Dodaj do ulubionych

prawo UE ponad polską Konstytucją

07.05.08, 16:20
Zrezygnowano z wprowadzenia do tekstu Traktatu Lizbońskiego zasady
pierwszeństwa prawa UE wobec praw krajowych, jednak w Deklaracji nr 17
wskazano, że prawo przyjęte przez UE na podstawie Traktatów ma pierwszeństwo
przed prawem Państw Członkowskich na warunkach ustanowionych przez
orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
CZYLI ZROBIONO RZECZ GORSZĄ OD PLANOWANEJ, albowiem orzecznictwo Europejskiego
Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu dawno uznało prymat prawa unijnego nad
prawem narodowym Z NARODOWYMI KONSTYTUCJAMI WŁĄCZNIE.

ŻEBY NIE BYĆ GOŁOSŁOWNYM:
"ważność przepisów wspólnotowych lub skutki, jakie wywołują one

wewnątrz państwa członkowskiego, nie mogą być podważane przez zarzut
niezgodności z prawami podstawowymi lub zasadami

zawartymi w Konstytucji danego państwa."
Wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości 1970-12-17, C 11/70

Internationale Handelsgesellschaft mbH przeciwko Einfuhr- und Vorratsstelle
für Getreide und

Futtermittel

Powyższe pozostawiam bez komentarza, gdyż fakty mówią za siebie.

Klaudiusz Wesołek
Obserwuj wątek
    • Gość: majmonides Re: prawo UE ponad polską Konstytucją IP: *.magma-net.pl 07.05.08, 16:37
      wiekszosc prawnikow aprobuje zapis o wyzszosci prawa unijnego nad
      polskim. Kontrowersje moze wzbudzac jedynia ze:
      1. zasady tej wyzszosci wyplywają z orzecznictwa ETS a nie
      narodowych konsytytucji
      2. ze przepisy unijne górują nie tylko nad ustawami ale i
      konstytucjami.

      Dla sprawnego działania UE nie potrzeba aż takiej silnej pozycji
      unijnego prawa. Jednak jako zwolennik federacji ciesze się ze
      zostały położone fundamenty dokładnie takie same jak pod ustrój
      Stanów Zjednoczonych.
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: prawo UE ponad polską Konstytucją 07.05.08, 16:45
        Ja jestem w ogóle przeciwnikiem Eurofederacji...ale chciałbym tez zauważyć, że
        różni się ona od USA swoim socjalizmem tzn. nadmierna regulacją kwestii
        ekonomicznych, które w USA są regulowane przez stany lub w ogóle nie są regulowane
        • 1tomasz1 Re: prawo UE ponad polską Konstytucją 07.05.08, 18:38
          Daj parę przykładów.
          Oczywiście wyłączamy WPR, jak zwykle. ;)
      • ewa12321 A ja jako obywatel sie nie zgadzam. 07.05.08, 20:50

        Jest sporo prawnikow, ktorzy wskazuja na problemy, jakie moga
        wyniknac z wprowadzenia traktatu.

        Ja osobiscie nie widze slusznosci w tym, ze Bruksela wlasnie
        nakazuje wpuszczac na rynek produkty transgenne. Nie gloduje, moge
        sie wyzywic tez tradycyjnie, wiec jakim prawem narzucany mi jest
        taki obowazek otwarcia rynku. Kiedys w spoleczenstwie dojdzie do
        sytuacji, kiedy calkiem swiadomie zacznie wybierac partie bardzo
        radykalne i cale marzenia o zjednoczeniu Europy prysna.

        I niech nikt nie pisze, ze jako przytomny konsument mam osobiscie
        prawo wyboru: nie jestem w stanie dotrzec do informacji, co w
        rzeczywistosci spozywam. Jest to rzecz niemozliwa.
        • Gość: majmonides Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. IP: *.magma-net.pl 07.05.08, 21:50
          "Ja osobiscie nie widze slusznosci w tym, ze Bruksela wlasnie
          nakazuje wpuszczac na rynek produkty transgenne"

          akurat bruksela zakazała wpuszczania takich produktów. Zatem
          pozostajemy białą plamą na mapie świata w ktorym produkty
          transgenne juz sie zadomowiły. Chodzi mi o takie kraje jak: USA,
          Meksyk, Brazylia, Argentyna, Chiny, Australia.

          "Kiedys w spoleczenstwie dojdzie do
          sytuacji, kiedy calkiem swiadomie zacznie wybierac partie bardzo
          radykalne i cale marzenia o zjednoczeniu Europy prysna"

          W razie wyboru partii "radykalnej" może się ona okazac:

          1. oportunistyczna - tak jak Jorg Heider w Austrii czyli będzie
          kończyc na groźbach i pohukiwaniach, ewentualnie na łamaniu prawa
          UE za co będzie karana finansowo. W koncu rząd zobaczy ze to do
          niczego nie prowadzi a ludzie sie znudzą demagogią.

          2. konsekwentna - wtedy:

          a) zaneguje dotychczasowe osiagniecia UE co bedzie oznaczało
          wystąpienie z UE i katastrofę dla gospodarki takiego kraju. Nowy
          rząd szybko zapewni powrót do UE

          b) nie będzie partycypowac w dalszej integracji, w przeciwienstwie
          do innych krajow działajacych w ramach tzw. wzmocnionej współpracy
          ustanowionej Traktatem lizbońskim. Obecnie obserwujemy takie
          zjawisko porównując Norwegię i Szwajcarie (niepełna wspolpraca
          gospodarcza w ramach EOG), Danię, Szwecję i Wlk. Brytanię (w
          zakresie integracji walutowej), Irlandię i Wlk. Brytanię (w
          zakresie zniesienia kontroli granicznych) do innych państw UE.
          Skutki takiej polityki? Panstwa nie korzystające w pełni z
          integracji po chłodnej kalkulacji strat i zysków przystąpią do
          grupy wzmozonej wspolpracy, np: Dunczycy za rok przyją euro a zatem
          i silnie zintegraowani z nimi Szwedzi.
          • Gość: Gosc987 Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. IP: *.pools.arcor-ip.net 07.05.08, 21:55
            Gość portalu: majmonides napisał(a):
            > akurat bruksela zakazała wpuszczania takich produktów. Zatem
            > pozostajemy białą plamą na mapie świata w ktorym produkty
            > transgenne juz sie zadomowiły. Chodzi mi o takie kraje jak: USA,
            > Meksyk, Brazylia, Argentyna, Chiny, Australia.

            Wyjaśnij mi wtedy, dlaczego te produkty są na europejskim rynku skoro jak
            twierdzisz "Bruksela zakazała"
            Wyjaśnij mi dlaczego robi się nacisk na rządy poszczególnych państw skoro jak
            twierdzisz "Bruksela zakazała"
            W końcu o co chodzi?
          • ewa12321 Nie jestes na biezaco, malo wiesz o innych. 08.05.08, 07:15
            Wlasnie Bruksela nakazala Austrii wczoraj zlikwidowanie zakazu
            wwozu transgennych produktow. Austria ma 20 dni na wykonanie
            rozkazu. To, ze inni te produkty stosuja, nie oznacza, ze trzeba je
            wmuszac wszystkim. Nie pije czystej wody, jezeli moge miec herbate.

            Haider nie ma juz nic do powiedzenia w FPÖ. Ale na jego miejscu sa
            teraz dwie partie z jego starej: stara FPÖ z dosc przekonywujacym
            Strache, oraz nowa BZÖ (tam, gdzie jest jeszcze Haider). Poparcie
            dla tez gloszonych przez Strache wzrasta, ale nie wypada do tego sie
            przyznawac. Wyniki na wyborach pokazuja jednak, ze sceptyczne wobec
            EU tezy znajduja poparcie.

            Pojawiaja sie jednak nowe, na razie niewielkie ugrupowania, ktore
            nie wymachuja bardzo radykalnymi parolami (jak np.: ukrocenie praw
            nieprzystosowanych obcokrajowcow, za czym powoli stoi coraz wieksza
            liczba ludnosci), ale spokojnie wskazuja na problemy, jakie wynikna
            dla Austrii po wprowadzeniu traktatu. Ludzie tak zdesperowanie
            faktem, ze demokratycznie wybrane rzady nie respektuja woli ludow,
            moga zaczac wybierac mniejsze dla siebie zlo, nawet jezeli to
            oznacza zerwanie z UE. Do tej pory panowalo przekonanie, ze
            Austrii doskonale sie wiodlo przed 1995 rokiem i dlaczego ma tak
            dalej nie byc. Faktem jest, ze mimo, ze zarabiam obecnie duzo
            wiecej, niz przed 13 laty, moja sila nabywcza bardzo spadla. Takie
            odczucie maja wszyscy. Wiekszosc przypisuje to UE, nawet, jezeli
            nie za wszystko jest ona winna.

            Wprowadzanie wspolnej waluty nie ma nic wspolnego z UE. Euro jest
            tez srodkiem platniczym w kilku krajach poza UE i ta nie moze temu
            zaradzic.

            Sytuacja Szwajcarii, ktora wybiera sobie te punkty, ktore jej
            pasuja, ale nie musi sie podporzadkowywac dyktatowi Brukseli, ma
            wielu zwolennikow w Austrii.

            • warmi2 Re: Nie jestes na biezaco, malo wiesz o innych. 08.05.08, 18:49
              " To, ze inni te produkty stosuja, nie oznacza, ze trzeba je
              wmuszac wszystkim. "

              Wymuszac ? Twoje rozumowanie jest troche pokrecone - to ty
              wymuszasz na innych zakaz uzywania owych produktow.
              • ewa12321 Re: Nie jestes na biezaco, malo wiesz o innych. 09.05.08, 18:52
                warmi2 napisał:

                > " To, ze inni te produkty stosuja, nie oznacza, ze trzeba je
                > wmuszac wszystkim. "
                >
                > Wymuszac ? Twoje rozumowanie jest troche pokrecone - to ty
                > wymuszasz na innych zakaz uzywania owych produktow.

                Moje rozumowanie nie jest pokrecone. W kraju, w ktorym mieszkam
                zdecydowana wiekszosc mieszkancow nie chce wprowadzania tutaj
                transgennej zywnosci. Jezeli inni chca, to prosze bardzo. Austria
                produkuje dosc, aby sie wyzywic konwencjonalnymi produktami, malo
                tego, przoduje w Europie pod wzgledem odsetku zywnosci produkowanego
                wedlug zasad bio. I te produkty sa bardzo chetnie kupowane przez
                inne kraje. Austria nie nadaza z produkcja.

                Ale jakim prawem Bruksela moze nakazac otworzyc tutejsze rynki
                zbytu dla produktow, ktorych tutejsze spoleczenstwo nie chce?
                Zawsze sie znajdzie ktos, kto to do kraju wprowadzi, mimo ze w
                sklepach transgennej zywnosci sie nie sprzeda. Pozniej juz
                wszystkie starania o konwencjonalna zywnosc sa nierealne. Przepisy
                sa surowe a metody badan dosc precyzyjne.


                • snajper55 Re: Nie jestes na biezaco, malo wiesz o innych. 10.05.08, 03:27
                  ewa12321 napisała:

                  > Moje rozumowanie nie jest pokrecone. W kraju, w ktorym mieszkam
                  > zdecydowana wiekszosc mieszkancow nie chce wprowadzania tutaj
                  > transgennej zywnosci. Jezeli inni chca, to prosze bardzo.

                  Jeśli nie chcą, to nie będą kupować, nie będą sprowadzać. Nikt ich do tego nie
                  zmusza. To chyba proste. Natomiast niedopuszczone jest stawianie sztucznych
                  barier i dyskryminowanie towarów z powodów transgeniczności. Niech klient
                  decyduje, co chce kupić.

                  S.
                • warmi2 Re: Nie jestes na biezaco, malo wiesz o innych. 11.05.08, 21:21
                  Jezeli w owym kraju wiekszosc spoleczenstwa zarzady aby np Zydzi nie
                  mieli prawa pracy czy swobod obywatelskich to wtedy co ?
        • warmi2 Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. 08.05.08, 18:47
          Jak chcesz byc ludytka to twoja sprawa .. inni byc moze nie maja
          religijno-idiotycznego podejscia do genetycznie modyfikowanych
          produktow ( ktore swoja droga ludzie jadali od stuleci - jak babcia
          czy dziadek sczepila jablonie to tez genetycznie je modyfikowala)
          • Gość: majmonides Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. IP: *.magma-net.pl 08.05.08, 21:50
            "Euro jest
            tez srodkiem platniczym w kilku krajach poza UE i ta nie moze temu
            zaradzic"

            Euro jest wyłącznie związane z UE. Poza UE zostało wprowadzone
            tylko w Watykanie ze wzgledu na miedzynarodowa norme zwyczajową
            (tj. ze Watykan kazdorazowo posluguje sie waluta taka jak Włochy)
            poprzez umowę UE-Watykan (podobnie San Marino, Monaco). Ponadto
            Czarnogóra, Andora i Kosowo wprowadziły jednostronnie euro pomimo
            sprzeciwu Komisji Europejskiej. Islandii odmówiono chociaz moze
            łatwo spełnic kryteria ERM II. Argumentowano ze waluta euro jest
            integralnie zwiazana z procesem integracji.

            A poza tym uwazam za niekonsekwentne zachowanie kiedy to suwerenne
            kompetencje panstwa dot. polityki monetarnej przenosi się na rzecz
            organu miedzynarodowego (EBC) a pozostałe aspekty integracji
            odsącza się od czci i przyzwoitości.
          • ewa12321 Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. 09.05.08, 19:04
            warmi2 napisał:

            > Jak chcesz byc ludytka to twoja sprawa .. inni byc moze nie maja
            > religijno-idiotycznego podejscia do genetycznie modyfikowanych
            > produktow ( ktore swoja droga ludzie jadali od stuleci - jak
            babcia
            > czy dziadek sczepila jablonie to tez genetycznie je modyfikowala)

            Mozesz miec swoje zdanie na kazdy temat i mozesz jesc to co mi sie
            podoba. To Twoja sprawa i mnie nic do tego.

            Obawy z transgenna zywnoscia nie maja nic wspolnego z religia wiec
            jakim prawem piszesz o religijno idiotycznym podejsciu do sprawy i
            mnie tym samym obrazasz? Tak moze rozumowac tylko maly Dyzio,
            ktory pojecia nie ma, na czym polegalo naturalne krzyzowanie
            organizmow, a co oznacza wprowadzanie na sile genow, na ktore natura
            sama nigdy by nie pozwolila. Moze Cie zaskoczy fakt, ze nie
            jestem religijnym zapatrzencem, tylko w tym kierunku dosc dobrze
            wyksztalconym fachowcem z wieloletnim doswiadczeniem. Jezeli
            poszukasz informacji na tematy o ktorych piszemy, to moze jednak Cie
            zastanowi fakt, ze biolodzy zaczynaja dostrzegac zmiany w biotopie,
            z ktorymi wczesniej nikt sie nie liczyl.

            Poza tym uwazam, ze mam prawo do wlasnego zdania. Tak prowadzona
            dyskusja, tak typowa dla duzej ilosci forumowiczow, jest ponizej
            mojego poziomu.
            • warmi2 Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. 11.05.08, 21:24
              Natura pozwala na wszystko ... bledy natury wymieraja cyklem
              naturalnym.
              Genetycznie modyfikowana zywnosc nie rozni sie niczym od tego co
              kiedy robili ludzie - jedyna roznica jest metoda .. kiedys ludzie
              robili owe krzyzowki metoda prob i bledow , teraz to robia po prostu
              wiedzac mniej wiecej co z tego wyjdzie.

              Czyli inaczej kiedys babcia wiedziala , ze jak choremu da sie A to
              jest szansa ze wyzdrowieje ale nie miala pojecia czemu.
              Teraz ludzie maja wieksze pojecie.
              • ewa12321 Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. 12.05.08, 11:24
                www.bmgfj.gv.at/cms/site/standard.html?channel=CH0810&doc=CMS1134457515326

                Poczytaj sobie najpierw o ryzyku, a potem porozmiawiamy, czy jednak
                nie jest jednak jeszcze za wczesnie na takie zmiany w DNA nagle
                masowo wprowadzanych na rynek produktow. Nawet jezeli ich wysiew
                nie bedzie dopuszczony, trzeba sie t takowym liczyc. Na razie za
                malo wiemy o dlugoletnich efektach, patzy sie tylko na wyniki
                krotkotrwale.
                Nie inaczej bylo wprowadzenie paszy odzwierzecej do karmy
                roslinozernych. Bialko nie okazalo sie tylko bialkiem, BSE byc moze
                byloby do dzis nieznane, gdyby nie takie krotkowzroczne dzialania.
                • 1tomasz1 Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. 12.05.08, 16:54
                  Być może tak, ale z drugiej strony żywność byłaby tak droga, że przeciętnego
                  obywatela nie byłoby na nią stać.
                • warmi2 Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. 12.05.08, 18:07
                  Ryzyko zawsze jest.

                  Jak narazie przez ostatnie 20 lat nikt nie potrafil wykazac
                  jakichkolwiek skutkow ubocznych genetycznie modyfikowanej zywnosci.

                  Nie da sie prosto udowodnic , ze cos jest bezpieczne.Jedyny sposob
                  na udowodnienie, to brak dowodow , ze jest niebezpieczne...
                  • ewa12321 Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. 13.05.08, 07:18
                    Zgadza sie, ale jak problemy powstana, to przy niewielkim
                    rozprzestrzenieniu sie, mozna je jakos zwalczyc. Jak obejma duzy
                    obszar, to wtedy my bedziemy musieli sie dostosowac.

                    A nie udowodniono tez jednoznacznie, ze papierosy szkodza. Studia
                    przeprowadzana na zyczenie przemyslu tytoniowego potrafily wszystkie
                    zastrzezenia doprowadzic ad absurdum.
                    • warmi2 Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. 13.05.08, 19:30
                      Powszechnie wiadomo ze papierosy nie sa "zdrowe".

                      Z drugiej strony, palenie nie jest wyrokiem smierci jako , ze ludzie
                      reaguja w inny sposob.

                      Jezeli mowimy o absurdzie to raczej przeciwnicy palenia moga o to
                      byc oskarzeni jako , ze ich propaganda przedstawia nawet okazyjne
                      przebywanie w pomieszczeniu gdzie ktos pali jako wyrok smierci.
        • Gość: oscypek Re: A ja jako obywatel sie nie zgadzam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 23:38
          ewa12321 napisała:
          > Ja osobiscie nie widze slusznosci w tym, ze Bruksela wlasnie
          > nakazuje wpuszczac na rynek produkty transgenne. Nie gloduje, moge
          > sie wyzywic tez tradycyjnie, wiec jakim prawem narzucany mi jest
          > taki obowazek otwarcia rynku.

          To nie tobie jest narzucany "obowazek otwarcia rynku". To innym jest dawane prawo do kupowania produktów transgennych. Ty możesz się wciąż żywić tradycyjnie.

          > I niech nikt nie pisze, ze jako przytomny konsument mam osobiscie
          > prawo wyboru: nie jestem w stanie dotrzec do informacji, co w
          > rzeczywistosci spozywam. Jest to rzecz niemozliwa.

          No to o co Ci chodzi (chyba że zakłądasz, że dzięki Unii żywisz się tradycyjnie).

          Pozdrawiam
          Tradycyjny Oscypek (z bacówki z glazurą)
    • pisz_pan_na_berdyczow A Kaczory chwaliły się... 14.05.08, 15:51
      że zablokowały zapis o prymacie prawa unijnego...
      • hymenaios Re: A Kaczory chwaliły się... 15.05.08, 09:21
        pisz_pan_na_berdyczow napisał:

        > że zablokowały zapis o prymacie prawa unijnego...

        Bo zablokowały dopisując się do protkołu brytyjskiego robiąc z niego
        wspólny, polsko-brytyjski. Podstawowe wątpliwości dotyczące
        wyższości prawa unijnego wynikają z KPP.
        • snajper55 Re: A Kaczory chwaliły się... 16.05.08, 02:31
          hymenaios napisał:

          > Podstawowe wątpliwości dotyczące wyższości prawa unijnego wynikają z KPP.

          Wiesz skąd to jest cytat ?

          "Umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma
          pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową."

          S.
          • hymenaios Re: A Kaczory chwaliły się... 18.05.08, 17:56
            ART 91 pkt 2 polskiej konstytucji. I co?
            • snajper55 Re: A Kaczory chwaliły się... 19.05.08, 01:25
              hymenaios napisał:

              > ART 91 pkt 2 polskiej konstytucji. I co?

              To, że ta zasada jest zapisana w naszej Konstytucji i że prawo unijne nie jest
              żadnym wyjątkiem. KAŻDE prawo międzynarodowe ratyfikowane na podstawie ustawy ma
              większą moc od ustawy. Takie zasady ustaliliśmy dawno temu, bez związku z UE.

              S.
              • hymenaios Re: A Kaczory chwaliły się... 19.05.08, 09:01
                snajper55 napisał:

                > hymenaios napisał:
                >
                > > ART 91 pkt 2 polskiej konstytucji. I co?
                >
                > To, że ta zasada jest zapisana w naszej Konstytucji i że prawo
                unijne nie jest
                > żadnym wyjątkiem. KAŻDE prawo międzynarodowe ratyfikowane na
                podstawie ustawy m
                > a
                > większą moc od ustawy. Takie zasady ustaliliśmy dawno temu, bez
                związku z UE.

                Owszem, ale wątek jest o nadrzędności prawa unijnego nad konstytucją
                a nie nad zwykłą ustawą.
                • pisz_pan_na_berdyczow Re: A Kaczory chwaliły się... 03.06.08, 16:38
                  hymenaios napisał:
                  > Owszem, ale wątek jest o nadrzędności prawa unijnego nad
                  konstytucją
                  > a nie nad zwykłą ustawą.


                  A ta nadrzędność wynika z Deklaracji 17 do Kryptokonstytucji
                  Europejskiej (tzw. Traktatu Lizbońskiego) i zacytowanego przeze mnie
                  precedensowego wyroku Trybunału w Luksemburgu - Wyrok Europejskiego
                  Trybunału Sprawiedliwości 1970-12-17, C 11/70
                  Internationale Handelsgesellschaft mbH przeciwko Einfuhr- und
                  Vorratsstelle für Getreide und Futtermittel.
                  Ale fanów Kaczyńskiego nic nie przekona...

              • minister_finansow Re: A Kaczory chwaliły się... 10.06.08, 19:16
                Masz rację, ale czy przypadkiem te zasady nie były ustalane niejako "pod UE"? No
                bo w sumie Art. 90. był ewidentnie pod Unię Europejską, bo specjalnie zaznaczono
                tam, że możliwe jest "przekazanie kompetencji organów władzy państwowej w
                niektórych sprawach".
                • snajper55 Re: A Kaczory chwaliły się... 10.06.08, 20:56
                  minister_finansow napisał:

                  > Masz rację, ale czy przypadkiem te zasady nie były ustalane niejako "pod UE"? No
                  > bo w sumie Art. 90. był ewidentnie pod Unię Europejską, bo specjalnie zaznaczono
                  > tam, że możliwe jest "przekazanie kompetencji organów władzy państwowej w
                  > niektórych sprawach".

                  Artykuł 90 jest jedynie rozszerzeniem zakresy artykułu 89:

                  Art. 89. 1. Ratyfikacja przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej i jej
                  wypowiedzenie wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, jeżeli umowa dotyczy:
                  1) pokoju, sojuszy, układów politycznych lub układów wojskowych,
                  2) wolności, praw lub obowiązków obywatelskich określonych w Konstytucji,
                  3) członkostwa Rzeczypospolitej Polskiej w organizacji międzynarodowej,
                  4) znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym,
                  5) spraw uregulowanych w ustawie lub w których Konstytucja wymaga ustawy.

                  A ten akurat artykuł był wzorowany na Konstytucji Majowej, w której można
                  znaleźć następujący zapis:

                  Art. 52 (1) Umowy z innymi państwami: handlowe, celne, obciążające stale Skarb
                  Państwa, zawierające zobowiązania nałożenia nowych ciężarów na obywateli albo
                  powodujące zmianę granic Państwa - wymagają przed ratyfikacją zgody Izb
                  Ustawodawczych, wyrażonej w ustawie.
                  www.staff.amu.edu.pl/~wroblew/html/konst.html

                  Tak więc od zamierzchłych czasów mamy w konstytucji wydzieloną pewną grupę umów
                  międzynarodowych, których ratyfikacja wymaga przedtem uchwalenia ustawy (taką
                  czy inną większością).

                  Artykuł 91, dotyczy wszystkich umów międzynarodowych ratyfikowanych na podstawie
                  ustawy. Nie tylko tych z art. 90, ale i tych z art.89. Mówi on o wyższości tych
                  aktów prawnych nad zwykłymi ustawami uzupełniając w ten sposób pewną wątpliwość,
                  która istniała już od czasów Konstytucji Majowej.

                  O ile w artykule 90 można doszukiwać się śladu przygotowań do naszej akcesji (7
                  lat przed akcesją), to artykuł 91 ust. 2 jest logicznym uszeregowaniem ważności
                  obowiązujących aktów prawnych.

                  S.
    • Gość: Polak dczego takich jak Ty nie dopuszczas sie do gosu? IP: 79.97.115.* 17.05.08, 23:30
      poniewaz tacy jak Ty sa madrzy i potrafia czytac i wnioskowac... szkoda ze sprzedajemy nasza niepodleglosc a tych co to zrobi za jaja bym powiesil i oskarzyl o zdrade narodowa! tak wlasnie bedzie wygladala przyszlosc z traktatem... ktos cos ustali w Brukseli (czyt Niemcy) a my bez mrugniecia bedziemy to robili...
      a wtedy Tuska za jaja trzeba bedzie powiesic i innych zdrajcow z roznych partii!
    • xs550 Re: prawo UE ponad polską Konstytucją 25.05.08, 03:56
      Zdecydowanie uwazam, ze prawo unijne powinno stac ponad prawem krajowym. Europa musi zaciesniac integracje i budowac podstawy federacji ktora bedzie mowic wspolnym glosem i gwarantowac rowne prawa wszystkim jej obywatelom. Nie da sie tego osiagnac przez rozczlonkowanie i multiplikacje kompetencji.
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: prawo UE ponad polską Konstytucją 03.06.08, 16:42
        xs550 napisał:

        > Zdecydowanie uwazam, ze prawo unijne powinno stac ponad prawem
        krajowym. Europ
        > a musi zaciesniac integracje i budowac podstawy federacji ktora
        bedzie mowic ws
        > polnym glosem i gwarantowac rowne prawa wszystkim jej obywatelom.
        Nie da sie t
        > ego osiagnac przez rozczlonkowanie i multiplikacje kompetencji.

        nie zgadzam się stanowczo xs550, ale szanuję go za otwartość
        wypowiedzi. Natomiast wkurzają mnie ci, którzy robia ludziom wodę z
        mózgu...
        • rijselman12.0 Re: prawo UE ponad polską Konstytucją 10.06.08, 22:34
          Jednym zdaniem,idac za zachodnim modus vivendi,przejde na islam ?
      • warmi2 Re: prawo UE ponad polską Konstytucją 03.06.08, 18:16
        Zbytnia integracja bedzie zrodlem klopotow i konfliktow.

        Grecja jest zupelnie innym krajem niz Szwecja.

        Nawet w USA, gdzie roznia w zakresie kultury pomiedzy stanami jest
        znacznie mniejsza niz w Europie, stany maja mase swoich wlasnych
        praw a federalny prawo jest tylko ogolnym indexem najwazniejszych
        praw.
    • tees1 "Czy polska konstytucja jest jeszcze ważna?" - nie 11.06.08, 18:55
      Artykul "Czy polska konstytucja jest jeszcze ważna?":
      www.rp.pl/artykul/111309.html?print=tak

      w nim m.in.

      "według art. 8 Konstytucji RP: „Konstytucja jest najwyższym prawem
      Rzeczypospolitej Polskiej” (a nie prawo wspólnotowe"

      "Konstytucja RP jest w znacznej części martwa głównie przez
      zaniechanie jej respektowania przez władze publiczne."

      "Praktyka pokazuje ..., że wszystkie władze polskie stosują się nie
      do reguły art. 8 Konstytucji RP, lecz do zasady pierwszeństwa prawa
      wspólnotowego nakazanej przez ETS, coraz bardziej oddalając się od
      postanowień polskiej ustawy zasadniczej. Władze polskie mają już,
      zgodnie z zasadą „lojalności” we Wspólnocie, charakter wykonawczy
      wobec polityki i zadań unijnych."

      "W sytuacji faktycznej, niewyjaśnionej prawnie dwuwładzy w Polsce
      dwu różnych systemów normatywnych, w związku z treścią deklaracji nr
      17 dołączonej do traktatu z Lizbony, stawiam jako prawnik pytanie
      fundamentalne – która z zasad obowiązuje w Polsce po 1 maja 2004 r.:
      zasada nadrzędności Konstytucji RP czy „przypomniana” Polsce kolejny
      raz w traktacie z Lizbony zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego
      przed polską ustawą zasadniczą?
      Tę drugą zasadę unijną Sejm właśnie chce uznać umową z Lizbony, choć
      równocześnie polska konstytucja na to nie zezwala i ciągle przecież
      obowiązuje."

      I do powyzszego epilog:

      "USTAWA z dnia 1 kwietnia 2008 r.
      o ratyfikacji Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii
      Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską,
      sporządzonego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r.

      Art. 1.
      Wyraża się zgodę na dokonanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej
      Polskiej ratyfikacji Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii
      Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską,
      sporządzonego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r."
      orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/ustawy/280_u.htm

      Prezydent, podpisane ustawy:
      "Ustawa z dnia 1 kwietnia 2008 r. o ratyfikacji Traktatu z Lizbony
      zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający
      Wspólnotę Europejską, sporządzonego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007
      r. - podpisana 9 kwietnia 2008 r."
      www.prezydent.pl/x.node?id=16043136

      Wniosek - polska konstytucja obowiazuje tylko tam, gdzie nie
      decyduje prawo unijne.
      • snajper55 Re: "Czy polska konstytucja jest jeszcze ważna?" 11.06.08, 21:13
        tees1 napisał:

        > Artykul "Czy polska konstytucja jest jeszcze ważna?":

        Było. Zieee. Tu było:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=80675024&a=80730878

        A tu jest odpowiedź na te brednie z artykułu:

        www.rp.pl/artykul/112725.html

        Fragmenty:

        "Członkostwo w Unii Europejskiej nie zagraża polskiej konstytucji. Wszak przystąpienie do Unii i przekazanie na jej rzecz części kompetencji organów władzy państwowej dopuszcza nasza ustawa zasadnicza – pisze specjalista od prawa europejskiego."

        "Kuriozalny jest zarzut, że ETS „nie posiada legitymacji demokratycznych wyborów”. Wzywam autorkę do podania przykładu sądu konstytucyjnego lub sądu najwyższego, którego sędziowie pochodzą z demokratycznych wyborów."

        "Autorka roztacza apokaliptyczne wizje: „Trybunał swymi wyrokami sam pouchylał konstytucje państw członkowskich (…) Konstytucja RP jest w znacznej części martwa głównie przez zaniechanie jej respektowania przez władze publiczne. (…) Istnieje sytuacja istotnie zagrażająca i naruszająca podstawowe prawa obywateli polskich we wszystkich obszarach życia”. Tu czuję się bezbronny. Jak można polemizować z takimi tezami? Czy autorka potrafi zilustrować swoje stwierdzenia przykładami?"

        "Dokonywane przez prof. Pawłowicz ostre przeciwstawianie prawa wspólnotowego polskiej konstytucji nie znajduje uzasadnienia. Przecież to nie skądinąd, ale właśnie z konstytucji (art. 90) wynika dopuszczalność przystąpienia do Unii i przekazania na jej rzecz części kompetencji organów władzy państwowej. Przypuszczam, że autorka najchętniej ogłosiłaby, że art. 90 konstytucji jest niekonstytucyjny!"

        S.
        • tees1 lekarzu ... 12.06.08, 12:45
          Dzieki z ten drugi artykul. Autor obsobacza poprzednika, odmawia mu
          racji, nastepnie przyznaje mu racje i poucza o ... kulturze slowa.

          Wniosek z tego jest ten sam co zwykle nt. stosunkow
          miedzynarodowych. Liczy sie sila i determinacja, a nie zapis taki
          czy inny.

          • snajper55 Re: lekarzu ... 12.06.08, 14:08
            tees1 napisał:

            > Dzieki z ten drugi artykul. Autor obsobacza poprzednika, odmawia mu
            > racji, nastepnie przyznaje mu racje i poucza o ... kulturze slowa.

            No, z tym przyznawaniem racji to ja bym nie przesadzał. ;)

            > Wniosek z tego jest ten sam co zwykle nt. stosunkow
            > miedzynarodowych. Liczy sie sila i determinacja, a nie zapis taki
            > czy inny.

            Byle była to siła argumentów. Realnych argumentów. Nie takich, jaikich używali
            nasi przeciwnicy akcesji - o upadku rolnictwa, wymarciu Polaków, wykupie ziemi
            przez złych Niemców, przymusowej eutanazji czy zarażaniu homoseksualizmem. A
            determinacja zawsze chyba jest do osiągnięcia celu potrzebna.

            S.
    • pisz_pan_na_berdyczow Re: prawo UE ponad polską Konstytucją 17.06.08, 22:17
      O JEDNO BŁAGAM WSZYSTKICH - euroentuzjastów, eurorealistów i
      eurosceptyków...proszę, błagam...przestańcie mówić językiem
      Michnika, Rydzyka itp...mówcie własnym językiem...
      A więc czy wyrok ETS:
      "ważność przepisów wspólnotowych lub skutki, jakie wywołują one
      wewnątrz państwa członkowskiego, nie mogą być podważane przez zarzut
      niezgodności z prawami podstawowymi lub zasadami
      zawartymi w Konstytucji danego państwa."
      w związku z deklaracją do Traktatu Lizbońskiego stawia ustawodawstwo
      unijne ponad konstytucjami narodowymi?
      A w związku z tym - czy Kaczyńscy robia Polaków w ciula?
      Jeśli tak - to w jakim celu to robią?
    • human77 Re: prawo UE ponad polską Konstytucją 04.07.08, 18:37
      Prawo międzynarodowe i tak jest nadrzędne. Nie zastosowanie się do tego prawa
      grozi takimi sankcjami jak w stosunku do Iraku :) Buta i ambicja narodowa
      wówczas mieszają się z krwią i ziemią / piachem/ lepiej współpracować niż
      niszczyć własny kraj.
      • tees1 nadrzedna to jest sila 11.07.08, 15:50
        human77 napisał:

        > Prawo międzynarodowe i tak jest nadrzędne

        Prawo miedzynarodowe sluzy jedynie sile za listek figowy, o ile jest
        pod reka. To tzw prawo miedzynarodowe "dziala" jedynie na terenach
        roponosnych.
        • snajper55 Re: nadrzedna to jest sila 11.07.08, 16:13
          tees1 napisał:

          > Prawo miedzynarodowe sluzy jedynie sile za listek figowy, o ile jest
          > pod reka. To tzw prawo miedzynarodowe "dziala" jedynie na terenach
          > roponosnych.

          To u nas będzie działać (dość słabo) jedynie w okolicach Karlina.

          S.
    • Gość: a Re: prawo UE ponad polską Konstytucją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 23:01
      WYROK
      TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO

      z dnia 11 maja 2005 r.

      sygn. akt K 18/04

      (Dz. U. z dnia 17 maja 2005 r.)
      • tees1 Re: prawo UE ponad polską Konstytucją 21.08.08, 17:14
        Gość portalu: a napisał(a):

        > WYROK TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO
        > z dnia 11 maja 2005 r.>
        > sygn. akt K 18/04

        www.trybunal.gov.pl/OTK/teksty/otkpdf/2005/K_18_04.pdf

        Trybunal zawyrokowal:

        [...]
        W świetle prawa międzynarodowego należy uznać, że zawieranie umów
        międzynarodowych przez Rzeczpospolitą Polską oraz przystępowanie do
        organizacji międzynarodowych (art. 90 Konstytucji), co do zasady,
        nie może być uważane za naruszenie suwerenności państwa polskiego.
        [...]
        Ze względu na okoliczność, iż żaden akt normatywny nie określa Unii
        Europejskiej jako organizacji ponadnarodowej, a konstytucyjne
        pojęcie organizacji międzynarodowej obejmuje różnego rodzaju
        organizacje, nie może budzić wątpliwości objęcie zakresem
        przedmiotowym organizacji, o których mowa w art. 90 ust. 1
        Konstytucji, także Unii Europejskiej oraz Wspólnot Europejskich.
        [...]

        Miejmy nadzieje, ze taki wyrok to nie jest jedna z pomylek sadowych,
        ktorych tak boja sie np. przeciwnicy kary smierci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka