Gość: Mamlas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 13:29 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: az Re: Ale drogi oscypek! IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 31.05.04, 23:56 Mam nadzieję, że ten absurd da się jakoś wyprostować. W końcu ktoś górali wyprowadził w pole. Co to znaczy "nagle okazało się"? To niemożliwe, żeby taką forsę mieli płacić za produkowanie tego, co od lat produkują? Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bustaw Re: Ale drogi oscypek! IP: *.crowley.pl 01.06.04, 07:07 Nie sądzę żeby dalo się to "jakoś wyprostować". Coraz częściej slyszę i czytam wypowiedzi osób zdumionych różnymi absurdami kreowanymi przez brukselską biurokrację. Przecierają oczy ze zdumienia zwlaszcza ci, którzy za zlą uważali tylko biurokrację "sowiecko-pochodną", natomiast tej światlej, zachodnioeuropejskiej przypisywali dobroczynne cechy. Ale wlaśnie owe absurdy są pokarmem kasty próżniaczej i glównym obszarem jej twórczej aktywności. I to jest zasada uniwersalna bez względu na kulturową prowieniencję. Biurokracja i jej dzielo, a nie żaden fasadowy parlamentaryzm, jest solą systemu UE. Chyba czas to zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz WAZNE! To jest cos w rodzaju prawa ochrony marek i IP: *.adsl.solnet.ch 01.06.04, 12:19 prawa patentowego. Aby taka ochrone otrzymac musi byc przeprowadzony dowod, ze takie "cos" nigdzie nie istnieje. Np. Slowacy chronia bryndze. Jezeli gorale z Polski udowodnia, ze bryndza jest rowniez tak samo znanym produktem w Polsce, to beda mogli ja rowniez produkowac i rowniez uzywac nazwa bryndza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: WAZNE! To jest cos w rodzaju prawa ochrony ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 16:47 Gość portalu: fritz napisał(a): > prawa patentowego. Aby taka ochrone otrzymac musi byc przeprowadzony dowod, ze > takie "cos" nigdzie nie istnieje. > ****************** O to właśnie chodzi. Chodzi o zastrzeżenie, a nie o prawo do produkcji. Zastrzegając oscypek w Brukseli stają się monopolistami w produkcji tegoż w UE. Nigdzie indziej nie można go produkować. Zysk ewidentny. Dlaczego jest to płatne? Bo istnieją koszty ochrony. Bo decyzja o zastrzeżeniu produktu musi być przemyślana i skalkulowana. Tak jest wszędzie. Otrzymując od znajomego figurkę bogini Lakszmi z drzewa sandałowego chcielibyśmy mieć pewność, że została wykonana w Indiach, przez rzemieślnika i z prawdziwego sandałowca. A nie z zabejcowanej sosny nasączonej olejkiem spożywczym przez zakład stolarski z Hajnówki. Chodzi o oryginalność. Sądzę, że dotąd wszyscy się ze mną zgodzą. Teraz pytanie: kto powinien za to płacić? Górale? Nie sądzę. Państwo? Tak. A w szczególności wojewoda, na którego terenie się oscypek produkuje. Bo to polski produkt, tradycyjny, który ma szanse stać się cenionym w UE produktem spożywczym. Bo z niego słyną Górale, a nie Kaszubi. Czy producenci powinni się dołożyć? Możliwe. Albo w formie koncesji, albo procentu od utargu z samego oscypka (z samego oscypka - czy fiskus mnie słyszy?). Jako gwarancji przestrzegania norm technologicznych (pijany baca, brudne ręce itp) ;). Oburzenie podatników (np. z Kujaw) może być przedwczesne. Bo to może być dobry interes. Wojewoda może wziąć kredyt lub powołać fundusz ochrony oscypka. Węgrzy ochronę tokaju, salami i innych ważnych dla siebie produktów już załatwili. A produktów unikatowych mamy sporo. Oscypek, polędwica sopocka, śliwowica, żubrówka, beton partyjny z okolic Łodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 wszystko sie zgadza tylko czy oscypek to jest taki 01.06.04, 17:11 produkt. Rozumiem tokaj czy salami, to sa produkty znane na swiecie od lat, czy taki szampan ale bic sie o jakas bryndze? Najpierw trzeba sie zastanowic czy zarejstrowany produkt uda sie potem na tyle wypromowac, ze klient bedzie akurat chcial ten zarejstrowany kupic, bo jak nie to szkoda nawet tych 15 tysiec euro. A promocja to juz o wiele wieksze pieniadze... Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: wszystko sie zgadza tylko czy oscypek to jest 02.06.04, 10:11 Pewnie, że nie warto! Przecież tu nie ma nic godnego uwagi ani ochrony. Lepiej zrzynać gotowe rozwiązania, już dawno temu Poeta powiedział: "Polska pawiem narodów i papugą", prawda? A tak poważnie, to przecież wina, sery, salami też kiedyś były zwykłymi, "ludowymi" sposobami konserwacji soków, mleka, mięsa... nie tam żadnymi przysmakami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neo Re: Ale drogi oscypek! IP: *.utaonline.at 03.06.04, 20:26 nie za produkowanie tylko za zastrzezenie , zeby nikt inny pod ta sama nazwa nie produkowal ( o ile ktos sie skusi na to przesolone paskudztwo) Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: Ale drogi oscypek! 04.06.04, 08:39 Nie przesadzaj, kawior też w końcu jest przesolony, a w dodatku śmierdzi... a jadłeś kiedyś korsykański ser? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 jaki tam drogi, przeciez chodzi o grosze 01.06.04, 13:47 w pórownaniu z potencjalnymi zyskami jakie mozna potem wyciagnac z takiego interesu te 15 tysiecy euro to drobiazg, w koncu chodzi o ryczaltowa oplate z tytulu badan i rejestracji patentowej. Francuzi tez tyle zaplacili za to, ze szampan jest tylko z Szampanii a reszta to moze sie nazywac np. wino musujace. Pytanie wszakze brzmi czy oplaca sie robic to samo z oscypkiem. Czy dla klienta gdzies w Europie jest naprawde wazne, ze kupuje produkt o nazwie oscypek czy powiedzmy "serek podhalanski", tak samo smakujacy a robiony w Gdansku. Czy oplaca sie inwestowac w oscypka tak jak szampana? Osobiscie watpie. Podobnie jak w rejestracje ogorkow narwianskich Tak jest, ie ma to jak "ogorki narwianskie"! "Fantastyczny" pomysl. Albo takie powiedzmy nalesniki zabuzanskie. Piekly toto tamtejsze baby na przyzbie z szyberem. Teraz panie to sie robi w nowoczesnym piecu i juz nie za Bugiem ale technologia podobna i w ogole caly mikroklimat. Nic tylko zarejestrowac. A na stosownych stronach internetowych udostepnic formularz, ktory automatycznie bedzie wypelnial co trzeba. Tylko podac jakas kulinarna nazwe, np. klopsiki i do tego jakis region, np. pomorskie i juz mamy podnoteckie klopsiki albo szczebrzeszynskie baklazany. Nazbierac takich nazw ze 3 tysiace i hurtem zarejestrowac. W UE sie nie zorientuja, bo i nasze nazwy wymowic trudno. Tylko po co? Chyba zeby potem wlasciciel nazwy mogl ja sprzedac jakiemus koncernowi a jak nie to taki koncern moze przeciez zamiat ogorkow narwianskich produkowac np. ogorki nadrenskie i to tez inna technologia, bo nasze kiszone to tylko nam w Polsce smakuja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bustaw Zgrabna satyra na Dzień Dziecka IP: *.crowley.pl 01.06.04, 18:10 Szczerze gratuluję! Formula satyrycznego eseju o oscypku jest lepsza od napuszonej lub wulgarnej, emocjonalnej polemiki. Serdecznie się uśmialem. I dzięki za to na Dzień Dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś