Tylko jełopy chcą do Europy!

IP: *.client.attbi.com 14.10.02, 07:54
Żadne prawa nie zastrzeżone, jak zobaczymy hasełko przed referendum na plakacie, to tylko się
ucieszymy.
G.
    • Gość: WJ Re: Tylko jełopy chcą do Europy! IP: *.coe.int 14.10.02, 11:40
      Eurofederasci mowia "Tak!"
    • bigstrand Re: Tylko jełopy chcą do Europy! 14.10.02, 11:44
      jestes jelopem!!! lepiej ci?
      Skad nadajesz kretynie IP: *.client.attbi.com ?
    • Gość: robas Pewnie! Czy nam zle w Azji? IP: *.asapsoftware.com 14.10.02, 16:41
      Gość portalu: Gumisie napisał(a):

      > Żadne prawa nie zastrzeżone, jak zobaczymy hasełko przed referendum na
      plakaci
      > e, to tylko się
      > ucieszymy.
      > G.

      W kregu kultury aznatyckiej czujemy sie bardziej u siebie. Swojsko.
      • Gość: Gumisie Ta Europa to Azja, niestety IP: *.client.attbi.com 14.10.02, 17:57
        Popatrz sobie, Kolego, na zwolenników Unii choćby na tym forum. Absolwenci (lub przyszli absolwenci) "studiów
        europejskich", którym się marzy praca w "kumitecie". Nie przedsiębiorcy, którzy spodziewają się otwarcia rynków, nie
        naukowcy (i tak powyjeżdżali do USA). Biurokratyczne pasożyty chcą do Unii. I może ten żelazny, odwieczny
        elektorat rozmaitych szarlatanów, który zawsze wierzy, że można dostać coś za nic. Pytanie co wniesiemy do Unii
        pojawiło się na tym forum. Moja odpowiedź: wniesiemy jełopów w garniturach, z dyplomami akademii
        pierwszomajowych w teczkach, wierzących z neoficką gorliwością w swoje dziejowe posłannictwo włączania
        Polski w "struktury eurpoejskie" - czymkolwiek miałyby one nie być.

        Przeciw Azji, tej dalszej, nic bym nie miał. Takiej jak Tajwan, Singapur, Korea Płd. W EU zalęgła się Azja bliższa - w
        stylu carskiej biurokracji.
        G.
        • Gość: robas Obawiam sie, ze tylko ta blizsza nam zostanie. IP: *.asapsoftware.com 15.10.02, 17:55
          Gość portalu: Gumisie napisał(a):

          > Popatrz sobie, Kolego, na zwolenników Unii choćby na tym forum. Absolwenci
          (lub
          > przyszli absolwenci) "studiów
          > europejskich", którym się marzy praca w "kumitecie". Nie przedsiębiorcy,
          którzy
          > spodziewają się otwarcia rynków, nie
          > naukowcy (i tak powyjeżdżali do USA). Biurokratyczne pasożyty chcą do Unii. I
          m
          > oże ten żelazny, odwieczny
          > elektorat rozmaitych szarlatanów, który zawsze wierzy, że można dostać coś za
          n
          > ic. Pytanie co wniesiemy do Unii
          > pojawiło się na tym forum. Moja odpowiedź: wniesiemy jełopów w garniturach, z
          d
          > yplomami akademii
          > pierwszomajowych w teczkach, wierzących z neoficką gorliwością w swoje
          dziejowe
          > posłannictwo włączania
          > Polski w "struktury eurpoejskie" - czymkolwiek miałyby one nie być.
          >
          > Przeciw Azji, tej dalszej, nic bym nie miał. Takiej jak Tajwan, Singapur,
          Korea
          > Płd. W EU zalęgła się Azja bliższa - w
          > stylu carskiej biurokracji.
          > G.

          Obawiam sie, ze jesli nie wejdziemy do Unii, to staniemy sie gospodarczo
          podlegli Rosji. Nie bedziemy mieli sily sie przeciwstawic, a Unia sie tylko
          dolozy. Bedziemy wowczas mieli te Azje blizsza na wieki.
          • Gość: Gumisie Re: Obawiam sie, ze tylko ta blizsza nam zostanie IP: *.client.attbi.com 15.10.02, 19:59
            Gość portalu: robas napisał(a):

            > Obawiam sie, ze jesli nie wejdziemy do Unii, to staniemy sie gospodarczo
            > podlegli Rosji. Nie bedziemy mieli sily sie przeciwstawic, a Unia sie tylko
            > dolozy. Bedziemy wowczas mieli te Azje blizsza na wieki.

            Nie ma mowy o podległości gospodarczej (jak w przypadku PRL) bez podległości politycznej. A od tego jest NATO,
            żeby w tą podległość nie popaść. Co innego natomiast wymiana handlowa - ta z Rosją będzie o wiele łatwiejsza BEZ
            UE. I pożądana: rynek rosyjski uważam za ważniejszy od europejskiego - weź przykład Łodzi, która w XIXw. z paru
            chałup na krzyż zmieniła się w duże, całkiem zamożne, kosmopolityczne miasto właśnie dzięki sprzedaży tekstyliów
            do Rosji.

            Rosja ma surowce, my - mozliwości ich przerobu (to nie tylko kwestia kupienia maszyn, ale i wykształcenia i kultury
            technicznej pracowników, organizacji produkcji). Nie przystępując do UE mamy możliwość pełnego wykorzystania
            możliwości handlu z Rosją, a technologii nie musimy kupować w UE - są jeszcze Stany Zjednoczone (nota bene o
            większym PKB, tak bezwzględnie, jak i na mieszkańca, niż cały ten Euroland), z którymi można podpisać umowę o
            wolnym handlu.

            Wstąpienie do UE to nie tylko ułatwienia w handlu z Niemcami, Francja czy Włochami. UE to nie organizacja wolnego
            handlu. Za przystapienie do klubu trzeba będzie zapłacić. Tym oto: 1. utrudnieniami w handlu z krajami spoza Unii (w
            tym z tymi, z którymi handel byłby najbardziej zyskowny) 2. koniecznością przyjęcia antyrozwojowych rozwiązań
            społecznych i podatkowych. Po prostu - Unia to marnowanie szansy. TO jest uzależnienie.

            Nie twierdzę, że w przypadku nie przystąpienia do Unii Polska szansę wykorzysta. Być może nie i zostanie
            Białorusią. Ale przynajmniej będzie ją miała.
            • czubas Obys mial racje... 16.10.02, 01:18
              Obawiam sie jednak, ze bedziemy to Bialorusia...
              Rosyjskie surowce nie beda dla nas...
              Nas ani nie stac na nowoczesne technologie, ani nie mamy mozliwosci ich
              wykorzystania. Nie jestesmy producentem konkurencyjnym ani jakosciowo ani
              cenowo. Produkujemy drogo i byle jak. Produkty polskie w Rosji maja taka sama
              renome jak rosyjskie w Polsce (fakt). Rosjanie wola te zachodnie, do ktorych
              maja wieksze zaufanie. Produkty Unijne beda tez czesto dzieki clom i doplatom
              tansze od polskich. Polska nie bedzie producentem, tylko odbiorca rosyjskich
              surowcow, bez ktorych nasz przemysl nie moglby istniec. W dodatku ceny beda
              nam narzucane z gory przez oba te podmioty, bo nie bedziemy mieli zadnej
              pozycji przetargowej.
              Obys jednak to Ty mial racje, bo mam wrazenie, ze zjednoczona Europa z
              rozmachem kopnie nas w d... Nikt tam nie chce upadlego kraju z 40 milionami
              (bez mala) biedakow.
          • Gość: skok Re: Obawiam sie, ze tylko ta blizsza nam zostanie IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 08:13
            Gość portalu: robas napisał(a):


            > Obawiam sie, ze jesli nie wejdziemy do Unii, to staniemy sie gospodarczo
            > podlegli Rosji. Nie bedziemy mieli sily sie przeciwstawic, a Unia sie tylko
            > dolozy. Bedziemy wowczas mieli te Azje blizsza na wieki.

            Nie obawjaj się. UE nie wypuścin nas z rąk nawet jak nie wejdziemy.
            A co do Rosji to UE juz się tam powoli osadza.

            oczywiście jestem gorącym zwolennikiem nie wejscia do UE bo propaganda która
            widzę przyprawia mnie o wymioty.

            pozdro


      • obazine Re: Pewnie! Czy nam zle w Azji? 15.10.02, 17:53
        W koncu jestesmy rasa kaukaska.
    • Gość: ed To juz nie ta Rosja... IP: 195.116.250.* 16.10.02, 12:30
      Gospodarka Rosji ewuluje w dobrym kierunku , nie ma się czego bać.
      • Gość: robas Zalezy co dla kogo jest dobre... IP: *.asapsoftware.com 16.10.02, 16:15
        Gość portalu: ed napisał(a):

        > Gospodarka Rosji ewuluje w dobrym kierunku , nie ma się czego bać.
    • Gość: Spacerowicz Re: Tylko jełopy chcą do Europy! IP: *.arcor-ip.net 16.10.02, 18:28
      Gość portalu: Gumisie napisał(a):

      > Żadne prawa nie zastrzeżone, jak zobaczymy hasełko przed referendum
      > na plakacie, to tylko się ucieszymy.
      > G.

      Cala radosc po waszej stronie, szanowne polskie pucybuty w amerykanskiej
      prowincji San Diego i okolicy. Tyle wam, gastarbeiterom, zostalo.

      Spacerowicz
      • Gość: Gumisie Re: Tylko jełopy chcą do Europy! IP: *.client.attbi.com 16.10.02, 18:43
        Gość portalu: Spacerowicz napisał(a):

        > Cala radosc po waszej stronie, szanowne polskie pucybuty w amerykanskiej
        > prowincji San Diego i okolicy. Tyle wam, gastarbeiterom, zostalo.

        A co wam zostało? Uwiesić się u klamki UE i czekać na jałmużnę, a przy okazji wciągnąć kraj w bagno? My bynajmniej
        butów nie pucujemy (akurat w Kalifornii Polonia to naukowny i inżynierowie głównie), a z naszej pracy mamy
        wystarczająco dużo, żeby parsknąć śmiechem na te "nieziemskie" brukselskie pensje na które ślinią się polskie
        urzędasy.
      • Gość: Gumisie Ale masz i trochę racji: IP: *.client.attbi.com 16.10.02, 19:30
        Gość portalu: Spacerowicz napisał(a):

        > Tyle wam, gastarbeiterom, zostalo.

        Tyle nam zostanie, jak biurokraci przekonaja ciemniaków do głosowania za wstapieniem do Unii. Gdyby Polska była
        krajem z niskimi podatkami, prostymi procedurami, to niejeden by się pokusił o powrót, otworzenie biura projektowego,
        jakiejś firemki albo przyjęcie profesury na jakiejś uczelni. W Unii Polska takim krajem nie będzie, a my nie jesteśmy
        idiotami - powrót byłby pod prąd, bo bardzo wielu wykształconych ludzi z Europy, nie tylko z Polski (sam znam dwóch
        Anglików, Belga i Niemca), mieszka i pracuje w USA (trendu odwrotnego nie ma. Amerykanie wybierający Europę są
        taką rzadkością, że gazety o nich piszą). A co nam zależy - życie na Greenpoincie nam nie grozi a Polakiem można
        być wszędzie - za granicą może nawet bardziej, nie oglądając w telewizorze twarzy Millera, Leppera et consortes.

        A i kumpli ze studiów, którzy zostali w Polsce, zaprosimy i pomożemy w ustawieniu się. I będziemy sobie robić te
        mikroprocesory i leki bez zastanawiania się, czy by czasem nie warto zrobić podyplomowego "studium
        europejskiego", bo w nowej, wspaniałej rzeczywistości bycie Europejskim Urzędasem to kawałek pewnego chleba,
        nawet z masłem...
        G.
Pełna wersja