Dodaj do ulubionych

guz u starego psa

23.11.06, 11:52
przepraszam, ze sie powtarzam,
znów wracam do tematu starszego pieska z dużym guzem z boku

lekarz zdiagnozowal, ze to jednak guz-nowotwór (choc nie wiem czy mógł tak na
szybko stwierdzic, że to nie tłuszczak tylko nowotwór?)
i wystarczy zrobić ciach
no i to mnie troche przeraża, guz jest co prawda wystajacy na skórze z boku
(czy aby tylko na skorze?), wiec tak jakby nie dotyczyl organów wew.,
wyczytalam juz z innych watkow, ze biopsji raczej sie wczesniej nie
przeprowadza, bo wymaga to dodatkowej narkozy, tylko bada po fakcie (po
wycieciu)

ale czy faktycznie taki zabieg to ciach?

jaka bylaby roznica w postepowaniu przy tluszczaku i raku, domyslam sie, ze
na 1-szy rzut oka lekarz nie stwierdzi czy zlosliwy czy nie?

wiem, ze o to wszystko spytam samego lekarza, ale moze przyda mi sie
dodatkowa opinia, szczegolnie o ryzyku
Obserwuj wątek
    • melody_n tłuszczak to tez jednak nazwa nowotworu, n/t 23.11.06, 12:13
    • avasawaszkiewicz Re: guz u starego psa 23.11.06, 20:17
      Choć lekarze nie mają mikroskopów w oczach - bo jedynie badanie
      histopatologiczne może orzec, że owa narośl jest guzem i jakim - jeśli
      nowotowrowym to czy złośliwym czy też łągodnym - to jest wiele cech mówiących i
      wskazujących na charakter guza. Tak jak już Ci chyba pisałam, nowotwory
      szczególnie złośliwe maja cechy, szybkiego wzrostu, nacieku itp. Znacznie też
      różnią się w usytuowaniu czy też konsystencji, ufiksowaniu co do tłuszczaków,
      ropni itp choć często zdarzają się pomyłki. Stąd też często od lekarzy
      usłyszymy diagnozę choćn ie pewną na 100% ale najczęściej się sprawdzającą,
      która mówi nowotwór - tłuszczak itp. Są też miejsca predelekcyjne do
      występowania pewnych guzów i lekarze już o nich wiedzą.
      Co do tego, którkiego "ciach" to nie byłabym tego tak pewna. Jeśli lekarz
      przewiduje, że ów guz jest nowotworem powinno się wykonać dodatkowe badania
      kontrolne miedzy innymi zdjęcie rentgenowskie klatki piersiowej aby zbadać czy
      psiak nie ma czasem przerzutów do płuc. To, że sam guz nie łączy się z
      narządami wewnętrzyni nie oznacza, że nie dał przerzutów, czy też, że ich nie
      da. Przydały by się również wyniki krwi - o ile pamiętam ten psiak nie jest
      świerzej daty?
      Ponadto trzeba wiedzieć, że każda narkoza niesie za sobą ryzyko no i, że po
      operacji trzeba się psiakiem zajmować. Nigdy więc nie ma od takiego "ciach"
      nawet przy najprostszych operacjach.
      Co do tej biopsji - to za granicą gdzie ludzi mają więcej pieniędzy wykonuje
      się takie biopsje i mają one swoje uzasadnienie w niektórych przypadkach -
      rozstrzygających o dalszym postępowaniu. Choć ja sama uważam, że w tym
      przypadku nie ma to większego sensu. Czy tak czy siak w przypadku
      guza "trwałego" powinno się go usunąć gdyż nawet jesli jeszcze nie jest
      złośliwy zawsze może się uzłośliwić. Ponadto lepiej jest go usunąć wcześniej
      nie tylko ze względu na ewentualne przerzuty ale i jego wielkość co utrudnia
      zarówno usunięcie, ale powoduje większą ranę (czasem nawet brak jest skóry),
      większy ból, większe uszkodzenia tkanek jeśli wrośnie gdzieś dalej itp. Skoro
      więc i tak powinniśmy go usunąć po co znieczulać psiaka dwa razy - najlepiej
      raz a porządnie i wówczas wykonac badania histopatologiczne, poznać diagnozę i
      podjąć stosowne leczenie.
      Pozdrawiam - ava
      • melody_n Re: guz u starego psa 24.11.06, 13:14
        dziekuje za odp
        • melody_n Re: guz u starego psa 24.11.06, 13:25
          czy badanie krwi moze dac przeciwskazania do zabiegu/narkozy?

          moj pies mial narkoze czy tez usypianie chyba ze 4 razy i bez uprzednich badan
          krwi, np. raz gdy trzeba bylo szybko dzialac- od razu narkoza i na stoł

          miala 2 endoskopie przelyku/tchawicy pod narkoza (ale EKG przed), raz tylko
          prawdziwe kosultacje jak u czlowieka przed zabiegiem na SGGW, ale wtedy
          chorowala i brala antybiotyki od 6 mies


          • avasawaszkiewicz Re: guz u starego psa 27.11.06, 16:44
            Jeśli sytuacja jest nagła a operacja ratująca życie, czy nie cierpiąca zwłoki,
            nie czeka się na wyniki - bo nie ma czasu. Jeśli jednak operacja jest planowana
            i ma się sporo czasu na przygotowania dobrze jest przeprowadzić takie badania.
            Dotyczy to szczególnie psów starszych. Podobnie jest jeśli chodzi o inne
            zagadnienia. Wiadomo, że psy przed operacja nie powinny jeść. Nie oznacza to,
            że jeśli do lecznicy trafi najedzony pies w stanie krytycznym nikt mu nie
            pomoże. Oczywiście jeśli psiak jest w wyśmienitej kondycji i waściciel nie chce
            płacić nie wykonuje się ich - nie są one koniecznością.
            Wyniki badań mogą wskazać, że w jego organizmie dzieje się coś złego. To
            dodatkowo skazówka co do leczenia nawet po operacyjnego itp. - podobnie
            wykonuje się u ludzi.
            Co do metody opisanej w poście o jadzie tarantuli - to owszem są dość dobre
            wyniki choć jeszcze nie do końca sprawdzone - niestety nie zawsze działają.
            Onkolodzy nie mają o nich jednak pomyslnych opinii. Jednak badacze odkryli, że
            jad Tarantuli może mieć korzystne działanie dla niektórych pacjentów z
            nowotworami. Związek chemiczny wyizolowany z jadu specjalnego gatunku taranuli
            ma wpływ na mechanizmy leżące u podstaw procesu wzrostu nowotworów oraz
            niebezpiecznych zaburzeń rytmu serca. Warto jest spróbować choć czasami szanse
            powodzeni przy stosowaniu tego leku są mikre.
            Pozdrawiam - ava
    • jolanta73 Re: guz u starego psa 24.11.06, 18:08
      cześć mam bokserkę 8 letnią, która miała tłuszczaki. one nie były przyrośnięte do skóry . zrobiłam jej dwa!!!!! zastrzyki po 25zł z tarantuli i guzy 2,5cm znikły. może warto spróbowć? mi lekarz powiedział, ze trzeba to wyciąć ale po co męczyć psa.
      pozdrawiam jola
      • melody_n jeszcze to przemysle 27.11.06, 17:00
        mam jakies zle przeczucia, wiec zaczelam brac pod uwage narkoze wziewna w
        innej lecznicy, i dokladniejsze badania przed

        RTG nie ma w okolicy, a piesek chyba do tej pory nie byl u lekarza i moze to
        byc szokiem, a logistyka mnie przerasta

        • avasawaszkiewicz Re: jeszcze to przemysle 27.11.06, 17:47
          Bardzo słusznie. Uważa się, że narkoza wziewna jest w tej chwili
          najbezpieczniejsza. Byłaby więc najlepszym wyjściem z sytuacji.
          Nic się nie stresuj. Tutaj decyzja nie musi być nagła.
          Jesteśmy z Toba i służymy radą.
          3maj się, pozdrawiam - ava
          • melody_n juz po 01.12.06, 10:46
            guz zostal wyciety wczoraj, lekarze zastosowali zwykla narkoze (no coz nie bylo
            mnie przy tym, chyba wiedzieli co robia),okazalo sie, ze guz byl b unaczyniony
            (duzo krwawil) i sa niestety podejrzenia, ze zlosliwy

            za 10 dni zdjecie szwow (szew jest dlugi, przez te przylegajace naczynia chyba)

            biopsja nie bedzie robiona, bo i po co, nie ma mozliwosci zorganizowania psu
            naswietlen

            pies byl do tej pory w dobrej formie, duzo biegal samopas po okolicy, nie
            sprawial wrazenia cierpiacego, taki radosny staruszek
            jak to moze teraz wygladac, jezeli sa takie podejrzenia o zlosliwosci guza?
            czy zaczna pojawiac sie kolejne? mam nadzieje, ze nie nastapi to zbyt szybko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka