ;P

      • kunegunda123 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:09
        to moze oprocz komentarza jeszcze jakas rada?
        • karka831 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:15
          Jakbym miała komentarz, to bym go napisała powyżej. A milczenie potraktuj jako
          'no comments' ;P
          • kunegunda123 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:16
            alez kochanie, wlasnie skomentowalas moj post, a ja prosilam o rade. czytaj ze
            zrozumieniem:)
            • simon_r Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 16:27
              rada - co Cię obchodzi co sobie pomyśli obcy facet?
              albo mu się spodobasz i Cię dopchnie
              albo mu się nie spodobasz i znajdzie się następny, któremu sie spodobasz.
              Ważne aby się TOBIE spodobało w przypadku sukcesu w dopychaniu..
    • liisa.valo Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:08
      Yhy. I co?
      • kunegunda123 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:10
        no i nie wiem czy mam sie z nim spotykac czy nie...
        • liisa.valo Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:11
          Z obcym bym się bała.
          Ja tak mam, ale znam faceta i poznałam w realu.
    • wanilinowa Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:09
      a nie boisz się że z niego większy maszkaron?
      • kunegunda123 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:11
        to by byl akurat najmniejszy problem:) poza tym ja cenie bardziej umiejetnosci;)
        • liisa.valo Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:15
          O, nie, no co ty... Wymagaj trochę...
    • 5er Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:12
      nie chcesz w glory hole robić?
      • kunegunda123 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:15
        a o co chodzi? bo ja taka niekumata jesli chodzi o dziury:P
    • staryigruby Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:16
      Normalnie....spotkaj się z nim na kawie, jak będzie OK, to siępotem
      umówicie do kina....Spoko. :)
      To, ze sie zgadzasz na spot w realu nie oznacza automatycznie
      jakiejkolwiek deklaracji.

      Mysle, ze sama poczujesz po 1, 2 spotkaniach, czy juz wystarczy jego
      towarzsytwa, czy jest całkiem do rzeczy...

      Przecież jak z nim spedzisz parę godzin, to mniej więcej wiadomo
      czego sie spodziewać. Dowiesz sie tez wiecej o nim samym z własnej
      obserwacji.

      Powodzenia :)
      • kunegunda123 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:18
        no wreszcie jakis ludzki czlowiek:) Twoja rada wydaje sie byc rozsadna, dzieki:)
        • staryigruby Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:23
          A ja ci gratuluję odwagi napisania o co ci chodzi. :)
          • kunegunda123 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:26
            niestety niektorzy uwazaja mnie za obrazoburcza lub glupia:/ wszystkich nie
            zadowolisz...:)
            • staryigruby Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:28
              Niech inni się martwią za swoje zadowolenie...ty zadbaj o swoje ;P
              • kunegunda123 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:34
                dzieki:)
                • staryigruby Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:45
                  :)

                  z tym, że jeszcze nawiązując do twojego pytania, czy facet uważa cie
                  jedynia za kłopotliwy dodatek do dziury....tu nie ma reguły. To
                  sprawa osobnicza :). Jeden da ci to odczuc, a inny nie, albo wręcz
                  się wkręci ;).
                  Możesz sie spodziewac, ze bedzie cie baaardzo kochał 30 sek przed
                  finiszem i 1 minutę po.
                  Później już nie gwarantuję ;))
      • sznytka.pl Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:18
        A nie lepiej wyjsc na ulice? Nie dosyc, ze bedziesz "dopchnieta" to jeszcze
        sobie dorobisz.
      • oposka Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:19
        tylko uważaj aby to nie był psychpatyczny morderca który Cię pożniej
        brrr zmusi i udusi
        • kunegunda123 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:22
          no wlasnie tego sie boje... :)
          • oposka Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 15:24
            wiesz jak przyjdzie w prochowcu to raczej wiej
            • kunegunda123 :DDD 23.07.08, 15:25
    • gupijasio po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:26
      złap go na dziecko i weź becikowe
      • kunegunda123 Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:27
        ale mi nie o pieniadze chodzi a o normalny seks.
        • gupijasio Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:29
          Tobie chodzi o miłość a nie normalny seks, normalny seks to jest
          wtedy jak dwoje ludzi sie bzyknie po imprezce i rano o sobie
          zapominaja
          • kunegunda123 Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:33
            no o milosc tez mi chodzi, pewnie ze tak. zdaje sobie sprawe ze od tego faceta
            jej nie dostane, ale jakims fajnym orgazmem nie pogardze.:)
            • gupijasio Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:38
              jak masz fajne orgazmy od tego faceta to traktuj to jako wzajemna
              symbiozę i tyle a w miedzy czasie szukaj se miłości bo co innego
              moze zrobic?
              • kunegunda123 Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:43
                no ja wlasnie tak chce zrobic. chyba nie zrozumiales mojego watku. ja sie
                jeszcze z tym facetem nie spotkalam i mam po prostu obawy z tym zwiazane.
                • gupijasio Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:49
                  fakt nie doczytałem do końca ze to obcy facet
                  nie masz kumpli na taki układ? zawsze to ktoś znajomy
                  • kunegunda123 Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:52
                    nie mam kumpli na taki uklad. Ci ktorych mam, sa zbyt fajni zeby psuc cokolwiek
                    przez taki uklad wlasnie.
                    • gupijasio Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:54
                      skad wiesz co im po głowach chodzi?
          • vversa Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:51
            sex bywa wtedy kiedy nie chodzi o nic innego tylko o zaplate i to
            jest wlasnie nienormalne, bo powinno chodzic o przyjemnosc
            erotyczna, a nie zamilowanie do kassssss
            • gupijasio Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:54
              to nie seks tylko prostytucja
            • kunegunda123 Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:54
              no to jak w taim razie nazwiesz czynnosc, kiedy ludzie robia to bez pieniedzy a
              tylko i wylacznie dla przyjemnosci erotycznej?
              • gupijasio Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 15:55
                onanizm:)))))))))
                • kunegunda123 Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:00
                  ahaa, czyli kobieta i mezczyzna klada sie, lub siadaja na przeciwko siebie,
                  oczywiscie sie nie dotykaja i robia sobie dobrze na oczach partnera, wow, niezłe:P
                  • babsztylet Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:06
                    no to mamy nowe zjawisko masturbacja dopochwowa
                    • vversa Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:07
                      a jak robia to dwie kobiety...to nie moze byc dopochwowo...
                      wtedy zachodzi trening
                      • babsztylet Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:14
                        taa
                        ,
                        a jak dwie kobiety i maezczyzna to poznawanie doznan seksualnych,
                        wzajemna wymiana i doswiadczanie tego w odbiorze..

                        • vversa Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:15
                          Sama chcialbym zobaczyc kiedy kobieta robi sobie dobrze..
                          ciekawe , czy przy mnie odwazylaby sie, albo co skloniloby inna
                          kobiete do takiej ufnosci..
                          • babsztylet Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:20
                            pewnie dlatego dwie kobiety i mezczyzna nie moga zejsc sie razem.

                            inaczej jak jest dwoch facetow i kobieta ..
                            wtedy czesciej sie zdarza , ze zanim sie zejda juz sie wszyscy
                            rozstaja.
                            no chyba ze geje to sie przyjaznia
                  • gupijasio Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:08
                    jak sie mogą kłaśc na przeciwko siebie?
            • babsztylet Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:04
              czyli dla tego, ktory oferuje wynagrodzenie jest to seks normalny,
              ale dla niej to nienormalny?
              mozna sie oszukiwac , ale kochanie sie na imprezie poprostu to jest
              paniczne szukanie milosci i wielki strach odrzucenia zamienia w
              rozczarowanie doznan po i rozstanie.
              no chyba ze chodzilo o cos niespelnionego
              i niewiadomo o co chodzi to chodzilo o przyslugi.
              Nawet jesli ktos zgory zaklada tylko i wylacznie fizyczne
              zblizenie , to jest to juz histeria emocjonalna
              • kunegunda123 Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:10
                no co Ty, bez przesady, nie histeryzuj:P
                • babsztylet Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:25
                  sorki , cholerka , odpowiedz zle umiescila sie
              • babsztylet Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:24
                wlasnie pozor trzeba zachowac, to dobrze wplywa na fasade
                przynajmniej.
                ale juz tak w naturze mamy, ze poped plciowy jest prorodzinny (temu
                sluzy).
                Moze w wyniku ewolucji, facet bedzie osiagal orgazm bez wytrysku,
                a kobieta przestanie menstruowac jak jakis facet nie bedze podobal
                sie jej za bardzo mocno
                • vversa Re: po co być oryginalnym? 23.07.08, 16:34
                  moze nie dlugo kobiety beda pozniej przekwitac i starzec sie...
                  Narazie zgorzknienie przezyc powoduje, ze witalnosc nie wraca.
                  To nie sprawiedliwe , bo u panow to mozliwe jesli zaczynaja
                  namietnie kochac poprostu bezinteresownie.
                  Moze nie odrazu , bo zanim psychika oddzialywuje na reszte organizmu
                  troche musi minac czasu, ale to jest naukowo udowodnione.
                  szlak mnie trafia.
                  Moze za to kobiety zyjac dluzej beda mogly pozniej sie marszczyc.
                  kto wie
    • mini_kks Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 16:30
      kunegunda123 napisała:
      > ostatnio gniecie mnie syndrom niedopchniecia.

      Mnie też, ale na Twoim miejscu martwiłabym sie, czy to MNIE się
      facet spodoba, a nie ja jemu.
      • vversa Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 16:41
        jak facet podoba sie jako przyjaciel to przeciez sliczny nie bedzie
        i odwrotnie...jak ona jest sliczna to jemu trudniej byc tylko
        przyjacielem jak ona sie niestaje z tego powodu..
        • babsztylet Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 16:43
          kolezanko , najwazniejsze to kochac, bo z probowaniem to wyjdzie jak
          twardosc czlonka w zimnej wodzie..
          Ani myslenie o wlasnej urodzie nic nie pomoze, ani o partnerze nie
          sprawdzi
          • vversa Re: przyjaciel do klucia. 23.07.08, 16:50
            moze zaszyta w sobie podchodzi sztucznie,
            ale nie zawsze odwlekanie jest jak nawlekanie igly w rekawicach
            bokserskich.
            nitke wystarczy zwilzyc , zeby sztywno wchodzila.


            • babsztylet Re: przyjaciel do klucia. 23.07.08, 16:54
              a tam taike gadanie luzy.
              jak dziewzyna ma jasno w umysle to wystarczy niesciemniajacy1.
              • vversa Re: przyjaciel do klucia. 23.07.08, 16:55
                tez wybredzasz
                • babsztylet Re: przyjaciel do poznania.. 23.07.08, 16:56
                  niezdecydoiwana
                  • kunegunda123 Re: przyjaciel do poznania.. 23.07.08, 17:10
                    a o co chodzi w tych waszych popisach oratorsko-filozoficznych??? bo glupia ja i
                    nie rozumie...
                    • mini_kks Re: przyjaciel do Bydgoszczy... 23.07.08, 17:14
                      Oni się nabijają ;)
                      A Wy się fotką nie wymieniliście?
    • mahadeva Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 19:07
      bedzie dobrze, ja jestem prawie dziewica, a mialam kilka spotkan
      tylko na seks, a z dyrektorem spotykam sie od 3 lat, pozbawil mnie
      juz praktycznie prawie dziewictwa i nie przeszkadzalo mu ono :)
    • cala_w_kwiatkach Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 20:22
      to wez sobie na seks kolege, ktorego juz znasz i po klopocie
    • figgin1 Litości... 23.07.08, 21:24
      Chcesz się wycofać bo boisz się, że się nie spodobasz? Po co ci ten układ? Dla
      twojej przyjemności, czy też masz ochotę zostać matką Teresą?
    • sundry Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 21:29
      Po co piszesz o przyjacielu,skoro delikwenta nie znasz?Zawsze możesz się wycofać
      przed konsumpcją:)
      • kunegunda123 Re: przyjaciel do seksu. 23.07.08, 22:26
        no jakbym go poznala i zaczelibysmy sie spotykac to bylby to 'przyjaciel';) poza
        tym pewnie kalka z angielskiego fuck-buddy vel fuck-friend na mnie pewnie
        zadzialala.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: przyjaciel do seksu. 24.07.08, 08:54
      Spróbuj, dużo chyba nie ryzykujesz, a jak będzie fajnie to będzie fajnie. Trzeba
      mieć z życia trochę przyjemności.
    • menk.a Re: przyjaciel do seksu. 24.07.08, 09:28
      Rozpatrujesz opcję fucking friend, więc musisz wyłączyć wszelkie
      potrzeby emocjonalne. Nie zaspokoisz ich tak. Nie dostaniesz
      czuości, zainteresowania Tobą i Twoimi sprawami. Dobrze się zastanów
      czy dasz radę, bo z tego co piszesz nie tylko na seksie Ci zależy.;)
    • suela1 Re: przyjaciel do seksu. 24.07.08, 09:37
      Troszkę więcej wiary w siebie, jak facet kulturalny to każdego
      kulturalnie potraktuje a jak trafi się cham to i samą Angeline Joli
      potraktowałby po chamsku, na początek niezobowiązująca kawka i wtedy
      sie okarze...
      • Gość: bellisima Re: przyjaciel do seksu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 20:15
        mam troszeczke podobny problem...
        Mam kolege, znamy sie juz troche. Od poczatku nalega zeby, poszła z
        nim do łóżka. Nie żebym nie chciała,bo bardzo chce <pomińmy fakt ze
        jestem w nim zakochana niestety ;p > On lubi wyrafinowany ostry sex
        a ja nie mam wielkiego doświadczenia,wiec troche sie obawiam.
        Aha on nie wie ze go kocham :)
        Nie wiem czy powinnam isc z nim do łózka...
    • agatka_to_ja Re: przyjaciel do seksu. 28.07.08, 20:18
      Uwazacie, ze chodzenie z kims do lozka "tak dla sportu" jest OK?
      Uwazacie, ze facet was za to bedzie szanował? Ze cos na tym wygracie?
      litosci...
      • przemyslaw.brodzki Agata, 07.08.08, 18:27
        jak wiadomo jest to indywidualna kwestia a resztę można tylko ew.
        przestrzegać a i tak każdy zrobi jak chce (w przypadku facetów: jak
        im testosteron podpowie ;]). Generalnie w tych kwestiach szacunek do
        własnej osoby opada na dno coraz szybciej.


        agatka_to_ja napisała:

        > Uwazacie, ze chodzenie z kims do lozka "tak dla sportu" jest OK?
        > Uwazacie, ze facet was za to bedzie szanował? Ze cos na tym
        wygracie?
        > litosci...
    • 2cycuszki Re: przyjaciel do seksu. 07.08.08, 16:50
      Generalnie większości facetów wszystko jedno, co posuwają, więc bądź dobrej myśli.
    • Gość: aska Re: przyjaciel do seksu. IP: *.isp.broadviewnet.net 07.08.08, 17:14
      przeleci ci i zostawi, przeciez piszesz ze chce sie spotkac dla seksu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka