Dodaj do ulubionych

Esperanto w UE

IP: *.rzeszow.mm.pl 27.08.03, 00:40
Od 8 lat uczyłem się niemca w podstawówce i liceum, od 4 angielskiego w
liceum , a od 2 włoskiego i ruskiego na studiach i troche łaciny a od pół
roku uczę się esperanta i to właśnie w tym języku mimo że ucze się go tak
krótko mówie już biegle , jest wyjątkowo prosty nie tylko dla polaków ale w
ogóle jest strasznie prosty , łatwiejszy od angielskiego i ruskiego,( ma
tylko 3 czasy , nie ma w ogóle odmiany czasownika). Jak tak się zacząłem
uczyć tego języka i zresztą już właściwie nie ucze się go więcej bo po kilku
miesiącach zdobyłem na tyle słownictwa że mówie biegle w tym języku
zastanawiam się dlaczego w UE nie wprowadzi się tego języka jako urzędowy ,
dlaczego mamy mieć poczucie niższości przez nauke języka jednego z krajów UE,
nie lepiej byłoby aby wszyscy byli równo traktowani .. Uważam ze w
konstytucji powinien się wcześniej czy póżniej język ten ukazać jako
urzędowy , bo nauczenie się tego języka jest błyskawiczna , ja po miesiącu
nauki potrafiłem układać już zdania o podobnych konstrukcjach jak w
niemieckim po 3 latach nauki . Co wy o tym myślicie - pytanie także do tych
którzy tego języka jeszcze nie potrafią...
Obserwuj wątek
    • Gość: Lacidio popieram w 100% IP: *.rzeszow.mm.pl 27.08.03, 00:46
      Siemanko , uczę się esperanta od 3 tygodni bardzije dla zabawy niż nauki i jest
      to piękny i najprostszy język jaki znam . W pełni popieram pomysł , żeby w Uni
      Europejskiej Esperanto wprowadzono jako język urzędowy , bo niby dlaczego mamy
      mówić angielski ma być tym najważniejszym , zresztą nawet jakby kilka języków
      było urzędowych to po co wprowadzać takie zamieszanie kiedy mamy taki piękny i
      łatwy Esperanto ... Dla zainteresowanych podaje stronke z bezpłatną nauką
      esperanta - republika.pl/kastora/kurs/index.html
    • Gość: Anka republika.pl/kastora/kurs/index.html IP: *.rzeszow.mm.pl 27.08.03, 00:48
      Świetna strona do nauki Esperanta , dla zabawy też mam zamiar przyswoic sobie
      pare konstrukcji , pozdrawiam
      • Gość: Kaczy Dwie książki do nauki Esperanto IP: 2.4.STABLE* / 10.0.10.* 06.09.03, 21:07
        Może komuś się przydadzą...
        www.allegro.pl/show_item.php?item=15891261
    • Gość: Fragless Re: Esperanto w UE IP: *.mysiar.net / 192.168.1.* / 80.48.165.* 27.08.03, 08:42
      Zglaszalem tu ten sam postulat z rok temu. Co prawda w esperanto znam tylko
      pare slowek, ale nie mam watpliwosci, ze to banalnie prosty jezyk - w koncu po
      to wlasnie powstal. Jego dodatkowa zaleta to neutralnosc polityczna. Kazdy inny
      jezyk komus wadzi - angielski Francuzom i Niemcom, francuski Brytyjczykom i
      Niemcom, niemiecki Brytyjczykom i Francuzom, wszystkie te jezyki razem wadza
      Wlochom i Hiszpanom, lacina jest martwa od wiekow i potwornie skomplikowana...
      Jeszcze jeden powod przemawiajacy za esperanto to jego pochodzenie - jezyk ten
      zostal stworzony przez Polaka - Ludwika Zamenhofa - wiec bylby to nasz wklad w
      zjednoczona Europe.
    • Gość: Joasia Re: Esperanto w UE IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.03, 10:27
      Pomysl teoretycznie dobry ale praktycznie nie do zrealizowania.
      UE nie ma takiej wladzy aby nakazac obywatelom nauki jakiegos jezyka.
      Mysle tez ze Esperanto to za prosty jezyk aby urzywac go do zapisu umow
      miedzynarodowych, przepisow prawnych itd.
      • Gość: Fragless Re: Esperanto w UE IP: *.mysiar.net / 192.168.1.* / 80.48.165.* 27.08.03, 23:49
        Gość portalu: Joasia napisał(a):

        > Pomysl teoretycznie dobry ale praktycznie nie do zrealizowania.
        > UE nie ma takiej wladzy aby nakazac obywatelom nauki jakiegos jezyka.

        Mowimy tylko o jezyku urzedowym unijnej administracji i niczym wiecej. Zaden
        obywatel nie musi sie tego uczyc, zreszta po cos istnieja tlumacze.

        > Mysle tez ze Esperanto to za prosty jezyk aby urzywac go do zapisu umow
        > miedzynarodowych, przepisow prawnych itd.

        No i bardzo dobrze, ze prosty. W prostszym jezyku latwiej uniknac nieporozumien.
        • Gość: Joasia Re: Esperanto w UE IP: *.dip.t-dialin.net 28.08.03, 09:07
          A urzednicy to nie obywatele?
          • Gość: Fragless Re: Esperanto w UE IP: *.mysiar.net / 192.168.1.* / 80.48.165.* 28.08.03, 17:16
            Gość portalu: Joasia napisał(a):

            > A urzednicy to nie obywatele?

            Placimy im, wiec wymagamy. Zreszta teraz musza sie uczyc innych, trudniejszych
            jezykow, wiec dla nich to bylaby zmiana na lepsze. A i na tlumaczach by sie
            sporo oszczedzilo.
            • Gość: Joasia Re: Esperanto w UE IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.03, 02:18
              Jezyk urzedowy ktorym posluguja sie tylko urzednicy - a co z politykami? -
              a nie obywatele.
              Jak by to mialo wygladac?
              Ustawy pisane w jez. esperanto i tlumaczone na wszystkie jezyki krajow UE?
              • Gość: Fragless Re: Esperanto w UE IP: *.mysiar.net / 192.168.1.* / 80.48.165.* 29.08.03, 17:35
                Gość portalu: Joasia napisał(a):

                > Jezyk urzedowy ktorym posluguja sie tylko urzednicy - a co z politykami? -
                > a nie obywatele.

                I co z tego? Kiedys tak samo bylo z lacina.

                > Jak by to mialo wygladac?
                > Ustawy pisane w jez. esperanto i tlumaczone na wszystkie jezyki krajow UE?

                Tak wlasnie. Teraz tez trzeba tlumaczyc na wszystkie jezyki, a w dodatku
                wszystkie wersje jezykowe sa rownoprawne, wiec jesli kiedys dojdzie do jakiegos
                nieporozumienia na tym tle (tzn. w jednym jezyku przepis bedzie brzmial nieco
                inaczej niz w drugim), to nie bedzie wiadomo, co z tym fantem zrobic.
                Wprowadzenie glownego jezyka wyeliminuje taka mozliwosc. A i na tlumaczach sie
                zaoszczedzi, bo wystarcza tlumacze z esperanto na jezyki krajow UE, podczas gdy
                teraz w Brukseli roi sie od tlumaczy z kazdego jezyka na kazdy.
                • Gość: Joasia Re: Esperanto w UE IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.03, 21:41
                  Gość portalu: Fragless napisał(a):

                  > I co z tego? Kiedys tak samo bylo z lacina.
                  >
                  Kiedys ludzie mieszkali w jaskiniach a w starorzytnym Rzymie odbywaly sie walki
                  gladiatorow itd.
                  Nie wszystko co bylo kiedys bylo lepsze.

                  > teraz w Brukseli roi sie od tlumaczy z kazdego jezyka na kazdy.
                  To zaczynaj ksztalcic tlumaczy i urzednikow w znajomosci jezyka esperanto
                  moze za 20 lat ten pomysl bedzie realny.
                  • Gość: Ricio Re: Esperanto w UE IP: 81.190.13.* 29.08.03, 21:43
                    Esperanto jest na tyle prosty że nie trzeba aż 20 lat czekać , biegle można w
                    tym języku mówić po roku nauki...
                  • Gość: Fragless Re: Esperanto w UE IP: 80.48.165.* 29.08.03, 23:56
                    Gość portalu: Joasia napisał(a):

                    > Kiedys ludzie mieszkali w jaskiniach a w starorzytnym Rzymie odbywaly sie
                    > walki gladiatorow itd.
                    > Nie wszystko co bylo kiedys bylo lepsze.

                    Niczego podobnego nie sugerowalem, nie jestem zadnym konserwatysta. Zwracalem
                    tylko uwage, ze skoro z lacina sie udalo, to i z esperanto powinno sie udac.

                    > To zaczynaj ksztalcic tlumaczy i urzednikow w znajomosci jezyka esperanto
                    > moze za 20 lat ten pomysl bedzie realny.

                    20??? Nawet najtrudniejsze jezyki mozna opanowac duzo szybciej, a esperanto
                    jako jezyk sztuczny, z prosta gramatyka i bez zadnych nieregularnosci czy
                    wyjatkow od reguly, jest najprostszym istniejacym jezykiem. Podejrzewam, ze rok
                    wystarczylby w zupelnosci. No i zwroc uwage, ze obecnie dwa jezyki obce to
                    minimum, zeby dostac prace w Brukseli.
    • Gość: CS Re: Esperanto w UE IP: 194.255.20.* 28.08.03, 15:08
      Bzdura
      caly swiat praktycznie mowi po angielsku, to ze w Polsce jestesmy niedouczeni,
      to juz nasza wina i polityki.
      W EU nauke angielskiego zaczyna sie w 3 klasie, chyba nie wyobrazacie sobe ze
      zastapia to nauka martwego jezyka o ktorym i tak prawie nikt tu nie slyszal i
      nigdzie nie bedzie mogl uzyc.
    • Gość: Guano komantarz do wcześniejszego IP: 81.190.13.* 28.08.03, 22:58
      Ja bym do końca nie pwoiedział że w UE tak śmigają po angieslki , mieszkałem we
      włoszech 2 lata i nie bardzo oni tam po angielski szprechają nie mówiąc już o
      niemieckim , szczerze mówiąc jest tam większe zacofanie jeśli chodzi o
      umiejętność językjów niż w polsce , podobna sytuacja jest w Hiszpani która też
      do Uni należy ...
      • gucio60 Re: nie wspominajac oczywiscie 29.08.03, 08:00
        • gucio60 Re: nie wspominajac oczywiscie 29.08.03, 08:05
          o niemcach, gdzie porozumienie sie po angielsku jest tylko praktycznie mozliwe
          w hotelach
          to samo dotyczy francji i innych krajow
          jedynie w skandynawii i holandii mozna swobodnie dogadac sie po angielsku na
          ulicy
          a z tym esperanto to poroniony pomysl, on umarl smiercia naturalna i nie ma
          sensu zawracac sobie tym glowy
          uczmy sie angielskiego i basta
          • Gość: Fragless Re: nie wspominajac oczywiscie IP: *.mysiar.net / 192.168.1.* / 80.48.165.* 29.08.03, 17:39
            gucio60 napisał:

            > a z tym esperanto to poroniony pomysl, on umarl smiercia naturalna i nie ma
            > sensu zawracac sobie tym glowy
            > uczmy sie angielskiego i basta

            He he, powiedz to Francuzom. Niemcom, Wlochom i Hiszpanom zreszta tez.
            Pamietasz moze klotnie o wyglad euro? Skonczyly sie tym, ze banknoty
            przedstawiaja nieistniejace budowle, bo kazde mniej neutralne rozwiazanie komus
            przeszkadzalo. Z jezykiem bedzie tak samo.
    • Gość: Arti Do Fraglesa IP: *.rzeszow.mm.pl 29.08.03, 18:14
      Fragles , fajne masz argumenty , dzięki za tak aktywne wpisywanie
      się....pozdrawiam
    • Gość: Fondo Re: Esperanto w UE IP: *.rzeszow.mm.pl 30.08.03, 11:39
      popieram taki pomysł choć esperanta nie znam.
    • toja3003 Co to znaczy biegle? 03.09.03, 11:39
      Drogi Arti,

      twierdzisz, ze po miesiacy nauki "biegle"
      poslugujesz sie esperanto a wczesniej
      "latami" uczyles sie "niemca" i "ruska"
      i mniej sie nauczyles, bo rzekomo te jezyki
      sa trudniejsze od esperanto.

      Pierwsze pytanie: skad wiesz, ze biegle
      poslugujesz sie esperanto, kto to sprawdzal,
      bo dla mnie jest tylko jeden egzaminator:
      zycie. Kontkretne sytuacje na ulicy
      czy przez telefon w srodowisku obcojezycznym,
      gdzie ludzie mowia normalnie czyli szybko
      i niewyraznie, z lokalnym akcentem.

      Nie wierze, ze mozna nauczyc sie biegle jezyka
      obecgo w miesiac i jeszcze takich ludzi
      w swoim zyciu nie spotkalem. Owszem,
      mozna opanowac w tym czasie "Rozmowki"
      ale to jakanie sie i kaleczenie obcego
      jezyka a nie profesjonalna komunikacja
      miedzy ludzmi.

      Mamy juz swiatowe esperanto: nazywa sie jezyk angielski
      Po co robic zamieszanie? Przez ostanie 100 lat
      po angielsku zaczelo muwic miliard ludzi
      i (podobno) milion w esperanto,
      tysiac razy mniej. Taka jest roznica efektywnosci.
      Urzedowo powinno wprowadzic sie koniecznosc
      nauki angielskie na calym swiecie od zlobka
      a najpoznije od przedszkola, bo w podstwowce
      to jest jest dosc pozno...

      Czy sadzisz, ze akcent Anglika i Polaka
      w esperanto jest taki sam? Nie dogadalbys sie
      z nim tak latwo.

      Esperanto to jezyk martwy, tak jak lacina;
      jak nazywa sie "komorka" po lacinie
      czy w esperanto i kto ma o tym decydowac
      gdy pojawiaja sie nowe wyrazy, specjalna
      komisja?
      • Gość: Arti Re: Co to znaczy biegle? IP: 81.190.13.* 04.09.03, 09:05
        Ja też nie wierze że można nauczyć się jakiegokolwiek języka w miesiąc ale
        wyjątkiem jest esperanto , ponieważ cała gramatyka została tak ułożona i
        uporządkowana przez twórcę tego języka Zamenhofa by mógł się jej uczyć nawet
        rolnik zajęty obowiązkami w polu. Wyobraż sobie ,że esperanto to jęsyk w którym
        nie ma odmiany czasownika przez osoby , operuje się tylko bezokolicznikami ,
        czas przyszły i przeszły tworzy się przez dodanie odpowiedniej końcówki , ale
        nie ma ani jednego wyjątku a w angielskim czy niemieckim jest ich naprawdę
        ogrom bo przecież się uczyłem i pamiętam , poza tym w esperanto w ogóle nie ma
        żandych wyjątków , w zdaniu nie ma żadnego szyku tylko ustawia się słowa tak
        jak komu pasuje dzięki czemu jest to więc jedyny język w którym swobodnie może
        układać pełne zdania przekładając bezbłędnie ze swego języka zarówno anglik ,
        niemiec ,francuz ,włoch jak i chińczyk. A co do tego , na jakiej podstawie
        uważam że umiem ten język biegle, to już odpowiadam :
        otóż kiedy przebywałem we włoszech ponad rok i swobodnie obsługiwałem klientów
        w sklepie posługując się tym językiem , a na wymianach studenckich dość dobrze
        rozumiem angielski , znaczy ,że dobrze znam te języki , a po nie miesiącu a
        kilku miesiącach nauki esperanto potrafie dokładnie w takim samym zakresie
        tworzyć konstrukcje zdaniowe i na te same tematy gadać co w tamtych językach.
        Poza tym jak chociażby jeżdziłem na Węgry , do Turcji czy do Hiszpani i
        dogadywałem się z tymi ludzmi po angielsku , to mówili oni także dokładnie w
        tym języku i wcale nie szybko bo nie był to ich narodowy język , więc tak samo
        byłoby z esperanto . Problem polega tylko na tym ,że angielski jest według
        badań amerykańskich lingwistów łatwiejszy od angielskiego o jakieś 10 razy..
        Oczywiście teraz gdziekolwiek się poruszam mówię po angielsku , i to ten język
        staram się szkolić , ale w naszej kochanej Europie jak narazie widzę ogromne
        zacofanie , bo nie prawdą jest ,że w krajach UE ludzie mówią po angielsku ..
        Bardzo dużo jeżdze i poza nielicznymi większymi miastami , w krajach UE nie
        tylko że nie potrafią mówić po angielsku , ale nawet nie potrafią zrozumieć
        najprostszych słów, więc jest to tylko i wyłącznie mit ,który jest wpajany
        Polakom, jak to w Uni świetnie nie mówi się po angielsku. Ok to byłoby na
        tyle , jak tu jeszcze zajrzysz możesz skomentować , pozdrawiam , ciao
        • toja3003 Halo Arti 04.09.03, 14:15
          Halo Arti,

          dzieki za te wyjasnienia i uzupelnienia.
          Z mnostwem rzeczy zgadzam sie z Toba w pelni.
          Np. znajomosc jezykow obcych w UE jest
          lepsza niz w Polsce ale nie znaczy, ze
          dobra.

          Oczywiscie ludzie dobrze wyksztalceni
          znaja co najmniej podstawy angielskiego
          ale i z tym tez bywa roznie. Co kraj
          to obyczaj, np. w Beneluksie TV (i kino jak u nas)
          nadaja filmy w oryginale i bez dubbingu czy spikera
          wiec mozna sie z tego sporo nauczyc.

          We Wlosszech, Niemczech czy Francji tego juz nie ma.

          Idea z esperantem oczywiscie jest teoretycznie
          piekna, bo oznacza rownosc jezykowa dla wszystkich.

          Faktycznie prosty to jezyk. Troche wiem o tym,
          bo jeden z moich znajomych byl jego fanem no
          i moj ojciec tez sie uczyl a nawet mieszkalem
          jakis czas na ulicy Zamenhofa wiec chcialem sie
          dowiedziec co to za postac.

          Sa tez i inne tego typu sztuczne jezyki ale
          mniej znane (np. volapik).

          Wiem, ze w UE jest duzy projekt dot.
          automatycznych tlumaczen przy uzyciu
          esperanto jako jezyka posredniego,
          wiec moze cos i na tym zyskasz
          znajac ten jezyk.

          Przyklad: przy 50 jezykach trzeba napisac
          wszystkie kombinacje translatorow dla
          kazdej pary jezykow w obie strony co daje
          1250 kombinacji. Dla tlumaczen
          z posrednio przez esperanto potrzeba
          tylko 100 takich programow wiec
          naklad sil i srodkow znacznie mniejszy,
          choc istnieje troche ryzyka zabawy w gluchy telefon.

          Natomiast co do "bieglej" znajomosci jezyka
          to otwarte pozostaje pytanie co to znaczy.
          Np. nie mozna latwo przekroczyc bariery
          50000 slow, ktore trzeba znac aby czytac
          ksiazki i czasopisma (dla prostych
          rozmowek wystarczy 5000).

          Powodzenia w nauce esperanto
          • Gość: Arti Re: Ciao Toja2003 IP: *.rzeszow.mm.pl 04.09.03, 15:31
            Dzięki za tak długi komentarz , masz racje a szczerze mówiąc o tym co
            pisałeś ,że w UE esperanto być moze będzie językiem pośredniczącym to nie
            słyszałem , ale spoko , nawet na formum można się coś dowiedzieć .To co piszesz
            że może będzie to język pośredniczący to jest jakiś projekt ustawy lub przepisu
            prawnego który może pojawi się w konstytucji czy raczej jakaś taka pogłoska
            gdzieś usłyszana , wiesz może?? tak już z czystej ciekawości pytam... jeszcze
            raz dzięki za wpis , nara
            • toja3003 heja Arti 04.09.03, 16:10
              heja Arti,

              to ja,

              wspomniany projekt dotyczy tzw.
              modelu interlingua podczas
              maszynowych tlumaczen.

              Ilosc alternatywnych tlumaczen
              mozna wyliczyc dumianem Newtona.

              Projekt UE ma charakter techniczy
              (informatyczny) - czytalem o nim
              i nie sa to plotki.

              Mysle, ze jak pogooglujesz po Sieci
              to znajdziesz co trzeba; polecam jako
              wstepny wist (dalej sa odnosniki do literartury):

              www.niederlandistik.fu-berlin.de/amy/mue.htm
              heja.
      • Gość: germanio Do Toja (dlugie) IP: *.da.ru / *.gazeta.pl 05.09.03, 18:26
        toja3003 napisała:

        > Drogi Arti,
        >
        >
        >
        > Pierwsze pytanie: skad wiesz, ze biegle
        > poslugujesz sie esperanto, kto to sprawdzal,
        > bo dla mnie jest tylko jeden egzaminator:
        > zycie. Kontkretne sytuacje na ulicy
        > czy przez telefon w srodowisku obcojezycznym,
        > gdzie ludzie mowia normalnie czyli szybko
        > i niewyraznie, z lokalnym akcentem.
        >
        Esperanto ma bardzo wiele korzysci, gdyz dzieki esperantu masz kontakty z roznymi ludzmi. Np. przeprowadzajac sie do jakiegos kraju nawiazujesz kontakty z osobami, ktore pomagaja ci znalesc mieszkanie, prace itp. (sprawdzone na wlasnej skorze). Mozesz np. jezdzic po swiecie tanio mieszkac i tanio zjesc.

        > Nie wierze, ze mozna nauczyc sie biegle jezyka
        > obecgo w miesiac i jeszcze takich ludzi
        > w swoim zyciu nie spotkalem. Owszem,
        > mozna opanowac w tym czasie "Rozmowki"
        > ale to jakanie sie i kaleczenie obcego
        > jezyka a nie profesjonalna komunikacja
        > miedzy ludzmi.
        Ja potrzebowalam 0,5 roku kursu korespondencyjnego. Jesli znasz jakis jezyk obce to jest latwiej, bo jezyk esperanto oparty jest na ogolnych wyrazeniach z jezykow indoeuropejskich

        > Mamy juz swiatowe esperanto: nazywa sie jezyk angielski
        > Po co robic zamieszanie? Przez ostanie 100 lat
        > po angielsku zaczelo muwic miliard ludzi
        > i (podobno) milion w esperanto,
        > tysiac razy mniej. Taka jest roznica efektywnosci.
        > Urzedowo powinno wprowadzic sie koniecznosc
        > nauki angielskie na calym swiecie od zlobka
        > a najpoznije od przedszkola, bo w podstwowce
        > to jest jest dosc pozno...

        Wiekszosc Esperantystow zna dobrze angielski przez osobiste kontakty (patrz wyzej)

        > Czy sadzisz, ze akcent Anglika i Polaka
        > w esperanto jest taki sam? Nie dogadalbys sie
        > z nim tak latwo.
        To jest jednak prawda;(

        > Esperanto to jezyk martwy, tak jak lacina;
        > jak nazywa sie "komorka" po lacinie
        > czy w esperanto i kto ma o tym decydowac
        > gdy pojawiaja sie nowe wyrazy, specjalna
        > komisja?

        Jest taka komisja, ktora sie zbiera kilka razy do roku w roznych miejscach. Wiekszosc ludzi, ktora tam zasiada to prawdziwi naukowcy z roznych dziedzin, ktorzy znaja esperanto

        Uff, troche dlugie bylo
    • Gość: Hunter Re: Esperanto w UE IP: *.szel-sat.com.pl 12.09.03, 09:20
      Piękna ideal , ale czy możliwa do zrealizowania??
    • Gość: Pagitago Re: Esperanto w UE IP: *.rzeszow.mm.pl 02.01.04, 18:10
      Wpisuje się w nadziei że ten komentarz troche jeszcze orzyje i znów pojawią
      się nowe wpisy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka