Gość: Dr.KrisK
IP: *.eng.fsu.edu
07.08.02, 19:46
Piwo piwem, ale jeżeli o mnie chodzi wole czasem wychłeptać cos gorszego w
jakimś miłym, sympatycznym miejscu, niż raczyć się dobrym piwem w ponurej
spelunie pełnej wielbicieli piwa Królewskie (przepraszam tych, którym owo
piffo smakuje, ale tak mi się kojarzy - to wpływ reklam..).
Na początek kilka moich typów, może nieaktualnych, bo sprzed kilku lat, ale
zawsze... Aha, nazwy pubów może niedokładne, ta pamięć zmącona!
- w Poznaniu Dubliner, w podziemiach Zamku. Stylowy wystrój sali, Guinness,
Kilkenny oraz Cashels. Także Lech (szkoda, bo niedobry). Duży wybór whisky.
Niezła obsługa i klientela: blisko Akademia Medyczna oraz Poznański Ośrodek
Nauki. Kiepska muzyka.
- też w Poznaniu London Pub (na rynku). Podobnie jak wyżej. Stylowo. Ale
mniej sympatycznie. Co wlazłem to siedziały jakies japiszony w garniturkach
od Bossa.
- w Krakowie: Pod Złota Pipą (na Floriańskiej). Tylko że strasznie drogo. W
Krakowie w okolicach Starego Miasta znalazłem kilka niezłych pubów, ale nie
pamiętam nazw. Ogólnie - jest gdzie pójść.
- w Zakopanem: na końcu Krupówek, w piwnicy domku sympatyczny pub. Oczywiście
nazwa wyleciała, ale ci co węszyli to wiedzą gdzie to. Piwa w wyborze, oraz
obsługa w porządku. Klientela bezpretensjonalna, czasem chyba można dostac po
mordzie, ale to ryzyko zawodowe.
Liczę, drodzy piwopijcy, na podpowiedź: gdzie iść, czy drogo, jakie piffa, i
jakie klimaty w danym pubie panują.
KrisK