13.04.04, 13:05
Cześć,
Mam 4,5 miesięcznego labradora. Zrobiłam mu zdjęcie bioder i okazało się, że
ma tendencje do dysplazji. Lekarz zaproponował operacje. Przecięcie miednicy
i wycięcie dwóch mięśni!!! Proszę o informację czy ktoś był w podobnej
sytuacji i czy poddał psa operacji (jak pies się czuł po operacji i czy nie
ma teraz problemów z biodrami). Proszę o pomoc, nie wiem co robić (a podobno
nie mam dużo czasu!).
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: monikaM Re: LABRADOR IP: 81.219.117.* 13.04.04, 13:22
      Mój pies miał taką operację w wieku 7 miesięcy. Pies się dobrze czuje,
      aczkolwiek ma chodzić na smyczy przynajmniej do 1,5 roku, póki nie przestanie
      mu się kościec krztałtować. Po samej operacji (ja mam psa strasznego histeryka)
      płakałam całą noc zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam poddając go tej
      operacji. Pies wybudził się z narkozy, chciał tylko się obrócić i wył z bólu,
      chociaż był na środkach przeciwbólowych. Mocz wstrzymywał od godziny przed 17
      (kiedy to miał operację) do następnego dnia rano godz. 11. Ogólnie gdy wspomnę
      co to był za stres..... bardzo to przeżywałam że pies tak cierpi. Naprawdę,
      płakałam nad nim i nie wiedziałam jak mu pomóc. Później przez kilka dni (może
      ok. 10) nie chodził normalnie tylko zrywał się z miejsca na miejsce, tak aby od
      razu położyć się, czy usiąść. Teraz po operacji stawia śmiesznie tylne
      kończyny, tak trochę na zewnątrz. Dostaje syropek, je specjalną karmę....
      Jedna rzecz - skonsultuj to jeszcze z innym weterynarzem, najlepiej mającym
      papiery na wykonywanie rentgena stawów pod kątem dysplazji- tak dla pewności.
      Weterynarze to naciągacze.
      • Gość: hanka Re: LABRADOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 14:05
        ostatnie zdanie super prawdziwe.

        weterynarze czuja kase jak nikt inny.

        wracajac do bioder: polecam klinike SGGW i dr Sterne
        h
      • sheraton35 Re: Labek i dysplazja 20.07.15, 00:14
        zgadzam się, że niestety wety to naciągacze
        ale byliśmy z naszą sunią na uniwersytecie w lublinie i faktycznie ta operacja załatwi sprawę dysplazji - to bardzo ważne piesek w wieku 5-8 lat będzie kulał a wtedy już komórki macierzyste ew. kalectwo, współczuję

        jeśli nie dopuścicie do dysplazji bęziecie musieli codziennie rano ważyć karmę swojemu pupilowi bo niestety laby gdy przytyją czeka ich kalectwo :(

    • Gość: BlueBerry Re: LABRADOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 14:27
      nie ma czegos takiego jak tendencje do dysplazji. dysplazja jest lub jej nie
      ma. jedyne co jest zmienne to stopien jej zaawansowania (wywichniecie stawow,
      zwapnienie kosci). bardzo wazne jest prawidlowo zrobione zdjecie rtg. blednie
      zrobione czasem moze bardzo powaznie zafalszowac cala sytuacje. dodatkowo
      proponuje konsultacje u przynajmniej jeszcze dwoch weterynarzy. i to wetow
      zajmujacych sie chirurgia i ortopedia u psow a nie wetow od zastrzykow i
      kleszczy.
      ja mam psa z ciezka dysplazja, ktory w wieku 5 miesiecy przeszedl operacje
      (pectinectomia), polegala ona na podcieciu miesni (bez ruszania miednicy).
      mojemu psu ta operacja bardzo pomoga (a byl w ciezkim stanie bo ledwo chodzil).
      ale wiem ze sa zarowno zwolennicy jak i przeciwnicy tego zabiegu. podobnie
      zreszta jak przy przecinaniu miednicy czyli zespoleniu spojenia lonowego.
      dlatego warto odwiedzic wiecej niz jednego lekarza.
      czasu rzeczywiscie nie masz duzo, wiec trzeba dosc mocno sie zaangazowac.
      na razie podaje link zebys mogla zaznajomic sie z tematem
      www.vetserwis.pl/dysplazja.html
      aha - jesli jestes z warszawy lub okolic to sluze namiarami na dobrych
      weterynarzy.
      • betbet Re: LABRADOR 13.04.04, 14:43
        Dzięki za zainteresowanie...
        Tak jestem z Wawy i jesli znasz dobrych lekarzy to podaj mi namiar...
        Na razie umówiłam się z dr Degurską ortopedą z kliniki SGGW nie wiem czy to
        dobry lekarz czy nie!!!...
        Mój piesek nie ma problemów z chodzeniem, przeciwnie biega i jest bardzo
        żywiołowy, odkąd lekarz zalecił ograniczenie ruchu cierpimy oboje strasznie...
        Zdjęcie zrobiłam bo lekarz zasugerował, że to dobry pomysł ponieważ w młodym
        wieku można coś poradzić na tę całą okropną dysplazje...
        Jeszcze raz bardzo dziękuję za wszelką pomoc...
        ps. wszystkie te strony internetowe przeszperałam już dawno...
        • Gość: monikaM Re: LABRADOR IP: 81.219.117.* 13.04.04, 14:50
          > Mój piesek nie ma problemów z chodzeniem, przeciwnie biega i jest bardzo
          > żywiołowy, odkąd lekarz zalecił ograniczenie ruchu cierpimy oboje strasznie...

          A mój pies siadał krzywo i właściwie jeśli chodzi o inne niedogodności - to
          tyle. Na zdjęciu jednak ewidentnie było widać że panewki kości udowych są
          starte (prawie że w niektórych miejscach kanciaste).
        • Gość: namiar Re: LABRADOR IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.04.04, 19:42
          moj pies byl i jest leczony (3 operacje) w Klinice Malych Zwierzat Wawer u
          Adama Janickiego (tel 812 0073). to prawdziwy fachowiec. naprawde polecam.
          dodatkowo konsultowalam sie w klinice na Rozanej u dr. ratajskiej (chyba) (tel.
          845 01 96 - oni tam maja po specjalizacjach, wiec trzeba pytac o ortopede).

          jesli twoj pies nie ma problemow z chodzzeniem to znaczy ze dysplazja nie jest
          powazna. na razie. ograniczenie ruchu jak najbardziej, zreszta czy bedzie
          operacja czy nie i tak was to czeka. pies z dysplazja to pies specjalnej
          troski. na diecie (by nie wazyl za duzo), na specjalnym jedzeniu (by mial
          odpowiednia ilosc wapnia), z cala masa nakazow i zakazow (nie wolno hasac,
          skakac, przemeczac sie, unikac sliskich powierzchni). wiem ze brzmi to srednio,
          szczegolnie jak pies jest mlody, ale tak bedzie. ja wszytsko to przerabialam.
          tak czy inaczej polecam wizyte w Wawrze (mimo ze nie jest tam tanio)
          pozdrawiam i zycze powodzenia.
          daj znak jak beda podjete decyzje
          • Gość: monikaM Re: LABRADOR IP: 81.219.117.* 14.04.04, 07:53
            Tak, ale ja wcześniej pisałam, że mój pies już jest po podcięciu mięśni.
            Stosuję się do wszystkiego o czym piszesz, też oczywiście się interesowałam co
            wolno a czego nie. Piesek jest wręcz chudy, ale je tyle ile sam chce - niewiele
            jak na tej wielkości psa.
            Natomiast oczywiście wszyscy czekamy co nam napisze betbet po wizycie u
            weterynarza, który będzie mógł wyrazić sąd bardziej wiarygodny. Betbet
            odpowiedz nam szybko jak tam twój piesek. Powodzenia!
      • Gość: monikaM Re: LABRADOR IP: 81.219.117.* 13.04.04, 14:46
        no właśnie, pomyłka z mojej strony, mój pies też miał podcięte mięśnie
        (przywodziciele zdaje się)- a nie wycięte.
        • betbet Re: LABRADOR 13.04.04, 15:03
          Mój piesek, nie ma startych panewek, główek czy czego tam... Tyle tylko że ma
          płytko osadzoną główkę w panewce...na razie nie ma startych kości ale lekarz
          powiedział, że na pewno tak się stanie jeśli nic z tym nie zrobię...
          Na razie ograniczyłam mu ruch i trzymam dietę, co by nie rósł tak szybko...ale
          jak mam powiedzieć szczeniakowi: Nie rośnij i nie biegaj...przecież tak nie
          można...strasznie mnie to wszystko męczy i spędza mi sen z powiek...
          czekam na waszą pomoc i sugestie!
          Dzięki
          • kachazebra Re: LABRADOR 13.04.04, 15:33
            Jak wpadłaś na to, że cos mu jest? i że to akurat dysplazja? Moje młode jak
            miało 4 m-ce zaczęło momentami popiskiwac o szczędzać łapkę(przód) i nieco
            kicał, ale dostał preparat na szybsze budowanie chrząstek i po dwóch tygodniach
            juz poruszał sie rewelacyjnie. Bałam sie, że to dysplazja, ale okazało się , ze
            to tylko bóle wzrostowe, bo rośnie akrutnie, dziś ma 5,5 m-ca i 30 kg. Trochę
            sie uspokoiłam w temacie dysplazji, ale dziś zaniepokoił mnie Twój post.
            • betbet Re: LABRADOR 13.04.04, 15:55
              Nie wpadłabym sama, ponieważ nic pieskowi nie dolega (również w tej chwili!!!),
              ale ponieważ labradory to jedna z ras narażonych na te schorzenie (ze względu
              na szybki wzrost i obciążenia genetyczne) lekarz mi zasugerował, żeby to
              sprawdzić robiąc rtg-fote bioder. No i pomierzył jakieś kąty i wyszło mu że ma
              za płytko osadzoną kość biodrową (tzn główke w panewce). Zaproponował operacje,
              która powinna oddalić ewentualną perspektywę zwyrodnienia stawów. Jutro mam
              konsultacje umówioną z innym lekarzem ortopedą, to powiem jak to wygląda.
              Pozdrawiam, nie bój się o swojego psiaka może twojemu nic nie jest...
              ps. ma 5,5 miesięca i 30 kg! orety mój ma 4,5 a waży tak miej więcej 16 kg...
              to się nazywa szybki wzrost...
              • kachazebra Re: LABRADOR 15.04.04, 15:32
                Tak... szybki wzrost...
                Karmiony eukanubą, wcale nie przekarmiany (wet tak stwierdziła). Kiedy miał 4,5
                m-ca ważył poniżej 20.
                Duży, dorodny, piekielnie silny samiec.
                Niszczyciel, zjadacz butów (tylko tych najlepszych), ogryzacz ścian i mebli.
            • Gość: monikaM Re: LABRADOR IP: 81.219.117.* 13.04.04, 15:55
              Czy to pytanie jest do mnie? Na wszelki wypadek odpowiem.
              Moja teściowa była z moim psem i córką na spacerze, i obca kobieta zwróciła
              uwagę, że piesek usiadł krzywo, i czy on tak zawsze i że prawdopodobnie ma coś
              ze stawami, lub przeziębił pęcherz. Teściowa mi to przekazała, i zaniepokojona
              udałam się do weterynarza aby zrobił zdjęcie RTG. Nie był to żaden uprawniony
              weterynarz niestety, z tym że na zdjęciu ewidentnie widać oprócz tego że
              panewki są za płytko osadzone w stawie, to te panewki są trochę kanciaste.
          • Gość: JR Re: LABRADOR IP: 212.180.158.* 13.04.04, 15:49
            Czytam te komentarze i słabo mi się robi... Pies czuje się dobrze, nic mu nie
            jest, ale koniecznie trzeba zrobić z niego kalekę, bo a nóż widelec zachoruje.
            Równie dobrze można by mu profilaktycznie zoperować parę innych części ciała,
            albo coś wyciąć bo przecież może dostać nowotworu, albo czymś się zarazić.
            Ludzie, trochę zdrowego rozsądku! Oczywiście że może zachorować, ale dopóki
            nic takiego się nie dzieje to po co szczeniaka katować. Każda ingerencja
            chirurgiczna tak w przypadku zwierzęcia jak i człowieka powinna być traktowana
            jak absolutna ostateczność, pamiętaj że zawsze mogą wystąpić komplikacje i
            dopiero wtedy będziesz miesz wyrzuty sumienia.
            Radzę się poważnie zastanowić przed położeniem psa na stole operacyjnym.
            • betbet Re: LABRADOR 13.04.04, 16:00
              Kiedy ja się właśnie zastanawiam...
              Mi też wydaje się to troche chore, ale chyba nie widziałaś psów które nie miały
              wykrytego tego schorzenia w odpowiednim momencie... to by ci się dopiero słabo
              zrobiło...
              Wtedy taka operacja polega na obcięciu całej główki kości...I to w wieku (w
              zależności od stopnia schorzenia) np już 5-7 lat.
              I to są kaleki, nie mogą chodzić i strasznie cierpią...
              Ja próbuje tylko znależć sposób aby mojego kochanego pupila to nie spotkało...
              Pozdrawiam
            • Gość: monikaM Re: LABRADOR IP: 81.219.117.* 13.04.04, 16:02
              To w tym przypadku nie masz racji. Podcięcie mięśni jest zabiegiem, który daje
              dobre rezultaty (powstrzymanie procesu chorobotwórczego) tylko do 6-7 miesiąca
              życia psa. Jest to zabieg najmniej ingerencyjny, i rekonwalescencja jest
              najbardziej znośna dla psa. Oczywiście diagnoza musi być właściwa, bo inaczej
              po co męczyć zdrowego psa.
              • Gość: monikaM Re: LABRADOR IP: 81.219.117.* 13.04.04, 16:13
                Na stronie vetserwis podają optymalny wiek psa dla wykonania tego zabiegu 12-
                mcy. Pewnie weterynarz chciał wymóc szybsze podjęcie decyzji.
                Każdy wochający zwojego zwierza właściciel chce jak najlepiej dla swojego
                psa... Operacja to wydatek także pieniężny i nikt tego nie robi dla własnego
                widzimisię. Jeśli weterynarz mówi, że można powstrzymać rozwój choroby, to co
                się dziwić że ludzi się decydują na taki zabieg. Szkoda tych piesków
                wszystkich. W późniejszym wieku psa metody przeciwdziałania chorobie są jeszcze
                bardziej drastyczne.
                • betbet Re: LABRADOR 13.04.04, 16:15
                  Dzięki za wsparcie...
            • zz_beatka Re: LABRADOR 14.04.04, 18:39
              Gość portalu: JR napisał(a):

              > Czytam te komentarze i słabo mi się robi... Pies czuje się dobrze, nic mu nie
              > jest, ale koniecznie trzeba zrobić z niego kalekę, bo a nóż widelec
              zachoruje.
              >
              > Równie dobrze można by mu profilaktycznie zoperować parę innych części ciała,
              > albo coś wyciąć bo przecież może dostać nowotworu, albo czymś się zarazić.
              > Ludzie, trochę zdrowego rozsądku! ...
              > Radzę się poważnie zastanowić przed położeniem psa na stole operacyjnym.

              wiesz co JR to mnie się słbo zrobiło gdy przeczytałam twój post, podobny
              problem miałam z córką takie same słowa które napisałeś w stosunku do psa
              słyszałam od rodziców innych dzieci;
              ale u ludzi też jest podobna wada zwana dysplazją niestety moje dziecko
              odziedziczyło po mnie ale leczenie które podjęłam spowodowało że córka chodzi
              normalnie. tego leczenia które ja stosowałam u dziecka u psów nie da się
              zastosować i jedyną formą powrotu do zdrowia jest operacja. im wcześniej
              przeprowadzona tym lepiej.
              myślę, że poprostu nie przemyślałeś swych słów albo masz zbyt małą wiedzę na
              ten temat
              pozdrawiam wiosennie
    • peggy Re: LABRADOR 14.04.04, 00:32
      betbet
      Jestem przerazona tym co piszesz. Masz prawdopodobnie zdrowego psa. RTG w tak
      mlodym wieku moze byc co najwyzej orientacyjny. W przypadku twojego psa nie
      wykazal dysplazji. Jestes z Wawy, w tym miescie jest dwoch lekarzy uprawnionych
      do odczytu zdjecia rtg. DR Narojek i dr Blenau. Oboje przyjmuja na SGGW. Wez to
      zdjecie i idz do ktoregos z nich. Jeszcze moze sie okazac, ze zdjecie jest zle
      zrobione, ale oni Ci powiedza. Radz sie profesjonalistow i nie rob nic na
      chybcika.

      pozdrawiam
      • betbet Re: LABRADOR 14.04.04, 12:00
        Masz racje.
        Właśnie wróciłam z Kliniki SGGW, lekarz ortopeda obejżał psa i zdjęcie i
        powiedział, że operacja nie będzie potrzebna!!!! Uff...
        Co za ulga, zdjęcie podobno jest troche źle zrobione,a ponieważ pies czuje się
        dobrze nie ma problemów z chodzeniem i innymi czynnościami to nie trzeba nic z
        tym robić! Ma tylko diete zaleconą i nie może skakać jak wariat.
        Nie wiem czy poprzedni lekarze chcieli mnie naciągnąć na nietanią operacje (ok
        800 zł), czy mimo dobrej chęci zabraklo im wiedzy...
        Nie będę się teraz nad tym zastanawiać, skonsultuje to może jeszcze z kimś...
        Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za zainteresowanie, jak będę miała zdjęcia to
        umieszcze je na forum...
        • Gość: BlueBerry Re: LABRADOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 12:19
          super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          wlasnie taka mialam nadzieje:)))
          czasem nieststy mozna pasc ofiara albo naciagacza albo niedouka.

          dla swietego spokoju naprawde polecam ci wizyte dodatkowa w Wawrze (namiary w
          poscie duzo wczesniej, podpisanym namiar). ja tam naprawde dowiedzialam sie
          wielu madrych rzeczy dotyczacych chowania psa, zywienia, dbania, stosowania
          dodatkowych preparatow (wapn, preparaty na sciegna i wiazania). moze jeszcze
          jedyne co warto zrobic to badania krwi na poziom wapna i forsforu oraz ich
          stosunek do siebie, zeby sprawdzic czy jest wszystko ok.

          pozdrawiam i bardzo sie ciesze:)
        • Gość: monikaM Re: LABRADOR IP: 81.219.117.* 14.04.04, 13:55
          Ależ się cieszę. :)))) wklej koniecznie zdjecia swojego psa :))) pozdrawiam
          • betbet Re: LABRADOR 14.04.04, 14:27
            UWAGA ZDJĘCIA "PIRATA":
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=11953900
            Pozdrawiam
    • Gość: Ania Re: LABRADOR IP: *.com 15.04.04, 10:07
      Cześć niewiem skąd jesteś ale pamiętaj że weterynarze to straszni naciągacze
      jeśli jesteś z Wrocławi bądz okloic to polecam boskiego pan dr Raka przyjmuje
      na ul Skarbowców w schronisku dla zwierząt jest ciepła istotą kochającą pieski
      i nie pozwala im robić krzywdy!!!Jeśli nie jesteś z Wrocławia skonsultuj się z
      innym lekarzem!!!pozdrawiam i łapka dla pieska od moich dwóch rozrabiaków Bunia
      i Lucky

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka