Gość: ppp www.nosoftwarepatents.com/pl/m/ intro/index.html IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 11:05 www.nosoftwarepatents.com/pl/m/ intro/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LMB To nie tak do końca IP: *.icpnet.pl 27.01.05, 11:18 "spółkom takim jak Siemens zależy na możliwości ochrony ich inwestycji w badania naukowe" OK, siemensowi może zależeć na ochronie ich badań, ale od tego są TRADYCYJNE patenty. Kto powstrzymuje siemensa przed opatentowaniem np. jakiegoś rozwiązania silnika synchronicznego? O ile jest to nowatorskie rozwiązanie... Z patentami software'owymi jest dużo większy problem. Niestety w tej dziedzinie można opatentować każdy banał, a prób (często skutecznych) patentowania takich rzeczy jak "podwójne kliknięcie myszką" było wiele. Nie mam nic przeciwko patentowaniu nowatorskich rozwiązań, ale np. Amazon.com opatentował (i skutecznie chroni) taki banał jak "link ze strony głównej amazon.com do ulubionych pozycji klienta". Przecież to chore! To nie jest żadne nowatorskie rozwiązanie! Nie można pozwolić na patentowanie takich rzeczy, bo będziemy przez 25 lat płacić cwaniakom, którzy zdąrzą opatentować jak największą liczbę pomysłów. Dla odmiany przykład pozytywny: patent LZW. Ktoś wymyślił patent na kompresję i z tego tytułu należą mu się tantiemy. Za algorytm tak, ale nie za pomysły na poziomie amazon.com. Z polskiego punktu widzenia patenty nie są dobre, bo polskie firmy ich nie mają. Przy okazji poczytać można o tym na szwajcarskiej stronie thankpoland.info/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Za algorytm - prawo autorskie IP: *.gates.com 27.01.05, 23:23 Absolutnie się nie zgadzam. Za algorytm należy się jedynie prawo autorskie, tak jak za podobną tego typu twórczość. I taka ochrona jest możliwa i powinna w zupełności wystarczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CyberSpace To nie presja ale szanataz IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.05, 11:33 i stare bajki o zabezpieczeniu miejsc pracy, Simens zawalnie obecnie tysice ludzie na calym swiecie, IBM sprzedal cala produkcje PC-tow do Chin, przyklady mozna mnozyc. Przegrane beda wlasnie male firmy informatyczne, zasiedziale w danym kraju, dajace ludziom prace jako drobni programisci, czy technicy. Ten lobbing to oczywiscie atak, na tzw. bezplatne Softwaare, ktore stoi do dyspozyji kazdego czlowieka na swicie,ktory nie chce drogich produktow MS, czy IBM, Software to jest wyprodukaowane /Liniux / przez programistow na calym swiecie, w ramach ich wlasnego czasu i nieodplatnie oddane do dyspozycji ludziom, ktorzy tak moga bezplatnie podnosic swoje kwalifikacje. Co najlepsze , ze produkty te sa o klase lepsze od tych komercyjnych. Stanowisko wielkich koncernwo to ata k za pomoca kasy na prawa demokratyczne, ktore gwarantuja swobodna prase i swobodny wybor i produkcje Software. Czy mala firma informatyczna, programujaca browsr, czy mala baze danych z 10 ludzmi, to zagrozenie dla Mikrosoftu z jego miliardowymi obrotami? To jest pusty smiech. Chodzi o wprowadzenie hegenomii cybernetycznej, ktora bedzie kontrolowac kazdy komputer, blokowac dostepy do niewygodnych informacji, sledzic kazdy ruch uzytkownika w sieci. Ta ustawa to ataka na prawa demokracji, jak dostep do informacji i swobodnego wykorzystywania potencjalu umyslowego kazdego czlowieka z branzy informatycznej. Polska w ramach ochrony drobnego rynku informatycznego , powinna zablokowac dzika agresje hegemonow, ale czy wytrzyma miliardiwe pokusy ze strony lobbystow?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AntyIdiota Re: Patentowa presja na polski rząd IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.05, 11:51 kto zgosi zadania patentowe, na prawo Pitagorasa, Talesa, Newtona, Einsteina itd itp? Caly ten szum to jedna wielka bzdura i chca patentow na podstwy nauk scislych, ktorych pochodna sa BIOSY w komputerach i inne algorytmy matematyczne? A co z nauka, czy na tytul inzyniera informatyki, trzba bedzie miec patent od gatesa? Odpowiedz Link Zgłoś
jajaworski Patenty patentami ale o co autorowi artykulu 27.01.05, 12:07 chodzi? Ja nie rozumie co autor chcial przekazac, bo przekazal jakis belkot z ktorego nic nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Tez piszmy do Belki!!! IP: 150.254.112.* 27.01.05, 12:23 Ktos zna adres? Gazeta moglaby zrobic jakis automat tak jak w sprawie sprzeciwow o ukamieniowanie tej muzulmanki gdzies w Afryce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Już wysłałem - "Thank you Poland" IP: *.gates.com 27.01.05, 23:14 Dzięki Beret za adres. Kliknijcie na "Dzięki Poland" i wypełnijcie formę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek PRECZ Z PATENTAMI NA OPROGRAMOWANIE!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 12:36 Polska nie jest potęgą patentową! Głosując za patentami głosujemy przeciw interesowi własnego państwa. Nie wolno nam do tego dopuścić - to zepchnie Poskę do prgramistycznego trzeciego świata. Już nie wspominając o ogromnych kosztach które musi ponisić Polska płacąc za licencje (zamiast stosować Linuxa ;). Powinno się nawet w jakiejś ustawie napisać że: "Zachowanie neutralności technologicznej państwa wymaga stosowania w administracji państwowej wyłącznie oprogramowania tworzonego i rozpowszechnianego na podstawie licencji GPL" albo jakoś tak. A nie tak jak z Płatnikiem: musze kupić sobie windowsa bo inaczej klapa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttt odwagi!!! IP: 213.192.64.* 27.01.05, 12:56 odwagi życzę i sukcesów, nie twórzmy barier dla rozwoju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Taczka Precz z patentami unijnymi! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.01.05, 13:32 Toż to jakaś jawna prostytucja umyslowa! Z jednej strony niejaka komisja wytyka f-mie Microsoft naduzywanie pozycji i "wtykanie" do Windows odtwarzacza multimedialnego, co - zdaniem tej komisji - prowadzi do zduszenia konkurencji. Z drugiej strony nakłania sie kraje członkowskie, by dopuścic do patentowania rozmaitych rozwiązań programistycznych. Ktoś tu zdurniał do reszty! Czy chodzi o kasę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Jeśli nie wiadomo o co chodzi - chodzi o pieniądze IP: *.gates.com 27.01.05, 22:59 A czy może chodzić o coś innego? O pieniądze tych którzy lobbują - nie ma innej odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Patentowa presja na polski rząd IP: *.ch.pwr.wroc.pl 27.01.05, 15:08 Czy nasz rząd się sk..wi? A może tym razem nie. Już dwukrotne zablokowanie "łowienia ryb w mętnej wodzie" świadczy o czymś wręcz przeciwnym. W końcu nikt, także w rządzie, nie jest chyba na tyle naiwny, by wierzyć w jakieś etyczne postępowanie koncernów. Jeśli będzie się im opłacało przenieść produkcję do Azji, to i tak to zrobią. Jeśli nie będzie, to zostaną - z patentami na oprogramowanie czy bez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Czy zarabianie pieniędzy jest złe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 17:20 Czy zarabianie pieniędzy jest złe? Czytając wasze nawoływania zastanawiam się dlaczego uważacie, że żądanie opłaty licencyjnej za korzystanie z pomysłu jest złe? Nie rozumiem dlaczego wszyscy uważają patent jest chorobą skoro to tylko narzędzie, które może być użyte na szereg różnych sposobów, tak jak nóż. Można nim zabić, a można pokroić chleb. Sam patent nie jest ani zły ani dobry. Poczucie powszechnej wspólnoty idei jest bardzo atrakcyjne i przyciąga, jest jednak jeden ukryty warunek powszechnej szczęśliwości. W takiej społeczności wszyscy czują się zadowoleni wtedy, i tylko wtedy, gdy przystąpili do niej z własnej i nieprzymuszonej woli. Nie można nikomu zakazać oddania owoców swojej pracy, równocześnie trzeba pamiętać, że nie można nikogo zmusić do przystąpienia do takiej komuny jeśli tego nie będzie chciał. Każdy własnymi pomysłami powinien rozporządzać wedle własnego uznania. Jeśli chce je sprzedać powinien mieć taką możliwość, pozbawianie go takiej możliwości jest poprostu nieuczciwe i odpowiada przymusowemu uszczęśliwianiu w wykonaniu Armii Czerwonej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NoMonopol Re: Czy zarabianie pieniędzy jest złe? IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.05, 18:17 ptenty sa dobre i kazdy ma prawo opatentowac swoj WYNALAZEK, tzn cos co przynosi wymierny postep techniczny, trudno takie prawo sobie uzuropwac do znanych od wiekow algorytmow artmetycznych Pitagorasa, Talesa cz rownan rozniczkowych, ktor daly podstawe do ich zastosowania w technice komputerowej. Sa to rzczy ktore naleza do calej ludzkiej cywilzacji i nie moga byc przedmiotem patentow, bo ograniczaj podstawowy element demoktacji, jakim jest swobodny dostep do informacji i wykorzstania jej dla dobra ogolu. Tojna monopli computerowych z malymi firmami programistow, to nierowna wojna, ale czy monopol z miliardowa kasa musi zawsze wygrac? Chyba nie, zarobili juz dostatecznie duzo, niech dadza zarobic i innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Czy zarabianie pieniędzy jest złe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 12:34 Jeśli ktoś opatentował algorytm arytmetyczny znany od wieków to wyrzucił pieniądze w błoto, możesz taki patent zignorować. Jeśli otrzymasz list ostrzegawczy, w którym zarzucają Ci naruszenie takiego patentu, to wyślij do Urzędu Patentowego wniosek o unieważnienie patentu z załączoną wcześniejszą publikacją. Takie patenty są wynikiem błędów Urzędów Patentowych, rozwiązanie takie nigdy nie powinno uzyskać ochrony patentowej, ponieważ należy do domeny publicznej powszechnie znanego stanu techniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Czy zarabianie pieniędzy jest złe? IP: *.gates.com 27.01.05, 18:37 A czy ty wiesz Jarek o czym mówisz? Mam wrażenie że nie. Prawo patentowe już istnieje i aż nadto chroni wielkie korporacje które stać na opłaty w wysokości kilkuset tysięcy dolarów od pomysłu (koszt ochrony na cały świat). Czy chcesz go zacieśniać jeszcze dalej, obejmować nim rzeczy które zgodznie z każdą logiką nie powinne być nim objęte? Czy wiesz O CO toczy się w tej chwili ta batalia? Wiem o czym mówię, bo sam pracuję w wielkiej korporacji i jestem zmuszony stosować tę destruktywną technikę. Mały przedsiębiorca, a nie daj Boże prywatny człowiek nie ma tutaj ŻADNEJ szansy w tej nierównej walce. Wielkie korporacje są w stanie otrzymać patent praktycznie na wszystko, łącznie z twoim własnym pomysłem. Jedynych kogo się boją to tak samo wielkich korporacji, bo te też są w stanie finansowo przetrzymać kilkunastoletnie procesy, kosztujące miliony dolarów. Prawo patentowe wyraźnie mówi, że nie można otrzymać patentu za coś, co jest logiczne i oczywiste dla fachowca w danej dziedzinie. Europa i Japonia w miarę stosują się do tego przepisu, natomiast USA wcale. Absolutnie wcale. W związku z tym powszechnie stosowaną technika jest patentowanie najpierw w USA. Mając w ręku petent Amerykański, urzędy Europejskie nie mają już tak naprawdę argumentów do odrzucenia wniosku patentowego. Ptent przestał być ochroną, patent stał się bronią na którą nie stać biedniejszych. Czy wiesz że patenty wprowadzono w USA bodaj w czasie wojny domowej, po to by zasilić kasę państwową? Reszcie świata nie pozostało nic innego jak tylko wprowadzić to samo u siebie. Każdy inżynier wie, że wszystko możan samemu wymyślić, jeśli ma się w danym momenicie właśnie na "to" potrzebę (potrzeba jest matką wynalazków). Prawdziwym dorobkiem i skarbem nie są pomysły na urządzenia, ale technologia i doświadczenie w produkcji, czego z koleji patentować nie można. Wbrew pozorom patenty hamują postęp a nie przyczyniają się do jego rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Czy zarabianie pieniędzy jest złe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 13:02 Jak do tej pory wydawało mi się, że wiem o czym piszę. Z zasady staram się wypowiadać tylko wtedy, gdy mam coś do powiedzenia. Alterglobalistyczne flamewars mnie nie bawią. Oczywiście, że prawo patentowe istnieje, ponieważ to prawo terytorialne więc nas dotyczy od 13 grudnia 1918 roku, od chwili powstania Urzędu Patentowego. Prawo z udzielonego patentu wygasa po 20 latach więc istnieje również ograniczenie czasowe. Taka jest rzeczywistość. Dyrektywa pozwala na włączenie do chronionych w ten sposób rozwiązań także rozwiązania o charakterze informatycznym. Czy jest to zły system moim zdaniem nie, jest tylko jeden warunek musisz znać reguły gry. Dobry przykład był kiedyś opisany w Gazecie Wyborczej, serwisy.gazeta.pl/nauka/1,42547,1923978.html?v=0&f=521 Czy ktoś zwrócił uwagę na fakt, że wykorzystując zdefiniowane reguły gry, poradził sobie z korporacjami farmaceutycznymi, przy których Microsoft to firma z grupy małych i średnich przedsiębiorstw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Po prostu ręce opadają... IP: *.toya.net.pl 27.01.05, 23:11 Człowieku z tego jak piszesz wynika, że jesteś kształcony... Czy rozumiesz co się do ciebie mówi i pisze? TA CAŁA HISTORIA NIE DOTYCZY LICENCJI TYLKO PATENTÓW!!! PATENTÓW!!! i jeszcze raz PATENTÓW!!! Licencja jest instytucją z zakresu prawa autorskiego, a patenty nie są! Właśnie licencja jest najpowszechniejszą prawną formą ochrony własności intelektualnej twórców oprogramowania. Mówiąc łopatologicznie - chodzi o to aby tak pozostało! Zwalczanie patentów nie oznacza postulatu rozdawania programów za darmo! Oczywiście z noża można zrobić różny użytek - wiadomo jednak z góry, że nie jest to najlepsze narzędzie do wykonywania zabiegów oka. To samo dotyczy patentów w przypadku oprogramowania. One się do tego po prostu nie nadają. Koniec kropka! " Nie można nikomu zakazać oddania owoców swojej > pracy, równocześnie trzeba pamiętać, że nie można nikogo zmusić do > przystąpienia do takiej komuny jeśli tego nie będzie chciał. " Oczywiście - tyle tylko, że jak sam zaznaczyłeś - chodzi o owoce własnej pracy. Patentowanie idei jest zawłaszczeniem dobra powszechnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Po prostu ręce opadają... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 12:28 Jeśli sądzisz, że licencje to wyłącznie domena prawa autorskiego to się grubo mylisz. Licencja to forma umowy. A umowy możemy kształtować swobodnie. Jeśli mam prawa wynikające z patentu to mogę się nimi posłużyć sprzedając licencję na produkcję mojego opatentowanego rozwiązania. Jeśli tych praw nadużywam to UP może z Art. 82 naszej ustawy Prawo Własności Przemysłowej udzielić licencji przymusowej i nic na to nie poradzę. Oczywiście patenty i prawo autorskie to nie to samo. Patent chroni algorytm, a prawo autorskie jego implementację. Ja chciałbym chronić - podkreślam mój własny algorytm - a ty się z tym nie zgadzasz. Jeśli jestem twórcą tego algorytmu to chciałbym mieć prawo wyboru co z tym fantem zrobić, osobiście chciałbym go sprzedać, a do tego potrzebny jest mi patent inaczej mnie wykiwają. Czym się różni w warstwie algorytmu "sposób kodowania słów", od "sposobu produkcji stali"? Oba algorytmy można zapisać w postaci schematu blokowego w takiej samej notacji, opisującego czynności i warunki do wykonania tych czynności oraz narzędzia potrzebne do ich wykonania. Idee wynalazcze dot. produkcji stali mogę patentować, a kodowania słów nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
k4free __KREMATORIUM__PATENTOWE__4ever ??? 28.01.05, 23:59 > Ja chciałbym chronić - podkreślam mój własny algorytm Jasne! A kucharz opatentuje swój "własny" przepis na grzanki oblane kodem źródłowym i będzie pobierał opłaty od każdej gospodyni domowej na planecie przez najbliższe pół wieku :-) Tancerz-odkrywca natomiast wprowadzając nowy hit w sezonie letnim opatentuje zestaw kroków jakiejś "macareny z miękkich bitów" aby wszystkie nastolatki próbujące nauczyć się nowego hitu były pouczane zdalnie (np. z satelity) gdzie mają uiścić stosowną opłatę. Przecież "przepis na grzanki" oraz "zestaw kroków tanecznych" jako idee nie różnią się w warstwie algorytmu od "sposobu kodowania słów" Ponieważ "sposób kodowania słów, stawiania kroków tanecznych czy warzenia potraw" mależy do dziedziny idei, informacji w odróżnieniu od "sposobu produkcji stali", który należy do dziedziny techniki ("kod" to prawo a nie metalowe kajdany) > Idee wynalazcze dot. produkcji stali mogę patentować, ...ponieważ są to wynalazki TECHNICZNE (procesy technologiczne mające związek z FIZYCZNYMI właściwościami samego produktu) Dobrze wiesz, że obecnie forsowana wersja proponowanej Dyrektywy cierpi na BRAK WYRAŹNEGO ZDEFINIOWANIA przymiotnika "techniczny". Nikt nie postuluje OFICJALNIE tego, co sugerujes (patentowania idei), choć oczywiście po cichu wielkie korporacje NA TO WŁAŚNIE LICZĄ próbując zaserwować nam w Europie ZEPSUTE, ZŁE PRAWO. Ja jednak i wszyscy myślący ludzie wiemy, że prawo autorskie nie może byc usprawiedliwieniem dla odmawiania społeczeństwu wolności. Abraham Lincoln powiedział: „Jeżeli występuje konflikt pomiędzy prawami człowieka i prawami własności, prawa człowieka muszą zwyciężyć”. Prawa własności są wymyślone po to, by polepszać jakość życia człowieka, a nie po to, by ją pogarszać. Przykro mi bardzo, ale hołdując swemu egoistycznemu pomysłowi na grzanki w patentach, chcesz nam zafundować całkiem NIESMACZNY pomysł kulinarny, który ma uczynić nas na długo niewolnikami (wyobraź sobie "przymusowe grzanki dla wszystkich" codziennie rano bez możliwości wyboru między chlebem razowym a np. francuską bagietką - bo taki byłby efekt twojej zachłanności patentowej). ================= Knowledge 4 Free or Killing 4 Bill ================= Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Po prostu ręce opadają... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 03:31 Jarku nie rozumiem Twojego problemu. Wymysliles genialny algorytm, ok. Obecne prawo daje Ci mozliwosci ochrony tego algorytmu tylko w postaci zaimplementowanej - wiec chwytaj za darmowe narzedzia, jakich jest mnostwo, i do dziela. Jesli to naprawde dobry algorytm ktorego dowolnie pojmowana ludzkosc potrzebuje, to gwarantuje Ci ogromne zyski. No chyba ze nie potrafisz, albo Ci sie nie chce, ale w takim razie nie widze podstawy zeby Ci za cokolwiek placic, bo NIC przeciez nie zrobiles:) A moze chcialbys pewnego dnia odkryc, ze nie mozesz sobie napisac jakiejs prostej aplikacji na wlasne potrzeby, bo ktos inny opatentowal algorytm ktory chcesz zastosowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Pryczek Re: Patentowa presja na polski rząd IP: *.chello.pl 28.01.05, 00:05 Zgroza!!! Ludzie, róbmy coś, walczmy, zanim nas zniszczą i pogrzebią. thankpoland.info Jestem programistą, studentem Politechniki Warszawskiej. Pierwszy raz zetknałem się z patentami w drugiej klasie liceum, kiedy to całkowicie niezależnie wymyśliłem sobie drzewkową implementację algorytmu do kompresji tesktu LZW - jest to kompletnie oczywiste rozwiązanie, na jakie logicznie myślący, nawet mało doświadczony w dziedzinie programista może wpaść w przeciągu pierwszych 2-3 dni zajmowania sie zagadnieniem. Co się okazało? Opatentowane (oczywiście w USA)! W czasie późniejszej kariery natknałem sie na takie rozwiązania niejednokrotnie. Np myślę, ze tysiące programistów na świecie, kiedy rozmyślali nad algorytmem kodowania Huffmana, zastanawiało się, jak go poprawić. Z pewnością od razu wychodziło im oczywiste rozwiązanie: należy kodować więcej symboli na raz. Po krótkich dywagacjach pojawia się następna oczywista idea - a gdyby tak cały ciąg zakodować jednym symbolem? Proste w idei, może niekoniecznie takie łatwe do zaimplementowania (mnie się to nie udało, ale też się w to nie angażowałem, to były tylko rozważania dla wprawy i przyjemności :) ) - co się okazuje - opatentowane (kodowanie arytmetyczne, IBM). Dzieki temu wszystkie jpg, mpg, mp3 itp są prawdopodobnie o jakieś 5-20% wieksze, niż mogłyby być. Opatentowano to już dawno temu i ta gałąź technologi po prostu zamarła, bo IBM rząda zaporowych cen, na jakie stać tylko firmy kalibru Microsoft (tfu). W dodatku jest to w zasadzie jedyne sensowne rozwiązanie, więc nawet nie ma jak tego obejść. Takie przykłady można mnożyc. Z ostatnich ciekawostek (natknąłem się na to dzisiaj) - www.comp.nus.edu.sg/~tants/tsm.html - również dosyć naturalne rozwiązanie - tysiące osób z pewnością na to wpadło niezależnie i jeszcze nie jedna wpadnie, ale oni byli pierwsi...). Co do idei patentów, myslę tak: Patentowanie ma jesczcze od biedy sens wtedy, kiedy mamy dobre rozwiązanie, ale nie jesteśmy w stanie go wdrażać po konkurencyjnych cenach. Innymi słowy - kiedy koszta produkcji są duże i większy koncern dzieki nagromadzonemu kapitałowi będzie w stanie sprzedawać nasze rozwiązanie taniej. Z oprogramowaniem jednak tak nie jest. Koszta produkcji wynoszą praktycznie zero, nawet 3 osobowa firma z Pcimia Dolnego ma szansę zrobić konkurencję Microsoftowi, jeśli tylko ich rozwiązanie jest lepsze bądź tańsze. A ogólnie: PATENTY NA OPROGRAMOWANIE TO HAŃBA DLA LUDZKIEGO RODZAJU. Nie można patentować ideii matematycznych, algorytmów. Zaden człowiek nie ma praw własnościowych do idei. Idee po prostu są, to jest piekno naszego świata a cholerni cwani kapitaliści, którzy niczego nie potrafią poza cwaniaczeniem nawet nba to kładą swoje brude łapy. Ludzie, opanujcie się, bo wizje P.K.Dicka czy A.Huxley'a to będzie mięta z bubrem w obliczu przysłości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e X t 7 3 LINUX POWWER !!!!!!!!!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.01.05, 09:44 nie dajmy sie zgniesc butem korporacji .. to naprade imperialisci ito w dosłownym tego słowa znaczeniu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Jezierski WYGRYWAMY? NA TO WYGLĄDA! :-))) IP: 195.116.86.* 31.01.05, 20:54 ====================== Niespodziewany sojusznik ====================== Co dalej z dyrektywą patentową? ----------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurgi Re: Patentowa presja na polski rząd IP: *.tvkturek.pl 02.02.05, 12:19 Nie ma rady, trzeba wywierać własną presję przeciwko tym patentom! I to nie tylko na polski rząd, ale wszędzie. Inaczej Gates opatentuje koło... Jest do tego zdolny. Odpowiedz Link Zgłoś