Gość: erik
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
15.01.03, 15:14
"(...) Szczególnie żenujący (...) jest demagogiczny argument, którym lubią
żonglować chętni do kolaboracji z Brukselą purpuraci: że apostołowie nie bali
się wchodzić do pogańskiego imperium rzymskiego. Przecież nie wchodzili oni
tam po to, by prowadzić dialog międzyreligijny, pluralizm i pokój. Gdyby
takie były ich zamiary, nie napotkaliby żadnego sprzeciwu: Rzym był bowiem
bardzo tolerancyjny i bez najmniejszych oporów przyjąłby jeszcze jednego Boga
do swego Panteonu, w zamian wymagając >>tylko<< jednego: uznania państwowej
theologia civilis - wtedy kultu cezarów, którego odpowiednikiem dziś jest w
UE >>religia praw człowieka<<".
Jacek Bartyzel