Dodaj do ulubionych

kocur "znaczy"

28.08.02, 05:32
Mam cztery samce w domu, wszystkie wykastrowane. Dwa z nich sa bardzo duze ,
ale po prostu DUZE a nie potwornie otyle. Maja jedzenie dostepne caly czas.
Jeden z tych kocurow "znaczy" od czasu do czasu. Chciala bym bardzo uslyszec
opinie eksperta na temat tego " znaczenia". Jak temu zaradzic? Najwyrazniej
kastracja nie jest gwarancja. Dlaczego jedne "znacza" a drugie nie?
Obserwuj wątek
    • m.zatycka Re: kocur 'znaczy' 28.08.02, 11:42
      Mam podobny problem. Mam kocurka (10 miesięcy, wykastrowany). Do tej pory był
      bardzo czysty, ale od dwóch tygodni załatwia mi się do łóżka. Robi to również
      do kuwety, ale conajmniej raz dziennie do łóżka. Podobno kot tak chce zwrócić
      na siebie uwagę, ale jak mam odkryć co mu dolega? Niestety nie pomagają
      specyfiki do psikania. Chciałam prosic o poradę eksperta.
      Pozdrawiam
    • maciej.miklusz Re: kocur 'znaczy' 29.08.02, 15:32
      Kastracja niestety nie jest gwarancją "nauczenia" kota czystości, jest ona
      gwarancją pozbawienia kota zachowań związanych z jego płciowością.
      Wypróżnienia i mikcje u kotów są rzeczą szalenie indywidualną może twojemy kotu
      przeszkadza obecność odchodów pozostałych kocurów w kuwecie a może załatwiając
      się nie tam gdzie należy chce przed czymś zaprotestować lub coś zamenifestować.
      • kluba11 Re: kocur 'znaczy' 05.09.02, 22:09
        maciej.miklusz napisał:

        > Kastracja niestety nie jest gwarancją "nauczenia" kota czystości, jest ona
        > gwarancją pozbawienia kota zachowań związanych z jego płciowością.
        > Wypróżnienia i mikcje u kotów są rzeczą szalenie indywidualną może twojemy
        kotu
        >
        > przeszkadza obecność odchodów pozostałych kocurów w kuwecie a może
        załatwiając
        > się nie tam gdzie należy chce przed czymś zaprotestować lub coś
        zamenifestować.
        >

        Nie wiem , dlaczego moje nowe watki sie nie pojawiaja, nie sa przyjmowane,
        wiec dopisuje tutaj. Nie rozumien pierwszego zdania z powyzszej wypowiedzi

        Kastracja niestety nie jest gwarancją "nauczenia" kota czystości, jest ona
        > gwarancją pozbawienia kota zachowań związanych z jego płciowością.

        Jesli kot po prostu sika na podloge lub na poduszke, to jedna sprawa, ale
        jesli " znaczy", zadzierajac ogon do gory i " pstrykajac" na dosyc duza
        WYSOKOSC (!) to sa chyba dwa osobne problemy. Czy " znaczenie" w ten sposob
        nie jest zachowaniem kota zwiazanym z jego plciowoscia ? Jak to wytlumaczyc?
        • jul-kot Re: kocur 'znaczy' 07.09.02, 03:30
          Cześć Kluba!
          Twoje ostatnie pytanie zwróciło mi uwagę na coś, co przegapiłem w naszych
          poprzednich rozmowach.Wszystkie moje koty znaczą! Zarówno własne kocury, jak i
          koty „przechodnie” znaczą w różny sposób, tyle, że nie obsikują. To jest kocia
          natura, instynkt, którego kastracja nie likwiduje. Wszystkie meble, sprzęty,
          każdy nowy przedmiot, a nawet osoby w mieszkaniu są znaczone – zwykle przez
          pocieranie pyszczkiem, bokiem, tyłem, drapanie pazurami, a czasem też
          i „obsikiwanie” bez sikania. Kocur wchodzący do pomieszczenia często znaczy w
          ten sposób pierwszy z brzegu mebel. Ustawia się tyłem, podnosi ogon i trzęsie,
          jak gdyby sikał. Widać w normalnych warunkach to im wystarcza. Mnie też znaczą –
          pyszczkami znaczą mi ręce, liżą, drapią kapcie na nogach lub na nich siadają.
          Myślę, że Twój Myci ma jakieś poważne problemy, może czuje się niedopieszczony,
          może dolegają mu niedoleczone uszy i to może być powodem tego „silniejszego”
          zaznaczania swojego istnienia.
          Serdecznie pozdrawiam, Juliusz.
          • kluba11 Re: kocur 'znaczy' 07.09.02, 04:09
            jul-kot napisał:

            > Cześć Kluba!
            > Twoje ostatnie pytanie zwróciło mi uwagę na coś, co przegapiłem w naszych
            > poprzednich rozmowach.Wszystkie moje koty znaczą! Zarówno własne kocury, jak
            i
            > koty „przechodnie” znaczą w różny sposób, tyle, że nie obsikują. To
            > jest kocia
            > natura, instynkt, którego kastracja nie likwiduje. Wszystkie meble, sprzęty,
            > każdy nowy przedmiot, a nawet osoby w mieszkaniu są znaczone – zwykle prz
            > ez
            > pocieranie pyszczkiem, bokiem, tyłem, drapanie pazurami, a czasem też
            > i „obsikiwanie” bez sikania. Kocur wchodzący do pomieszczenia częst
            > o znaczy w
            > ten sposób pierwszy z brzegu mebel. Ustawia się tyłem, podnosi ogon i
            trzęsie,
            > jak gdyby sikał. Widać w normalnych warunkach to im wystarcza. Mnie też
            znaczą
            > –
            > pyszczkami znaczą mi ręce, liżą, drapią kapcie na nogach lub na nich
            siadają.
            > Myślę, że Twój Myci ma jakieś poważne problemy, może czuje się
            niedopieszczony,
            >
            > może dolegają mu niedoleczone uszy i to może być powodem tego „silniejsze
            > go”
            > zaznaczania swojego istnienia.
            > Serdecznie pozdrawiam, Juliusz.
            Dobrze, ale dlaczego tylko on ma " amunicje"??? Sprawdz poczte !! :-))))
            • kluba11 Re: kocur 'znaczy' 11.09.02, 01:39
              Powracam jeszcze raz do sprawy , bo w dalszym ciagu nie rozumiem . "Kot
              znaczy" !! Wiem, ze kot zostawia swoj "znak' ocierajac sie o meble, dlonie,
              nogi itp.- to jest jedna sprawa. Kot sika normalnie, przykucajac na recznik w
              lazience, na lozko, za biurko - to druga sprawa. Ale moj zadziera ogon do gory
              i wcale nie sika na dol, strzela na wysokosc ok jednego metra do gory!! Talent
              czy problem ?????? Normalnie, w kuwecie przykuca i juz !!(podgladalam !!)
              Widzialam na filmach podobne zachowanie u "duzych kotow" , dzikich jak lwy czy
              lamparty, znaczacych swoje terytorjum w dziczy np. skaly czy drzewa. Czy to
              tylko inne sikanie czy cos zupelnie innego? Wiem, ze zadawalam juz na ten
              temat poprzednio pytania ale wlasnie dlaczego inne koty tylko "trzepia ogonem"
              bez ladunku a Myci ma takie osiagniecia? Nie jestem uparta jedynie
              dociekliwa ! :-))))))) Pozdrawiam !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka