emilcia866
29.01.14, 11:52
Mój pies Tyson mieszaniec Amstafa skończy w kwietniu 10 lat. W listopadzie odkryłam na jego prawym boku (poniżej żeber) guza . Nie podobał mi się wiec pojechałam z nim do Kliniki Weterynaryjnej.
Pani Doktor zrobiła mu biopsję cienkoigłową. Za dwa dni zadzwoniła z wynikiem - mastocytoma.
Po szeregu badań (rtg, usg, morfologia - wszystko w porządku), Tyson został zakwalifikowany do zabiegu. 17 grudnia miał operację, do tego czasu guzów zrobiło się 3 i wszystkie zostały wycięte.
Wyniki rozpoznanie:
1:
- 1x guz z komórek tucznych stadium I
1+2:
- umiarkowane ropno-ziarniniakowe zapalenie mieszków wlosowych i okolomieszkowe z obecnoscia nuzenców.
Obecnie pies leczony jest na nużyce (zastrzyki, krople).
Mam pytanie, czy ktoś z Was zmagał się z guzem komórek tucznych u swojego pupila , bardzo mało można przeczytać na ten temat w internecie, czy często guzy wracają?
Martwię się o swojego psiaka, po operacji zaobserwowałam u niego dwa guzy, które same zniknęły (to raczej nie mastocytoma) teraz ma jednego, którego na razie obserwuje, jeśli nadal będzie pokaże go przy następnej wizycie.
Mam już lekkiego hopla, cały czas "macam" psa w poszukiwaniu nowych guzów.
Czy ktoś z Was zetknął się z tą chorobą? Jak wyglądało leczenie Waszych psiaków?