bebokk
03.06.03, 22:53
Wszystkim dziękuję za uwagę.
Kampania przed referendum weszła w fazę walki na noże,
a to mnie przestało bawić.
Pozostaję zdecydowanym zwolennikiem sojuszu Polski z USA i sceptykiem co do
szans Polski w Unii. Jesteśmy do niej nieprzygotowani gospodarczo i mamy
mnóstwo niezałatwionych problemów ( np. roszczenia majątkowe wypędzonych
Niemców ).
To się na wszystkich, eurozwolennikach i europrzeciwnikach zemści.
Wierzę, że większość tutaj się wypowiadających ( może pomijając jednego typa,
któremu nie przeszkadza, że jakiś idiota-kabaretowicz robi z wszystkich
Polaków złodzieji )
chce dobra Polski.
Po referendum wszyscy musza zapomnieć o wzajemnych walkach i skupić się na
pozytywnej pracy.
PS - przepraszam tych, których niesłusznie uraziłem.
Ci którzy walczyli ze mną ostro, ostro oberwali, ale takie jest życie.
Może pojawię się po referendum