Gość: Niech
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
22.08.02, 19:18
Dostalem! Spora flaszka libanskiego araku czeka na mnie. Jest z duzej
wytworni, ma wiec tylko 48%. Na miejscu mozna kupic produkty z malych (chyba
domowych) gorzelni, mocne jak mlot. Anyzowke powinno sie pic z woda - zmienia
kolor z przeroczystego na bialy. Mozna tez do araku wrzucic lodu - ten
rozpuszczajac sie powoli zmetnia kolor alkoholu - fajny widok. Ale ja lubie
to pic bez dodatkow - fajna jazda. Nie dosc, ze jest mocne to aromat anyzku
powala. Wzywam wszystkich milosnikow anyzowek do wymienienia sie
doswiadczeniami - gdzie piliscie, jak sie nazywalo, jak podano? A przede
wszystkim pytanie - GDZIE to mozna nabyc w Polsce?