zygfryd.okrutny to jest logiczy rozwoj wydarzen 09.06.05, 12:26 do tego dojdzei Belgia, Luksemburg, moze i Szwajcaria, wszystkie kraje, ktore przyjely Konstytucje i to bedzie Unia, w ktorej nie bedzie trojanow. Reszta niech robi co CHcE! Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen 09.06.05, 12:50 Ta, cudownie beda mieli... Mądry lud polski juz dawno skomentował takie pomysły powiedzonkiem: "wiódł ślepy kulawego i nie za dobrze im się działo" ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen IP: *.tnt10.fft4.deu.da.uu.net 09.06.05, 14:32 Jestem pewna, ze jesli dojdzie do takiej nowej "wezszej" Unii to znajdzie sie tam miejsce dla Czech i Wegier Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr. Zet Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen IP: *.pool.mediaWays.net 09.06.05, 14:43 Myślę, że tak. I dla Austrii i Słowenii, a może i Szwecji i Finlandii. Tylko w tą Szwajcarię nie bardzo wierzę, jako bankier Europy pozą Unią żyje im się o wiele lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen IP: *.tnt10.fft4.deu.da.uu.net 09.06.05, 14:48 Tak, oczywiscie dla Austrii i Slowenii tez. Dla Szwajcarii to WLASNY wybor byc poza Unia, tak szerzsa jak i wezsza. Polska, Grecja oraz kraje baltyckie (event. Wlochy) tego wyboru miec nie beda, moga zostac z Unii wypchniete, metoda ucieczki do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr. Zet Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen IP: *.pool.mediaWays.net 09.06.05, 14:55 No właśnie, Szwajcarzy mają wybór i zawsze są mile widziani. Jak ich znam, na razie nie skorzystają z okazji. Będą dwie Europy, to jasne: niemiecko-francuska (mocno zintegrowana) i brytyjsko-włoska (luźno zrzeszona). Naprawdę ciekawi mnie, gdzie znajdą się Szwecja i Finlandia oraz Hiszpania i Portugalia. Danię i Holandię widzę raczej w obozie UK-I. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen IP: *.tnt13.fft4.deu.da.uu.net 09.06.05, 15:05 Hiszpania pojdzie za Fr-N, co do reszty trudno powiedziec, zreszta to pewnie bedzie dosc plynne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr. Zet Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen IP: *.pool.mediaWays.net 09.06.05, 15:08 Tak prawdopodobnie będzie. Okaże się za kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kmk Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen IP: *.vtt.fi 09.06.05, 16:14 Ja mam jednak nadzieje, ze obecna, kulawa Unia jakos przezyje. Bedzie musiala sie zreformowac w kierunku ograniczenia transferow finansowych, bo po prostu daleko nie pociagnie w obecnym modelu (przypominam o Rumunii, Bulgarii, Chorwacji Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen 09.06.05, 16:32 Gość portalu: kmk napisał(a): > Podsumowujac, nie jest to wesoly scenariusz. W zasadzie Europa przypominalaby > uklad z konca XIX wieku, choc konfiguracje bylyby inne. Ale tez bylaby > podzielona na duze i silne bloki. Wowczas dla tych mniejszych i slabszych > miejsca tam juz nie starczylo... Chyba jednak jest lepiej bronic ile sie da > obecnej EU. Aby ta Unie obronic, trzeba w tej chwili bardzo dalekiej rezygnacji z wlasnych egoizmow. Niemcy i Austria to zrozumieli i robia co moga mowiac, iz dadza wiecej niz planowali. Ale powiedz bogatej wszak Anglii, aby nawet nie dawal wiecej lecz tylko choc troche odstapila od swych zupelnie nieadekwatnych do czasow przywilejow. Powiedz Hiszpanii, aby pogodzila sie z cieciami (choc ta mysle da sie jednak przekonac). No i przede wszystkim: powiedz to polskim politykom, powiedz to Syriuszowi- Wolskiemu i tym wszystkim walecznym ulanom. WIEKSZOSC z nich nie rozumie jak POWAZNA jest sytuacja, i zamiast ucichnac i isc na daleko idace kompromisy bedzie chyba tak dlugo walczyc o kase, az rozwali CALY bank. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kmk Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen IP: *.tky.hut.fi 09.06.05, 17:22 > Aby ta Unie obronic, trzeba w tej chwili bardzo dalekiej rezygnacji z wlasnych > egoizmow. Niemcy i Austria to zrozumieli i robia co moga mowiac, iz dadza wiece > j > niz planowali. Ale powiedz bogatej wszak Anglii, aby nawet nie dawal wiecej > lecz tylko choc troche odstapila od swych zupelnie nieadekwatnych do czasow > przywilejow. Powiedz Hiszpanii, aby pogodzila sie z cieciami (choc ta mysle da > sie jednak przekonac). Dlatego w dalszej perspektywie w ogole nie widze przyszlosci dla obecnego modelu. Po prostu wyborcy w bogatych krajach nie zrozumieje tak latwo, dlaczego maja sie sciepywac na Polske, czy Czechy. Wyjscia sa dwa: ograniczone transfery na poziomie "akceptowalnym" dla bogatych; albo rozpad/degradacja EU i w ogole brak jakichkolwiek transferow. Ale w ogole dyskusja schodzi tu na pieniadze. A wydaje mi sie, ze idei zjednoczonej, czy wrecz sfederalizowanej Europy trzeba bronic bo stanowi wartosc sama w sobie! Nawet bardzo osobiscie, gdy jestem u znajomych we Francji, Anglii, czy na Slowacji, czuje sie po trochu "u siebie". Szkoda byloby to stracic... Dla przecietnego Francuza Niemiec czy Hiszpan to taki sasiad z miasteczka Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen 09.06.05, 17:44 Gość portalu: kmk napisał(a): >Po prostu wyborcy w bogatych krajach nie zrozumieje tak latwo, dlaczego >maja sie sciepywac na Polske, czy Czechy. Chyba jest troche inaczej. Ja mysle, ze Unia 25 przestaje byc sterowalna i staje sie sklepem samoobslugowym, gdzie co sprytniejsi ciagna kase, by realizowac swoje interesy, czesto nie zgodne z interesem Unii jako calosci. Tak przynajmniej jest to, w duzym uproszczeniu ujmujac, widziane na Zach. i to bardzo zniecheca, a nie sam fakt bycia platnikiem netto. Dla bogatych bycie platnikiem netto to stan "od zawsze", nic sie wiec w gruncie rzeczy pod tym wzgl. nie zmienilo. Bogaci zawsze sie na kogos "sciepywali". Przed rozszerzeniem 6 bogatych utrzymywalo 9 biednych, i nikt nie krzyczal o rozwiazaniu Unii. Oczywiscie aktualnie bogaci nie chca sie zgodzic wobec kryzysu na jeszcze wieksze platnosci, to akurat jest zrozumiale. Jesli roszczeniowcy tego nie pojma moze sie zdarzyc, ze nic nie dostana. I wtedy piekna pozafinasowa idea Unii padnie pod naporem roszczen FINANSOWYCH. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr. Zet Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen IP: *.pool.mediaWays.net 09.06.05, 17:59 Jest też inny, całkiem banalny psychologiczny powód eurofobii u nas na Zachodzie. Polska, Łotwa czy Węgry to kraje przyzwyczajone do życia w warunkach zmiennych i niestabilnych, transformacyjnych. Zaś old-EU absolutnie nie cierpi żadnych poważniejszych wstrząsów, boimy się utraty bezpieczeństwa na co dzień, trudniejszych warunków gospodarczych i nieprzejrzystości warunków politycznych. Stąd reakcja alergiczna. Chaos to barbarzyństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr. Zet Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen IP: *.pool.mediaWays.net 09.06.05, 18:05 A Bruksela wprowadziła chaos przez rozszerzenia na Wschód, za to ludzie ją winią. Eleganckie "rdzenne" superpaństwo znieśliby z pewnością, musiałoby się ono jednak ograniczać do Francji, Benelux i Niemiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komar Re: to jest logiczy rozwoj wydarzen IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.06.05, 08:02 Wszystko prawda, tylko zeby jeszcze zechcieli to zrozumiec nasi politycy. Przeciez juz wkrotce PO/PiS przejma wladze i poglady Pana - byc moze Premiera - Rokity (o ile ich calkowicie nie zmieni) postawia nas poza Unia "in no time". "Nicea albo smierc", "do UE weszlismy jak zona w rodzine meza i mamy prawo przestawiac meble" - swietne, chwytliwe - i... do nikad prowadzace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr. Zet Boże zabij Chiraca żabim udkiem, precelkiem ... IP: *.pool.mediaWays.net 09.06.05, 12:57 ... albo kozim serem. Premier we Francji nie ma nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubu_roy Re: "FAZ": Francuski premier chce unii z Niemcami IP: *.nyc.res.rr.com 09.06.05, 12:57 Bardzo dobry pomysl ! Zgnija razem w swoim socjalistycznym bagnie. Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: "FAZ": Francuski premier chce unii z Niemcami 09.06.05, 13:10 Więcej spokoju i rozwagi... Francja Unii nie opuści, Niemcy tym bardziej... Pogłębienie integracji francusko-niemieckiej miałoby objąć obszary neutralne dla Unii. Francja jest największym beneficjentem polityki rolnej Unii. Niemcy sa największym beneficjentem rozszerzonej rok temu Unii (eksport). Artykuł FAZ to swoista brednia, przygotowanie do sezonu ogórkowego... Pomysły frnacuskie świadczą, że władze tego kraju kompletnie sie pogubiły i nie potrafią zewrzeć szeregu i zacząć reform, zwłaszcza socjalnych. Polska niczego nie straci, Polska jest cholernie potrzebna takim Niemcom, bo mase towarów importujemy z Niemiec, ale także masę wyrobów gotowych wysyłamy do Niemiec, dzieki niemieckim fabrykom w Polsce, ten kraj może byc konkurencyjny na rynkach zewnętrznych. Polska nie ma się czego obawiać vide Solaris jako konkurent MANa czy Neoplana... A na marginiesie... to Francja odrzuciła konstytucję UE, nie Polska czy inny kraj... To Holandia odrzuciła konstytucję UE, nie Polska czy inny kraj... Wreszcie, co najwazniejsze, Francja odrzuciła konstytucje jak zanadto liberalną, a Holandia jako zanadto socjalną... Oznacza to, że konstytucja była zwyczajnie do dupy... Francja musi też oprzytomnieć, jej wielkie chwile w Europie minęły, może być równorzędnym partnerem, ale nie może narzucać Europie swojego dyktatu, zwłaszcza, że nie ma argumentów... Jaki argument może mieć kraj, który tworzy unijną konstytycje, a nastepnie ją odrzuca w referendum ?! Po prostu pozycja polityczna Francji w UE maleje, ale francja w swym szaleństwie brnie dalej. Najważniejsze, Schroeder juz niczego nie zrobi, a na jesieni rządy przejmie w Niemczech CDU, co zakończy sprawę francuskiej histerii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ koktail? IP: *.top.net.pl 09.06.05, 13:17 Wlejcie po połowie piwa i wina. Potem spróbujcie wypić. Na zakąskę golonkę w ziołach prowansalskich z serkiem Brie. Rzyganie gwarantowane! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: koktail? IP: *.adsl.hansenet.de 09.06.05, 13:20 A po jabolu i hot-dogu nie rzygasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: koktail? 09.06.05, 13:39 Jabola nie pijam. Nie każdy wie, ale to napój popularny w Niemczech właśnie. Hot doga czasami jadam podczas jazdy samochodem. Popijać się nie da, trzeba prowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nelson Bezczelne zabojady, najpierw odrzucily konstytucje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 13:32 a teraz pierdziela cos o tym, ze Francja nie ma innego wyjscia. Po co unia z Niemcami, czy nie wystarczy wielka rzesza z kraikiem Vichy? Odpowiedz Link Zgłoś
werter-6 Koniec marzeń o Europie której nie chcecie Polacy! 09.06.05, 13:52 Na ukrainę!!! albo Bialoruś czas!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maxxo I kto tu jest osłem trojanskim Europy ???!!!!! 09.06.05, 14:00 Najpierw odrzucaja konstytucje a potem graja z tymi ktorzy ja przyjeli - czyzby byla to jakas narodowa schizofrenia czy zdrada wlasnych interesow ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wit Unia francusko-niemiecka? IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.05, 14:26 Oby!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divi Re: "FAZ": Francuski premier chce unii z Niemcami IP: 193.201.167.* 09.06.05, 14:35 Bojkotujcie wszystko co francuskie! Poza seksem oczywiście. Niech żabojady skisną we własnym sosie. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Rozterka 09.06.05, 15:09 Chciałem zbojkotować francuską wodę mineralną Evian. Okazało się jednak, że producent należy do koncernu Coca-Cola. Co robić? Bojkotować czy nie bojkotować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Rozterka IP: *.tnt13.fft4.deu.da.uu.net 09.06.05, 15:23 wypij wode i zbojkotuj butelke Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Rozterka 09.06.05, 15:46 BOJKOTOWAC! Pepsi jest duzo lepsza i zdrowsza (mniej cukru!) :-))) A Evian jest wbrew reklamie, SZTUCZNIE gazowana! :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryla Re: Wychodzi szydlo z worka IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 09.06.05, 14:35 To jest poczatek konca Unii Europejskiej ktora byla stworzona po to aby stworzyc warunki prawne do eksploatacji biednych krajow europejskich. Wielkie korporacje osiagnely sukces. Bezrobocie w Polsce na tragicznym poziomie 20%. Polska dostarcza taniej sily roboczej dla bogatych krajow Unii. Neokolonializm kwitnie pod falszywymi haslami unijnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Wychodzi szydlo z worka 09.06.05, 15:07 Taniej siły roboczej jest do cholery w Chinach i Indiach. Tańszej niż w Polsce a w dodatku lepiej wykwalifikowanej i zdyscyplinowanej. Polska "klasa robotnicza" nikomu do niczego nie jest potrzebna. No i po co było stawiać na "klasę robotniczą" (po roku 1990, oczywiście)??? Odpowiedz Link Zgłoś
y.y Re: Wychodzi szydlo z worka 09.06.05, 15:09 A mi się wydaje, chociaż oczywiście to tylko dywagacje, że to bicie piany mające na celu postraszenie innych: "albo ratyfikujecie traktat, który jest dobry dla nas, albo zabieramy zabawki i idziemy sobie stąd, a wy sobie wtedy sami znjdźcie kogoś kto zastąpi Niemcy jako największego płatnika netto i Francję, która niewiele im ustępuje i tak dalej..." Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Wychodzi szydlo z worka 09.06.05, 15:11 Albo po prostu przykład finezyjnej francuskiej dyplomacji: wciągnąć Niemcy w jakąś większą awanturkę aby położyć łapę na Zagłębiu Saary. Francja już od dawna ma chętkę na ten obszar. Ale nie jest to warte wszczynania ogólnoeuropejskiego konfliktu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peer Re: Wychodzi szydlo z worka IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.05, 15:10 dla znajacych jezyk niemiecki radze poczytac www.t-online-business.de/c/44/47/95/4447956.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Wychodzi szydlo z worka IP: *.tnt13.fft4.deu.da.uu.net 09.06.05, 15:17 rzucilam wzrokiem. Wiesz, porzedsiebiorcy to dopiero wtedy przestana narzekac, jesli nie bedzie ZADNYCH podatkow, ale beda subwencje i jesli nie bedzie plac , ale zadowoleni pracownicy, pracujacy po 12 godz. dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Wychodzi szydlo z worka IP: *.tnt13.fft4.deu.da.uu.net 09.06.05, 15:10 Naprawde wszystkiemu winna Unia? No to czemu bezrobocie w Czechach i na Wegrzech wynosi nie polskie 20 % lecz 6-8%, w Slowenii wrecz tylko ca 5 %. Czemu z tych krajow ludzie masowo nie emigruja za chlebem? Czemu tam NIE sprzedano WSZYSTKICH bankow obcokrajowcom? Nie badz taka szczodra, nie dawaj wszystkiego Unii. Zostaw troche "zaslug" wlasnemu rzadowi (rzadom). Dopoki zawsze jakies "ONY" beda winne, wiele sie nie poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TRicky Re: Wychodzi szydlo z worka IP: *.atman.pl / *.atman.pl 09.06.05, 15:58 Rząd rządem. Jest jeszcze demografia. Jeśli dobrze pamiętam to 40 % ludzi w wieku 18-26 w UE to Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sex machine Re: Wychodzi szydlo z worka IP: *.pool.mediaWays.net 09.06.05, 16:00 To płodźcie i rodźcie, ta szansa już nie wróci. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: Wychodzi szydlo z worka 09.06.05, 16:13 Nie wiem skąd takie dane. Może to jeszcze efekty wyżu demograficznego z lat 80tych? O ile bowiem dziś Francja ma jakiś sensowny przyrost naturalny, to Polska od ładnych paru lat jest na sporym minusie. Podobnie jak Niemcy. Inaczej mówiąc - Francuzów przybywa, Polaków i Niemców - ubywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thea Re: Wychodzi szydlo z worka IP: *.arcor-ip.net 09.06.05, 20:15 www.faz.net/s/Rub99C3EECA60D84C08AD6B3E60C4EA807F/Doc~E01BFDC5A5C514591BAF97D53B1B7338D~ATpl~Ecommon~Scontent.html www.faz.net/s/Rub99C3EECA60D84C08AD6B3E60C4EA807F/Doc~E02C245CC5D504F2DB5E227EB5E7E1A79~ATpl~Ecommon~Scontent.html Tu mozesz sobie poczytac orginalne artykuly z FAZ. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Wychodzi szydlo z worka 09.06.05, 21:42 Tylko że we Francji statystykę płodności robią imigranci z Algierii, Mali i okolic. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Wychodzi szydlo z worka 09.06.05, 16:15 Watpie, to chyba ciut za wysokie liczby. Ale jesli nawet, to co z tego? Wczoraj widzialam program odnosnie emigracji za chlebem. Ok. ca 800.000 do 1,2 mio glownie mlodych wlasnie ludzi wyjechalo do EU za chlebem. Jesli dodac tych co sa w USA szybko wyjdzie sie na jakies ca. 1,5 mio. Czyli wszyscy ci ludzie ODCIAZAJA krajowa statystyke bezrobocia(!!!). Czytalam niedawno, ze gdyby nie bylo "chlebowej" emigracji bezrobocie w Polsce wynosiloby ok. 23-25%, czyli troche WIECEJ niz w bylym NRDowku, ktory zostal w ciagu bez mala nocy wystawiony na zach.-niem. konkurencje i padl, bo pasc MUSIAL. Nie wiem wiec, czemu wiekszosc osob w Polsce smieje sie z sytuacji gosp. w b. NRD i ma jakies poczucie wyzszosci w stosunku do "Pepiczkow". Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Wychodzi szydlo z worka 09.06.05, 16:16 sorry, po polsku mio to mln oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Wychodzi szydlo z worka IP: *.tnt13.fft4.deu.da.uu.net 09.06.05, 15:21 O tej "eksploatacji" wskute przylaczenia Polski do EU psze w innym miejscu, ale warto to chyba i tu powtorzyc: Z tym interesem ekonomicznym to rzecz jest skomplikowana. Stolpe, jeden z szefow wsch.-niem. landow, powiedzial kilka lat temu, ze jedyna DLUGOFALOWA metoda pozbycia sie taniej konkurencji zza Odry jest przyjecie Polski i co. do Unii. Dokladnie tak jest: tzw. zysk nadzwyczajny przedsiebiorstw zach. na wschodzie trwa tylko ca. 5-8 lat, nowo przyjete kraje dopasowuja bowiem swe standardy i przepisy do tych unijnych (np. wydatki na ochrone srodowiska, normy socjalne), co czyni koszty prod. drozszymi, do tego doklada sie wzrost standartu zycia obywateli, wzrost ich oczekiwan i nacisk na place. Jesli sie kierowac ostrym, ekscesywnym neoliberalizmem, ktory ma przynosic korzysci tylko przedsiebiorcom, to lepszym rozwiazaniem dla starej EU byloby nie przyjmowanie tych 10 nowych. Przepasc socjalna, gospodarcza i prawna w tych krajach utrzymywalaby sie zdecydowanie dluzej z korzyscia dla zach. firm. Wystarczyloby zawrzec porozumienia o wolnym handlu (usuniecie barier celnych i taryfowych) i kropka. TAK robia USA z Ameryka Sr. i Pld. i ciagna z tego maximum korzysci bez dawania ze swej strony zadnych doplat, funuszow wyrownawczych itp. "bzdur". Czy Unia nie mogla TAK dzialac wobec Polski i innych krajow,jak USA wobec reszty Ameryki? Czy EU nie ma pojecia o neoliberalizmie? W Polsce malo kto w to wierzy, ale Unia jest (byla?) naprawde w sporym stopniu oparta na IDEI, nie tylko na ekonomii. Dlatego niektore decyzje nie sa decyzjami logicznymi z punktu widzenia brutalnego neoliberalizmu. Tak np. wiadomo bylo, ze bezprecendesowe przyjecie 10 krajow na raz i to w momencie kryzysu ekonom. oraz w sytuacji, gdy motor finansowy-Niemcy nie przetrawil jeszcze NRD, moze Unie bardzo silnie nadwyrezyc. W prasie mnostwo bylo dyskusji na ten temat. Zaniepokojenie bylo powazne, zwlaszcza, ze niektore dane odnosnie dopasowania unijnego kandydatow byly naciagane w gore. Mimo to rozszerzenia dokonano tlumaczac, ze nie wolno patrzec tylko na ekonomie, ze rozszerzenie to przede wszystkim akt sprawiedliwosci dziejowej. Tym bardziej starej Unii nieprzyjemnie bylo przez ostatni rok obserwowac, ze Polska widzi w Unii jedynie kase, oreze do walki o US-interesy oraz o wlasne interesy na Wsch. Nawet jesli teraz pod naciskiem faktow Polska pohamuje troche swoja postawe roszczeniowa, to zaufania co do czystosci jej zamiarow tak szybko niestety nie odzyska i przy najbardziej konfidencjonalnym stole obrad nie zasiadzie. Zupelnie inna jest nota bene sytuacja Czech czy Wegier i mysle, ze jesli powstanie zawezona wersja Unii to te kraje w niej beda. Co do reszty Twojej analizy w pelni sie zgadzam, to trafny opis jednego z mozliwych (i dosc prawdopodobnych) scenariuszy. Jest faktem, ze i inne kraje coraz bardziej denerwuja Unie. Slusznie wymieniasz tu Grecje, ktorej pewnie wszyscy z ulga sie pozbeda (weszla w najlepszych latach do Unii, dostala mnostwo kasy i zamiast wykorzystac swa szanse zajela sie oszukiwaniem EU). Drugim powazniejszym dylematem sa Wlochy. Z jednej str.trudno sobie wyobrazic rdzen unii bez kolebki Europy - Wloch, z drugiej jednak Wlochy sa coraz bardziej kontraproduktywne tak ekonomicznie jak i politycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelpiszczyk Re: Wychodzi szydlo z worka 09.06.05, 15:36 Polska dostarcza taniej siły roboczej ponieważ Polska administracja publiczna pracuje na żenująco niskim poziomie. Neokolonializm nie ma z tym nic wspólnego. A kto i jak w Polsce administruje - decydują o tym wyborcy. A, że wyborcy są jacy są, to i głosują na kogo głosują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr. Zet Inny możliwy scenariusz: Mitteleuropa IP: *.pool.mediaWays.net 09.06.05, 15:29 Jeśli Francja pod prezydentem Sarkozym lub Delanoe - powróciwszy na łono matuszki USA - zatrzyma integrację z Niemcami, to Niemcy niewątpliwie zdołają zbudować tzw. Mitteleuropę. Mitteleuropa: Niemcy, Austria, Czechy, Węgry, Słowacja, Słowenia, Chorwacja. Westeuropa: UK, Francja, Benelux, Irlandia, Włochy, Hiszpania, Portugalia. Osteuropa: Rosja, Polska, Litwa, Białoruś, Ukraina. Nordeuropa: Dania, Norwegia, Szwecja, Finlandia, Islandia, Łotwa, Estonia. Bałkany: Grecja, Serbia, Rumunia, Bułgaria, Albania, Macedonia, Bośnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: james Re: "FAZ": Francuski premier chce unii z Niemcami IP: 212.160.138.* 09.06.05, 15:36 Jest taka książka Larry Bonda " Kocioł". Zaczyna się od unii francusko - niemieckiej. A potem jest wojna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... TAK TO SIE SKONCZY ... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 09.06.05, 16:03 ...unia paryz-berlin-moskwa Odpowiedz Link Zgłoś
lolovaxman to Francja che odciąć się od UE 09.06.05, 16:28 - to się widzi że mamy 2 unie w unii : Francja-Niemcy oraz reszta krajów. porażka konstytucji i być może samej unii to wynik zbyt dużej roli i wpływów francusko-niemieckich i chyba my-europejczycy nie zrozumieliśmy się co do znaczenia słowa UNIA - tu nie ma miejsca dla "równiejszych" ale widocznie zachodni europejczycy są eurofobami...:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr. Zet Francja nie wie czego chce -- quel choix? IP: *.pool.mediaWays.net 09.06.05, 16:35 Opowiadając się za Niemcami, będzie musiała być antyamerykańska, może jednak być prorosyjska. Będzie słabszą stroną duetu, dołączy do Mitteleuropy. Opowiadając się za Wlk. Brytanią, stanie się antyniemiecka, prorosyjska może jednak nadal być. Również będzie tą słabszą stroną, aczkolwiek silniejsza niż w Mitteleuropie. Powstanie Westeuropa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregor Re: "FAZ": Francuski premier chce unii z Niemcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 16:39 W Uni bogaci szarpią każdy w swoją stronę i dlatego to wszystko z czasem się rozleci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzx unia Vichy? IP: 195.8.101.* 09.06.05, 16:50 już kiedyś mieli taką unię! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Shake Da Chaos Re: "FAZ": Francuski premier chce unii z Niemcami IP: *.cambridge-09rh15-16rt.ma.dial-access.att.net 09.06.05, 17:11 Z tego wszystkiego co sie tu czyta, mam na mysli w prasie i tu na tym forum, to morzna tylko jedna rzecz wywnioskowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thea Re: "FAZ": Francuski premier chce unii z Niemcami IP: *.arcor-ip.net 09.06.05, 21:12 Ideea byla bardzo dobra, tylko za duzo niewykwalifikowanych kucharzy dosalalo zupe a jeszcze wiecej stalo bezczynnie z talerzem i pustym jak i pelnym zoladkiem pilnujac sie z miarka na wzajem. Taki byl final, jednym slowem przesolili ze wszystkim. Narody przygladaly sie jak sa rozbierani z przyzwoitych ubran do nagosci i czekaly na okazje zkwitowania rachunku. Wielu polityköw Unii powinno byc odwolanych ze stanowisk za koordynacje calej jej polityki – co sie stalo nic, zadnych konsekwencji, karawana idzie dalej!!! Zaufanie narodöw zostalo zniszczone - rozbitemu dzbankowi nie idzie przywröcic jego pierwotnej funkcjonalnosci jak i wygladu! Teraz nie ma co i poco kleic. Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Problem Europejski 09.06.05, 17:56 Nigdzie dotad nie slyszalem o problemajetycznych uniach Francji z Niemcami czy z innymi krajami.Od kilku miesiecy widac coraz jasniej problem Uni Europejskiej.Jest zupelna prawda ze spoleczenstwo Krajow ktore zalozyly Unie i sa ciagle jej motorem (po za Wlochami ; Benelux,Fracja i Niemcy zawsze finasowaly UE i finansuja ja aktualnie) sa coraz mniej przekonane ze ich klasy polityczne daza do Federacji Panstw Narodow.Przykladem moze byc zwyciestwo NIE we Francji spowodowane moim zdaniem przez: -Rozszerzenie UE tlumaczone jako dlug moralny . Zrodlo obaw o powstaniu tworu bez konca bez zadnych granic ekonomicznych i politycznych. -Krytyke wszelkich przejawow normalnego patriotyzmu. -Narzucenie odgorne ustaw sprzecznych z logika;np sposob biurokratyczny regulo wania rynkow przez dekrety . Do tych uwag elementarnych nalezy dodac brak inteligentych politykow broniacych TAK i cynizm demagogiczny zwolennikow NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thea Re: Problem Europejski IP: *.arcor-ip.net 09.06.05, 19:59 nie chce mi sie czytac waszych madrosci, dodam tylko - SUPER KONCEPT powinien byc jeszcze z kazdej strony wysokim murem otoczony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Made in Germany IP: *.dip.t-dialin.net 10.06.05, 05:10 tak sie skada, ze wszystko co sie kreci w moim gospodarstwie domowym pochodzi z firmy SIEMENS. Wszystkie urzadzenia funkcjonuja po 10-12 lat, wyrzucam tylko wtedy, gdy akurat mam ochotr na cos nowego. Kupujac urzadzenia niemieckie, oczyiwsci popieralem niemieckie rynke pracy i gospodarke Niemiec, a przy tym cieszylem sie niezawodnoscia urzadzen. Teraz nie ma juz Made in Germany, produkuje sie wszedzie rozny kit chinsko-tajwanski, ktory wciska sie ze starymi uznanymi markami niemieckimi, co doprowadza mnie do szalu, widzac partacwto wykonania i trwalosci. CHCE zeby wrocila solidnosc marki produktow niemieckich i chce przez moje zakupy wspierac gospodarke Niemiec, a nie Chin, czy Indii. To jest wlasnie problem, dla ktorego nigdy nie beda glosowal na popieranie w ramach altruizmu roznego dziadostwa, ktoe uderza mnie w kieszen. Unia tak, kraje francusko i niemiecko jezyczne, reszta anglosaska, poplaczona jak w koalicji irackiej, niech sie organizuje sama, to bedzie mialo dobre rezultaty w Europie, powstanie zdrowa rywalizacja, a moze i kiedys polaczenie. Nie da sie terza polaczyc roznych mentalnsci, zapatrywan politycznych w jedna wielka Jugoslawie, teraz mamy unijny problem Bosnii i Kosowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jp Polska Demokracja podobna do Fanco-Dutsch? IP: *.bbtec.net 15.06.05, 17:13 Ponizej jest artykul wg. ktorego podobnie jak Chirac i Schroder ktos stara sie ominac glos Naszych Obywateli: "Gazeta Wyborcza"/ Ratyfikacja zamiast referendum 15.06.2005 Warszawa (PAP) - Zamiast przeprowadzać referendum, konstytucję UE powinien ratyfikować obecny Sejm. To proste i korzystne dla Polski rozwiązanie, które pozwoli uniknąć demagogicznego wykorzystania idei europejskiej w kampanii przedwyborczej - pisze w środowej "Gazecie wyborczej" Antoni Podolski z Centrum Stosunków Międzynarodowych. Zdaniem Podolskiego, pytanie "przeprowadzać czy nie przeprowadzać referendum konstytucyjnego" dołączy do listy klasycznych polskich dylematów. Publicysta dodaje, że odpowiedź na to pytanie jest oczywista zarówno dla zwolenników, jak i przeciwników europejskiej konstytucji - choć oczywiście dla każdej z grup diametralnie różna. "Dla zwolenników referendum jest oczywiste, iż Polska podobnie jak inne państwa członkowskie, podpisując traktat konstytucyjny, zobowiązała się do przeprowadzenia procedury ratyfikacyjnej - co (o czym poniżej) nie jest jednak równoznaczne z obowiązkiem przeprowadzenia powszechnego głosowania w tej sprawie. Dla przeciwników referendum jest równie oczywiste, iż po negatywnych wynikach plebiscytów we Francji i w Holandii dalsze głosowania nie mają sensu, bo konstytucja i tak jest martwa, bez szans na wejście w życie. Tym bardziej nie ma więc sensu wydawać znacznych pieniędzy na referendum, które i tak nic w sensie prawnym nie przyniesie" - zauważa autor artykułu. Na pytanie czy jest możliwy kompromis między tymi stanowiskami Podolski odpowiada twierdząco. Według niego, proste i korzystne dla Polski rozwiązanie, to ratyfikacja traktatu przez obecny parlament, bez przeprowadzania referendum. Podolski dodaje, że jest to nie tylko mniej kosztowna forma ratyfikacji, ale i pewniejsza - ze względu na prawdopodobną niską frekwencję w referendum, która nie pozwoli na uznanie jego wyników za wiążące. "Ratyfikacja przez obecny parlament byłaby więc prostszą, tańszą i szybszą formą zadośćuczynienia przez państwo polskie ciążącym na nim zobowiązaniom" - ocenia. Publicysta zwraca również uwagę, że referendum nie jest wymagane przez polskie prawo. Przypomina, że koncepcja referendum powstała w zeszłym roku, kiedy pod naciskiem opozycji prezydent i rząd zapowiedzieli przeprowadzenie referendum, by uciszyć sprzeciw wobec polskich ustępstw w sprawie Invocatio Dei i zasad liczenia głosów w traktacie. W opinii Podolskiego, interes Polski polega na tym, by w trakcie rozpoczynających się już negocjacji nad dalszą przyszłością traktatu i Unii Polska występowała z mocnej pozycji kraju, który ratyfikował konstytucję. "Chyba że wolimy, jak radził nam prezydent Chirac przy okazji irackiej interwencji, siedzieć cicho w kącie i nie zabierać głosu. Wtedy ta złośliwa rada wywołała słuszny protest całej polskiej klasy politycznej. Czyżby tym razem politycy zamierzali jednak jej posłuchać i czekać z polską ratyfikacją na decyzje innych?" - pyta publicysta. Więcej w artykule "Ratyfikacja zamiast referendum" w środowej "GW". Odpowiedz Link Zgłoś