Gość: Zbigniew
IP: *.kra.cdp.pl / *.magic-net.pl
03.01.03, 22:33
Waldemar Łysiak napisał w "Kłamstwach XX wieku" , że postęp każe
sobie drogo płacić.Ceną industrializacji jest zanieczyszczenie
środowiska i różnego typu choroby , a ceną lepszej opieki
medycznej i przedłużenia życia ludzkiego - doprowadzenie do
ruiny finansów publicznych poprzez systemy emerytalne.
I niech nikt nie da się zwieść rzekomej przewadze kapitałowych
funduszy emerytalnych.Obojętnie czy państwowe czy prywatne (
inwestujące na giełdzie ) będą musiały kiedyś paść , bo są
oparte na zasadzie zwykłej piramidy finansowej.Choć oczywiście
inwestycje giełdowe nie są w przeciwieństwie do systemu starego
ZUS-u grą o sumie zerowej bo pozwalają na rozwój przedsiębiorstw
( czego nie można powiedzieć o polskich "inwestycjach" OFE w
obligacje rządowe).Piramida finansowa -to znaczy wypłaty dla
dotychczasowych uczestników uzyskiwane są z wpłat nowych graczy.
A gdy nowych uczestników piramidy zabraknie piramida musi upaść.
Istnieje tylko jedna jedyna alternatywa aby nie nastąpiło
wielkie bum - dłuższa aktywność zawodowa - tak jak na początku
powszechnych systemów emerytalnych - czyli do 70. roku zycia lub
dłużej , albo więcej dzieci ( na co raczej się nie zanosi ).
Inaczej obudzimy się z ręką w nocniku zwłaszcza my Polacy ,
gdzie 30-letni rencista lub 40-letni emeryt to normalny widok.