Strategiczny cel NIEMIEC <<<

IP: *.echostar.pl 03.04.03, 21:22
Strategicznym celem Niemiec było i jest podporządkowanie Europy Środkowej i
Wschodniej. Zawężenie ich państwa między Odrę i Ren szczególnie dziś skłania
się ich do takich kroków. Niemcy realizowały ten cel na różne sposoby. Jeden
to agresja zbrojna i aneksje. Drugi to ekspansja cywilizacyjna, gospodarcza i
ludnościowa a w ślad za nią kulturalna i polityczna. Historia uczy, że
pierwsza droga prędzej czy później zawodziła. Natomiast druga metoda
okazywała się skuteczna. Tak właśnie utraciliśmy - generalnie ujmując sprawę
Pomorze i Śląsk. Tereny te odzyskaliśmy dopiero po wiekach. Niemcy stanowiące
dziś potęgę gospodarczą, militarną i polityczną dominującą w Unii
Europejskiej sięgają znowu po metodę drugą ekspansji pokojowej". Ich bronią
jest kapitał, dynamiczna gospodarka, znakomita organizacja państwa. Retoryka
europejska służy wyłącznie maskowaniu imperialnych celów. Ich sojusznik Stany
Zjednoczone nie kryją, że przeznaczyły im rolę szczególną w porządkowaniu
postkomunistycznej" części Europy. W planie tym Polska ma stać się zapleczem
surowcowym taniej siły roboczej i miejscem brudnych przemysłów, a Polacy
narodem najemników. Ziemie Zachodnie i Północne zostaną wchłonięte najpierw
gospodarczo, a na inkorporację przyjdzie czas. Kierunek ten bardzo widoczny
jesteśmy sprowadzani do roli niemieckiego satelity.

Od kilku lat coraz częściej z ust polityków i wysokich, niemieckich
urzędników państwowych padają żądania, rewindykacje majątkowe. W konstytucji
niemieckiej do chwili obecnej istnieje zapis o istnieniu Rzeszy Niemieckiej w
granicach z 1937r.
To na pewno nie świadczy o pokojowych zamiarach Niemiec w stosunku do
Polski!!!
    • Gość: rado Re: Strategiczny cel NIEMIEC <<< IP: 111.111.51.* 03.04.03, 21:30
      Gość portalu: Thunderbolt napisał(a):

      > Strategicznym celem Niemiec było i jest podporządkowanie Europy Środkowej i
      > Wschodniej. Zawężenie ich państwa między Odrę i Ren szczególnie dziś skłania
      > się ich do takich kroków. Niemcy realizowały ten cel na różne sposoby.

      i zawsze zle sie skonczylo. teraz sa najbardzje pacyfistycznym narodem swiata.
      podobnie jak szwedzi niegdysiejsi wikingowie.


      Ich bronią
      > jest kapitał, dynamiczna gospodarka, znakomita organizacja państwa.

      no na forum masz wiel watkowze tak wesolo to w nimczech nie jest.


      Retoryka
      > europejska służy wyłącznie maskowaniu imperialnych celów. Ich sojusznik Stany
      > Zjednoczone nie kryją,

      tutaj tez szerek glosow z forum przedstwiajacych rywalizacje usa i niemiec.


      że przeznaczyły im rolę szczególną w porządkowaniu
      > postkomunistycznej" części Europy. W planie tym Polska ma stać się zapleczem
      > surowcowym taniej siły roboczej i miejscem brudnych przemysłów,

      tak dlatego uniia narzuca nam normy ekologiczne.


      a Polacy
      > narodem najemników.

      w kazdym panstwie cywilizowanym ok 90 proc ludnosci zyje z pracy najemnej.


      Ziemie Zachodnie i Północne zostaną wchłonięte najpierw
      > gospodarczo,

      ja jestem z tych ziem. niestety wchloniecuia inewidac. czasem jakis turysta sie
      zablaka. zrobi zdjecie, samochod mu ukradna i jedzuie do domu. inwestycji jest
      malo. jest za to moze pgr. a wszyscy by chcieli miec fajnego inwestora
      niemieckiego.

      Od kilku lat coraz częściej z ust polityków i wysokich, niemieckich
      > urzędników państwowych padają żądania, rewindykacje majątkowe. W konstytucji
      > niemieckiej do chwili obecnej istnieje zapis o istnieniu Rzeszy Niemieckiej w
      > granicach z 1937r.

      taki zapis nie istnieje. a mowa w tym artykule o obywatelstwie. polska w tym
      sensie moze sobie wpisac obywateli z kazachstanu co nie znaczy ze tam koncza
      sie je j granice.

      znowu te fobie kompleksy podparte czystym lekiem za co nie obwiniam. pozdrawiam
      rado
      • Gość: rado Re: Strategiczny cel NIEMIEC <<< IP: 111.111.51.* 03.04.03, 21:46
        a jeszcze mi sie przypomoinalo. wygladasz mi na pseudorado.
        znasz go moze? pozdrawiam rado
        • Gość: Thunderbolt Re: Strategiczny cel NIEMIEC <<< IP: *.echostar.pl 03.04.03, 22:35
          Gość portalu: rado napisał(a):

          > a jeszcze mi sie przypomoinalo. wygladasz mi na pseudorado.
          > znasz go moze? pozdrawiam rado

          rado to mój sąsiad
          a on mówił że to ty ukradłeś mu nicka
          • Gość: rado Re: Strategiczny cel NIEMIEC <<< IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 13:25
            Gość portalu: Thunderbolt napisał(a):

            > Gość portalu: rado napisał(a):
            >
            > > a jeszcze mi sie przypomoinalo. wygladasz mi na pseudorado.
            > > znasz go moze? pozdrawiam rado
            >
            > rado to mój sąsiad
            > a on mówił że to ty ukradłeś mu nicka


            i tak sie wlansie kolego skompromitowale. spadaj z tego forum chamie.
            rado
      • Gość: Michał Niemcy pacyfistami ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 07:08
        Popobycie w Niemczech jedno jest pewne, że to nie są pacyfiści.
        Oni w WIĘKSZOSĆI nie cierpią : Amerykanów, Brytyjczyków, Polaków itd...
        A pacyfizm to tylko zasłona dymna, bo fajnie to brzmi.
        Faktem jest, że w większości im się wojować nie chce z powodu lenistwa i
        dobrobytu, i dlatego zawarli sojusz z Francja, bo Francuzi mają atomówkę.
        Ale leniwy szowinista nie jest pacyfistą - niech Pan to zapamięta.
        • Gość: rado Re: Niemcy pacyfistami ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 13:26
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Ale leniwy szowinista nie jest pacyfistą - niech Pan to zapamięta.

          mowi pan z autopsji?
          pozdrawiam rado
          • Gość: Michał Re: Niemcy pacyfistami ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 16:37
            Za długo i za dobrze poznałem tzw. przeciętnych Niemców, żeby uwierzyć w ich
            przyjaźń wobec innych narodów.
            W większości to ludzie przekonani, że niemieckie jest najlepsze i nielubiący
            obcych.
            Ciekawe, ze w polskiej TV nie opowiada sie pełnych nienawiści i pogardy kawałów
            o innych narodach,
            a w Niemczech jest to normą i dobrze widziane.
            Oczywiscie są ludzie OK, ale oni są w mniejszości.
            I gdyby zrobić referendum w sprawie przyjęcia Polski do UE, to większość byłaby
            w Niemczech przeciwko.
    • Gość: , Strategiczny cel NIEMIEC IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.04.03, 06:31
      "Od kilku lat coraz częściej z ust polityków i wysokich, niemieckich
      urzędników państwowych padają żądania, rewindykacje majątkowe. W konstytucji
      niemieckiej do chwili obecnej istnieje zapis o istnieniu Rzeszy Niemieckiej w
      granicach z 1937r."

      Podnosimy watek do gory, na przekor radom, kimikom, kaiom i innym cwaniakom.

      A za stwierdzenie rado o pacyfizmie niemieckim nalezy mu sie pulitzer.

      Nie zniechecaj sie T. podnos watek, dbaj o niego, to jest twoje zdanie i musisz
      go tutaj bronic.

      Ja jedynie dodam, iz faktycznie byly wypowiedzi wysokich urzednikow panstwowych
      w niemczech o tym, ze jezeli w Polsce referendum bedzie na "nie" to niemcy
      zablokuja CALE rozszerzenie o 10 panstw. I nie bedzie rozszerzenia. W ogole.


      No to pa.
    • Gość: ts gdzie ten zapis o istnieniu Rzeszy??? IP: 195.94.204.* 04.04.03, 11:04
      Gość portalu: Thunderbolt napisał(a):

      > W konstytucji
      > niemieckiej do chwili obecnej istnieje zapis o istnieniu Rzeszy Niemieckiej w
      > granicach z 1937r.


      Tu jest konstytucja niemiecka online po angielsku:

      www.oefre.unibe.ch/law/the_basic_law.pdf

      a tu po niemiecku:

      www.bundestag.de/gesetze/gg/gg_07_02.pdf

      Jedynym miejscem gdzie sie pojawia rok 1937 jest art. 116, ktory brzmi:

      Article 116 [Definition of "a German"]
      (1) Unless otherwise provided by statute, a German within the
      meaning of this Constitution is a person who possesses German citizenship
      or who has been admitted to the territory of the German
      Reich within the frontiers of 31 December 1937 as a refugee or expellee
      of German ethnic origin or as the spouse or descendant of
      such a person.

      czyli piszą, kogo uważają za Niemca. Czy sami nie znacie osób ze Śląska, którzy
      maja też niemiecki paszport? To właśnie konsekwencja art. 116. Równiez Polska
      przyznaje obywatelstwo Polakom z Kazachstanu, bo uważa ich za Polaków, ponieważ
      oni lub ich rodzice, dziadkowie mieszkali w Polsce w granicach przedwojennych.
      Ale tu chodzi tylko o uznanie narodowości osób, a nie o ISTNIENIE państwowości
      z 1937 r!

      Gdzie to istnienie Rzeszy w granicach z 1937 r. w niemieckiej konstytucji?
      Niech ktoś pokaże. Bo to JEST ważna informacja, czy taki zapis jest tam czy nie.
      • Gość: Thunderbolt Re: gdzie ten zapis o istnieniu Rzeszy??? IP: *.echostar.pl 04.04.03, 18:58
        Tym bardziej niebezpieczne bo wynika z tego że np. Ślązacy (większość) to Niemcy
    • Gość: Marta Jak zareaguje Rosja gdy do Pol. Konstytucji zalczy IP: *.dialsprint.net 05.04.03, 21:49
      zalaczyc podobny zapis jak Artykul 116 w niemieckiej konstytytucji, konkretnie:

      "ze kazdy kto zamieszkuje sie na terenach II Rzeczpospolitej Polskiej w
      granicach z przed daty 31 grudnia 1937, ale urodzil sie po 8 maja 1945 roku i
      jesli ta osoba jest powiazona wieziami krwi polskiej i czuje sie Polakiem to
      moze tez siebie uwazac za OBYWATELA POLSKIEGO".

      Czyli analogicznie do zapisu w konstytucji niemieckiej:
      "territory of the German Reich, as it existed on December 31, 1937 ......
      German citizenship if they have established their domicile in Germany after May
      8, 1945 ...... ,- Artykul 116 link internetowy do tej konstytucji:
      www.oefre.unibe.ch/law/the_basic_law.pdf "

      lub link: www.federo.com/Pages/Constitution_For_Germany.htm


      Gwaranuje ze gdyby byl taki zapis w obecnej Polskiej Kostytucji to mogloby
      dojsc do Rosyjskiej agresji na Polskie, gdyz taki zapis INGEROWALBY WEWNETRZNE
      SPRAWY ROASJI.

      Problem polega na tym ze niemcy czuja sie TAK SILNI i uwazaja że moga sobie
      pozwalic na taki zapis, wiec go wprowadzili, zadajac sobie sprawe z tego ze
      Polska jest TAK SLABA i nie bedzie sie w stanie PRZECIWSTAWIC takiemu zapisowi.

      Dla przypomniena wszystkim chcialbym poinformowac ze kiedy pod koniec lat
      osiemdziesiątych blok wschodni zaczął się rozpadać Niemcy uznali, że nadszedł
      wreszcie czas na przyłączenie NRD do RFN.

      Doszło do spotkania na szczycie mocarstw swiatowych ktore ustawiaja kraje na
      swojej globalnej szahownicy tzn. 4+2 (ZSRR, USA, Wielka Brytania, Francja +
      NRD, RFN), podczas którego omówiono warunki zjednoczenia Niemiec.

      Jednym z warunkow bylo to, ze Niemcy musieli przedstawoic project nowej
      konstytucji niemieckiej.
      Temu zapisowi Artykulu 116 przeciwstawila sie premier Wielkiej Brytani tzn.
      Maragaret Touczer, ale pozostale mocarstwa światowe w 1990 roku tzn. Francja,
      USA i Rosja “demokratycznie” przeglosowaly Wielka Brytanie i TYLKO dlatego ten
      zapis 116 znajaduje sie w tej nowej konstytucji niemieckiej.

      Margaret Touczer uzasdniala, że NIE MOŻE byc takiego prawa, ktore mowi, ze ktos
      moze byc automatycznie obywatelem DWOCH PANSTW tzn tez innego w ktorym sie NIE
      urodzil, bo to by bylo NIE uznawaniem granic obecnej Polski, czy innego panstwa.

      Wtedy, dwa jeszcze parlamenty NRD i NRF zobowiązały się do zawarcia układu z
      Polska potwierdzającego granice na Odrze i Nysie, do czego też doszło w 1990
      roku.
      Niemcy bezwarunkowo uznali granice ustalone po drugiej wojnie światowej, ale
      do układu dołączono stanowiący integralną część Traktatu list ministra
      Krzysztofa Skubiszewskiego i ministra Hansa Dietricha Genschera. Punkt 5 listu
      mówi:
      “Obie Strony oświadczają zgodnie: niniejszy Traktat nie zajmuje się sprawą
      obywatelstwa i sprawami majątkowymi”.

      W chwili obecnej Polska i Niemcy różnią się w interpretacji co owe zdanie
      oznacza.
      Strona polska uważa, że sprawy majątkowe zostały zamknięte układem poczdamskim.

      Niemcy stwierdzają, iż powyższy zapis jest równoznaczny z uznaniem przez
      Polskę, że sprawa roszczeń do niemieckich majątków pozostawionych w obecnych
      granicach Polski jest otwarta i wymaga uregulowania odrębnym układem. "Gdyby
      sprawa była zamknięta, takie zdanie nie znalazło by się w liście" -
      ośiwiadczyli Niemcy.

      Jeżeli Niemcy mają rację - to znaczy, że ktoś uchylił wieczko w puszce z
      WIELKIEGO SPORU i nieszczęścia Poalkow zamieszkalych na 1/3 terytorum Polski.

      Parlamentow NRD i NRF juz NIE MA i w zwoazku z tym wszystkie zawarte
      oświadczenia instytucji, ktorych juz NIE MA w myśl prawa miedzynarodowego sie
      NIE LICZA, wiec sprawy wlasnosci ziemi na 1/3 terytorium Polski SA NADAL
      OTWARTE w mysl ODWIECZNEGO PRAWA od zarania dziejow tego swiata:

      KTO JEST SILNIEJSZY TO USTANAWIA PRAWO i tak wlasnie dzieje sie z
      Palestynczykami, Czeczenami, Kurdami …… itd.

      Nie rozumiecie tego ze ZAWSZE MA RACJE TEN, kto przystawia pistolet do skroni?

      Wlasnie DLATEGO Polacy w chwili obecnej BYLI BY GLUPCAMI, gdyby przystapili do
      UE.
      Polska TO NIE Hiszpania i Grecja, gdzie spory terytorialne z sasiadmi sa
      DEFINITYWNIE ZAMKNIETE !!!
      • Gość: rafal Re: Jak zareaguje Rosja gdy do Pol. Konstytucji z IP: *.proxy.aol.com 06.04.03, 05:06
        dokladnie tak bylo...
        Wtedy decydujacym byl glos Mitteranda (wobec braku veta USA i Rosji).
        I po calej nocy rozmow Genschera w Paryzu bylo postawione Kohlowi ultimatum:
        uznajesz granice na Odrze i euro(czego Kohl byl od poczatku total przeciw) albo
        koalicja CDU-FDP zostanie zerwana i nie ma mowy o zjednoczeniu i nie ma zadnej
        mozliwosci manewru (wszystkie dostepne srodki zostaly wykorzystane)
        Nastepnego dnia bundestag parafowal uzgodnienia.
        Punkt 116 Grundgesetz zostal przepchany i wraz z nim zgoda na euro.
        Dziwne, ze tym punktem i nastepnym o roszczeniach wysiedlencow nie zajela sie
        dotad polska "wolna prasa".
        Bowiem byl to jeden z punktow kluczowych w negocjacjach z unia.
Pełna wersja