katnape
09.09.06, 00:59
Alfek odszedł w sierpniu. Był psem z harakterkiem, zawsze niezależny.
Pozwałał się głaskać tylko wtedy kiedy wiedział, że dostanie w zamian za to
coś do jedzenia :)
Miał 16 lat od 5 miał raka. Przeszedł operację ale pojawiły się przerzuty.
Lekarz stwerdził, żelepiej dać mu godnie umrzeć w domu, niż przeprowadzać
kolejną operację która może nic nie poóc i przyspożyć mu cierpień.
Miesiąc temu, nagle wbiegł na ulicę.
Nigdy wcześniej się od nas nie oddalał...
Był psem wychowanym w mieście, nigdy sam nie wychodził na ulicę...
Tego dnia było inaczej.
Nie dopilnowaliśmy go czy może czuł co się z nim dzieje.
Wiedział, że koniec bliski i sam zadecydował???
Zawsze niezależny