27.01.07, 10:06
Moja 11-letnia suczka będzie miała w przyszłym tygodniu zabieg wycięcia
listwy mlecznej z powodu gruczolaków. Podobny zabieg przeszła około pół roku
temu i neistety gruczolaki wróciły. Podejrzewam,że pomimo dobrej renomy
lekarza,który zabieg wykonywał nie zrobił on tego dobrze, ponieważ wyciął
tylko część listwy ze zmianami zamiast całej. Podobnie jak poprzednim razem
teraz też pojawił się stan zapalny w okolicach guzków, z których następuje
wyciek. Suczka nie była wysterylizowana i wiem teraz, że był to duży błąd
jednak mieszkam w małym miasteczku i kiedy wzięłam ją jako szczeniaka żaden z
weterynarzy w moim mieście nie wspomniał o tym ,że zabieg ten byłby wskazany.
W związku z tym mam pytanie. Czy fakt, iż gruczolaki znów się pojawiły
wskazuje, że rak jest prawdopodobnie złośliwy?Suczka przed zabiegiem będzie
miała oczywiście wykonane odpowiednie badania,ale ja już teraz potwornie się
denerwuję. Czy jest szansa, że to nie jest rak złośliwy?
Obserwuj wątek
    • captiva Re: gruczolak 27.01.07, 15:54
      Ponawiam moje pytanie.Bardzo zależy mi na odpowiedzi
    • avasawaszkiewicz Re: gruczolak 27.01.07, 16:10
      "Podobny zabieg przeszła około pół roku temu i neistety gruczolaki wróciły."
      Które dokładnie sutki zotsały wycięte przez chirurga??? Czy zmiany pojawiły się
      w tych samych miejscach - gdzie już nie ma sutków czy też w sutkach pod drugiej
      stronie czy też wyżej badź niżej??? Kiedy Twoja suczka miała ostatni raz
      cieczkę??? W jak szybkim czasie nowe guzki wyrosły???
      "Podobnie jak poprzednim razem teraz też pojawił się stan zapalny w okolicach
      guzków, z których następuje wyciek." Czy to czasem nie jest urojona ciąża???
      Jakiego chrakteru jest ta wydzielina wyciekająca z sutków - jakiej barwy keidy
      wycieka, czy sączy siecały czas, czy podczas badania??? Czy suka interesuje się
      gruczołami, czy one są bolesne, daje sie do nich dotykać??? Czy stosujecie
      jakieś antybiotyki, jeśli tak to jakie???? Czy robicie jakieś okłady na sutki???
      "Czy fakt, iż gruczolaki znów się pojawiły wskazuje, że rak jest prawdopodobnie
      złośliwy?" przede wszystkim najpierw należy wykonać nie tylko badanie krwi ale
      równiez rtg klatki piersiowej o czym napewno już wiesz. Jeśli okaże sie,że
      płuca są czyste i brak jest tam przerzutów operacja bedzie mogła być wykonana.
      Co do wyników czy to nowotwór i jakiego rodzaju poczekać będziesz musiała do
      wyników badania histopatologicznegu guzów po ich wycięciu (na wynik czeka sie
      około 2tygodnie).
      NIe zawsze trzeba wycinać całąlistwę. Wsyztsko zalezy od zmian i od
      rozmieszczenia guzkó. Sutki sa jednak podporządkowane swoim węzłom chłonnym
      pierwsze 3 pachowemu pozostałe dwa pachwinowemu. Jeśli wiec nie usuwa się całej
      listwy usuwa sieje takimi parami. Nie usówa się też jeśli nie ma takiej
      potrzeby całej listy bo jest to ogormna rana i ogromny ból dla psiaka.
      Czekam na odpowiedź na moje pytania - ava
      • captiva Re: gruczolak 27.01.07, 17:49
        Wycięte zostały dwa górne sutki po prawej stronie patrząc od strony głowy
        psa.Zmiany pojawiły się po tej samej stronie, gdzie już nie ma sutków tylko
        niżej pomiędzy tymi sutkami które zostały. Nowe guzki wyrosły zaraz po cieczce
        (cieczka skończyła się krótko po nowym roku). Dwa tygodnie po cieczce zrobiły
        jej się właśnie te cieknące guzki (są przezroczyste, wypełnione płynem).
        Wydzielina jest krwista. Po wizycie u weterynarza w moim miasteczku on jej to
        dosyć mocno nacisnął i zrobił się z tego taki jakby czubek wypełniony
        wydzieliną, z którego ona właśnie wycieka.Obecnie wycieka cały czas, dzieje się
        tak od momentu badania.W związku z tym suni nosi opatrunek. Dwa razy byłam z
        nią na zastrzyku przeciwzapalnym. Weterynarz kazał też dezynfekować ranę
        jodyną. Suni to nie boli, pozwala to dotykać.Sama się tym nie
        interesuje.Zachowuje się jak zwykle, ma apetyt, chętnie wychodzi na spacery.
        Zabieg mam umówiony na czwartek w klinice w Gdańsku, oczywiście poprzedzony
        będzie odpowiednimi badaniami. Dzwoniłam tam dzisiaj i powiedziałam jakie pies
        ma objawy,ale kazano mi się nie denerwować i przyjechać w czwartek. Mam jednak
        obawy czy pies może chodzić w takim stanie do czwartku. U mnie w mieście
        operować jej nie będę,bo tutaj nie robi się odpowiednich badań tylko z
        obojętnym wzruszeniem ramion kładzie się psa na stół, a dla mnie to nie ma
        sensu. Serdecznie dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź.
        • avasawaszkiewicz Re: gruczolak 28.01.07, 21:05
          No dobrze. Nic się więc nie denerwuj. Na ogół guzki powiększają swą objętość po
          lub w trakcie cieczki - dzieje się tak w wyniku działania hormonów. Do czwartku
          przemywaj proszę badź roztworem jodyny bądź też Rivanolem owe guzki. Dobrze by
          było aby sunia dostawała jednak antybiotyki również przed operacją aby
          zabezpieczyć ją przed ewentualnymi komplikacjami ale nie jest to konieczne -
          dostawać bedzie i tak napewno po operacji. Zadzwoń jednak jutro do lecznicy
          gdzie ma być przeprowadzona operacja i zapytaj czy ze zzwględu na owe cieknące,
          rozwalone guzki nie chcieli by wcześniej zacząć antybiotyko terapii a jeśli tak
          to o jaki antybiotyk masz poprosić u siebie w lecznicy.
          Pozdrawiam - 3mam kciuki za wszystko - ava
          • captiva Re: gruczolak 01.02.07, 19:26
            Chciałam ślicznie podziękować za rady w sprawie pieska. Psinka jest już po
            operacji.Wszystko poszło dobrze, badania wyszły super,serce jak dzwon,
            morfologia świetna,płuca czyste.Żadnych przerzutów. Następna listwa za około
            dwa miesiące. Teraz psinka leży i odpoczywa. Zachowuje się troszkę inaczej niż
            po ostatniej operacji. Jest mniej aktywna. Może to przez podróż.Operowałam ją w
            Gdańsku,a to jakieś 80 km od mojej mieściny.Nie żałuję jednak tej podróży,bo
            odkryłam świetnego weterynarza z sercem,ze wspaniałym podejściem do zwierząt,a
            sama przychodnia świetnie wyposażona, nowoczesna, pachnąca.Strzał w dziesiątkę.
            Mam tylko nadzieję, że jutro już moja psina odzyska swój normalny wigor.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka