brennton
07.08.03, 17:40
Siegajac do poczatkow powojennego scalania Europy - scieraly sie ze soba
dwie koncepcje:
francuska - europy ojczyzn (raczej niezaleznych panstw)
i niemiecka - scislejszego nie tylko gospodarczego, ale i politycznego
powiazania jej elementow.
Od czasow Mitteranda, Francja, porzuciwszy dawne idee de Gaulle´a,
przeszla na pozycje "niemieckie".
W tej chwili oba te kraje coraz smielej forsuja idee Stanow Zjednoczonych
Europy, ze wspolna polityka zagraniczna i obronna...
Chetnie uslysze zdanie moich rozmowcow, czy po rozszerzeniu Unii
na 25, a potem na 27 panstw, tak scisle zjednoczenie narodow Europy
bedzie potrzebne i wykonalne?
- A jesli tak, to w jakim horyzoncie czasowym?